Wiadomości

stat

Okręt podwodny pomoże studentom AMW

Na razie Kobben czeka na transport w stoczni.
Na razie Kobben czeka na transport w stoczni. fot. Krzysztof Miłosz/AMW

Akademia Marynarki Wojennej ma już pieniądze na transport okrętu podwodnego na dziedziniec swojej siedziby. Norweska jednostka typu Kobben, nieoficjalnie nazywana "Jastrzębiem" już jest wyposażana, by zostać symulatorem i muzeum.



Zwiedzisz okręt podwodny gdy stanie przed siedzibą Akademii Marynarki Wojennej?

oczywiście, nie mogę się doczekać

58%

raczej tak, ale to atrakcja głównie dla "dużych dzieci"

17%

tylko jeśli będę tam przejazdem

18%

nie, nie interesuje mnie to

7%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 300
Uczelnia kupiła okręt już kilka lat temu od Marynarki Wojennej. Zapłaciła za niego symboliczną złotówkę. To wysłużony okręt, zbudowany w latach 60. ubiegłego wieku, ale nigdy nie używany przez wojsko. Marynarce Wojennej służył jako baza części zamiennych do innych Kobbenów, które w latach 2003-2004 dostaliśmy od Norwegów. "Sokół", "Sęp", "Bielik" i "Kondor" nadal służą.

Okręt nadal czeka jednak na transport w stoczni, bo uczelnia nie miała pieniędzy na jego transport. Jednak już we wrześniu ogłoszony zostanie przetarg i jeśli znajdzie się wykonawca, jeszcze w tym roku okręt stanie przed uczelnią. Na terenie Akademii Marynarki Wojennej na Oksywiu, przy ul. Śmidowicza zobacz na mapie Gdyni, w pobliżu Ronda Bitwy pod Oliwą, czekają już nawet na niego trzy podpory.

Na szczęście uczelnia zgromadziła już środki nie tylko na transport. - Trwa już wyposażanie okrętu i prace adaptacyjne. Trzeba zmienić kilka szczegółów, by okręt był bezpieczny i funkcjonalny dla celów, do których został przez nas przeznaczony. A chcemy by był symulatorem połączonym z laboratorium i służył również jako obiekt do zwiedzania - mówi Wojciech Mundt, rzecznik uczelni. - We wrześniu ogłosimy również przetarg na przetransportowanie go do nas - dodaje.

Ta operacja będzie najtrudniejsza, bo "Jastrząb" do małych nie należy. Waży ponad 300 ton, ma 47 metrów długości i prawie 5 metrów wysokości. Zastanawiano się nawet czy na całej trasie pomiędzy Stocznią Marynarki Wojennej a uczelnią nie położyć torów i nie przewieźć go koleją. Wtedy jednak trzeba by było rozebrać co najmniej jedno skrzyżowanie. Był też pomysł, by okręt pociąć na kawałki, ale jest on przecież naszpikowany aparaturą, która na miejscu musi działać, więc nie jest to takie proste. Jak więc go przewieźć?

- Inżynierowie głowią się nad tym od dobrych kilkunastu miesięcy. Wiele wskazuje na to, że zostanie jednak przetransportowany w całości podczas jednej nocy. W gruncie rzeczy nie jest dla nas ważna technologia przedsięwzięcia, a liczy się jego efekt - wszyscy czekamy aż stanie na podporach przy uczelni - podkreśla Wojciech Mundt.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (58)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.07.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Głowica w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym to: