Wiadomości

stat

Budowa szkoły w Kowalach pod znakiem zapytania

Wirtualny spacer po szkole w Kowalach.

W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że pod znakiem zapytania stoi budowa Szkoły Metropolitalnej w Kowalach, wspólnej dla trzech sąsiadujących ze sobą gmin: Gdańska, Kolbud i Pruszcza Gdańskiego. Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy uspokaja jednak, że szkoła w Kowalach powstanie, niezależnie od wszystkiego.



Jak twoje dziecko najczęściej pokonuje drogę do szkoły?

pieszo - szkołę mamy blisko

21%

zawożę je samochodem

39%

na rowerze

8%

na hulajnodze

5%

środkiem transportu zapewnionym przez szkołę

4%

komunikacją miejską

23%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 309
Porozumienie w sprawie budowy metropolitalnej szkoły podstawowej w Kowalach zaplanowano na finiszu kampanii wyborczej w listopadzie 2014 roku. Placówka miała powstać u zbiegu ulic Apollina i Heliosa zobacz na mapie Gdańska, na bazie zmodyfikowanego nieco projektu, zgodnie z którym budowano szkołę w  Kokoszkach. Tym, co wyróżniało tę inwestycję, był sposób jej finansowania - udziałowcami były bowiem trzy gminy: Gdańsk, Pruszcz Gdański i Kolbudy - należące do Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego.

- To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce - mówił przed dwoma laty Michał Glaser, dyrektor biura Stowarzyszenia Gdański Obszar Metropolitalny. - Jeszcze nigdy i nigdzie nie zdarzyło się, by trzy gminy budowały wspólną placówkę oświatową - podkreślał.
Opadła ekscytacja, pojawiły się wątpliwości

Już na etapie planowania inwestycji pojawił się problem związany z brakiem dróg dojazdowych do szkoły od strony Kolbud.

- Od momentu podpisania porozumienia o budowie szkoły dla wszystkich stron było jasne, że realizacji tej inwestycji będzie musiała towarzyszyć przebudowa układu komunikacyjnego, czyli zapewnienie dojazdu do nowej szkoły od strony miasta Gdańska i gminy wiejskiej Pruszcz Gdański - mówi Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy. - Mijały kolejne miesiące, odbywały się kolejne spotkania, a o rozwiązaniu problemów komunikacyjnych mówiło się coraz mniej. I dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której z ust przedstawicieli miasta Gdańska słyszymy, że na rozwiązanie problemów z dowozem uczniów do szkoły czas przyjdzie później, natomiast gmina wiejska Pruszcz Gdański nie ma w ogóle żadnych planów związanych z budową nowych dróg, którymi rodzice mogliby dowozić dzieci z terenu tej gminy do nowej szkoły. Jedynym pomysłem władz tej gminy jest wykorzystanie naszych dróg położonych na osiedlu Olimp, a co za tym idzie kompletne zakorkowanie tego osiedla. Na to zgody być nie może.
Gmina Kolbudy twierdzi, że wielokrotnie zachęcała partnerów inwestycji do rozmów w sprawie budowy dróg, jednak ci nie godzili się na żadne kompromisy, przez co osiągnięcie konsensusu okazało się niemożliwe.

- Kilka miesięcy temu zorganizowaliśmy spotkanie radnych z Pruszcza Gdańskiego i Gminy Kolbudy. Ze strony naszych sąsiadów po raz kolejny padły deklaracje o przystąpieniu do prac nad rozwiązaniem problemu dowozu dzieci do nowej szkoły. I co? Do dnia dzisiejszego w tym temacie panuje kompletna cisza. Jest to zachowanie, delikatnie mówiąc, niepoważne. Bo o ile ze strony miasta Gdańska padają - co prawda oddalone w czasie, ale chociaż teoretyczne - deklaracje dotyczące możliwości rozwiązania problemów komunikacyjnych, o tyle władze gminy Pruszcz Gdański nabrały wody w usta. I niczym kukułcze jajo chcą podrzucić nam, a przede wszystkim mieszkańcom osiedla Olimp, wielokrotnie wzmożony ruch samochodowy - mówi Wiesław Rusiecki, przewodniczący Rady Gminy Kolbudy.
- Jeśli chodzi o układ drogowy gminy Pruszcz Gdański to przystępujemy do jego budowy przez miejscowość Borkowo - ripostuje Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański. - Warunkiem rozpoczęcia takich prac było wcześniejsze wybudowanie zbiornika retencyjnego za ponad 2 mln złotych. Ta inwestycja jest w toku, a po jej zakończeniu, jak wspomniałam, zajmiemy się budową dróg.
Zdaniem gdańskich urzędników paraliż komunikacyjny nikomu nie grozi, bo dzieci nie jeżdżą samochodami:

- Ze szkoły mają korzystać przede wszystkim dzieci z tego rejonu, czyli mieszkające w pobliżu szkoły - mówi Michał Piotrowski z Urzędu Miasta Gdańska. - Dzieci nie jeżdżą samochodami. Wolą deskorolki i rowery, czego dowodem jest chociażby akcja Rowerowy maj. Co więcej - jeśli rodzice w drodze do pracy - w kierunku Gdańska - nie będą musieli zawozić dzieci do szkół oddalonych od domu, zapewne łatwiej zdecydują się na pozostawienie auta pod domem i przejazd komunikacją zbiorową.
Dialog podstawą porozumienia

Według porozumienia z 2014 roku, do wkładu gminy Kolbudy w budowę szkoły w Kowalach wliczona miała zostać wartość działek przeznaczonych pod tę inwestycję. Władze Gdańska i Pruszcza zerwały jednak to porozumienie, z czym Kolbudy, jako gmina przekazująca najwięcej gruntu, pogodzić się nie mogą.

- To nieprawdopodobne, że gmina Kolbudy stawia nowe warunki po czterech latach od podjęcia rozmów na temat budowy szkoły - mówi Kołodziejczak. - Na ostatnim spotkaniu, które odbyło się 8 września, podnoszono kwestię partycypacji w kosztach gruntu czy dyskusje na temat kształcenia dzieci. Faktem jest, że gminy Kolbudy oraz Gdańsk udostępnią grunty pod budowę szkoły, ale my nie nabywamy do nich prawa własności. Oznacza to, że dajemy 10 milionów złotych na szkołę, którą Kolbudy postawią na swoim terenie i której będą organem zarządzającym.
Kolbudy zapewniają, że szkoła w Kowalach powstanie

Władze Kolbud nie zamierzają zrywać umowy, jednak aby projekt budowy Szkoły Metropolitalnej w Kowalach mógł dojść do skutku, oczekują od partnerów dobrej woli oraz spełnienia konkretnych żądań.

- Jeżeli naszym partnerom zależy na wspólnej budowie tej placówki zgodnie z podjętymi wcześniej zobowiązaniami, to oczekujemy trzech rzeczy: konkretnych propozycji, popartych odpowiednim porozumieniem, dotyczących zapewnienia dojazdu do nowej szkoły nowo wybudowanymi drogami od strony miasta Gdańska i gminy Pruszcz Gdański, realizacji zapisów porozumienia z listopada 2014 roku dotyczących uwzględnienia w ostatecznym rozliczeniu wartości gruntów wnoszonych do tej inwestycji przez gminę Kolbudy oraz chociażby wstępnej umowy dotyczącej zobowiązania się naszych partnerów do ponoszenia - według udziału procentowego dzieci - pełnych kosztów funkcjonowania nowej szkoły, przy zastrzeżeniu, iż to gmina Kolbudy, jako organ prowadzący nowej szkoły, ma pełną autonomię w zakresie zarządzania tą placówką. Musimy się również błyskawicznie dogadać co do sposobu funkcjonowania szkoły w Kowalach w nowych realiach, w których przyjdzie nam żyć po reformie oświaty. Przypominam bowiem, że szkoła w Kowalach była projektowana jako 6-letnia szkoła podstawowa, a dzisiaj już wiemy, że po likwidacji gimnazjów i powrocie do 8-letniej szkoły podstawowej, nowa placówka będzie musiała pomieścić dwa roczniki więcej - mówi wójt Grombala.
Jeśli partnerzy nie przyjmą warunków stawianych przez Kolbudy, gmina szkołę wybuduje sama.

- Aby dzwonek w nowej placówce mógł zabrzmieć w 2018 roku, decyzje muszą zostać podjęte natychmiast. Jesteśmy zdeterminowani, aby szkoła w Kowalach powstała. Środki na ten cel mamy zapewnione. I jeżeli będzie trzeba, to podejmiemy decyzję o samodzielnej budowie tej placówki. Szkoła w Kowalach jest potrzebna. I powstanie - mówi Leszek Grombala.
Co na to partnerzy?

- Przekazywanie takiego szeregu nowych warunków za pośrednictwem mediów, zamiast zwrócenia się do nas bezpośrednio, uważam za dalece niestosowne - komentuje Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy wiejskiej Pruszcz Gdański.
- Ciągle czekamy na sesję rady w Kolbudach i na decyzję, jaką mają podjąć radni. Jednocześnie wierzymy, że wspólna umowa trzech podmiotów i zobowiązania z nią związane nadal obowiązują- mówi Michał Piotrowski z Urzędu Miasta Gdańska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (59)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Grzyby jadalne to: