Wiadomości

Jak uczą dzieci w szkołach językowych?

Lekcja francuskiego nie musi być nudna, nie musi nawet odbywać się w klasie.
Lekcja francuskiego nie musi być nudna, nie musi nawet odbywać się w klasie. fot. Sac à dos

O tym, że języki obce warto znać, nikogo nie trzeba przekonywać. Jak jednak sprawić, by dla kilkulatka nauka nie była mordęgą, a wiedza sama wpadała do głowy? Niektóre szkoły językowe stosują niekonwencjonalne metody.



Czy języka obcego można nauczyć się dobrze w szkole?

tak, jeśli nauczyciel koncentruje się na uczeniu, a nie na przetrwaniu do dzwonka 22%
tak, ale tylko w małych grupach 30%
tak, ale wyłącznie w szkole językowej, przygotowanej do uczenia języków obcych 16%
nie, można nauczyć się słówek, ale nie języka 19%
nie, języka obcego można dobrze nauczyć się tylko w obcym kraju 13%
zakończona Łącznie głosów: 134
Najlepiej uczyć się języka będąc za granicą, w kraju, gdzie używa się go na co dzień. Kiedy jednak nie ma takiej możliwości, warto wybrać dla dziecka szkoły, które wypracowały własne, skuteczne metody nauki języka obcego. A te bywają bardzo zróżnicowane.

Szukasz szkoły językowej? Zajrzyj do katalogu Trojmiasto.pl

Pluszowi nauczyciele i inne zabawki

Kursy językowe organizowane przez szkołę Sac à dos oswajają z językiem francuskim już dwuletnie dzieci. Metoda "Mała Francja" polega na angażowaniu do nauki wszystkich zmysłów, dzięki czemu dziecko uczy się języka obcego w ten sam sposób, w jaki poznaje ojczysty. Dla dzieci atrakcją, której trudno się oprzeć, jest obecność na zajęciach pluszowych maskotek, Mini i Yaroslave, od których maluchy uczą się francuskiego.

- "Mała Francja" to metoda polisensoryczna. Kiedy dziecko uczy się pojęć "słodki", "słony", musi spróbować, żeby zapamiętać. Każdy zwrot na naszych lekcjach to inny przedmiot - opowiada Agata Ekes-Horyd, właścicielka szkoły Sac à dos. - Uczymy już dwuletnie dzieci, przy czym przez pierwsze miesiące kilkulatki przede wszystkim przyzwyczajają się do brzmienia języka, osłuchują się. Metodę z powodzeniem stosujemy też u dzieci ośmio-, dziesięcioletnich.
W Sac à dos można nauczyć się języka także podczas podwieczorków organizowanych we współpracy z restauracją francuską A la française, gdzie po lekcji francuskiego szef kuchni osobiście serwuje dzieciom różne pyszności.

Prezenty na zachętę

Szkoły językowe Belt-Adler mobilizują swoich uczniów do nauki, zapewniając im kontakt nie tylko z językiem, ale też z kulturą krajów anglosaskich. Kilka razy w roku dzieci mają okazję uczestniczyć w tematycznych imprezach np. na Halloween czy Wielkanoc w ramach dodatkowych zajęć. To okazja, żeby wystąpić w przebraniu i świetnie się bawić, co zachwyca szczególnie najmłodszych uczniów szkoły, czyli dzieci pięcio-, sześcioletnie.

- W tym roku organizujemy także konkurs na najlepiej przebranego Mikołaja lub Śnieżynkę - zapowiada Katarzyna Zarzycka ze szkoły Belt-Adler z Gdańska. - Oczywiście wszystkie zabawy odbywają się wyłącznie po angielsku. To urzędowy język w naszej szkole, co w praktyce oznacza, że wszystkie sprawy, nawet pożyczenie ołówka w sekretariacie, uczniowie muszą załatwiać po angielsku.
Dodatkową zachętą do nauki jest to, że w ramach opłaty za kurs uczniowie otrzymują zestaw podręczników w plecako-worku.

Udawać Anglika

W szkole językowej Prestige Lingua dzieci od 5-6 roku życia aż do gimnazjum uczą się poprzez zabawę, z wykorzystaniem różnych gadżetów, zabawek, aplikacji, a także sklepiku. Ale to nie wszystko: szkoła nawiązała współpracę z Teatrem Miniatura, z którego wypożycza stroje, by dzieci mogły tworzyć przedstawienia (oczywiście po angielsku) na motywach spektakli wystawianych w tym samym czasie na deskach teatru.

- Poza rocznymi kursami, podczas których bawimy się m.in. w teatr, organizujemy też cykle 10 spotkań (w soboty) w ramach programu "Little discovery". To nauka angielskiego przez doświadczenia: chemiczne, biologiczne, fizyczne - mówi Karolina Buras z Prestige Lingua. - Np. lepimy wulkan i pokazujemy, jak wybucha.
Awatar po niemiecku

Szkoła Germanicus LanguageBox zamieniła naukę języka w... grę. Wszystko, co robią uczniowie na zajęciach i w domu jest misją. Każdy uczeń ma swojego awatara i, jak w prawdziwej grze komputerowej, zdobywa punkty, za które może kupować sprzęt dla swoich postaci. Dzięki punktom zdobywanym m.in. za poprawne użycie nowego słownictwa, albo pracę domową, uczestnicy gry przechodzą na coraz wyższe poziomy.

- Dzieci nie nudzą się podczas zajęć, a lektorzy starają się urozmaicać im czas nauki - mówi Paula Serkowska ze szkoły Germanicus LanguageBox w Gdyni.
Kluczem jest lektor

- Jeśli lektor jest fajny, nieważne, jaką uczy metodą - przekonuje Agnieszka Pawlicka, metodyk ze Szkoły Empik przy ul. Piwnej w Gdańsku. - Dlatego bardzo dbamy o to, by nasi nauczyciele, oprócz wiedzy metodycznej i dydaktycznej mieli w sobie tę iskrę, która sprawi, że uczniowie będą chcieli z nimi pracować.
Uczniowie Szkół Empik biorą udział w konkursach, w których za postępy w nauce zdobywają drobne nagrody. Wykładowcy są skoncentrowani na potrzebach uczniów i gotowi do wplatania w lekcje wszystkiego, co sprawia, że dzieci czują się zmotywowane do nauki.

- Co jakiś czas organizujemy także warsztaty. Ich celem jest propagowanie czytelnictwa, tym razem po angielsku. Na naszej stronie są informacje o kolejnych warsztatach, najbliższe odbędą się 24 października, a ich bohaterkami będą w wersji dla dziewczynek Księżniczki Mattel, a dla chłopców - Hot Wheels - mówi Agnieszka Pawlicka. - W warsztatach mogą wziąć udział zarówno nasi uczniowie, jak i osoby z zewnątrz. Są bezpłatne, ale liczba miejsc jest ograniczona, więc decyduje kolejność zgłoszeń.
Czasem niekonwencjonalne metody przekazywania wiedzy są najsilniejszą motywacją. Kiedy z nauką idzie w parze dobra zabawa, uczniowie nie wiedzą nawet, kiedy zaczynają używać z łatwością i swobodą języka obcego.

Opinie (31) 2 zablokowane

  • Nauka przez Internet

    Języka obcego najłatwiej i najtaniej można się nauczyć przez Internet. Jest dużo materiałów praktycznie z dowolnego języka, jest kontakt z osobami, dla których ten język jest ojczysty (a często same się uczą polskiego). Przy okazji warto się uczyć języków w każdym wieku.

    • 11 13

  • dzieci uczą się własciwie wyłącznie przez zabawe i powtarzanie

    .... niestety uczenie szkraba chinskiego , francuskiego angielskiego itp.... bo bedziesz kiedys bogaty i ci sie przyda........ ehh. NAprawde - wazne zeby byl dobrym czlowiekiem, nie sprali mu tam mozgu w szkolce ze praca i umiejetnosci i pieniadze to najwazniejsze w zyciu ! bo tak sie nam wciska.

    • 25 9

  • pieniądze nie są najważniejsze, ale przygotowanie się do przyszłego samodzielnego życia w postaci nabycia za młodu wyształcenia/umiejętności jak najbardziej.

    • 8 2

  • Podróże kształcą prawda stra jak świat

    na żadnych kursach człowiek nie nauczy się tak języka obcego jak w kraju jego pochodzenia, czyli zakupy, sprawy bytowe mieszkaniowe, sprawy do załatwienia w urzędzie na poczcie itd.

    • 6 4

  • Zamiast wydawac kase na kursy

    jezykow mozna nauczyc sie praktycznie za darmo ogladajac bajki i filmy w oryginale z polskimi napisami... Tak ucza sie Skandynawowie i Holendrzy, kazdy praktycznie wlada biegle angielskim i nikt na kursy jak u nas nie chodzi

    • 12 11

  • Nie wiem po co dzieci się uczą francuskiego?. Ta języka od daaaawno nie jest już potrzebna

    • 7 10

  • Ciekawe dlaczego akurat te szkoły

    no ciekawe

    • 12 1

  • Znowu to samo

    Kolejny raz promocja swoich szkół !

    • 7 0

  • ta jezyka

    dla Ty w ogole niepotrzebna ... dla ty ifołn, kawa w kubek to marzen sczyt

    • 3 2

  • Kogo stac ma takie zajecia dla dwulatków z degustacją,karta duzej rodziny jest akceptowana?

    • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Gniazdowniki to ptaki:

 

Najczęściej czytane