Wiadomości

stat

InstaTrójmiasto: modelsoutfit. Remont 110-letniej willi

Kolejnym gościem cyklu InstaTrójmiasto jest Katarzyna Wietecha, w Internecie znana jako Mo Home i @modelsoutfit. Na swoim koncie pokazuje kulisy remontu 110-letniej willi, w której powstaje jej wymarzony dom.



Cykl Instatrójmiasto


Czy sam(a) urządzałe(a)ś miejsce, w którym mieszkasz?

tak, starannie zaplanowałe(a)m cały wystrój 32%
tak, ale zrobiłe(a)m to intuicyjnie 31%
tak, ale ważniejsza od wyglądu jest dla mnie funkcjonalność 14%
skorzystałe(a)m z pomocy projektanta wnętrz 14%
wprowadziłe(a)m się do już urządzonego miejsca 9%
zakończona Łącznie głosów: 140
Aleksandra Wrona: Nazwa "modelsoutfit" kojarzy się z modą, a jednak na Instagramie zajmujesz się głównie architekturą. Czy ma to związek z początkami twojego konta?

Dokładnie tak, pierwszego bloga założyłam jeszcze na studiach, wspólnie z koleżanką z ławki. To była spontaniczna decyzja podjęta w trakcie nudnego wykładu. Mąż koleżanki był fotografem, a ja dorabiałam na studiach jako fotomodelka, więc uznałyśmy, że będziemy pisać o modzie. Pomysł szybko upadł, bo tak naprawdę żadna z nas nie była wielką pasjonatką mody. W międzyczasie założyłam rodzinę i coraz bardziej wkręcałam się w świat architektury - te dwa tematy były mi zdecydowanie bliższe. Postanowiłam jednak zostawić nazwę profilu, bo moi obserwatorzy są już do niej przyzwyczajeni.

W jaki sposób rozwijał się twój Instagram?

Konto założyłam wiele lat temu i na początku rzadko coś publikowałam. Nie rozumiałam Instagrama, nie wiedziałam, jak się po nim poruszać, jak promować treści... Zaczęłam więcej publikować, kiedy zaszłam w ciążę, wtedy treści parentingowe zaczęły mieszać się z zagadnieniami z dziedziny architektury. Zauważyłam, że szczególnie to drugie cieszy się dużym zainteresowaniem, często dostawałam pytania o meble, dodatki, materiały... Postanowiłam nagrywać relacje z mojej pracy i opowiadać o tym, czym się zajmuję. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Czy teraz też udzielasz porad swoim obserwatorom?

Staram się odpisywać wszystkim, jednak mogę coś przeoczyć. W każdym tygodniu wybieram dodatkowo kilka osób, którym pomagam rozwiązać ich problem w szerszym ujęciu. Zdarza się też, że to ja proszę moich czytelników o poradę, np. podzielenie się wrażeniami z posiadania białej płyty indukcyjnej. Dostaję wtedy setki odpowiedzi, z których mogę wyciągnąć wnioski i podzielić się nimi. Mam wrażenie, że dla moich obserwatorów jestem "panią architekt z sąsiedztwa", do której można zwrócić się z prośbą o przyjacielską poradę. Wydaje mi się, że jest tak dlatego, że bardzo dużo się uśmiecham i staram się zarażać innych pozytywną energią.

Jak pojawiła się w twoim życiu pasja do architektury?

Po moim dziadku, który zabierał mnie ze sobą na budowy i do biura jako dziecko. Początkowo moja mama odradzała mi studiowanie tego kierunku. Uparłam się i podjęłam edukację w zakresie architektury wnętrz i urbanistyki. Pamiętam, że już w czasie studiów doradzałam przy remontach. Moim zdaniem wykształcenie jest bardzo ważne. Dzięki studiom potrafię bardziej świadomie korzystać z różnych narzędzi oraz unikać pewnych błędów. Nie chcę dyskredytować osób, które są samoukami, ale w mojej opinii edukacja jest w tym zawodzie niezwykle przydatna.

Często dostaję pytania o to, czy w wieku np. 30 lat warto zaczynać studia z zakresu architektury. Uważam, że tak! W wieku 30 lat mamy w perspektywie jeszcze 35 lat pracy w niesatysfakcjonującym nas zawodzie. Warto to zmienić.

Ludzie często mają w głowie blokady, których ja jestem pozbawiona. Nie myślę z góry o tym, że coś mi się na pewno nie uda. Kiedy mi na czymś zależy, wkładam w to całe serce i jestem przekonana, że na końcu osiągnę sukces. Staram się tym podejściem zarażać moich obserwatorów.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie ważne informacje


Czy tak samo było z kontem na Instagramie? Masz tam już ponad 21 tys. obserwatorów. Czy miałaś jakiś moment przełomowy?

Myślę, że dużo się zmieniło, kiedy zrozumiałam, jak działa Instagram, że to narzędzie jest bardzo żywe, że moje filmy na stories potrafi obejrzeć nawet 10 tys. osób. Te osoby widzą, gdzie jestem i co robię dokładnie w tej chwili, kiedy nagrywam. Mimo to nie traktuję Instagrama jako zabawy, to dla mnie narzędzie, dzięki któremu mogę przekazać swoją wiedzę i zainspirować innych do działania.

Wydaje mi się, że każdy instagramer ma swój własny moment przełomowy, do którego dochodzi się cierpliwością i ciężką pracą. Nic nie spada nam z nieba. Żeby osiągnąć sukces, trzeba być pracowitym, konsekwentnym i mieć do zaoferowania coś dobrego jakościowo. Podobnie jest z dobrym rzemieślnikiem, którego produkt broni się sam.

Dla większości twórców momentem przełomowym jest osiągnięcie 10 tys. obserwatorów, bo od tego momentu mogą wrzucać linki w swoje stories, jednak dla mnie większym przełomem było 20 tys. Wtedy dotarła do mnie powaga tej sytuacji, to, do ilu osób mogę dotrzeć. Zdarza się, że moje zdjęcie zobaczy 40 tys. osób, to większy zasięg niż cała gazeta wnętrzarska. Cieszy mnie to, bo zależy mi na tym, żeby edukować i inspirować jak największą liczbę ludzi. Często nazywam swoich obserwatorów "moimi ludźmi", bo autentycznie czuję się z nimi związana. Mam szczęście, bo społeczność, którą zbudowałam, składa się z życzliwych ludzi, dlatego rzadko stykam się z hejtem. Wracając od momentu przełomowego, najwięcej nowych osób pojawiło się na moim koncie, kiedy pokazałam dom, który chcę wyremontować.

Co to za dom?

Kupiłam willę z 1910 roku, która była wcześniej własnością zagranicznego inwestora. Postanowiłam włożyć całą swoją miłość do architektury w uratowanie tego domu, co dokumentuję na moim Instagramie. Rozpoczęłam ten projekt pod koniec wakacji i widzę, że nie tylko ja nim żyję. Moi obserwatorzy często pytają o szczegóły dotyczące remontu i bardzo mi kibicują. Wydaje mi się, że ludzie boją się starej architektury, a ten strach bierze się z niewiedzy. Dokumentując remont domu, chcę pokazać, z jakimi wyzwaniami wiąże się remont takiego budynku, i że wcale nie jest to niemożliwe. Nie jest to łatwy projekt ani czasowo, ani finansowo, ale mam mnóstwo zapału, żeby doprowadzić go do końca.

Przeprowadzasz ogromny remont, jesteś mamą dwójki dzieci, prowadzisz konto na Instagramie, masz własną firmę i jeszcze się uczysz. Jak znajdujesz czas na to wszystko?

Nawet moi znajomi nie dowierzają, że udaje mi się to wszystko łączyć. Myślę, że pracowitość wyniosłam z domu. Praca napędza mnie do dalszej pracy. Nie wyobrażam sobie dnia, kiedy wstaję rano i nie wiem, co ze sobą zrobić, to zupełnie nie dla mnie. Oczywiście zdarza się, że wieczorem jestem bardzo zmęczona, ale wystarczy, że spojrzę na wiadomości od czytelników o tym, że coś im się podobało, że ich zaciekawiłam - i znów czuję energię do działania. Motywują mnie sukcesy, z tym że nie dzielę ich na "małe" i "duże". Każdy sukces jest dla mnie tak samo ważny, nieważne, czy to zakończenie dużego projektu, czy miła wiadomość od czytelnika. Wszystko to sprawia mi taką samą radość i powoduje, że mam ochotę działać dalej. Staram się każdego dnia odnotować jakiś sukces.

Trójmiasto: aranżacja wnętrz


Czy masz jakiś klucz, zgodnie z którym dodajesz zdjęcia?

To trudny temat, bo wiem, że inni instagramerzy bardzo o to dbają, ja też staram się zachować spójną obróbkę i kolorystykę, ale specyfika mojego profilu polega na tym, że wstawiam tam zdjęcia np. rozwalonej elewacji. Zawsze mnie to zaskakuje, że wisząca kapa, gruz czy plandeka mogą zdobyć tysiąc polubień. Zależy mi na tym, żeby nie pokazywać tylko efektu końcowego, ale proces, podczas którego powstawał. Przecież zanim powstanie instagramowe wnętrze, dookoła jest bajzel i brzydactwo. Często słyszę, że Instagram jest źródłem kompleksów, dlatego staram się pokazywać wszystkie odcienie mojego życia. Jestem zwykłym człowiekiem, który od zera doszedł do wymarzonego domu. Droga do spełnienia marzeń nie jest prosta, ale jeśli człowiek lubi to, co robi, to jest mu dużo łatwiej ją przebyć.

InstaTrójmiasto to cykl, w którym zapraszamy do redakcji osoby, które prowadzą popularne konta na Instagramie. Chcemy się lepiej poznać, wymienić doświadczeniami, a przede wszystkim przedstawić naszym czytelnikom konta warte uwagi. Uważasz, że twój profil jest ciekawy? A może masz swojego ulubionego instagramera z Trójmiasta? Napisz do nas na: instatrojmiasto@trojmiasto.pl

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Owady to: