Wiadomości

stat

Dissują, prankują i ogarniają. Czyli co się odjaniepawla w młodzieżowym slangu

Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia.
Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia. fot. 123rf.com

Iksde, smartwica, nieogar, pocisk czy odjaniepawlić - to tylko niektóre wyrażenia, których używa współczesna młodzież i które znalazły się na liście najpopularniejszych wyrazów w plebiscycie na młodzieżowe słowo roku 2017. Jak się okazuje, młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia.



Młodzieżowe słówka:

akceptuję, bo odświeżają język

22%

toleruję, bo pozwalają młodzieży zachować odrębność

37%

staram się poznawać, aby być na bieżąco

26%

potępiam, bo są zbyt hermetyczne

3%

walczę z nimi, bo to dziwactwa, które kaleczą język

12%
Nastolatki lubią się wyróżniać wyglądem i zachowaniem, ale też językiem. Dlatego też nikogo nie dziwi, że młodzież ma swój własny słownik pojęć. Szybko reaguje na to, co się wokół niej dzieje i zmienia, a do języka podchodzi kreatywnie, nieustannie bawi się słowami, tworząc coraz to nowe ich wersje.

Młodzi często posługują się wymyślonymi przez siebie zwrotami, przekształcają słowa, by brzmiały bardziej nowocześnie, nadają wyrażeniom nowe znaczenia. Proces tworzenia w mowie nowego słowa jest błyskawiczny - ktoś wymyśla neologizm, inni go podchwytują, po chwili mówią tak wszyscy.

- Kiedy zdążyłem już przyswoić wyrażenia typu: być na propsie, rozkminić coś, ale beka, masakra, LOL, ziom, cool, cebula, melanż, kozak, gimbaza, okazało się, że to już oldskul - śmieje się Tomek, tata 15-letniego Patryka z Gdańska.

Nie bądź lamusem



Młodzież dziś prankuje (psoci, robi kawały), dissuje (wyśmiewa kogoś, obraża), śmieje się z raków (rzeczy i osób głupich) i lamusów (odrzutków, dawniej kujonów), posiada coraz to nowe skille (umiejętności), nieustannie potrzebuje hajsu (pieniędzy) i nadal goni za fejmem (sławą) na fejsie. A rodzic albo udaje, że tego nie widzi i nie słyszy, albo neguje, bo nie rozumie. Domowa komunikacja staje się problemem i wyzwaniem, bo język nastolatków jest niczym kod, który trudno rozszyfrować.

- W gąszczu młodzieżowych zwrotów jest wiele określeń, które bardzo trudno zrozumieć, a co dopiero użyć ich we właściwym momencie - przyznaje Joanna, mama 13-letniego Jasia. - Mój syn co jakiś czas przynosi do domu nowe słówka. Niestety nie zawsze potrafi wytłumaczyć, co znaczą. Czasami z kontekstu udaje mi się wywnioskować, co ma na myśli, ale czasami słowa nie niosą żadnego sensu, jak modne iksde, które tylko wyraża emocje - ocenia.
Językoznawcy zajmujący się badaniem i analizą powstających słów zapytali internautów, jakich młodzieżowych wyrazów używają. Wyniki plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku 2017, w którym oddano ponad 5 tysięcy głosów, są zaskakujące.

Iksde - młodzieżowe słowo roku 2017



Najwięcej głosów padło na zeszłorocznego zwycięzcę - rzeczownik sztos jako określenie czegoś niesamowitego, fantastycznego. Na drugim miejscu znalazł się dwudzionek, czyli żartobliwe określenie weekendu. Kapituła konkursu uznała za młodzieżowe słowo roku 2017 kolejne na liście, czyli XD (zapisywane też jako iksde), które powstało jako połączenie liter symbolizujących graficznie uśmiech. Rzeczownik, funkcjonujący jak wykrzyknik, partykuła, nieodmienny przymiotnik lub przysłówek należy głównie do języka pisanego mediów społecznościowych, ale przenika już do języka mówionego.

Na liście innych modnych słów znalazły się także te z rodziny wyrazów z rdzeniem ogar: ogarnąć, ogarniać, ogar, nieogar, także docenionych już w ubiegłorocznym plebiscycie. Wśród neologizmów największe wrażenie robi smartwica, zapisywana także jako smarfica, która nazywa chorobliwe uzależnienie od smartfona. Wśród neologizmów w powszechnym użyciu zwraca uwagę czasownik odjaniepawlić, odjaniepawlić się, który jest odpowiednikiem zwrotu - wydarzyć się niespodziewanie. Najbardziej typowe użycie tego słowa pojawia się w pytaniu "Co tu się odjaniepawla?". Część językoznawców widzi w nim aluzję do Jana Pawła II i pokolenia JPII i odczytuje jego znaczenie jako prześmiewcze, część widzi eufemizm popularnego wulgaryzmu na "o". Wśród neosemantyzmów (metafor leksykalnych) prowadzenie obejmuje rzeczownik pocisk i pokrewny czasownik pocisnąć. Pocisk to nic innego jak cięta riposta lub wypowiedź pogrążająca przeciwnika.

Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia.
Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia. fot. 123rf.com

Kultura pocisków



Słowa, których nastolatek używa w obecności rodziców, to z pewnością tylko część ogromnego słownika młodzieżowego, który kwitnie na szkolnych przerwach, w grupach rówieśników poza szkołą, na imprezach. Młodym brakuje językowej wrażliwości, ich język naszpikowany jest całą paletą słów oceniających i nacechowanych negatywnie. Nie od dziś mówi się, że młodzież ma niewyparzony język, dlatego ich mowę śmiało można określić jako "kulturę pocisków".

Chociaż rodziców pociesza to, że młodzieżowy slang nie jest zjawiskiem nowym, to brak zrozumienia języka własnych dzieci potrafi spowodować dyskomfort.

- W komunikacji z 14-letnim synem próbowałam praktykować luzacki styl. Chciałam pokazać, że jestem na czasie i akceptuję jego język. Mówiłam na przykład, że jego pomysł mnie jara, zamiast dzień dobry rzucałam rano na przywitanie elo, wychodząc z domu żegnałam się no to nara. Zaraziłam się nawet robieniem słitfoci żeby wrzucić na fejsika. Syn jednak za każdym razem kwitował komentarzem, że jestem śmieszna - opowiada Katarzyna.
Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia.
Młodzieżowy slang to jedna z najbardziej żywych odmian języka potocznego, która zmienia się niemal każdego dnia. fot. 123rf.com

Na czasie i na czacie



Dawniej młodzież zapożyczała słowa z tekstów piosenek, filmów, języka ulicy. Dziś źródłem inspiracji jest internet i gry komputerowe.

- W naszym języku jest wiele słów z gier, na przykład z Minecrafta. Stąd pochodzą rzeczowniki takie jak skin (wygląd) i skille (umiejętności), czasownik cheatować (oszukiwać) czy przymiotnik zbugowany (wadliwy). W dzienniku elektronicznym pojawiła się kiedyś informacja, że będzie karkówka zamiast kartkówka. To dobry przykład buga, czyli błędu, usterki w tekście - mówi Mateusz z VII klasy.
W mowie nastolatków widać także trend do posługiwania się skrótowcami, czego wyrazem jest powszechne nwm (nie wiem). Sprzyja temu wirtualna rzeczywistość, w której młodzież spędza mnóstwo czasu. Media społecznościowe, szybka i mało dbała komunikacja za pomocą messengera, prowadzi do zniekształcenia słownictwa i powstawania skrótów zrozumiałych tylko dla członków grupy.

Z jednej strony rodzicom trudno nie ulegać trendom, kiedy dzieci nie mają hamulców i zasypują członków rodziny nowymi słowami. Z drugiej strony dorośli zdają sobie sprawę, że to tylko chwilowa moda, która minie. Pozostaje pytanie, na ile tolerować młodzieżową nowomowę, na ile ją tępić. A może warto kłopotliwe sytuacje obracać w żart, pokazując ideę dobrej komunikacji?

- Kiedy córka używa w domu dziwnych słów, od razu ostrzegam, że jeśli będzie mówić do mnie w sposób dla mnie niezrozumiały, zacznę mówić po chińsku - śmieje się Anna. Dla mojej córki to czarna magia, więc kilka razy miała okazję się przekonać, że jak każdy będzie mówił po swojemu, to się zwyczajnie nie dogadamy - dodaje.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (112)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Owady to: