Wiadomości

Jak działa zdalna edukacja? Młodzież przedstawiła raport

Młodzieżowa Rada Miasta Gdańska już po raz drugi przygotowała raport dotyczący zdalnej edukacji. Wynika z niego, że jest lepiej niż w maju, ale do pełnej satysfakcji jeszcze sporo brakuje.
Młodzieżowa Rada Miasta Gdańska już po raz drugi przygotowała raport dotyczący zdalnej edukacji. Wynika z niego, że jest lepiej niż w maju, ale do pełnej satysfakcji jeszcze sporo brakuje. fot. Jakub Strzelczyk

Młodzieżowa Rada Miasta Gdańska opublikowała raport dotyczący stanu edukacji zdalnej w mieście. Stworzono go na podstawie ankiety, którą online wypełniło blisko 6 tys. uczniów szkół samorządowych. Jest to już drugi taki raport przygotowany przez MRMG.



Jak oceniasz zdalną edukację?

na plus - wszystko działa tak, jak powinno 10%
nie jest źle, ale sporo brakuje do perfekcji 17%
jest pełna wad, ale da się jakoś wytrzymać 25%
jest źle - w ogóle nie spełnia swojej funkcji 38%
nie mam zdania - ten temat mnie nie dotyczy 10%
zakończona Łącznie głosów: 660
Raport o zdalnej edukacji w Gdańsku to odpowiedzi ponad 6 tys. uczniów szkół samorządowych do ankiety przygotowanej przez Młodzieżową Radę Miasta Gdańska.

- Naszym celem było sprawdzić, jak sytuacja wygląda po prawie półrocznym funkcjonowaniu systemu edukacji zdalnej, czy udało nam się już zaaklimatyzować w nowej rzeczywistości - mówi Jakub Kuras, Przewodniczący Komisji Promocji Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska. - Niezmiernie cieszy nas, że 98 proc. gdańskich szkół przeszło na jednolitą platformę nauczania. W przypadku Gdańska jest to rekomendowane przez miasto Microsoft Teams. W jednej aplikacji mamy dostęp do prac domowych, wiadomości i komunikatów od nauczycieli. Wiosną z jednolitej platformy nauczania korzystało zaledwie 86 proc. szkół.


Zdalne spotkanie przedstawicieli Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska z Moniką Chabior, zastępcą prezydent Gdańska ds. edukacji i usług społecznych, podczas którego młodzież przekazała Raport dotyczący edukacji zdalnej w Gdańsku.
Zdalne spotkanie przedstawicieli Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska z Moniką Chabior, zastępcą prezydent Gdańska ds. edukacji i usług społecznych, podczas którego młodzież przekazała Raport dotyczący edukacji zdalnej w Gdańsku. screen. MRMG

Aż 58 proc. ankietowanych uważa, że jest lepiej



W pierwszym badaniu, przygotowanym w maju, wzięło udział zaledwie 2 tys. osób. Wzrost zainteresowania młodzieży tematami dotyczącymi edukacji jest więc znaczny.

Uczniów gdańskich szkół samorządowych pytano między innymi o to, czy widzą poprawę w funkcjonowaniu e-lekcji w stosunku do poprzedniego roku szkolnego. Zdecydowana większość, bo aż 58 proc. ankietowanych uważa, że jest lepiej, a zaledwie 8 proc, że gorzej. Pozostali nie widzą różnicy.

- Porównując wyniki ankiety z pierwszym raportem, w wielu kwestiach dostrzegamy znaczącą poprawę - 57 proc. zapytanych uczniów oceniło naukę na odległość dobrze lub bardzo dobrze (maju była to dokładnie połowa ankietowanych) - mówi Jakub Kuras. - Warto dodać, że źle lub fatalnie funkcjonowanie e-lekcji ocenia dziś już tylko co dziesiąta osoba, wiosną było to 16 proc.

Uczniowie nadal przeciążeni nauką



Po opublikowaniu majowego raportu Młodzieżowa Rada Miasta Gdańska alarmowała o ogromnych ilościach materiału, jakim obciążani są uczniowie.

Zobacz treść pierwszego raportu nt. zdalnej edukacji

Prawie 60 proc. ankietowanych informowało wówczas, że czują się mocno lub bardzo mocno obciążeni. Znacząca część ankietowanych mówiła, że zadaje im się znacznie więcej niż przy stacjonarnym trybie nauczania. W tej kwestii na przestrzeni ostatniego półrocza niewiele się zmieniło.

- Niepokojące jest to, że sytuacja praktycznie nie uległa żadnej poprawie - podkreśla Jakub Kuras. - Dokładnie połowa ankietowanych skarży się na ogrom nauki, którą są obarczani. Nie dość, że spędzać muszą po 6-7 godzin przed komputerem podczas samych e-lekcji, to jeszcze później muszą wykonywać często kilka prac domowych, które wydłużają ich czas przed ekranem do późnych godzin wieczornych. Alarmujące są też tego skutki, czyli problemy ze wzrokiem, bóle kręgosłupa, problemy z samopoczuciem czy stres.

Wyniki raportu pomogą usprawnić zdalną edukację



Choć przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska zauważają znaczną poprawę w stosunku do raportu majowego, podkreślają, że uzyskanie pełnej satysfakcji będzie kosztowało dużo pracy.

Sam raport został 28 grudnia br. przekazany na ręce Moniki Chabior, zastępcy prezydent Gdańska ds. edukacji i usług społecznych. W dalszej kolejności ma on trafić do dyrektorów WRS i gdańskich szkół. Jego wyniki mają pomóc usprawnić zdalną edukację w mieście.

- Pani prezydent zaoferowała nam wsparcie socjologów oraz analityków w Referacie Strategii i Programów Społecznych w Gdańsku. Ma ono nam pomóc uzyskać jeszcze więcej cennych informacji wynikających z ankiety - mówi Ranko Hoffmann, radny MRMG. - Jesteśmy otwarci na rozmowy zarówno z dyrektorami szkół, nauczycielami, uczniami, jak i rodzicami, którzy mają na pewno duży podgląd na problemy, z którymi podczas nauki stykają się ich podopieczni.

Opinie (81) 7 zablokowanych

  • Bardziej istotne od tego jak działa jest to, jakie są jej efekty i skutki uboczne. (1)

    • 46 3

    • Dokladnie

      Chociaz edukacja w ogole nie spelnia swoich zadan. Nauczyciel stal sie niewolnikiem programu, ktory MUSI zrealizowac, z ktorego jest rozliczany, nawet jesli sa w nim rzeczy nieprzydatne i jest ich za duzo. Gdyby w kadrze zostali sami nauczyciele z powolania i dostali wolna reke, nie byloby niedoukow, wiedza bylaby praktyczna i przekazywana z pasja.

      • 7 0

  • (6)

    "uczniowie przeciążeni nauką"? A może też rodzice, którzy po swojej pracy siedzą z dzieciakami nad lekcjami? Zwłaszcza dzieci 1-3 nie są w stanie ogarnąć wszystkiego co się od nich wymaga, wieczorem makabra dla obu stron aby nadrobić. Nauczyciel prowadzi lekcje przez 1,5 godziny dziennie a reszta materiału do domu, łącznie z drukowaniem zadań dodatkowych. A do końca roku donieść uzupełnione ćwiczenia do szkoły. Nie wszyscy rodzice są na zwolnieniach, urlopach, zasiłkach i mają sztab ludzi do pomocy.

    • 50 28

    • Pora zakończyć to przedstawienie. Dzieci i rodzice mają dosyć. Zmarnowane dzieciństwo. Dzieci uwięzione, zamiast przebywać z rówieśnikami, uczyć się w praktyce szacunku do innych, to najlepiej zamknąć w domu i problem z glowy. Niestety wręcz przeciwnie. Dopiero teraz problem będzie narastał.

      • 13 18

    • trzeba było pomyśleć zanim się do łóżka poszło (2)

      bycie rodzicem to codzienna praca i odpowiedzialność, a nie: pobrać 500+ i fajrant

      • 27 15

      • To nie było łóżko tylko las na Podlasiu, było cieplutko pamietam.

        • 21 2

      • Luzuj

        Niektórzy rodzice zasuwają w pracy i muszą dodatkowo zajmować się lekcjami , mówię o drugiej klasie . Szkoła odciażała trochę rodziców i też psychicznie. Dzieci glupieją w domu a kontakt z innymi dziećmi jest potrzebny a nie tylko cały dzień przed komputerem

        • 5 3

    • wstyd

      • 1 6

    • To zależy od nauczyciela. Nasz pracuje zgodnie z planem lekcji, ale wiem od znajomych, że są tacy nauczyciele, którzy jakby mogli to przerzuciliby wszystko na rodziców

      • 13 3

  • Z tego co piszecie to wygląda na średnią z ankiet i to jednostronnych a nie raport.

    • 25 3

  • Nie oszukujmy się. (4)

    Straconego czasu nie da się już nadrobić. Biada nam gdy niedouczone roczniki wejdą na rynek pracy. Szkoły powinny jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania. Żal mi tych dzieciaków bo to nie ich wina że świat kompletnie oszalał.

    • 69 15

    • Możemy im ulżyć (1)

      Przy monitorze maks 4 godziny, reszta na dwór, potem spotkanie z kolegami/koleżankami i wieczorem jakaś książka. Ja pół szkoły wagarowałem a prac domowych nie robiłem nigdy i żyję. Po co masz się uczyć ile waży powietrze, którego nawet nie widzisz? Szkoła niczego praktycznego nie uczy.

      • 3 5

      • Ale ćwiczy mózgownicę i zdolność zapamiętywania.

        • 4 2

    • A ja powiem, że biada nam gdy te pół- tłuki wcisną się do polityki. (1)

      Będą nami rządzić jeszcze większe d**ile.

      • 4 1

      • Zresztą do niczego innego nie będą się nadawały...

        • 0 0

  • Julki i Oskarki do roboty się weźta, a nie krytykowanie.

    • 39 9

  • chyba nie wszystko tak pieknie

    narazie to nie problem. Sprawa bedzie dla nich powazna jak te liczne sprzed monitora niedouki wejda na rynek pracy. Bo braki beda miec to pewne. Okaze sie wtedy ze to co robili dzis przed monitorami kilka lat wstecz to byl dowcip. W zasadzie to kreca porzadny bat na siebie tylko. wspolczesny swiat nie toleruje niedoukow, ani slabszych, po prostu za duzo ludzi chce byc kims.

    • 25 10

  • Uważam,że maturzyści i 8klasiści powinni miec zajęcia w szkole chociaż częściowo

    • 33 12

  • Szkółki jak szkółki ale najlepsze jaja są gdzie indziej (4)

    Gul mnie ściska jak widzę że na uniwersytetach mają kadry high life. Na prawie, zarządzaniu, ekonomi całym humanie, akademiach fikołków generującym bezrobotnych i już w tej chwili wielu niedorzecznych i nie mających zastosowania po resecie profesjach "uczą" zdalnie za pełne wynagrodzenie. Po 8k niektorym płacą.
    Oczywiście jak zawsze dobrze mają parlamentarzyści - 8k uposażenja, 2k diety i najlepsze ze 14k ryczałtu na biura poselskie które nadal są zamknięte. Samorządy od lewa do prawa to samo.
    ssp, tvp, celebrusie też od gęby nie odejmują. Tylko budżetowa administracja, ta najmniej upolityczniona i realnie najbardziej zasuwająca nie dostanie 13 i premii.

    • 19 17

    • Nic się nie stanie jak Julki powtórzą rok

      Szkoły i studia.
      Już nie dlatego że nie może być tak że starsi mieli pod górkę a szczyle na skróty, ale z powodu niedouczenia.

      Aaaa i niech przestudiują biologię, w szczególności dział rozmnażanie.

      Właściwie Edukacja się skończyła jak maturą zaczęto nazywać test który ocenia się pod klucz i żeby było smiesniej który można poprawiać!

      • 21 4

    • Nie przesadzaj. Weź się do roboty i też zacznij wykładać na UG lub PG (1)

      • 9 4

      • A potem się okaże, że po zrobieniu doktoratu i paru latach umów śmieciowych są w stanie Ci zaoferować łaskawe 2,5k netto. Taka rzeczywistość

        • 12 0

    • High life pełną parą. Rozpaczliwe próby utrzymania poziomu, gdy wiesz, że to niemożliwe. O wiele więcej czasu poświęconego na przygotowanie zajęć. Chęć uczciwego rozliczenia studentów - gdy wiesz, że to niemożliwe. Cuda niewidy.

      • 2 0

  • Rzecz nie w nauce zdalnej (1)

    Ta prowadzona jest często wzorowo. Problem to część rodzicow którzy pomagają dzieciom we wszystkim a nawet wyręczają w nauce i część uczniow ktorzy udają ze się uczą.

    • 45 10

    • wzorowo hahahah a to dobre

      • 2 11

  • wcale nie działa. Łączą się 20minut, potem 5 min lekcji i koniec. Sprawdziany na zasadzie przesłać rozwiązanie za X minut i dzieciaki rozwiązują z nauczycielami albo szukają wyników w necie.

    • 12 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Które miasto nie leży w województwie pomorskim?