fot. Maciej Kosycarz/KFP
Politechnika Gdańska, podobnie jak Uniwersytet Gdański, odnotowała wzrost chętnych do studiowania nie tylko na kierunkach zamawianych.
Na trójmiejskich uczelniach, na których wprowadzono kierunki zamawiane, miejsc już dawno brakuje. Choć druga tura rekrutacji trwa, szanse na jakiekolwiek studia dzienne są już niewielkie.
Kierunki zamawiane to odpowiedź Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na chroniczny brak na rynku pracy kadry inżynierskiej i absolwentów kierunków technicznych.
Atrakcyjne warunki studiowania, programy wyrównawcze, a zwłaszcza comiesięczne stypendia w wysokości 1 tys. zł - tym wabią absolwentów szkół średnich uczelnie. I to nie tylko techniczne, ale wszystkie, które biorą udział w programie realizacji kształcenia na tzw. kierunkach zamawianych, czyli tych, na które jest popyt na rynku pracy.
Politechnika Gdańska, która oferuje siedem takich kierunków, odnotowała znaczny wzrost zainteresowania nie tylko mało popularną dotychczas inżynierią materiałową czy ochroną środowiska w języku angielskim, ale także przyciągnęła chętnych na inne niezamawiane kierunki, jak geodezja i kartografia. O indeks tego ostatniego kierunku biło się w tym roku prawie 16 absolwentów.
- Zauważyliśmy wyraźny wzrost zainteresowania kierunkami technicznymi. Tegoroczna rekrutacja poszła nam o wiele lepiej niż w ubiegłym roku - przyznaje dr hab. inż. Michał Pilarczyk, prodziekan ds. studiów Wydziału Chemicznego. - O ile jeszcze w zeszłym roku były trudności z zapełnieniem miejsc na takich kierunkach, jak np. inżynieria materiałowa, w tym roku z rekrutacją nie było problemów - dodaje.
Na Politechnice Gdańskiej miejsc na kierunkach dziennych prawie już nie ma. Nieliczne są jeszcze tylko na wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej. Natomiast do 21 września trwa dodatkowa rekrutacja na studia niestacjonarne.
Także Uniwersytet Gdański realizuje program kształcenia na kierunkach zamawianych, takich jak: biotechnologia, chemia, fizyka, informatyka, matematyka i ochrona środowiska. - Ministerialny projekt stypendiów dla studentów tzw. kierunków zamawianych był znakomitym pomysłem i rzeczywiście, w stosunku do roku ubiegłego, liczba kandydatów na te kierunki wzrosła - mówi Beata Czechowska - Derkacz, rzecznik UG. - Zaplanowano przyznanie około 220 stypendiów (1000 zł miesięcznie brutto dla studenta). Otrzymają je najlepsi z listy rankingowej kierunków zamawianych - dodaje.
Także na uniwersytecie powoli kurczy się ilość wolnych miejsc. Druga tura rekrutacji potrwa jeszcze do końca września.
Pomimo braku zamawianych kierunków, znaczny wzrost kandydatów odnotowała też Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni. Podczas tegorocznej rekrutacji hitem okazał się kierunek bezpieczeństwo narodowe, które chce dziennie studiować ponad pół tysiąca chętnych. - Praktycznie każde województwo chce mieć teraz specjalistę od bezpieczeństwa narodowego - mówi komandor Adam Duczmal, szef biura rekrutacji. Rekrutacja trwa do końca miesiąca.
Nie ma już szans na studia dzienne na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym na kierunku farmacji, lekarskim czy lekarsko - dentystycznym, ani też na Wydziale Nauk o Zdrowiu. Pozostały tam jedynie ostatnie miejsca na studiach zaocznych.
Ilość miejsc kurczy się też na Akademii Morskiej w Gdyni. Rekrutacja na studia dzienne trwa jeszcze tylko na wydziale elektrycznym i mechanicznym.
Do połowy września trwa także rekrutacja na studia niestacjonarne na kierunkach Sport oraz Turystyka i Rekreacja na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. W tym roku największą popularnością cieszyły się takie kierunki, jak Fizjoterapia, Turystyka i Rekreacja, a także Wychowanie Fizyczne.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.