Wiadomości

Aplikacja studentów PG ułatwi alergikom zakup kosmetyków

Dzięki AlergoAlert zakupy kosmetyczne będą dla alergików szybsze i mniej frustrujące.
Dzięki AlergoAlert zakupy kosmetyczne będą dla alergików szybsze i mniej frustrujące. 123RF/Olena Kachmar

Technologia w służbie człowiekowi - o tę wizję walczą studenci Politechniki Gdańskiej. Ich aplikacja AlergoAlert ma znacząco ułatwić zakupy kosmetyczne osobom cierpiącym na alergie skórne. Projekt studentów zwyciężył w konkursie Jaskółki Przedsiębiorczości.



Czy będąc w sklepie, korzystasz z aplikacji ułatwiających zakupy?

Tak, często mi się to zdarza 28%
Tak, ale tylko czasami 30%
Nie, nie mam takiej potrzeby 42%
zakończona Łącznie głosów: 79
Aplikacja mobilna studentów PG może wkrótce okazać się wybawieniem dla alergików skórnych w czasie zakupów. Pomysł opracował zespół w składzie Weronika Złotowska, Wojciech Pantkowski, Maciej Miniszewski oraz Dawid Ćwik. Jest to pierwszy projekt w dorobku zespołu, a już został doceniony przez kapitułę konkursu. Zwróciła ona uwagę na użyteczność rozwiązania przy jednoczesnej jego prostocie, a także duży potencjał biznesowy aplikacji. Mieliśmy okazję porozmawiać z zespołem o ich projekcie.

Jak będzie działać aplikacja?



- AlergoAlert działa na zasadzie skanera kodów kreskowych - stwierdza Wojciech Pantkowski. - Wykrywa niechciane przez użytkownika składniki kosmetyków. Kod kreskowy, jak odcisk ludzkiego palca, zawiera bardzo wiele informacji o kosmetyku, a my tylko z tego korzystamy. Po zeskanowaniu kodu AlergoAlert od razu rozpoznaje produkt i odpowiada konsumentowi na pytanie - czy ten jest dla niego bezpieczny - wyjaśnia.
Jak podsumowuje Pantkowski, głównym atutem AlergoAlert będzie prostota użytkowania.

Skąd pomysł?



Okazuje się, że jedną z inspiracji do stworzenia AlergoAlert były osobiste doświadczenia niektórych członków zespołu. Weronika Złotowska zdradza, że w ubiegłym roku dowiedziała się, że ma alergię na pewną substancję spieniającą, którą znajdziemy w wielu szamponach albo mydłach.

-Przed zakupem jakiegokolwiek nowego kosmetyku musiałam czytać składy produktów, co mnie strasznie frustrowało. Powiedziałam o tym Wojtkowi i zastanowiliśmy się, czy można ten proces usprawnić. Tak powstał pomysł na AlergoAlert. Po stworzeniu pierwszego szkicu do zespołu dołączyli Maciek i Dawid - informuje Złotowska.
Osobisty impuls i zebranie zespołu było zaledwie początkiem prac. Następnie cała ekipa zajęła się prowadzeniem szerzej zakrojonych badań rynku.

- Każdy z nas w kręgach swoich znajomych przeprowadzał wywiad - dodaje Złotowska. - Dopytywaliśmy, czy czytają składy kosmetyków, czy mają jakieś alergie, a także, co denerwuje ich w drogeryjnych zakupach. Na podstawie tych uwag stworzyliśmy obraz "potencjalnego klienta" - wyjaśnia.
Na zdjęciu (od lewej): Damian Kuźniewski, dyrektor Centrum Transferu Wiedzy i Technologii PG, zespół AlergoAlert: Maciej Miniszewski, Wojciech Pantkowski, Weronika Złotowska oraz członkowie kapituły: Michał Szymański i Wojciech Leonowicz.
Na zdjęciu (od lewej): Damian Kuźniewski, dyrektor Centrum Transferu Wiedzy i Technologii PG, zespół AlergoAlert: Maciej Miniszewski, Wojciech Pantkowski, Weronika Złotowska oraz członkowie kapituły: Michał Szymański i Wojciech Leonowicz. Fot. Krzysztof Krzempek/Materiały Prasowe PG

Czy tylko dla alergików?



Zdaniem twórców aplikacja będzie użyteczna także dla wszystkich osób, którym zależy na świadomych i jednocześnie szybkich zakupach kosmetycznych.

- AlergoAlert stworzony jest dla wszystkich tych, którzy są świadomi, jakich substancji nie chcą w swoich kosmetykach, niekoniecznie ze względów zdrowotnych. Świadomość konsumencka jest coraz większa, a czas, którym dysponujemy, coraz bardziej ograniczony. AlergoAlert będzie w takiej sytuacji świetnym rozwiązaniem - stwierdza Złotowska.

Kiedy na zakupy z aplikacją?



Prace nad projektem trwają. Pomysłodawcy informują, że obecnie dysponują działającym prototypem z wąską bazą danych.

- Chcielibyśmy wprowadzić aplikację na rynek w ciągu najbliższego roku, na ten moment jednak nauka, praca i inne obowiązki przeszkadzają w pełnym poświęceniu się naszemu projektowi - dodają.
Częścią nagrody dla zespołu będzie wsparcie merytoryczne przy wdrażaniu projektu. Zdaniem Macieja Miniszewskiego zdecydowaną zaletą uczestnictwa w Jaskółkach Przedsiębiorczości są zdobywane kontakty z niesamowitymi ludźmi z wielu dziedzin.

- Merytoryczna pomoc organizatorów konkursu przyda nam się zdecydowanie w procesie komercjalizacji i zabezpieczania prawnego naszego produktu. Centrum Transferu Wiedzy i Technologii oraz spółkę Excento tworzą kompetentne osoby, obeznane na rynku startupów i przedsiębiorstw. Posiadają oni to, co my - mimo że szybko - to jednak dopiero zdobywamy, czyli doświadczenie i świadomość pewnych procesów - dodaje Miniszewski.
Przypomnijmy, że Politechnika Gdańska uzyskała niedawno status jednostki badawczej, a w jej murach toczą się prace nad wieloma wartościowymi projektami. Pisaliśmy między innymi o systemach awatarów do opieki dla osób samotnych.

Opinie (8)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Ptaki drapieżne to: