Wiadomości

6-latek przygotowuje się do szkoły. Co powinno umieć dziecko?

Poza prawidłowościami rozwoju dzieci należy pamiętać, że już od wczesnych momentów życia w każdym z nas jest ciekawość poznawcza i gotowość do odkrywania świata.
Poza prawidłowościami rozwoju dzieci należy pamiętać, że już od wczesnych momentów życia w każdym z nas jest ciekawość poznawcza i gotowość do odkrywania świata. fot. 123rf.com

Rozpoczęcie edukacji to bardzo ważna chwila w życiu małego człowieka, dlatego tak ważne jest przygotowanie dziecka na tę chwilę i wybranie odpowiedniego momentu. Dużo mówi się o poziomie rozwoju 6-latka oraz jego dojrzałości, jednak warto przyjrzeć się bliżej i dokładnie przeanalizować zdolności, jakie posiada dziecko w tym wieku. Co powinno umieć 7-letnie dziecko idące do pierwszej klasy? Co powinien umieć 6-latek? Rozmawiamy z psychologiem i fizjoterapeutą Joanna Kaczyńską z Centrum Terapii WYSPA.



Jaki wiek jest odpowiedni na rozpoczęcie nauki w szkole?

6 lat 18%
7 lat 53%
wszystko zależy od tego, jak rozwinięte i przygotowane jest dziecko 29%
zakończona Łącznie głosów: 660
Wielu rodziców wciąż zmaga się dylematem, czy swoje 6-letnie dziecko posłać do "zerówki", która przygotuje je do prawdziwej edukacji, czy może jednak maluch jest już na tyle rozwinięty i gotowy, by rozpocząć naukę w pierwszej klasie. Zacznijmy od komunikacji 6-latka, jak powinna wyglądać?

Joanna Kaczyńska: Najważniejsze, by dziecko zarówno jeśli chodzi o zerówkę, jak i o klasę pierwszą, w zrozumiały sposób potrafiło komunikować o swoich potrzebach i decyzjach. Dzięki temu będzie miało większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu w każdej przedszkolnej czy szkolnej sytuacji. Około piątego roku życia kształtuje się umiejętność dostosowania się w rozmowie do rozmówcy. Dzieci w tym wieku chętnie mówią o sobie i najbliższym otoczeniu, ale rozwijają też umiejętność prowadzenia rozmów. Uczą się dialogu, uważnie słuchać odbiorcy, uwzględniać jego punkt widzenia oraz podtrzymywać jego uwagę w trakcie rozmowy.

Pod względem artykulacyjnym mowa 6-latka powinna być już w pełni zrozumiała dla otoczenia. Sześciolatek powinien mieć już opanowane wszystkie głoski, a także umiejętność budowania zdań złożonych. Dziecko, które kończy edukację przedszkolną i rozpoczyna pierwszą klasę szkoły podstawowej powinno także starać się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym, gramatycznym, fleksyjnym i składniowym; mówić płynnie, niezbyt głośno, dostosowując ton głosu do sytuacji.

Czy dziecko w zerówce musi umieć czytać i pisać ?

Dziecko w zerówce absolutnie nie musi umieć czytać ani pisać. Nauka w zerówce to głównie edukacja przez zabawę i ma ona na celu przygotowanie dziecka do przyswojenia wymienionych umiejętności w szkole podstawowej. Jedną z takich form "nauczania" jest Metoda Dobrego Startu wykorzystywana w niektórych placówkach. Jest to model składający się z trzech kluczowych elementów: motorycznego, słuchowego i wzrokowego, dzięki którym rozwijane są funkcje, które później biorą udział w uczeniu się pisania i czytania, a wszystko to w sposób przyjazny dzieciom.

Jak długo 6-latek potrafi skupić uwagę?

Umiejętność koncentracji uwagi jest oczywiście różna u poszczególnych dzieci. Niemniej jednak uważa się, iż u dzieci w wieku 6 lat proces dojrzewania układu nerwowego nie jest ukończony. W tym wieku dojrzewają jeszcze okolice kory mózgowej płatów czołowych odpowiedzialnych za kontrolę impulsów, planowanie itp. W związku z czym u 6-latków, w porównaniu z 7-latkami przeważają procesy pobudzenia nad hamowaniem. Występuje dominacja części podkorowej mózgu odpowiedzialnej za impulsy i emocje, w związku z tym charakterystyczną cechą funkcjonowania i zachowania dziecka jest impulsywność, pobudliwość, ruchliwość oraz duża emocjonalność. Dziecko coraz lepiej koncentruje uwagę, ale nadal dominuje uwaga mimowolna, niezależna od woli. Dziecko w niewielkim stopniu kieruje swoją uwagą, skupia ją przede wszystkim na sprawach dla niego interesujących i ciekawych. Uwaga dowolna, zależna od woli i wynikająca z konieczności skupienia się, zaczyna się dopiero kształtować. Dziecko 6-letnie koncentruje się około 20-30 minut.

Im większa motywacja i im bardziej interesujące zadanie, tym dłuższy czas koncentracji u dziecka. W związku z pobudliwością procesów nerwowych dziecko szybko wyczerpuje się, potrzebuje częstych przerw, odpoczynku, regeneracji sił.

Dopiero w 7 roku życia zaczyna się kształtować uwaga dowolna, zależna od woli. Dziecko potrafi skupić się na poleceniu i kierować swoją uwagę na treści, które są mniej dla niego interesujące. Wzrasta wytrwałość przy pracy i gotowość do znoszenia związanego z nią dyskomfortu np. zmęczenia. Dziecko 7-letnie nie potrafi jeszcze koncentrować się przez całą lekcję (chyba, że treści są bardzo interesujące, a sposób przekazywania urozmaicony). W dużej mierze uwaga zależy od temperamentu dziecka.

Sześciolatki dążą do kontaktu z innymi dziećmi. Są w stanie zorganizować sobie różnorodne zabawy, w tym zabawy tematyczne i ruchowe.
Sześciolatki dążą do kontaktu z innymi dziećmi. Są w stanie zorganizować sobie różnorodne zabawy, w tym zabawy tematyczne i ruchowe. fot. 123rf.com
Czy 6-latek jest w stanie odnaleźć się w grupie dzieci - jakie ma umiejętności społeczne, emocjonalne?

Sześciolatki dążą do kontaktu z innymi dziećmi. Są w stanie zorganizować sobie różnorodne zabawy, w tym zabawy tematyczne i ruchowe. Dziecko 6-letnie charakteryzuje się dużą zmiennością i intensywnością stanów emocjonalnych, doświadczane emocje są gwałtowne i intensywnie przeżywane. Z uwagi na słabsze możliwości hamowania i mniejszą dojrzałość układu nerwowego, dziecko może skłonność do przeżywania skrajnych emocji. Mogą mu się zdarzać gwałtowne wybuchów gniewu, złości, czy zazdrości. Dopiero zaczyna kształtować się zdolność do powściągania emocji i kontroli ich wyrażania.

Dziecko 6-letnie jest mało odporne na niepowodzenia, porażkę lub krytykę, bardzo wrażliwe na pochwałę, głównie w oparciu o pochwałę buduje motywację do pracy, na krytykę reaguje buntem, zniechęceniem i odmową. Dzieci słabo jeszcze rozumieją zewnętrzne normy i nakazy, raczej kierują się własnym kodeksem i poczuciem sprawiedliwości, odróżniają dobro od zła.

U dzieci 7-letnich wraz z dojrzewaniem płatów czołowych mózgu pojawia się umiejętność powściągania emocji. Następuje rozwój uczuć wyższych - intelektualnych, społecznych, moralnych, estetycznych. Większa jest kontrola emocji oraz zdolność ich opisu i różnicowania. Dzieci zaczynają uwzględniać intencje i empatycznie podejmować perspektywę innej osoby. Dziecko jest spokojniejsze, mniej pobudliwe emocjonalnie, bardziej stabilne, wycisza się "kryzys" związany z gwałtownością wybuchów emocjonalnych i labilnością.

Co powinien umieć 6-latek, żeby poradzić sobie samodzielnie w szkole?

Skąd wiadomo, czy 6-latek jest gotowy na rozpoczęcie szkoły? Ogólnie rzecz ujmując powinien być na tyle rozwinięty fizycznie, intelektualnie i emocjonalnie, by sprostać szkolnym wymaganiom. Ale co to właściwie oznacza? Ważnymi czynnikami są gotowość emocjonalna i społeczna dziecka - jego umiejętność dostosowania się do zasad, zdolność do panowania nad swoimi emocjami, kontrolowanie ich, umiejętność nawiązania więzi z innymi uczniami w grupie oraz nauczycielem. Gotowe emocjonalnie dziecko prawidłowo reaguje na uwagi dotyczące zachowania i postępów w nauce. Dziecko niegotowe emocjonalnie jest wybuchowe, drażliwe, agresywne, złości się lub płacze z błahego powodu, często wchodzi w konflikty z kolegami. Może też być wycofane, zalęknione, niepewne, napięte, płaczliwe. Gotowość społeczna objawia się także przez poziom samodzielności dziecka.

Samodzielność ta dotyczy nie tylko czynności samoobsługowych takich jak ubieranie, jedzenie czy toaleta, ale także samodzielnego przygotowania się do zajęć, podejmowania prawidłowych decyzji w różnych sytuacjach społecznych. Dziecko gotowe społecznie rozumie proste sytuacje i wie, co jest dobre, a co złe, dobrze się czuje w nowym środowisku szkolnym, z chęcią podejmuje zadania we współpracy z innymi dziećmi. Przejawem braku gotowości społecznej jest stałe absorbowanie uwagi nauczyciela, domaganie się ciągłego wyróżniania.

Kolejnym istotnym czynnikiem jest gotowość intelektualna. Oznacza ona poziom zainteresowania dziecka nauką, zwłaszcza czytaniem, pisaniem, liczeniem, zaciekawieniem zjawiskami w najbliższym otoczeniu. Dziecko gotowe intelektualnie skupia uwagę przez dłuższy czas, potrafi z uwagą śledzić treść opowiadanej czy czytanej bajki. Jego mowa jest poprawna pod względem artykulacyjnym, a zasób jego słownictwa pozwala bez trudu porozumiewać się z innymi. Dziecko gotowe do podjęcia nauki w szkole potrafi doprowadzić rozpoczętą pracę do końca, bo ciekawi go wynik własnych poczynań. Nie bez znaczenia pozostaje także gotowość fizyczna, określająca sprawność i zdrowie dziecka. Trudno bowiem wyobrazić sobie chorowitego malca spędzającego wiele godzin w ławce, nosząc ciężki tornister szkolny czy z powodzeniem wykonującego różne zadania umysłowe czy fizyczne. Rodzice mogą liczyć na pomoc nauczycieli wychowania przedszkolnego oraz wsparcie poradni psychologiczno-pedagogicznych przy ocenie gotowości szkolnej ich pociech.

Najważniejsze, by dziecko zarówno jeśli chodzi o zerówkę, jak i o klasę pierwszą, w zrozumiały sposób potrafiło komunikować o swoich potrzebach i decyzjach.
Najważniejsze, by dziecko zarówno jeśli chodzi o zerówkę, jak i o klasę pierwszą, w zrozumiały sposób potrafiło komunikować o swoich potrzebach i decyzjach. fot. 123rf.com
Co powinno umieć dziecko idące do pierwszej klasy?

Umiejętności, jakie powinno mieć dziecko idące do pierwszej klasy określa podstawa programowa wychowania przedszkolnego dla przedszkoli oraz innych form wychowania przedszkolnego. W zakresie umiejętności społecznych przyszły pierwszoklasista powinien między innymi obdarzać uwagą dzieci i dorosłych, aby rozumieć to, co mówią i czego oczekują, przestrzegać reguł obowiązujących w społeczności dziecięcej oraz w świecie dorosłych, próbować przewidywać skutki swoich zachowań, potrafić przedstawić się, podając swoje imię, nazwisko i adres zamieszkania, powinien także wiedzieć, komu można takie informacje podawać, znać nazwę miejscowości, w której mieszka, znać ważniejsze instytucje i orientować się w rolach społecznych pełnionych przez ważne osoby, np. policjanta, strażaka, wiedzieć, jakiej jest narodowości, że mieszka w Polsce, a stolicą Polski jest Warszawa, wiedzieć, że wszyscy ludzie mają równe prawa, wiedzieć, jak trzeba zachować się w sytuacji zagrożenia i gdzie można otrzymać pomoc, umieć o nią poprosić, znać zagrożenia płynące ze świata ludzi, roślin oraz zwierząt i unikać ich, wiedzieć, jak należy się zachować na uroczystościach, np. na koncercie, festynie, przedstawieniu, w teatrze, w kinie.

W zakresie czynności samoobsługowych dziecko rozpoczynające naukę w pierwszej klasie powinno już radzić sobie w takich sytuacjach jak: samodzielne mycie całego ciała, wycieranie go oraz mycie zębów, samodzielne korzystanie z toalety, samodzielne rozbieranie i ubieranie się, włączając w to dbanie o swoje rzeczy, tak by nie uległy zgubieniu lub kradzieży, dbanie o porządek w swoim otoczeniu oraz właściwe zachowanie się przy stole podczas posiłków.

Uczeń rozpoczynający naukę w szkole podstawowej powinien pod względem umiejętności komunikacyjnych: zwracać się bezpośrednio do rozmówcy, starać się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym, gramatycznym, fleksyjnym i składniowym, mówić płynnie, niezbyt głośno, dostosowując ton głosu do sytuacji, uważnie słuchać, dopytywać o niezrozumiałe fakty, formułować dłuższe wypowiedzi o ważnych sprawach, w zrozumiały sposób mówić lub w inny sposób komunikować o swoich potrzebach i decyzjach.

W sferze umiejętności poznawczych na temat otaczającego go świata, sztuki, wiedzy matematycznej przyszły pierwszoklasista powinien: klasyfikować obiekty w sensowny sposób i formułować uogólnienia typu: to do tego pasuje, te obiekty są podobne, a te są inne, starać się łączyć przyczynę ze skutkiem i próbować przewidywać, co się może zdarzyć, przejawiać, w miarę swoich możliwości, zainteresowanie wybranymi zabytkami i dziełami sztuki oraz tradycjami i obrzędami ludowymi ze swojego regionu, wznosić konstrukcje z klocków i tworzyć kompozycje z różnorodnych materiałów (np. przyrodniczych), mieć poczucie sprawstwa - "potrafię to zrobić" i odczuwać radość z wykonanej pracy, rozpoznawać i nazywać zjawiska atmosferyczne charakterystyczne dla poszczególnych pór roku, nazywać oraz wyróżniać rośliny i zwierzęta żyjące w różnych środowiskach przyrodniczych, np. na polu, na łące, w lesie, liczyć obiekty i odróżniać błędne liczenie od poprawnego, wyznaczać wynik dodawania i odejmowania, pomagając sobie liczeniem na palcach lub na innych zbiorach zastępczych, rozróżniać stronę lewą i prawą, określać kierunki i ustalać położenie obiektów w stosunku do własnej osoby, a także w odniesieniu do innych obiektów, wiedzieć, na czym polega pomiar długości i znać proste sposoby mierzenia: krokami, stopa za stopą; znać stałe następstwo dni i nocy, pór roku, dni tygodnia, miesięcy w roku.

W zakresie umiejętności czytania i pisania, a dokładniej gotowości do tych umiejętności, absolwent wychowania przedszkolnego: potrafi określić kierunki oraz miejsca na kartce papieru, rozumie polecenia typu: narysuj kółko w lewym górnym rogu kartki, narysuj szlaczek, zaczynając od lewej strony kartki, potrafi uważnie patrzeć, aby rozpoznać i zapamiętać to, co jest przedstawione na obrazkach, dysponuje sprawnością rąk oraz koordynacją wzrokowo-ruchową potrzebną do rysowania, wycinania i nauki pisania, interesuje się czytaniem i pisaniem, jest gotowe do nauki czytania i pisania, słucha np. opowiadań, baśni i rozmawia o nich, interesuje się książkami, układa krótkie zdania, dzieli zdania na wyrazy, dzieli wyrazy na sylaby, wyodrębnia głoski w słowach o prostej budowie fonetycznej, rozumie sens informacji podanych w formie uproszczonych rysunków oraz często stosowanych oznaczeń i symboli, np. w przedszkolu, na ulicy, na dworcu.

Dopiero w siódmym roku życia zaczyna się kształtować uwaga dowolna, zależna od woli. Dziecko potrafi skupić się na poleceniu i kierować swoją uwagę na treści, które są mniej dla niego interesujące.
Dopiero w siódmym roku życia zaczyna się kształtować uwaga dowolna, zależna od woli. Dziecko potrafi skupić się na poleceniu i kierować swoją uwagę na treści, które są mniej dla niego interesujące. fot. 123rf.com
Wiemy, jak 6-latek przygotowuje się do nauki, a czy ważne jest odpowiednie przygotowanie szkoły?

Poza prawidłowościami rozwoju dzieci należy pamiętać, że już od wczesnych momentów życia w każdym z nas jest ciekawość poznawcza i gotowość do odkrywania świata. I sukcesem dobrego nauczyciela jest, by tą ciekawość w uczniach rozbudzać, a nie gasić. Także nie tylko gotowość dziecka, ale i gotowość szkoły decyduje o tym, jak odnajdą się uczniowie na początku swej edukacyjnej przygody.

Opinie (94) 1 zablokowana

  • (11)

    Na zachodzie zaczynają w wieku 5 lub 6 lat! Wszystko zależy od programu (luźnego) i podejścia nauczycieli.

    • 21 30

    • w 'DE dzieci chodza od 6 lat do szkoly, ale do 30.11 moga cofnac do przedszkola , i teraz pytanie co takie dziecko ma w glowie .. cieszy sie bo jest w szkole a tu nagle taki cios bo chca go dac do malych dzieci ... w przypadku mojego syna gdzie mowilam ze on nie jest jeszczce goowy na szkole, wyslali go , teraz chca mi go cofnac , ja sie nie zgadzam !

      • 0 0

    • (3)

      No właśnie u nas obniżyli wiek szkolny ( rocznik 2008, 2009) ale nie zmienili podstawy programowej . Syn ma 8lat i 10 mc i idzie do 4 kl - już w 3 wiele osób nie radziło sobie z matematyka ( i rozwojowo nie było to żadne odchylenie) jako rodzice obawiamy się co będzie dalej. Dobrze ze cofnięta to przygotowana na kolanie reformę . Choć tych dwóch roczników żal . Żeby niebyłe to co obecna władza robi w edu tez nie jest dobre.

      • 1 1

      • (2)

        Napisz jeszcze raz, tym razem po polsku.

        • 1 1

        • Może ustosunkuj się do wypowiedzi, a nie wytykaj błędy mistrzu

          • 1 0

        • był za młody by pojąć programową wiedzę z języka polskiego :)

          • 0 0

    • (2)

      niestety rozwój emocjonalny dziecka to spora różnica między 6 latkiem a 7 latkiem

      • 4 3

      • (1)

        Odnoszę wrażenie, że nie jest to sprawa poziomu rozwoju emocjonalnego dzieci tylko ich rodziców. Myślę, że bardzo nisko oceniają swoje dzieci, niezależnie od tego co opowiadają o swoich geniuszach.

        • 4 5

        • myślę że różnica jest pod każdym względem

          nie na darmo człowiek rozwija się kilka razy dłużej niż zwierzęta

          • 3 0

    • (2)

      Skraca się dzieciom beztroskie dzieciństwo, szybciej posyłać na rynek pracy żeby harowały smutne to...

      • 5 9

      • (1)

        Jeżeli naukę i pracę traktuje się jako karę za grzechy to masz rację. Dla mnie były one zawsze źródłem satysfakcji i dobrobytu. Być może dlatego jestem dzisiaj liberalnym lewakiem.

        • 6 5

        • liberalnym ale nie gospodarczo

          poza tym sam napisałeś że to zależy od programu. Tam 5 latki, w szkołach, mają to co nasze 5 latki w przedszkolach.

          • 6 0

  • (7)

    W UK cztery i pół czy pieciolatki normalnie chodzą do szkoły. W wieku 5 lat normalnie czytają

    Tylko u nas zamiast obniżać wiek rozpoczecia nauki to się wszystko opoźnia.

    • 57 59

    • Dziwne

      Takie zdolne dzieciaki w UK a nie wiedzą gdzie leży Polska Ani dokładnej pisowni w swoim języku.

      • 0 0

    • To jeszcze napisz co robią te dzieci w szkole w UK

      • 2 0

    • Poziom edukacji w UK...

      Poziom edukacji w UK pozostawia wiele do zyczenia...
      Dorosli ludzie nie potrafia tabliczki mnozenia.
      Proste dzialania robia na kalkulatorze.
      Taka prawda!
      Bylem na kilku rozmowach o prace w UK i testy w agencji pracy
      na poziomie 8x6=?
      4x9=?
      A angole wyciagaja telefony bo nie sa w stanie rozwiazac banalnego rownania.
      Masakra.
      Nie mowie ze wszyscy i wszedzie bo nie jestem czlowiekiem ktory generalizuje, ale cos w tym jest...

      • 8 3

    • (2)

      Jeszcze trochę i Kaczyński wprowadzi edukację powszechną od 15 roku życia bo im człowiek głubszy i mniej wykształcony tym łatwiej nim sterować.

      • 29 17

      • (1)

        Ciebie musieli posłać do szkoły, gdy już miałeś grubo ponad dwadzieścia lat.

        • 18 11

        • I do dziś kibluje w piątej ce.

          • 10 5

    • 1. Tam dla 5 latka "szkoła" nie jest tym, co szkoła u nas dla 7 latka
      2. Znam masę dzieci 5 letnich w przedszkolach, które płynnie czytają, jednak do szkoły się jeszcze nie nadają. Sama umiejętność nie wystarczy, najważniejsza jest psychika

      • 32 3

  • Im wcześniej tym lepiej (2)

    Chodziłem 8 lat do podstawówki + 5 technikum + 5 studia razem 18 lat. Edukację skończyłem w wieku 25 lat. Pracuję w międzynarodowej firmie z różnymi nacjami. Gdy ubiegałem się o stanowisko byłem jednym z najstarszych aplikantów. Według mnie lepiej zaczynać wcześniej ma się większe szanse.

    • 16 12

    • Ty byłeś zdeterminowany, zależało Ci na pracy. Gdybyś był o rok młodszy powiedziałbyś sobie "jak nie ta to inna", "jak nie teraz to później" " mam jeszcze czas"...

      • 0 1

    • ?

      A dlaczego lepiej, skoro to jednak ty dostałeś tę pracę? ;)

      • 2 1

  • Opóźnienie (3)

    Ja tych różnic nie widzę w klasie mojego syna, gdzie są 7- & 6-latki. Dzieci są bardzo chłonne nauki, poznawania nowych rzeczy. Problemy z koncentracją mogą mieć wszyscy, jeden rok (albo kilka miesięcy) nie robią różnicy. 7-latek, który dopiero co poznaje "a,b,c,d", to jak na 2018 rok trochę żenujące - dzieci chcą poznawać nowe rzeczy, być w grupie. To już nie ten etap, że zainteresowane są tylko zabawą (chyba, że tylko to dostają, jako bodziec).

    • 24 35

    • Rok to przepaść

      Jestem mamą 7-latki, gdy szła jako 6-latka do zerówki wraz z nią w klasie znalazły się dzieci o rok młodsze... Niestety każdy "ślepy" zauważył tą różnicę: psychiczna i fizyczna - była widoczna gołym okiem. Dzieci (zwłaszcza chłopcy) ewidentnie siedziały u swoich mam na kolanach wtulając się i płacząc a na koniec gdy cała grupa podążała w parach do klasy te 5-latki za rączkę z mamusiami były odprowadzane do klasy... Pod koniec roku szkolnego (gdy dzieciom o rok starszym pisanie, czytanie, kolorowanie nie sprawiało najmniejszego problemu) nadal nie rozróżniały literek, nie potrafiły pisać i ładnie kolorować... Prace, które dzieci wykonywały w klasie były wywieszane na ścianie i było widać, co robił 5-latek a co 6-latek - niestety . Pomimo dobrego nauczyciela z powołaniem, który starał się dostosować program do 5 latków okazywało się w rezultacie, że te młodsze dzieci mocno spowalniają pracę grupy - dzieci o rok młodsze nawet na kolorowanie niezbyt dokładne potrzebowały o 30-45 minut więcej niż ich koledzy o rok starsi! Mądrzy rodzice zostawili te dzieci ponownie w zerówce ale byli i tacy, co to wierzyli w "moc" wychowawcy , który to niby ma ich "wyciągnąć" by w 3 klasie nie "odstawały" od pozostałych. Tylko co będzie w klasie 4-5? Gdy dojdą dodatkowe przedmioty, klasówki, kartkówki it? - czy Ci rodzice zdają sobie sprawę, co zrobili swojemu dziecku? Po co? Po to by rok szybciej ukończyło szkołę? Czy może po to by po drodze w klasie 5-6 nie radząc sobie zostało drugi rok w tej samej klasie - to dopiero będzie dramat dla takiego dziecka!

      • 1 1

    • A widziałaś stojące obok siebie dziecko urodzone w styczniu 2011 (siedem lat rocznikowo i według daty)

      i dziecko urodzone w grudniu 2012 (rocznikowo 6 lat - teraz jest chyba ograniczenie do połowy roku, więc przyjmijmy, że urodzone w czerwcu). To prawie dwa lata różnicy. I nie chodzi tu nawet, czego się mają uczyć, tylko w jakim tempie i w jakich warunkach (np. przyspawane do biurka). Gdy dziecko starsze zrobi szybko swoją pracę, będzie się nudzić, czekając na młodsze. A młodsze będzie przeżywać frustrację, że mu nie wychodzi. Oczywiście w grę wchodzą też predyspozycje indywidualne i szybkość dojrzewania.

      Uważam podobnie jak wielu wcześniej komentujących, że czytać mogą również młodsze dzieci, choć w programach POwskich i PiSowskich było, że czytanie to jeszcze nie w zerówce. Jeśli dzieci chciały, to panie w przedszkolu wiedziały swoje i pozwalały im na naukę czytania i pisania. Chodzi o to, żeby posyłanie dzieci do szkoły w jakimś wieku wiązało się z odpowiednim programem edukacyjnym, możliwością funkcjonowania w jednej grupie i warunkami zapewnionymi przez szkołę, czy przedszkole, a więc faktyczną możliwość nauki na dywanie, a nie zawsze przy biurku (faktyczną, bo dywan może mieć 4 m2 i wtedy to mydlenie oczu), plac zabaw (i rzeczywista determinacja nauczycieli, by dzieci na ten plac wychodziły codziennie, a może nawet dwa razy dziennie, jeśli tylko pogoda nie jest tragiczna), odseparowanie małych dzieci od tych kończących szkołę i wdrożenie nauczycieli do pracy z małymi dziećmi. O to głównie była batalia, gdy Tusk zdecydował, że trzeba młodsze dzieci wysłać do szkoły i twierdził, że szkoły są super przygotowane (budynki dostosowane, nauczyciele wdrożeni w zajmowanie się młodszymi dziećmi, programy zmienione), a potem reforma była odraczana (dwa razy?), by deklaracje w miarę pokryły się ze stanem faktycznym. Jak wiadomo, chodziło o to, by nie było konieczności budowania przedszkoli, gdy w tym samym czasie w szkołach brakowało dzieci i by nie trzeba było zwalniać nauczycieli. Nie były to zatem kwestie edukacji, bo czytać potrafiły nauczać także nauczycielki przedszkolne (nie opiekunki, a podnoszące kwalifikacje wykształcone nauczycielki/nauczyciele), a kwestie oszczędności. A tyle wokół tego ściemniania, że to dla dobra dzieci.

