Wiadomości

stat

Wygoda, cena, a bezpieczeństwo dziecka. Fotelikowy problem z dojazdem na zajęcia dodatkowe

Taksówka, własny samochód, zamówiony autobus czy pieszy spacer? Sposobów na przetransportowanie dziecka na zajęcia dodatkowe jest mnóstwo. Pamiętajmy jednak, aby dokonując wyboru kierować się względami bezpieczeństwa.
Taksówka, własny samochód, zamówiony autobus czy pieszy spacer? Sposobów na przetransportowanie dziecka na zajęcia dodatkowe jest mnóstwo. Pamiętajmy jednak, aby dokonując wyboru kierować się względami bezpieczeństwa. fot. Fotolia/nullplus

Coraz więcej przedszkoli i szkół oferuje swoim podopiecznym zajęcia dodatkowe, jak np. basen czy jazda konna, odbywające się poza siedzibą placówki. O ile poszerzenie oferty edukacyjnej o takie pozycje rodzice uważają za znakomity pomysł, w sprawie sposobu dowożenia dzieci na zajęcia o konsensus już trudno. Jedni stawiają na pierwszym miejscu cenę, inni bezpieczeństwo, jeszcze inni na wygodę. Kto ma rację?



Na jaki środek transportu byś się zdecydował (a) posyłając dziecko na zajęcia dodatkowe poza siedzibę szkoły/przedszkola?

zawiózł(a)bym je osobiście, własnym samochodem

28%

taksówka wyposażona w fotelik

6%

taksówka, niekoniecznie z fotelikiem

6%

komunikacja miejska

13%

wynajęty przez szkołę autobus

34%

zasugerował(a)bym pójście pieszo

11%

nie wyraził(a)bym zgody na to, aby dziecko uczestniczyło w zajęciach poza siedzibą szkoły czy przedszkola

2%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 207
Dodatkowe zajęcia na basenie, lekcje jazdy konnej czy treningi hokeja to dla dzieci niewątpliwa atrakcja. Wiele takich zajęć odbywa się poza główną siedzibą szkoły czy przedszkola, dlatego trzeba dzieciom zorganizować transport. I tu pojawia się problem, ponieważ rodzice mają różne wyobrażenie na temat tego, jaki przejazd będzie dla ich dziecka najbardziej odpowiedni.

Tylko w foteliku!

Choć prawo dopuszcza możliwość przewożenia dzieci np. w taksówce bez fotelika, nie wszyscy rodzice godzą się na takie rozwiązanie.

- Dzieci od zeszłego tygodnia mają basen, na który jeżdżą taksówkami, przypięte jedynie standardowymi pasami dla dorosłych - żali się w jednej z facebookowych grup zatroskany ojciec. - Podstawowym powodem jest to, że jest to tanie rozwiązanie i chcieli go pozostali rodzice. Pani dyrektor, której zgłosiłem problem, nie zgadza się na dojazd komunikacją miejską - jest trudniejszy organizacyjnie, a rodzice wolą, żeby dzieci miały bezpośredni dojazd bez stania na przystankach itd. Spotkałem się też, niestety, z argumentami, że w taksówce można jeździć bez fotelika. Pani dyrektor wyraziła jednak wolę zmiany sposobu dowozu pod warunkiem wypracowania rozwiązania, które będzie porównywalne kosztowo (a taksówka wychodzi tanio bo do przejechania ma tylko 3 km) i zagwarantuje połączenie bezpośrednie. Grupa ma docelowo liczyć kilkanaście osób, w tym 2 opiekunki. Pani zaproponowała mi również, że moje dziecko może brać ze sobą podstawek/siedzisko (na co oczywiście się nie zgodzę). Przedszkole mieści się w Gdańsku. Dzieci są w wieku 4-6 lat.
Zdarzają się rodzice bardziej liberalni

Nie wszyscy rodzice podzielają jednak obawy autora postu i bez obaw posyłają swoje dzieci na dodatkowe zajęcia taksówką bez fotelika czy pieszo z opiekunem.

- Grupa mojego dziecka jeździ na basen taksówkami właśnie dlatego, że jest to opcja tania, a z racji tego, że w taksówce dzieci nie potrzebują fotelika, również wygodna - mówi Marta, mama czteroletniego Teosia, przedszkolaka z Moreny.
- Staramy się zawozić dzieci własnymi samochodami, a jeśli nie dla wszystkich maluchów starczy miejsca, pozostałe, pod opieką którejś z mam, dojeżdżają taksówką. W samochodach prywatnych dzieci korzystają z siedzisk, bo obliguje nas do tego prawo - mówi Magdalena, mama ucznia Szkoły Podstawowej nr 58 w Gdańsku. - Zdarza się jednak, że korzystamy z przysługujących nam przywilejów, tzn. zgodnie z prawem wozimy dziecko w środku, na tylnym siedzeniu, bez fotelika, ponieważ na trzeci po prostu już nie ma miejsca.
Są również szkoły, które decydują się na zamówienie, a nawet zakup busa:

- Szkoła do której chodzą moje dzieci dysponuje własnym autobusem, transport nie jest zatem problemem. Dzieci jadą pozapinane pasami, więc jestem spokojny o ich bezpieczeństwo - mówi Tomasz, którego dzieci uczęszczają do Gdańskiej Szkoły Podstawowej "Lingwista".
Autobusem, na basen w Centrum Sportowym u Jezuitów, dojeżdżają również dzieci z gdyńskiej Szkoły Podstawowej nr 45. Jak tłumaczy Kasia, mama jednego z uczniów, koszty nie są duże jeśli na zajęcia pojedzie więcej niż jedna klasa.

Z kolei w Szkole Podstawowej nr 1 nie brakuje amatorów pieszych wędrówek. Tam jak opowiada Michał, tata trzecioklasisty dzieci pod opieką nauczyciela pokonują odcinek z Moreny na Suchanino.

Do kogo zwrócić się o pomoc?

Choć możliwych rozwiązań jest wiele, o konsensus często trudno. Najważniejsze jest jednak zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, dlatego jeśli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia w tym zakresie, należy podjąć interwencję.

- W świetle obowiązujących przepisów, osobą koordynującą zapewnianie bezpieczeństwa w szkole lub placówce jest jej dyrektor. Określa to art. 39 ust 5a - ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 1943, z późn. zm.) - "dyrektor wykonuje zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę lub placówkę". Zapis ten uszczegółowiony został w § 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69, z późn. zm.), gdzie wskazano, że "Dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placówce, a także bezpieczne i higieniczne warunki uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę lub placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek" - wyjaśnia Monika Kończyk, Pomorski Kurator Oświaty.
Ile dzieci powinno przebywać pod opieką jednego nauczyciela?

Tego przepisy nie regulują. Decyzja o liczbie uczniów przebywających pod opieką jednego nauczyciela powinna uwzględniać kryteria określone w § 32 cytowanego rozporządzenia:


  • Przy organizacji zajęć, imprez i wycieczek poza terenem szkoły lub placówki liczbę opiekunów oraz sposób zorganizowania opieki ustala się, uwzględniając wiek, stopień rozwoju psychofizycznego, stan zdrowia i ewentualną niepełnosprawność osób powierzonych opiece szkoły lub placówki, a także specyfikę zajęć, imprez i wycieczek oraz warunki, w jakich będą się one odbywać.

  • Kryteria, o których mowa wyżej, uwzględnia się również przy ustalaniu programu zajęć, imprez i wycieczek.


Obowiązek zapewniania opieki i bezpieczeństwa uczniom przez nauczyciela, czyli bezpośredniego opiekuna, wynika z art. 6 - ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 1379 z późn. zm.): nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły - dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę".

Statut szkoły lub placówki powinien zawierać zapisy dotyczące sposobu i form zapewniania bezpieczeństwa dzieciom, zgodnie z treścią załączników do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. z 2001 r. nr 61, poz. 624, z późn. zm.):


  • zał. nr 1 - statut przedszkola, § 2 ust. 1 pkt 3 i 4:

  • "Statut przedszkola określa sposób sprawowania opieki nad dziećmi w czasie zajęć w przedszkolu oraz w czasie zajęć poza przedszkolem, szczegółowe zasady przyprowadzania i odbierania dzieci z przedszkola przez rodziców (prawnych opiekunów) lub upoważnioną przez nich osobę zapewniającą dziecku pełne bezpieczeństwo".

  • zał. nr 2 - statut szkoły podstawowej, § 2 ust. 1 pkt 2:

  • "Statut szkoły określa w szczególności sposób wykonywania zadań szkoły,

  • z uwzględnieniem optymalnych warunków rozwoju ucznia, zasad bezpieczeństwa oraz zasad promocji i ochrony zdrowia oraz §11: "Statut szkoły określa zakres zadań nauczycieli oraz innych pracowników, w tym zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę".


- W myśl cytowanych wyżej przepisów prawa oświatowego wynika, że prawo wewnątrzszkolne powinno regulować szczegółowe zasady organizacji transportu i opieki nad dziećmi w związku z realizacją zajęć poza terenem szkoły lub placówki. Kwestię przewożenia dziecka taksówką, reguluje art. 39 ust. 4. ustawy z 20 czerwca 1997r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz.U. z 2017 r. poz. 128), z którego wynika, że prowadzący taksówkę, w trakcie przewożenia dziecka nie ma obowiązku używania fotelika - podsumowuje Monika Kończyk.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Do chorób cywilizacyjnych nie zaliczamy: