Wiadomości

Co z obiadami w szkołach w przypadku nauki zdalnej?

Dzieci, które uczą się stacjonarnie (przedszkolaki i uczniowie klas 0-3), mają zapewnione wyżywienie w szkole na dotychczasowych zasadach.
Dzieci, które uczą się stacjonarnie (przedszkolaki i uczniowie klas 0-3), mają zapewnione wyżywienie w szkole na dotychczasowych zasadach. fot. Oksana Kuzmina/123rf.com

Nauka w zerówkach i klasach I-III szkół podstawowych prowadzona jest stacjonarnie i ci uczniowie, którzy do szkoły chodzą, mają zapewnione wyżywienie na dotychczasowych zasadach. Większość starszych dzieci - dosłownie - będzie musiała obejść się smakiem. Z obiadów mogą bowiem obecnie korzystać jedynie uczniowie klas IV-VIII szkół sopockich i gdańskich, którzy mają posiłki finansowane przez MOPS/MOPR. W Gdyni i w Gdańsku istnieje również możliwość wypłaty zasiłku celowego, jeśli potrzebujący rodzic zdecyduje, że woli taki posiłek przygotować w domu.



Czy korzystałe(a)ś kiedykolwiek z pomocy MOPR/MOPS?

tak, korzystam cały czas 9%
zdarzyło mi się, ale obecnie już tego nie robię 15%
nie, ale biorę to pod uwagę 7%
nie i nie mam takiej potrzeby 69%
zakończona Łącznie głosów: 101
Od poniedziałku, 26 października, stacjonarnie uczą się tylko dzieci z zerówek i klas I-III szkół podstawowych. Starsze dzieci objęte zostały nauczaniem zdalnym. Wraz z zamknięciem szkół dla starszych uczniów pojawił się problem z obiadami, które serwowała im szkolna stołówka.

- Młodsza córka chodzi do szkoły. Syn, który jest uczniem ósmej klasy, odbiera siostrę z tej szkoły. Skoro i tak tam jest w chwili, kiedy serwowany jest obiad, dlaczego nie miałby skorzystać? Tym bardziej, że my z mężem wracamy z pracy dopiero ok. godz. 17 - mówi Marta, mama Hani i Mateusza. - Tłumaczono nam, że ze względów epidemiologicznych nie ma takiej możliwości, bo może sam się zarazić bądź pozarażać innych, ale przecież tym samym powietrzem oddycha jego siostra, która jest w szkole i jada tam obiady. Jeśli ona coś przyniesie do domu, przekaże to nam wszystkim. Nie rozumiem takiej decyzji.

W Gdyni uczniowie starszych klas bez obiadu w szkole



W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się dzieci, dla których obiad w szkole był niejednokrotnie jedynym ciepłym posiłkiem w ciągu dnia.

- W klasie, której wychowawstwo mi powierzono, z dofinansowania do obiadów korzysta 5 na 20 uczniów - mówi Agnieszka, nauczycielka w jednej z gdyńskich podstawówek. - Czworo z nich pochodzi z rodzin wielodzietnych i ich rodzeństwo również uczy się w naszej szkole, w starszych klasach. Tym starszym w tej sytuacji obiady nie przysługują.
To dotyczy jednak jedynie gdyńskich szkół, bo w Sopocie i w Gdańsku dzieci, które korzystają z obiadów finansowanych przez MOPS/MOPR, mogą przychodzić do szkoły i posiłki zostaną im podane. Z obiadów nie mogą korzystać tylko ci, którzy dotychczas sami za nie płacili.

- W sopockich szkołach podstawowych z obiadów mogą korzystać nie tylko dzieci klas I-III, ale także uczniowie klas starszych, którzy na co dzień objęci są pomocą MOPS - informuje Anetta Konopacka z sopockiego magistratu.
Podobnie jest w Gdańsku:

- Na razie nie mieliśmy informacji o zawieszeniu przez szkoły dożywiania dzieci uprawnionych do tej formy pomocy. Uczniowie młodszych klas chodzą przecież na zajęcia, wśród nich są dzieci korzystające z tego wsparcia, czyli z bezpłatnych obiadów - mówi Sylwia ResselMiejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

Zamiast obiadów zasiłek celowy



W Gdyni uczniowie klas IV-VIII nie mogą przychodzić do szkoły na obiady. Ich rodzicom Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej proponuje jednak ekwiwalent pieniężny.

- Podobnie jak to miało miejsce podczas wiosennego lockdownu, rodzice dzieci, które miały zapewnione obiady w szkołach (w ramach programu rządowego "Posiłek w domu i w szkole"), proszeni są o kontakt telefoniczny z odpowiednim dla ich miejsca zamieszkania Dzielnicowym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w sprawie zasiłku celowego na dożywianie - informuje Cezary Horewicz, rzecznik prasowy MOPS-u w Gdyni.
Wnioski w tej sprawie przyjmują:

Na podobnych zasadach o zasiłek celowy mogą wystąpić rodzice uczniów gdańskich szkół, jeśli dojdą do wniosku, że nie chcą ryzykować z posyłaniem dziecka do szkoły i zapewnią mu posiłek we własnym zakresie.

- Jeśli któryś uprawniony potrzebujący rodzic zdecyduje jednak, że chce sam zapewnić dziecku posiłek w domu, to może uzyskać zasiłek na ten cel - informuje Sylwia Ressel z gdańskiego MOPR-u.
Prawo wyboru między obiadami a finansowym ekwiwalentem mają także rodzice sopockich uczniów.

- Priorytetem w czasie pandemii jest zapewnienie żywności wszystkim osobom potrzebującym - mówi Andrzej Czekaj, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie. - W okresie zamknięcia szkół oraz placówek opiekuńczo-wychowawczych rodziny dzieci, które korzystają z posiłku w szkole lub przedszkolu, mogą otrzymać zasiłek na zakup żywności. Pracownicy socjalni oraz asystenci rodzin pozostają w stałym kontakcie z rodzinami objętymi wsparciem sopockiego MOPS-u i na bieżąco reagują na ich potrzeby.

Opinie (9)

  • Starsze dzieci mogą sobie samemu przyrządzi posiłek, a co do "głodujących" przecież jest 500plus. (1)

    To wystarczy w zupełności do zaspokojenie potrzeb żywnościowych dziecka. Jeśli ktoś nie ma żadnego dochodu, a ma dziecko to poza 500plus otrzymuje jeszcze szereg zasiłków, które wynoszą łącznie około 2000zł netto.

    Zdarzają się ludzie, którzy cieżko pracują i otrzymują podobne lub mniejsze pieniądze.

    Także, kolejna afera o nic. Dzieciak w klasie 1-3 powinien być w stanie zrobić sobie przynajmniej kanapkę. Starsze spokojnie powinny być w stanie odgrzać sobie posiłek.

    • 30 6

    • a skad te zasiłki 2000 netto? chyba w jakims innym kraju? bo jak u nas, tomoze lepiej mi sie oplaci, niz do roboty zasuwac...

      • 0 0

  • Teraz te nowoczesne matki nawet obiadu nie umieja ugotowac? (1)

    To sa te problemy obecnego pokolenia kobiet? Za moich czasow to kazda kobieta od malego umiala zrobic wszystko w kuchni! No ale nic to protestujemy w obronie nie wiadomo czego... byle protestowac. ehh kobiety

    • 12 23

    • A może Tatusiowie też się powinni włączyć w gotowanie obiadu?

      • 21 0

  • Co za problem ugotować obiad w domu...? (1)

    Nie rozumiem tych rodziców, ugotować zupę dzień wcześniej, wstawić do lodówki i sobie dzieciak odgrzewa następnego dnia. Moja 9 latka sobie z tym radzi i podaje 5 letniemu bratu. Jak sie boja,że sie dzieci poparzą to zostawić im w termosie i tez dobrze. Ciągłe piętrzenie problemów, roszczeniowość! Ludzie to są wasze dzieci i to wy macie o nie dbać. Ja sie cieszę, że moje nie muszą chodzić do tych zarazków do szkoły i same ogarniają się w domu. Nauka on_line to najlepsze wyjście teraz.

    • 17 9

    • Jesteś jakimś trollem? 9 latka jest w 3 klasie szkoły podstawowej, 5-latek to przedszkolak- więc ich nie obejmuje zdalne nauczanie.

      • 8 2

  • 30 lat

    30 lat po obaleniu komuny, takie coś przechodzi ludziom przez gardło ????

    cyt. "które korzystają z obiadów finansowanych przez MOPS/MOPR, mogą przychodzić do szkoły i posiłki zostaną im podane. Z obiadów nie mogą korzystać tylko ci, którzy dotychczas sami za nie płacili.
    "

    • 6 1

  • Zdziwiona

    Przecież dzieci uczące nie mogą bez osoby dorosłej wychodzić z domu do godziny 16

    • 6 0

  • Odnośnie Gdańska informacje nie są prawdziwe. Zarówno od dyrektora jednej z gdańskich podstawówek jak i od Pomorskiego Kuratorium Oświaty mam na piśmie informację, że w szkołach mogą jeść wyłącznie dzieci do 3 klasy szkoły podstawowej i pracownicy szkoły. Taką odpowiedź otrzymałam jako matka pomimo, że chodziło o dzieci niepełnosprawne ze starszych klas, które cały dzień siedziały w szkole. Te dzieci nawet ze starszych klas mogą uczyć się w szkole z pomocą nauczyciela wspomagającego. Odpowiedź wyklucza wyraźnie możliwość żywienia dzieci powyżej 3 klasy szkoły podstawowej.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Jakie zwierzęta spotkasz w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym?