Wiadomości

Aplikacja studentów PG ułatwi pomoc seniorom w zakupach

Najnowszy artukuł na ten temat

Wydarzenia artystyczne i rozrywkowe: od 17 lipca więcej osób na widowni

Zespół w składzie: Barbara Klaudel, Aleksander Obuchowski, Mateusz Anikiej, Roman Karski i Bartosz Rydziński w ciągu pięciu dni stworzyli w ramach konkursu aplikację, która ułatwi niesienie pomocy seniorom.
Zespół w składzie: Barbara Klaudel, Aleksander Obuchowski, Mateusz Anikiej, Roman Karski i Bartosz Rydziński w ciągu pięciu dni stworzyli w ramach konkursu aplikację, która ułatwi niesienie pomocy seniorom. fot.Zespół artifai.pl

Epidemia koronawirusa, oprócz wielu negatywnych skutków, wywołała też prawdziwą eksplozję społecznej solidarności. Wielu młodych chce pomagać seniorom, aby ci mogli pozostać bezpiecznie w domach. Z myślą o starszych osobach powstała aplikacja studentów Politechniki Gdańskiej, która ma w przyszłości umożliwić im komunikowanie się z wieloma wolontariuszami jednocześnie za pomocą jednego SMS-a.



Angażujesz się w wolontariat związany z epidemią koronawirusa?

tak, często 6%
tak, zdarzyło mi się kilka razy 18%
nie, ale zamierzam się zaangażować 16%
nie i nie planuję 60%
zakończona Łącznie głosów: 68
Aplikacja "Zakupy SMS dla seniora" powstała w ramach ogólnopolskiego hecatonu Hack the Crisis: Tech for Good. Zajęła w nim drugie miejsce, ustępując zwycięzcom jedynie o 0,02 proc. głosów. W skład zespołu wchodzi pięcioro studentów Politechniki Gdańskiej: Barbara Klaudel, Aleksander Obuchowski, Mateusz Anikiej, Roman Karski i Bartosz Rydziński. Na stworzenie prototypu, zgodnie z zasadami konkursu, mieli tylko pięć dni. O szczegółach i planach związanych z aplikacją opowiedział nam lider projektu - Aleksander Obuchowski.


Aplikacja łącząca pokolenia



Według idei "Zakupów SMS dla seniora" starsze osoby wysyłają zwykłe SMS-y z listą zakupów na odpowiedni numer, wiadomości trafiają do systemu aplikacji, a wolontariusze poprzez stronę internetową mają dostęp do pojawiających się na mapie zamówień. Po wybraniu przez wolontariusza zakupów do zrealizowania dalszy kontakt odbywa się także przez wiadomości tekstowe.

Twórcy aplikacji bazowali na własnych doświadczeniach i pomocy swoim najbliższym. Chcieli, aby ich projekt w przyszłości umożliwił łatwe przesłanie prośby o pomoc tym seniorom, którzy nie mają w pobliżu rodziny i przyjaciół.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie możemy zrobić po prostu kolejnej aplikacji lub strony internetowej, bo niewiele osób by z niej skorzystało - opowiada Obuchowski. - Wiele osób starszych nie ma smartfonów albo nie zna się na ich obsłudze. Jeżeli natomiast radzą sobie z podstawami, często muszą prosić kogoś o pomoc przy instalacji nowych aplikacji. Komunikacja SMS-ami eliminuje wszystkie te problemy. Nie trzeba nic instalować, nic "klikać" - wystarczy znać numer telefonu. Naszą intuicję potwierdzają badania - według CBOS 88 proc. osób powyżej 65 roku życia, używających telefonów komórkowych, ogranicza się do podstawowych funkcji, jak dzwonienie i SMS-y. Smartfonów używa jedynie 10 proc. tych osób. Chcąc dotrzeć do osób starszych, musieliśmy opracować jak najprostszą formę komunikacji.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje


Aby poprosić o pomoc w aplikacji "Zakupy SMS dla seniora", nie trzeba będzie nic instalować, nic "klikać" - wystarczy znać numer telefonu i wysłać wiadomość.
Aby poprosić o pomoc w aplikacji "Zakupy SMS dla seniora", nie trzeba będzie nic instalować, nic "klikać" - wystarczy znać numer telefonu i wysłać wiadomość. fot. 123rf/Jozef Polc

Burzenie bariery technologicznej



Jak podkreśla Obuchowski, największą trudnością było stworzenie systemu, który będzie jak najbardziej intuicyjny dla obu grup: wolontariuszy i seniorów. Wolontariusze to w większości młode osoby mające dostęp do internetu i z łatwością posługujące się nowymi technologiami. Dlatego dla nich należało zaprojektować bardziej zaawansowany graficznie system, aby jak najbardziej ułatwić im pracę.

- Wolontariusze będą mieć dostęp do strony internetowej, która działa na komputerach i urządzeniach mobilnych - wyjaśnia Obuchowski. - Znajdziemy na niej mapę zawierającą lokalizację wiadomości seniora z dokładnością do dzielnicy. Przygotowaliśmy widok profilu wolontariusza z dostępem do informacji o obecnie realizowanych "zamówieniach". Jest też ranking najbardziej aktywnych osób, tak aby urozmaicić aktywność.
Zupełnie inny system powstał dla osób starszych. Miał on dostarczać jak najmniej niepotrzebnych bodźców. Opiera się zatem wyłącznie na rozmowie za pomocą SMS-ów. Seniorzy będą po prostu wysyłać wiadomości z informacją o tym, czego potrzebują i na jaki adres.

- Wiadomości nie trzeba opierać na określonym schemacie. Można pisać naturalnie, tak jakby rozmawiało się z wnuczkiem. To po naszej stronie, jako programistów, leży przetworzenie tej wiadomości i wyciągnięcie z niej potrzebnych informacji. Wykorzystujemy do tego sztuczną inteligencję połączoną z własnoręcznie opracowanymi regułami składniowymi. Program wie, kiedy senior wylicza poszczególne produkty, kiedy mówi o ich ilości, a kiedy podaje lokalizację.
Promocja aplikacji po jej premierze także będzie dostosowana do zróżnicowanego wieku jej odbiorców. Zdaniem Obuchowskiego wolontariuszy nie brakuje i wystarczy, że link do aplikacji zacznie pojawiać się na grupach ich zrzeszających, aby znalazła swoje grono odbiorców. Zespół rozważa też podłączenie swojego systemu pod już działające formy wolontariatu, na przykład te w MOPS-ach.

Czytaj też: Aktywność w sieci sposobem na samotność seniorów. Zostają studentami

- Jeśli chodzi o promocję wśród seniorów, to znów trzeba tutaj sięgnąć po media, których oni używają najchętniej - kontynuuje. - Są to oczywiście tradycyjne media, jak prasa czy telewizja. Wiadomość dla seniorów o naszej aplikacji nie musi być obszerna. Wystarczy zawrzeć numer telefonu i krótką instrukcję. Taka informacja nie zajmie wiele miejsca na przykład w lokalnej gazecie. Zastanawialiśmy się nawet nad ogłoszeniem w telegazecie, która pojawia się na telewizorze po kliknięciu przycisku na pilocie. Dla nas wydaje się to archaiczne, wielu czytelników zapomniało pewnie, że takie coś istniało. Część osób starszych nadal jej jednak używa, a ogłoszenia tam są naprawdę tanie. Na tym właśnie polega "magia" tego projektu - zmusił nas on do spojrzenia na świat z zupełnie nowej perspektywy.

Informatyka wymaga czasu



Niestety wdrażanie tego typu projektów jest bardzo czasochłonne, dlatego aplikacja nie jest jeszcze dostępna dla szerszego grona odbiorców. Zespół nadal udoskonala ją i testuje, aby zapewniała ona możliwość bezpiecznego niesienia pomocy.

- Cała aplikację przygotowaliśmy w pięć dni, czyli tyle, ile trwał konkurs Hack The Crisis - komentuje Obuchowski. - Jest to stanowczo za mało czasu na stworzenie niezawodnego systemu, który możemy udostępnić ludziom. Mamy już działający prototyp, ale to nie wystarczy. Musimy zadbać jeszcze o rzeczy takie jak: bezpieczna forma płatności, identyfikacja wolontariuszy, system zgłaszania problemów, optymalizacja i całą masę innych. Jako pracujący studenci nie możemy poświęcić projektowi aż tyle czasu, ile byśmy chcieli. Jesteśmy w trakcie nawiązywania współpracy z większymi organizacjami non-profit i firmami, to na pewno by nas odciążyło i pomogło w jak najszybszym wypuszczeniu aplikacji. Niestety na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie podać żadnego konkretnego terminu.
Czytaj też: Zakonnicy pomogą starszym w zakupach

Co z aplikacją po kryzysie?



Kryzys związany z koronawirusem był motywacją do stworzenia projektu, jednak plany twórców już rozciągają się dalej. Kiedy wszyscy będziemy mogli przemieszczać się już bezpiecznie i bez ograniczeń, aplikacja nadal może mieć wiele do zaoferowania osobom potrzebującym pomocy, a także tym, którzy chcieliby ją nieść.

- W pewnym momencie zdaliśmy sobie także sprawę, że nasza aplikacja nie musi skończyć się na koronawirusie - opowiada Obuchowski. - Po zakończeniu pandemii problem osób starszych, które nie mają do kogo zwrócić się o pomoc, nie zniknie. Jeśli udałoby nam się w bezpieczny sposób rozszerzyć funkcjonalność tej aplikacji o pomoc osobom starszym, na przykład w kupowaniu leków, a uważam, że dzisiaj w erze recept elektronicznych jest to całkiem realne, mogłaby z tego wyrosnąć całkiem spora platforma.
Wiara we własny projekt połączona jest u twórców "Zakupów SMS dla seniorów" także ze świadomością, że już w tym momencie wiele dowiedzieli się i nauczyli dzięki rozwojowi aplikacji. Co więcej - już teraz każdy z nas może wyciągać wnioski z samego faktu jej powstania.

- Jeśli budowa platformy w przyszłości, po koronawirusie, się nie uda, mam nadzieję, że chociaż pozostanie z tego lekcja dla nas wszystkich, o tym, że osoby starsze to też pełnoprawnymi członkowie społeczeństwa - podsumowuje Obuchowski. - Nas jako programistów kusi projektowanie aplikacji jak najbardziej nowoczesnych, z dużą ilością animacji. Wydaje nam się, że jeśli wrzucimy link do naszej aplikacji na iPhona na grupie na Facebooku, to wszyscy z niej skorzystają. To oczywiście są świetne rozwiązania, ale nie dla wszystkich. Czasem warto wrócić do najprostszej formy komunikacji, czyli interfejsu tekstowego. Im coś jest prostsze, tym większa szansa, że będzie z tego korzystać jak najwięcej osób.

Opinie (23) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Zwierzęta, które możemy spotkać w Lasach Oliwskich, to. m.in.: