Wiadomości

stat

Zorganizowała przedszkole w Tanzanii. "Spełniłam dziecięce marzenia"

Gdańszczanka wyruszyła do Afryki, żeby w zaniedbanym miejscu stworzyć przedszkole. Wyremontowanie i wyposażenie placówki trwało trzy tygodnie. Teraz uczy się tam jedenaścioro dzieci.



Justyna Januszewska, dyrektor Przedszkola Morskiego w Gdańsku wyjechała do Afryki zorganizować przedszkole w małej wiosce Tema u stóp Kilimandżaro w Tanzanii. W trzy tygodnie od podstaw udało się jej przygotować miejsce do nauki dla dzieci.

- To moje marzenie z dzieciństwa. Mój wujek był misjonarzem w Rwandzie przez 11 lat, przyjeżdżał do Polski i pokazywał slajdy z Afryki. Byłam dzieckiem, to było dla mnie ogromne przeżycie, które zostało na lata - opowiada Justyna Januszewska.
Jak podkreśla, sama jako pedagog pracuje już 20 lat i od zawsze interesowało ją organizowanie placówek edukacji alternatywnej, dlatego tym się zajęła.

Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce.
Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce. Justyna Januszewska
Z Gdańska do Afryki

Pomysł założenia przedszkola w wiosce Kiboroloni pojawił się już kilka lat temu.

- Nawiązałam kontakt z Fundacją Ekonomiczną Polska-Afryka Wschodnia, która jest organizacją pozarządową i od 10 lat zajmuje się prowadzeniem i wspieraniem działań, dzięki którym mieszkańcy Afryki Wschodniej usamodzielniają się i rozwijają przedsiębiorczość - mówi dyrektor gdańskiego przedszkola.

Wspólnie z fundacją zdobyli środki, żeby przedszkole w Tanzanii powołać do życia.

- Nie dostaliśmy finansowania, jednak wszyscy zaangażowaliśmy się i tu w Gdańsku, i w Tanzanii, i w końcu się udało - podkreśla.

Do pomysłu zapalił się też szef wioski Mzee Mcharo, pojawiła się Anasia Maeda, nauczycielka po koledżu, która zaoferowała się, by takie przedszkole prowadzić.

Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce.
Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce. Justyna Januszewska
Od betonowej posadzki do przedszkola

Na początek trzeba było znaleźć odpowiednie miejsce do nauki dla dzieci. Budynek, w którym powstało przedszkole znajduje się na trasie między miastem Moshi a wioską Tema w Tanzanii. Należy on do miejscowej parafii, wcześniej organizowano w nim zajęcia w ramach szkółki niedzielnej.

- Ten budynek to tak naprawdę betonowa posadzka i drewniane ściany. Trzeba było go wyremontować, odmalować. Zaczęliśmy od uszczelniania, zatykania wszystkich dziur, szpar w budynku, żeby do sal przedszkolnych nie mogły dostać się jaszczurki, które są plagą tych okolic - opowiada Justyna Januszewska, dyrektor Przedszkola Morskiego w Gdańsku.

Trzy tygodnie trwały prace, które z zaniedbanego miejsca uczyniły przystosowane do pobytu i nauki dzieci przedszkole. Sale wyposażono w krzesełka i maty bananowe do siedzenia, wokół budynku odgrodzono teren dla bezpieczeństwa dzieci.

- Część wyposażenia kupiliśmy na miejscu, niektóre rzeczy przywieźliśmy z Gdańska do Tanzanii. Kiedy wszystko było gotowe, przekazaliśmy przedszkole do użytku miejscowym nauczycielkom - Anasii i Neemie - mówi Januszewska.

Jak dodaje, dużym zaskoczeniem było dla niej to, jak w Afryce funkcjonują przedszkola.

- To jest przede wszystkim nauka na poważnie, mozolne pisanie literek i cyfr, żeby potem dostać się do szkoły, dzieci też o wiele mniej się bawią. Po pierwsze nie mają czym, ale też to nie jest w ich tradycji i doświadczeniu - opowiada.

Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce.
Gdańszczanka zorganizowała przedszkole w Afryce. Justyna Januszewska
Uczy się tam już 11 dzieci

W Afryce proces powstawania przedszkola jest inny niż u nas, tam najpierw placówka zaczyna działać, realizować program i dopiero po jakimś czasie następuje certyfikacja. Przedszkola w Afryce są placówkami pozarządowymi prowadzonymi przez organizacje kościelne i charytatywne, fundacje. Każde jest inne, prowadzone według autorskich pomysłów.

- Teraz nasze siły skupiamy na tym, żeby nasze przedszkole funkcjonowało. Uczy się w nim już jedenaścioro dzieci. Chciałabym, aby nasza współpraca trwała i po moim powrocie z Afryki. Mamy o czym sobie opowiadać, czego od siebie się uczyć. Oni nie widzieli padającego śniegu, chyba że na szczycie Kilimandżaro - zapewnia Januszewska.

Niewykluczone, że w najbliższym czasie do Gdańska na warsztaty dla nauczycielek dotyczące metodyki pracy z dziećmi uda się zaprosić jedną z afrykańskich wychowawczyń.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (60)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Funkcją skóry u człowieka nie jest: