Gdyńska uczelnia przestanie istnieć przez konflikt wspólniczek? Studenci czekają na decyzję

Przejęty budynek, interwencja policji, odwołane zajęcia - Pomorska Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych w Gdyni przestanie istnieć? Wszystko przez konflikt miedzy właścicielkami spółki, która zarządza uczelnią. Kobiety zarzucają sobie m.in. niegospodarność i działanie na szkodę uczelni. Nie wiadomo jeszcze, co stanie się ze studentami - uczy się tam około 800 osób, zatrudnionych jest też ok. 120 pracowników i wykładowców.



Czy uważasz, że właściwie wybrałe(a)ś uczelnię wyższą?

tak, najważniejszy dla mnie był poziom kształcenia 49%
nie myślałe(a)m o uczelni, kierowałe(a)m się tym, jaki kierunek chcę studiować 25%
mój wybór był zły, teraz nie mam odpowiednich kwalifikacji 26%
zakończona Łącznie głosów: 1106
W poniedziałek wieczorem w Raporcie Trojmiasto.pl pojawiła się informacja o przejęciu budynku uczelni: "W budynku znajduje się ok. 10 "dżentelmenów", którzy powymieniali zamki. Jesteśmy w uczelni i ostatkiem sił o nią walczymy. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli z niej wyjdziemy, to już nas nie wpuszczą do środka".

Później na stronie uczelni pojawiło się oświadczenie Justyny Kaloty - jednej z właścicielek spółki zarządzającej PWSNS. Twierdzi ona, że w nocy do siedziby uczelni przy ul. Hackiego 8-10 w Gdyni włamała się grupa około 20 niezidentyfikowanych mężczyzn, którzy po wyłamaniu zamków weszli do budynku, wymienili kamery monitoringu oraz zainstalowali własne zamki. Podczas zdarzenia na miejscu miała pojawić się też Małgorzata Kurpiel - druga właścicielka spółki zarządzającej PWSNS.

Zdarzenie zostało zgłoszone do III Komisariatu Policji w Gdyni, a policjanci, którzy byli na miejscu, wylegitymowali wszystkie osoby.

- Obecnie nikt z zewnątrz nie ma możliwości wejścia do siedziby uczelni. Wewnątrz pozostają składniki majątkowe uczelni oraz najemców, za które obecnie nie ponoszę odpowiedzialności, ponieważ nie mam nad nimi kontroli. Sprawcy przejęli ponadto wszystkie zbiory danych osobowych studentów, o czym zostanie zawiadomiony Generalny Inspektor Danych Osobowych, przy czym ja nie ponoszę odpowiedzialności za ich integralność. O sytuacji zostanie też poinformowane Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Od wielu miesięcy p. Małgorzata Kurpiel próbuje przejąć uczelnię, posługując się przy tym rozwiązaniami niezgodnymi z prawem. Wszystkie organy władzy publicznej, do których zwracałam się dla obrony racji uczelni, a zwłaszcza Sąd Okręgowy w Gdańsku, działają opieszale, pozwalając p. Małgorzacie Kurpiel na kontynuowanie bezprawia. Pomimo, że nie występują przesłanki finansowe i kadrowe, Małgorzata Kurpiel, działając jako założyciel uczelni, uzyskała decyzję Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o rozpoczęciu likwidacji szkoły, dążąc do przejęcia w ten sposób jej majątku - informuje Justyna Kalota.
Podkreśla, że będzie kontynuować "dopuszczalne prawem kroki w celu zapewniania bytu i integralności uczelni".

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy drugą stronę - oświadczenie w imieniu Małgorzaty Kurpiel wydała Anna Jakubowska, radca prawny:

- Działając w imieniu Pomorskiej Wyższej Szkoły Nauk Stosowanych w Gdyni w likwidacji, jak i Pomorskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej Sp. z o.o. z/s w Gdyni, jako pełnomocnik tych podmiotów oświadczam co następuję. W dniu 16 października 2017 roku Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydał decyzję o wyrażeniu zgody na likwidację wskazanej powyżej Uczelni. Decyzja ta jest prawomocna i ostateczna. W oparciu o tę decyzję postawiono Uczelnię w stan likwidacji, wyznaczono Likwidatora i powołano Rektora. Podstawą do wydania powyższej decyzji jest zapewnienie ciągłości kształcenia Studentów przez inną Uczelnię. Taka ciągłość przez inny podmiot zostanie zapewniona. Aktualnie trwają czynnością związane z likwidacją Uczelni i zabezpieczeniem jej majątku, zostały złożone wypowiedzenia umów o pracę pracownikom Uczelni z racji na likwidację Uczelni, a w konsekwencji likwidację stanowisk pracy. Podejmowane są też czynności mające na celu zapewnienie ciągłości kształcenia Studentów. Interes Studentów i zapewnienie ich spokoju jest obecnie kluczową i nadrzędną sprawą. Niezależnie zarówno Spółka, jak i Uczelnia złożyły liczne zawiadomienia o możliwości popełnienia przez osoby trzecie wielu przestępstw; w sprawach trwają czynności policyjne i dla dobra prowadzonych działań, nie będą ujawniane szczegóły - czytamy w oświadczeniu (pisownia oryginalna).
Studenci zdezorientowani

Również we wtorek rano pod siedzibą uczelni pojawili się studenci, którzy nie wiedzą, co dalej z placówką, w której się uczą.

- Zostaliśmy zaskoczeni całą sytuacją. Poinformowano nas, że o przyszłości uczelni dowiemy się podczas najbliższego zjazdu w ten weekend - mówiła jedna ze studentek.
Studenci nie ukrywają, że obawiają się również tego, co stanie się z dokumentacją, do której nie mają dostępu od kilkunastu godzin. Niektórzy boją się, że ich dane zostaną wykorzystane przez nieuprawnione osoby.

Najbliższe zajęcia mają odbyć się w sobotę.

Ostry konflikt właścicielek

Konflikt między właścicielkami spółki zarządzającej uczelnią trwa już od kilku miesięcy. W połowie roku Justyna Kalota została wykreślona z KRS-u - stało się to po tym, jak odwołano ją z zarządu spółki. Według niej jednak było to niezgodne z prawem.

Z kolei według drugiej właścicielki - Małgorzaty Kurpiel - Justyna Kalota odwołana została ze względu na działanie na szkodę spółki. Obie strony zarzucają sobie m.in. wyprowadzanie majątku uczelni czy fałszowanie dokumentów. Już wcześniej konfrontacje obu pań kończyły się interwencją policji, więc szanse na polubowne załatwienie sprawy są nikłe.

Mimo tych problemów uczelnia prowadziła nabór na nowy rok akademicki. Niewykluczone jednak, że przez konflikt właścicielek spółki uczelnia przestanie istnieć, a kilkuset studentów zostanie na lodzie - obecnie uczy się tam około 800 studentów, zatrudnionych jest też ok. 120 pracowników i wykładowców.

Opinie (253) ponad 10 zablokowanych

  • przecież są panstwowe uczelnie, po co oni płacą? (42)

    • 215 62

    • (19)

      bo tam nie trzeba się uczyć, wystarczy zapłacić czesne.

      • 145 40

      • f (8)

        Bo na państwowych uczelniach nie ma takich kierunków jak tutaj o tematyce specjalnej.

        • 56 19

        • Czyli wyższa uczelnia dla mniej kumatych, ale z dużą kasą. (2)

          Po otrzymaniu "dyplomu" idą do pośredniaka, bo w "wyuczonej" specjalizacji brak zatrudnienia.

          • 33 18

          • Albo dla tych co się sami utrzymuja i nie mogą iść na dzienne.
            Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.

            • 28 5

          • nie do pośredniaka,

            tylko do pracy do firmy mamy lub taty. Na jakieś kierownicze stanowisko od razu, bo przecież z dyplomem :-)

            • 6 1

        • (4)

          Robisz tą specjalną niszową tematykę a po takiej uczelni i tak nie masz pracy. Pewnie z 80% tych co je kończą robią to dla spokoju, papierka a nie koniecznie pozyskania w kierunku pracy.

          • 26 7

          • Bzdury piszecie. (3)

            90 % PWSH to czynne zawodowo przedszkolanki, które ze względów formalnych muszą zrobić papier, lub nauczycielki 1-3 z licencjatem, które muszą mieć magistra.

            • 34 2

            • Poza tym ceny w państwowych uczelniach są wyższe.

              • 10 1

            • (1)

              Tylko pytanie jaką wiedzę po skończeniu tej uczelni posiadają ... moim zdaniem żadnej, kończą tą szkołę tylko po to by mieć "papierek", który nic nie daje

              • 5 1

              • Taką samą, jak w państwowej uczelni. Polskie szkoły są przecież kompletnie oderwane od rzeczywistości.

                • 5 1

      • Chyba nigdzie nie studiowałeś/studiowałaś (8)

        Ja byłam zarówno na uczelni państwowej i prywatnej i wszystko zależy od studenta. Wręcz na studiach państwowych wykładowcy dużo szybciej kończyli zajęcia itd bo co im ktoś może zrobić, a na prywatnych skoro płacimy to wymagamy. I tak polecam studiowanie :)

        • 49 23

        • studiować - TAK

          W Polsce? - Niekoniecznie.

          • 25 10

        • (6)

          też studiowałem na dwóch uczelniach. Pierwsza, prywatna, 3 miesiące wystarczyły by stwierdzić, że nie będę płacić za nic. Następnie Politechnika Gdańska - tryb stacjonarny, czasem po nocach siedziałem i zakuwałem, tak więc co bym wybrał, gdybym mógł powrócić do tamtych czasów. Oczywiście, że PG, na prywatnych uczelniach wydaje się studentom, że mają ciężkie studia. Na prawdziwie technicznej uczelni jest o wiele ciężej.

          • 60 12

          • Ta pierwsza prywatna też techniczna? Która to? (5)

            Może wybrałeś hotelarstwo i uznałeś, że to jednak nie to, więc od "ręki" przeszedłeś na PG by zakuwać nocami. No wprost naukowe American Dream.

            • 20 14

            • Poszedł na grafikę na prywatnej, ale przybiła go wizja braku talentu i umiejętności i nadrabiania tych elementów... (3)

              więc znalazł sobie wymówkę: "poszedłem na PG na europeistykę. Zakuwanie po nocach."

              • 11 18

              • o kim mowa, bo się pogubiłem

                Kto poszedł?

                • 6 2

              • (1)

                W przecowienstwie do Ciebie. Ja nigdy nie walczylem o utrzymanie, tylko o to by byc najlepszym na roku... to, ze bylem na prywatnej, nie oznacza, ze mature slabo napisalem... dziwne jest to wasze myslenie...

                • 8 2

              • Po braku polskich znaków wnioskuję, że z języka polskiego prymusem nie jesteś.

                • 1 3

            • Noe ta pierwsza nie techniczna. Po prostu byl to wybor jednej z kilku mozliwych sciezek rozwoju. Na szczescie sie zawiodlem, dzieki temu moge z duma nosic swoj tytul

              • 1 1

      • 22minusy-22 studentow tej "uczelni" nie zgodzilo sie z opinia(stan na godz 16:11)

        • 2 7

    • Chodze na państwową uczelnię (6)

      I też płacę :) i to nie malo

      • 43 4

      • Za warunki trzeba płacić, fakt.

        • 12 10

      • Za głupotę trzeba płacić, więc co się dziwisz. (2)

        • 5 10

        • (1)

          Ale panstwowe tez maja tryb zaoczny

          • 10 0

          • No toż właśnie napisałem, że za głupotę, studia zaoczne, trzeba płacić.

            • 1 8

      • PO PIs

        Poniewaz wybuerasz albo jednych albo 2 gich to placisz i nic za to nie masz!Poziom ksztalcenia w prywatnych szkolach jest lepszy bo ie narzucony przez MEN, Ale Polak debil to bedzie szedl do panstwowego!To placzcie teraz ze macie narzuceone lektury dla dzieci i sluzbe zdrowia przedrozaona...jacy ludzie takie panstwo!

        • 2 1

      • Właśnie widać twój poziom intelektualny na państwowej uczelni.

        "Chodzę", a nie "chodze". Pytanie tylko, czy reprezentujesz statystycznego studenta państwowej uczelni czy może jesteś tylko wyjątkiem tam ze swoją "inteligencją".

        • 0 3

    • (4)

      może to i lepiej że uczelnia pada, bo wstyd na takim wynalazku "studiować".

      PS "studenci tej renomowanej uczelni" (kótra istnieje chyba tylko po to żeby z was doić kasę)- teraz możecie mnie zaminusowac, czekam

      • 31 6

      • Czekaj

        • 2 0

      • Po co ciebie "minusować"? (2)

        O tym, co sobą reprezentujesz, świadczy twoja kompletna nieznajomość interpunkcji. Gdybyś na tej uczelni postudiował, to dowiedziałbyś się, gdzie należy postawić przecinek, kropkę, gdzie ich stawiać nie należy, a przede wszystkim to, że zdania zaczyna się z dużych liter.

        • 9 12

        • Interpunkcji uczą przed maturą, nie po niej...

          • 3 0

        • Dzisiaj zdanie zaczyna się wielką literą. Na dzień dzisiejszy z dużej litery piszą Rosjanie.

          • 0 0

    • Płacą tłuki w ciemię bite,

      nie płacą bystrzachy.

      • 5 15

    • Ahahhahhahh (1)

      Chyba ktoś nie jest na bieżąco, nie każdy mógł dostać się na państwową szkołę, pon iwaz jest niewystarczająca ilość miejsc, a pójść na byle co to nie sztuka

      • 13 3

      • Byleco

        Właśnie ta "uczelnia " to takie byle co!

        • 5 0

    • reforma Gowina się kłania ograniczająca liczbę miejsc na uczelniach Państwowych - myślisz że ludzie zrezygnuja ze studiowania?

      • 5 4

    • może nie maja znajomości?

      • 4 3

    • Bo w państwowych uczelniach trzeba się uczyć.

      • 5 7

    • Skończyłem prywatną uczelnie niestacjonarnie (1)

      a pracę w zawodzie dostałem już na 5 semestrze. Wszystko zależy od człowieka. Możesz i studiować na Harvardzie, jak nie jesteś w stanie sobie poradzić w życiu to Ci to g... da. Żeby nie było, dyplom na państwowej też otrzymałem jednak postanowiłem się przekwalifikować.

      Na prywatnych uczelniach owszem łatwiej zdać, ale ja tam patrzę z uśmiechem na takich spadochroniarzy, niech sobie mają te dyplomy i oprawiają w ramki i tak nie stanowią na rynku pracy zagrożenia;)

      Myślę, że rynek pracy sam weryfikuje człowieka i jego podejście plus wiedzę.

      • 13 3

      • Zwłaszcza w spółkach skarbu państwa po znajomości...

        • 6 1

    • Bo ta szkoła miała atrakcyjna ofertę

      Proszę sobie wyobrazić, że niektórzy porównują oferty i ta szkoła wypadła atrakcyjnie z różnych względów. Intensywnie, ale dobrze i w rozsadnej cenie.

      • 6 4

    • Gamonie

      Wszystkich którzy mają licencjat tej "uczelni" , a znam parę osób to wyjątkowe gamonie ! 2 letnie szkoły średnie zaocznie a potem ta pseudo uczelnia . Co to jest ?

      • 3 2

  • Za dużo czytania (1)

    • 76 27

    • Jaka tam wyższa szkoła? Parter i cztery piętra - to nie znaczy, że można użyć słowa "wyższa".

      Już moje liceum było dużo wyższe. Zwłaszcza, jeśli chodzi o poziom nauki.

      • 2 0

  • (4)

    niech studenty otworzą własną szkołę !!

    • 61 15

    • Wyksztalcenie marketing i zarządzanie, licencjat (zaocznie) jest to ku(po)wanie rozumu.

      • 7 2

    • juz jest: Wyższa Szkoła Lansu i Baunsu - WSLiB

      • 8 0

    • System boloński z XVI . Już to było..

      • 0 0

    • chwyt marketingowy

      będą nowe kierunki negocjator, rozjemca, egzekutor, mniemanologii stosowanej itd.

      • 0 0

  • Straszna sprawa

    • 26 7

  • Eh te kobiety... (2)

    • 89 15

    • kobiety? Toć to pseudo biznesmenki ze słomą w butach,ktore z kasy kroją studentów

      • 15 2

    • Eh ci faceci..

      • 5 7

  • Nauk Stosowanych ? (13)

    kogo oni tam uczą ?
    przyszłych bezrobotnych ?

    • 255 11

    • f

      spitalaj

      • 4 40

    • Kolejna Wyższa Szkoła Zbierania Wiśni i Czereśni (8)

      Deal dla właścicieli, okazja do dorobienia dla psorów i innych, dyplom niewiele warty

      • 57 4

      • (6)

        A ktory dyplom jest teraz cos warty? Warte jest to co umiesz, a jeszcze bardziej doswiadczenie w danej branzy lub na danym stanowisku.

        • 11 7

        • powodzenia w zdobywaniu doświadczenia (3)

          w wiekszości zawodów technicznych bez dyplomu nie zaproszą cię nawet na rozmowę

          • 13 2

          • Moze w Polsce. Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, programisci, czesto szefowie zaspolow, czesto nie maja studiow.

            • 5 1

          • Bzdura. (1)

            Odbyłem już mnóstwo rozmów o pracę, zdecydowaną większość z nich przeszedłem pomyślnie - zaoferowano mi zatrudnienie. Co prawda studiowałem na PG, studia ukończyłem ale dyplomu nie mam - absolutnie nikogo to nigdy nie interesowało. Każdego pracodawcę interesuje wiedza i doświadczenie, a nie papierek jaki by nie był.

            • 4 2

            • w**bali Cie z PG taka prawda

              • 3 0

        • (1)

          Typlom PG ma wartosc, ale pewnie tego nie doswiadczysz.

          • 2 0

          • Nie doświadczę , bo nie wiem co to Typlom

            • 0 0

      • Na truskawki i slimaki nie potrzeba dyplomu.

        Dla wiśni i czereśni? Mie wiem. Moze..

        • 0 0

    • Kogo tam uczą ?

      Nie- pracowników Biedronki :)

      • 2 0

    • Tak.

      • 0 0

    • Głupiś

      Dostałem się do budżetówki po tej szkole i zarabiam przyzwoicie.

      • 0 0

  • Co to za Oxford ? Moja podstawówka lepiej wygląda.

    • 197 10

  • Pracodawca opłacił nam studia, pracujemy i podpisujemy się tytułem (25)

    który miałyśmy uzyskać a teraz co? Jak tak można? Co teraz mamy zrobić, niepewność aż do soboty?!

    • 39 52

    • Jak można się podpisywać tytułem, który ma się dopiero uzyskać? (13)

      To student na I szym roku studiów może się podpisać jako inżynier? Czy Wam do reszty mózg odebrało?
      To przestępstwo. Gdzie takie przekręty?

      • 79 1

      • To tak nie można? Pani dyrektor mówiła,że jak na studiach jesteśmy to możemy. (5)

        A wiem, że nie jesteśmy jedynym przedszkolem gdzie tak jest. Koleżanka pracuje w Gdyni i też się podpisuje tytułem, a jest ze mną na roku. Myślałam, że tak można i to powszechnie jest stosowane.

        • 7 44

        • W myśl tej zasady student medycyny już na etapie studiów mógłby otworzyć własny gabinet i nazywać się lekarzem, bo przecież jest w trakcie zdobywania wiedzy...

          • 42 0

        • No to widać niestety poziom tych studiów i studentów...

          • 26 0

        • A jak pani dyrektor piwie ze zielone jest czerwone to tez bedziesz tak twierdzić? (1)

          Opiekujesz sie dziećmi, powinnaś mieć wiedzę odnośnie tytułów i związanych z tym kwalifikacji, jeśli nie masz takiej wiedzy to dzwoni sie do ministerstwa, żeby dopytać.

          • 18 0

          • Ludzie, nie wierzę, że nie widzicie, że ona sobie jaja robi. Tragedia, tłumacza dziewczynie, która z nich kpi.

            • 16 5

        • Ale dałaś do pieca.

          Mam nadzieję, że to żart?

          • 7 1

      • Rodzice, sprawdźmy uprawnienia nauczycieli komu powierzamy swoje dzieci! (5)

        Ja jutro idę do dyrektorki, by pokazała mi dyplom, czy Pani Ania jest napewno terapeutką. Płacę spore pieniądze, a jak się jeszcze okaże, że to jakaś zwykła osoba z ulicy, to poruszę wszystkie instytucje, by się zajęli przedszkolem mojego dziecka.

        • 33 6

        • Tom (1)

          nie tocz piany nowobogacka

          • 7 13

          • Dlaczego obrażasz? Bo chce sprawdzić, czy osoba zajmująca się jego dzieckiem

            jest tym za kogo się podaje?, Albo inaczej, czy ma uprawnienia takie jak przedstawiła dyrektorka na zebraniu z rodzicami? Nie masz dziecka w wieku przedszkolnym to się nie wypowiadaj. Ja też poproszę o dokumenty do wglądu, nauczycielki, która uczy moje dziecko.

            • 19 3

        • Obyś się chłopie nie zdziwił. Nie masz pojęcia jaka jest patologia w tzw. szkolnictwie na każdym szczeblu...

          • 15 1

        • Podobno tak samo jest z kierowcami autobusów

          Prawo jazdy ma co czwarty, reszta jest w trakcie kursu. Jutro sprawdźcie jak będziecie wsiadać do autobusów. Oj będzie jutro pogrom, 3/4 autobusów jutro stanie

          • 4 5

        • W przedszkolu na Obłużu w wakacje był remont, dwa grzejniki na trzy nie grzeją

          dziecko mówi, że jest mu zimno, nauczycielka codziennie mówi, że jutro być naprawione ciekawe czy wyremontowany budynek został odebrany przez nadzór budowlany i sanepid. Sprawdzę to przy okazji rozmowy o kompetencjach nauczycielek.

          • 4 2

      • Kadrowe nie takie rzeczy widziały ;)))

        • 3 0

    • (3)

      Jak można podpisywać się tytułem, którego się jeszcze nie uzyskało? Ciekawostka...

      • 46 0

      • (1)

        Pytanie jaki to tytul. Bo raczej nie magister ani nie inzynier. Kazdy inny to jak tytul filmu science fiction.

        • 7 0

        • Pytanie,

          jak można mieć tak bardzo misiowy rozumek i nie wyczuć dowcipu?

          • 16 4

      • Czytaj prezydent Kwach

        • 0 0

    • Mam wyższe wyksztalcenie choć studiów nie skończyłem...

      Nie ośmieszaj się...Rozumiem, że tytuł kupiony, ale zanim dostaniesz kwitek to nie możesz podpisywać się niepotwierdzonym tytułem...Choć z drugiej strony znam takie osoby, które od lat pracują w zawodzie, którego dopiero się uczą i niestety nie mają prawa wykonywania tego zawodu...Pracodawcy to nie przeszkadza...Jak to mówią, przepisy są po to, by je łamać...

      • 17 3

    • serio?

      używacie tytułu naukowego/technicznego którego nie macie?

      • 12 0

    • Zwariowałaś? (1)

      Przecież tak nie mozna! Jeśli dopiero uczysz sie zawodu to absolutnie nie wolno ci tak robić, bo wprowadzasz w błąd ludzi, rodziców. Tak samo ze zdobywaniem tytułu zawodowego-jesli jesteś uczennica pierwszego czy ostatniego semestru to nie masz prawa do tytułu bez zdanego egzaminu/obrony pracy. Tytuł potwierdza kwalifikacje w zawodzie, koniec.

      • 10 0

      • Kwalifikacje potwierdza praktyka nie kwit

        Kwity na kilogramy z królewskich wyzszych szkół technicznych

        • 1 1

    • (1)

      "podpisujemy się tytułem który miałyśmy uzyskać "

      To co wy tam doktoraty robicie? :DDD

      • 10 1

      • Ludzie, czyście pogłupieli?

        Jaja sobie przecież z was robię. Zdobyłam tylko tytuł NOP, czyli "Najchętniejsza Osobowość Party", bo na imprezie na rozpoczęcie roku byłam najchętniejsza. I tylko takiego tytułu używam.

        • 2 1

    • Był już Prezydent, który tytułował się magistrem...

      Kolejne osoby idące drogą Kwaśniewskiego, parafrazując klasyka "nie idź tą drogą". Prawo do tytułu zawodowego lub naukowego masz po zdaniu ostatniego egzaminu kończącego program nauczania, czyli po obronie. Ukończenie programu nauczania potwierdzonego zdanymi egzaminami oraz zaliczeniami bez tego egzaminu również nie uprawnia do tytułowania tytułem którego nie masz. Sprawa może zakończyć się w sądzie, tak jak byłego Prezydenta.

      • 2 0

  • "Wyższa szkoła" dobre sobie (23)

    a poziom niższy niż w pierwszym lepszym LO. Czy ludziom, którzy ukończyli taką "Uczelnie Wyższą" nie jest wstyd przed pracodawcą, kiedy muszą "pochwalić" się swoim "wykształceniem"?

    • 154 31

    • f (12)

      a co Pan/Pani jest po podstawówce czy zawodówce żeby osądzać innych?

      • 13 33

      • mgr inż. (11)

        Politechnika Gdańska

        • 31 13

        • f (3)

          tutaj nawet możesz być prof hab :) boś mądry za monitorem. Ciekawe jakbyś sam z takim problemem został co byś powiedział

          • 15 19

          • No właśnie widać jaki poziom reprezentujesz. (2)

            Nie ma takiego tytułu jak "prof hab" jest za to prof. dr hab. Nie wspomnę już nawet o kilku innych błędach w zaledwie dwóch twoich zdaniach.
            Odpowiadam na twoje pytanie:
            Nic bym nie powiedział bo bym nie musiał. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy "uczenie się" w "uczelni" o tak niskim poziomie. Tego nie można nawet nazwać studiowaniem.

            PS
            Jestem równie mądry przed jak i za monitorem.

            • 28 9

            • my

              jesteś takim samym trolem i nerdem jak większość tutaj pozdrawiam

              • 10 13

            • Czy przechwalanie się to też idzie z twoim trollowaniem w tym temacie w parze?

              Czy to może przypadłość każdego mgr inż. po PG?

              • 4 7

        • chyba mgr. na Politechnice Gdańskiej

          • 2 9

        • no nie przesadzaj z ta PG

          • 9 3

        • Uuuuuuu.... mgr inż. po PG, czy mogę buty wyczyścić, proszę spocząć, wezmę płaszcz...

          • 10 4

        • Mądrości prowincjonalnego inżyniera

          Widzisz Panie inżynier moja znajoma - absolwentka UJ w Krakowie też dorabia sobie tam jakieś uprawnienia, mimo że ma już dyplom, który znacznie więcej znaczy niż inżyniera po jakiejś pomorskiej Politechnice.

          • 2 7

        • Na drzwiach wejściowych do domu tez tak masz?! (1)

          • 2 0

          • Dyplom PG z mgr inż. przykuty do drzwi wejściowych jak tezy Marcina Lutra w Wittenberdze.

            • 3 0

        • wracaj na widlaka na magazyn do biedronki inż...

          • 2 0

    • I dlatego...

      pani doktor parzy kawę..ha ha.

      • 3 0

    • (2)

      Bez przesady, jak ktoś jest ambitny to i z takiej uczelni coś wyniesie. A debile nawet z UG wychodzą. Papierek w tych czasach o niczym nie świadczy.

      • 27 3

      • można dużo wynieść (1)

        np. ławki, krzesła, biurka

        • 3 0

        • Albo "Pomarańczarkę"

          • 0 0

    • (1)

      naprawdę wierzycie że tam są inni wykładowcy niż na np ug?

      • 8 2

      • ...

        To ci sami wykladowcy...

        • 1 0

    • takie szkoły kończy się dla niezbędnego papierka (1)

      np w pedagogice czy przedszkolu żeby się w kadrach zgadzało, i tylko tyle.
      Pracodawcy u którego już się pracuje, nie interesuje gdzie się go zdobędzie, byle legalny.
      Praktyka i doświadczenie uczy bardziej niż którakolwiek uczelnia - uczelnie się kończy dla papierka, potrzebnego najczęściej w pierwszej pracy.
      Jak ktoś pracuje w branży i jest dobry, to ze średnim wykształceniem i niemałym doświadczeniem i referencjami, dostanie się szybciej niż mgr inż. z podobnego kierunku z PG

      • 9 1

      • prawda

        Dokladnie.

        • 1 0

    • 5 kondygnacji

      ...to całkiem wysoko :P

      • 1 0

    • Skąd ta wiedza?

      Czyżbyś chodził, ze wiesz? Kto się chce uczyć to nauczy się i sam tego czego nie douczą gdziekolwiek, a kto nieuk i leser to nigdzie się nie nauczy.

      • 1 0

  • Za... (4)

    d*psko obydwie i do prokuratury.

    • 70 7

    • (1)

      Daj fotki to zobaczymy czy znajdzie sie odwazny do lapania je za d*pska.

      • 5 5

      • Zwyczajowo mówi się. Za tyłek i do pierdla.

        • 8 0

    • a może nie do prokuratury (1)

      tylko do negocjatora rozjemcy
      może ktoś z boku przemówi do rozumu i jakoś się dogadają
      to zawsze lepsze rozwiązanie

      • 2 1

      • Nie do prokuratury, tylko do garów

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Nowe Trendy w Turystyce
Nowe Trendy w Turystyce
konferencja
paź 29-30
piątek - sobota
Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności
Miasto mieszkańców i/czy turystów
Miasto mieszkańców i/czy turystów
debata
paź 27
środa, g. 18:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej
IDEA Squash
IDEA Squash
warsztaty, spotkanie
lis 4
czwartek, g. 18:00 - 20:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Co to jest oskoła?