mat. prasowe
Sałatka z sinic wykonana przez gdańskich biotechnologów.
Naukowcy z Gdańska uczestniczą w międzynarodowym projekcie, który przygotowuje metody "wytwarzania" pożywienia w kosmosie. Miałoby ono posłużyć astronautom lecącym na Marsa.
O tym, że sinice (ściśle mówiąc cyjanobakterie) mogą wytwarzać produkty nadające się do spożycia przez ludzi wiedziano od dawna. Już Aztekowie robili chleb z sinic Arthrospira maxima. Opisał to w XVI wieku Bernal Diaz del Castillo, uczestnik wyprawy Hernana Cortesa w 1521 roku. Wspomina on o "małych plackach zrobionych z czegoś w rodzaju błota, które jest wyławiane z jeziora". Placki te wykorzystywano do wytwarzania chleba, który miał smak zbliżony do smaku sera.
Na początku XX wieku opisano, jak w okolicach jeziora Czad wyławiano z wody "maty" pływające po powierzchni, suszono je, dzielono na mniejsze części i sprzedawano. W chwili obecnej dostępny jest preparat z sinic, zawierający białko tolerowane przez alergików, zawiera on również bardzo dobrze przyswajalne żelazo. Może służyć jako środek wspomagający rekonwalescencje przy terapiach przeciwnowotworowych. Podczas Bałtyckiego Festiwalu Nauki można było spróbować sałatki z zawartością suszonej sinic z rodzaju Arthrospira, która - jak przekonuje dr Krzysztof Waleron z zespołu pracującego nad "kosmicznym pożywieniem", działającego w ramach Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i GUMed - rozchodzi się w mgnieniu oka.
Skoro więc możliwości wykorzystania sinic do produkcji pożywienia są znane od dawna, to po co się je bada?
- Warunki panujące w kosmosie, są zupełnie odmienne niż te na ziemi. Jest tam wiele czynników, które mogą spowodować niekorzystne mutacje w genach nie tylko cyjanobakterii. W ekstremalnych przypadkach może dojść nawet do tego, że zamiast pożywienia mogą one wytwarzać substancje szkodliwe dla astronautów. Naszym zadaniem jest poznanie genomu Arthrospira. Wiedza ta może posłużyć do określenia, czy może dojść do ewentualnych groźnych mutacji, bądź zmian procesów metabolicznych w komórce, mogących przyczynić się do wytwarzania niebezpiecznych dla zdrowia związków - opowiada dr Krzysztof Waleron.
Gdańscy naukowcy pracują w międzynarodowym zespole badawczym, do którego zostali włączeni dzięki wieloletniej współpracy z belgijskim Centrum Inżynierii Białek Uniwersytetu w Liege.
Sinice będą jednym z elementów tak zwanej pętli podtrzymywania życia. Jest to zespół organizmów, bakterii, sinic, grzybów i roślin wyższych, który będzie utylizował odpady powstające w czasie lotu na Marsa i przerabiał je na tlen oraz żywność. Ten sztuczny ekosystem, w którym materia krąży w zamkniętym obiegu opracowany został na wzór funkcjonowania ekosystemu wodnego.
- Nasza Arthrospira jest teraz następna w kolejce do badań w warunkach kosmicznych, tam gdzie jest wysokie promieniowanie jonizujące, promieniowanie UV, odmienna grawitacja. W chwili obecnej przeprowadzane są testy na bakteriach w warunkach lotu kosmicznego. Badania te są dość kosztowne i bardzo trudne również z przyczyn logistycznych. Laboratoria są w różnych krajach europejskich, a rakiety startują z Rosji. Wszystko wymaga bardzo precyzyjnego projektowania doświadczeń i doskonałej organizacji. Przewiduje się, że taki lot na Marsa mógłby się odbyć około 2030 roku" - dodaje dr Krzysztof Waleron.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.