      • 8 1

    • nauka może to luz nawet 5 latek by podołał ale rozwój emocjonalny to spora różnica i przyspieszając go lub ucinając można wiele złego narobić ... przykładów na około mam w bród , dzieci spaczone emocjonalnie reaguja nieuzasadnionymi wybuchami gniewu i ataku agresji lub autoagresji ... tak jak dzieci z rozbitych rodzin... poryta bania za dzieciaka odbija się na dalszym ich życiu choć pozornie na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie jak na wystawie sklepowej

      • 13 0

  • dobrze, że teraz nie ma obowiązku żeby 6 latki szły do szkoły. (14)

    Donald chciał żeby wszystkie dzieci szły do szkoły wieku 6 lat.

    • 69 62

    • (5)

      Moim zdaniem powinny iść w wieku 5 lat. Np w Anglii dzieci w tym wieku chodzą do szkoły i potrafią już czytać

      • 16 29

      • Tylko w Anglii ta szkoła wygląda jak u nas przedszkola. 6 latek u nas siedzi w za dużwj ławce 7 godzin i nosi plecak który waży tyle co on sam.

        • 0 2

      • No, i 5 lat mniej dzieciństwa kosztem zasuwania na podatki i zus... (3)

        • 15 15

        • Ale może będą umiały odjąć od siedmiu pięć i będą mogły napisać o 2 latach mniej dzieciństwa :-) (1)

          • 16 3

          • Czy przez nasz system kształcenia miałaś z tym problemy?

            Przecież przed 5 latkiem, niezależnie czy placówkę nazywamy szkołą, stawiane są inne zadania niż przed 7 latkiem.

            • 4 0

        • Mniej lat na gapienie się w komórkę, racja

          • 11 3

    • jasne, czemu mialy by miec szanse jak dzieci na zachodzie (4)

      zeby wiecej sie nauczyc. Jak moga polskie dziecinstwo miec: telewizor, komorke i radosna zabawe w piaskownicy z kocimi kupami

      • 15 10

      • (2)

        Ja słyszałem opinie takie że w szkołach na zachodzie jest niższy poziom niż w polskich

        • 8 3

        • Bo jest (1)

          Tzn. nie wymaga się aż tyle

          • 7 1

          • Dlatego tak są to społeczeństwa bardziej innowacyjne niż Polacy

            Jak człowiek się nudzi(w szkole np.) to knuje

            • 4 0

      • Skoro takie masz lub zapewniasz dzieciństwo, to przykra sprawa

        • 8 6

    • Nie wypowiadaj imienia tego szkodnika, bo jem śniadanie i zwymiotuję.

      • 5 2

    • Kaczor by wolał, żeby nie chodziły wcale

      ewentualnie do tej medialnej Ojca Tadeusza. Ciemnotą łatwiej sterować.

      • 11 5

    • Bo szkoły dostją dopłartę na ucznia i projket był po to by utrzymać szkoły a nie likwidowac te gdzie jest za mało dzieci i nie daly rady by się utrzymać

      • 0 0

  • Powinno umiec sie zachowac wiedzac ze nie jest w domu

    tylko z innymi rownymi sobie dziecmi i z opiekunami ktorych nalezy sluchac. Latwe a jednak nieosiagalne. "Bachor" to coraz bardziej adekwatne okreslenie na obecne rozwydrzone krzyczace nie nauczone minimum kultury dziecię . I nie nam na mysli 500+, o nie !

    • 0 2

  • w tym wieku to już powinny być jakieś praktyki pracownicze, w stolarni, stoczni, hurtowni, czy szadólkach (2)

    • 38 1

    • Boks, zapasy

      • 0 0

    • albo w krematoriach

      • 3 1

  • A propo czy 6 czy 7 lat do szkoły.

    Klasa córki. wszystkie dzieci co poszły od 6-ciu, chodziły na zajęcia wyrównawcze. Jedyne dzieci których średnia nie dawała czerwonego paska na świadectwie to właśnie te, które poszły wcześniej. Nie mówiąc o innych problemach. Najlepdsza decyzja jaką pojęliśmy to szkoła od 7-dmiu lat. Córka jest prymuska najlepsza średnia w klasie.

    • 4 1

  • PO chciala aby 6 latkowie szli do szkoły i pracowa;i do konca życia a oni ośmiorniczki mieli ...

    • 2 1

  • Kocham cie Wioletka (1)

    "Naprawde kocham" - kolega z pracy

    • 1 0

    • :-O

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Fauna to: