Wiadomości

stat

Studenci kombinują, jak zrobić wytrzymały most z papieru. "Liczy się precyzja i zmysł inżynierski"

33 drużyny z całej Polski walczą o miano najlepszych konstruktorów mostów.
33 drużyny z całej Polski walczą o miano najlepszych konstruktorów mostów. Fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

Osiem arkuszy zwykłego brystolu, dwie butelki kleju polimerowego i zaledwie siedem godzin. Tylko tyle i aż tyle mają do dyspozycji studenci z całej Polski, którzy już po raz 10. walczą w Gdańsku o tytuł najlepszych młodych konstruktorów mostów. - Tutaj najbardziej liczy się pomysłowość, zmysł inżynierski i precyzja. Dobra zabawa to nie wszystko. Rywalizacja jest na serio, a zwycięstwo oznacza prestiż - opowiada Erwin Wojtczak, prezes Koła Naukowego Mechaniki Konstrukcji.



Czy uważasz, że obecne pokolenie studentów jest kreatywne?
Czy uważasz, że obecne pokolenie studentów jest kreatywne?

tak, są bardziej kreatywni niż pokolenie ich rodziców

24%

tak, ich pomysłość robi wrażenie, ale to raczej domena młodego wieku, a nie pokolenia

39%

raczej nie, nie wydaje mi się, żeby byli nad wyraz kreatywni

19%

nie, uważam, że studenci nie są zbyt pomysłowi i myślą schematycznie

18%
Początki znanego w całej Polsce konkursu "WyKOMBinuj mOst" należały do skromnych. 10 lat temu studenci z Koła Naukowego Mechaniki Konstrukcji KOMBO, działającego na Wydziale Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej po raz pierwszy postanowili przetestować kreatywność młodych konstruktorów.

- Nie dysponowaliśmy wówczas wieloma środkami, stąd pomysł, żeby do rywalizacji między studentami wykorzystać to, co było wówczas dostępne i tanie. Tak zrodziła się koncepcja mostów z papieru i kleju. W późniejszych latach próbowaliśmy modyfikować listę dostępnych materiałów, ale to nie zdało egzaminu. Postanowiliśmy, że pozostaniemy przy minimalistycznej papierowej wersji, która zresztą stała się takim znakiem rozpoznawczym konkursu - wspomina Erwin Wojtczak, prezes Koła Naukowego Mechaniki Konstrukcji (KOMBO).
Dzisiaj konkurs przyciąga do Gdańska około setki młodych konstruktorów z całej Polski. Przez jeden dzień w roku dziedziniec Gmachu Głównego Politechniki Gdańskiej zamienia się w wielką pracownię.

Jak z papieru i kleju zbudować wytrzymały most?

W tym roku w konkursie na najlepszą i najbardziej wytrzymałą konstrukcję z brystolu rywalizują 33 drużyny, m.in. z Warszawy, Gliwic czy Lublina. Studenci już podczas zgłaszania się do konkursu pokazali, że głowy mają pełne pomysłów. I tak w konkursie wezmą udział drużyny o wdzięcznych nazwach tj.: "Rozbujane betoniary", "Pokleiło Cię?", "Gdzie są nożyczki" czy "Bet On".

Na pierwszy rzut oka zadanie nie jest wymagające, ale - jak podkreślają organizatorzy z PG - diabeł tkwi w szczegółach.

- Konkurs polega na wykonaniu przęsła mostowego o rozpiętości 1 metra. Na wykonanie zadania - zaprojektowanie i sklejenie mostu zawodnicy mają 7 godzin. Wygrywa konstrukcja, która będzie miała najlepszy stosunek wytrzymałości, czyli przeniesionego obciążenia do własnej masy - tłumaczy Wojtczak.
99 zawodników przez kilka godzin nie odchodziło od stołów porozstawianych na dziedzińcu.

- Mamy mało czasu i to nas może zgubić. Wcześniej robiliśmy próbę generalną i most naszej konstrukcji wyszedł znakomicie, ale jak będzie z tym tu, to się dopiero okaże podczas finału - mówi studentka z Gliwic.
Mają patent na najlepszy most

Studenci do zadania podchodzą ambitnie. Wielu chce pobić np. rekord nośności konstrukcji. Obecny wynosi blisko 3,15 kN, co odpowiada masie ok. 321 kg.

- Z naszych obliczeń wynika, że możemy pobić rekord lub zbliżyć się do tego wyniku. Kleimy most jednoprzęsłowy składający się z trzech dźwigarów klejonych warstwowo. Pomiędzy dźwigarami umieścimy umocnienia w postaci stężeń i rozpór, żeby usztywnić całą konstrukcję. Zainspirowaliśmy się istniejącymi już mostami, ale nic więcej nie możemy zdradzić - relacjonuje Radosław Michalak z warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Drużyny podczas 7-godzinnego maratonu pilnie strzegą swoich projektów.

- Każdy podpatruje, co robi konkurencja. Czuć ducha rywalizacji, ale z rodzaju tych pozytywnych - śmieje się jedna ze studentek Politechniki Gdańskiej.
Niektórzy na zawody w budowaniu mostu wracają kolejny raz. Tak jest m.in. z zespołem ze sztumskiego technikum. W ubiegłym roku nie wszystko poszło zgodnie z planem, a konstrukcja okazała się mniej wytrzymała, niż zakładali.

- W tym roku zdecydowaliśmy się na most na planie plastra miodu. Ten konkurs to dla nas taka próba sił i lekcja prawdziwej współpracy. Uczymy się też skrupulatności i dyscypliny. Chodzi o papierowe konstrukcje, ale żartów nie ma. To też dla niektórych rodzaj próby przed pierwszymi prawdziwymi zawodowymi wyzwaniami - ocenia Grzegorz Lewandowski ze Sztumu.
Największe emocje czekają nas jednak dopiero w piątek. Most każdej drużyny, po uprzedniej weryfikacji wymiarów i masy, zostanie obciążony w maszynie wytrzymałościowej do uzyskania ugięcia równego 40 mm. Konkurs wygra ten zespół, którego most osiągnie największy współczynnik K wyrażony przez iloraz maksymalnej siły i masy konstrukcji. Zwycięski zespół otrzyma m.in. nagrodę pieniężną.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 9)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Klif położony poza strefą oddziaływania fal, to: