• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jaka była pogoda tysiąc lat temu? Rozmowa z Wojciechem Tylmannem z Instytutu Geografii UG

Borys Kossakowski
2 lipca 2016 (artykuł sprzed 8 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Oni zarabiają też w deszczowe lato
W Gdańsku i na Pomorzu mierzy się temperaturę dopiero od 150 lat. Jakie temperatury i klimat panowały u nas wcześniej? Naukowcy sprawdzają to badając dna jezior. W Gdańsku i na Pomorzu mierzy się temperaturę dopiero od 150 lat. Jakie temperatury i klimat panowały u nas wcześniej? Naukowcy sprawdzają to badając dna jezior.

- W Gdańsku temperaturę dokumentuje się od około 150 lat i nie wiemy dokładnie, co jak ciepło było wcześniej. Ale badając osady pobrane z dna jezior możemy to ustalić choć w przybliżeniu - mówi dr hab. Wojciech Tylmann z Uniwersytetu Gdańskiego, uczestnik polsko-szwajcarskiego projektu rekonstrukcji zmian klimatycznych "Climpol". To pierwszy tego typu projekt przeprowadzony w tej części Europy.



Sprawdzam pogodę

Co by było, gdyby Napoleon miał porządnych meteorologów?

Pewnie lepiej by się przygotował do kampanii w Rosji, w której poniósł porażkę ze względu na niezwykle ostrą zimę, która zdziesiątkowała jego armię. Choć nawet dzisiaj meteorolodzy potrafią przewidzieć pogodę ledwie na kilka dni. Prognozy długoterminowe są bardzo niepewne.

Dziś meteorologia to nasz konik, a prognozy śledzą miliony ludzi. Pogoda to pierwszy temat wielu rozmów.

Meteorologia zawsze była ważna w naszym życiu, choćby z powodu podróży morskich czy lotniczych. W ostatnich latach doświadczamy jednak szczególnych zmian klimatu i po prostu o wiele więcej uwagi zwracamy na te zagadnienia.

Sprawdź prognozę pogody w naszym portalu

Przede wszystkim mamy komputery i satelity, które pozwalają nam śledzić niże i wyże, słupki rtęci i inne hektopaskale.

Pomiary meteorologiczne prowadzone były już dość dawno. W Anglii rozpoczęto je już w XVII wieku - to tak zwany okres pomiarów instrumentalnych, gdy stosowano już termometry, które wcześniej po prostu nie istniały.

Z wcześniejszych okresów mamy jedynie opisy słowne. Możemy znaleźć w różnych dokumentach informacje, że dany rok był "wyjątkowo" mroźny, suchy lub upalny. Wbrew pozorom takie informacje też mogą być przydatne dla klimatologów, którzy obecnie zajmują się zmianami klimatu. Niektóre z tych dokumentów archiwalnych to bardzo skrupulatnie prowadzone dzienniki, w których odnotowywano daty początku kwitnienia roślin, wielkości zbiorów itp. Na tej podstawie można wiele wywnioskować. Można na przykład te opisy słowne przełożyć na wskaźniki opisujące zmienność klimatu w okresie ostatnich kilkuset lat.

W ostatnich latach notujemy ciągły i rekordowy wręcz wzrost temperatury powietrza
Ale można zbadać zmiany klimatu cofając się jeszcze dalej, w czasy, gdy nikt nic nie notował.

Można to zrobić stosując metody paleoklimatyczne. Na przykład badając osady spoczywające na dnach jezior. Tworzą się one ze szczątków obumarłych organizmów żyjących w jeziorze, a niektóre z tych organizmów są bardzo wrażliwe na zmiany temperatury.

Jeziora w północnej Polsce powstały kilkanaście tysięcy lat temu i przez ten okres na ich dnie zgromadziło się sporo osadów. Miąższość (czyli grubość) pokrywy osadowej to czasem nawet ponad 20 metrów. Żeby zbadać zmiany klimatyczne należy próbki tych osadów wydobyć z dna jeziora. W tym celu pobieramy tzw. rdzenie osadów, co robi się wbijając w dno specjalne próbniki mające najczęściej kształt długiej rury, które następnie wyciągamy razem z osadem. Dzięki temu możemy obejrzeć kolejne warstwy osadu, który zbierał się przez dziesiątki, setki czy nawet tysiące lat.

Rdzeń pobrany z dna jeziora. Rdzeń pobrany z dna jeziora.
W każdym jeziorze można wbić taki próbnik?

Osad można pobrać z każdego jeziora, ale w większości przypadków stanowi on bezstrukturalną masę, zwaną potocznie mułem jeziornym. Jednak w niektórych jeziorach, zwłaszcza takich, gdzie przy dnie panują warunki beztlenowe jest szansa na przetrwanie w osadach warstw rocznego przyrostu. Brak tlenu oznacza po prostu brak organizmów żywych, które zaburzają strukturę osadu.

Jak wyglądają te warstwy?

Przypominają pierścienie przyrostowe drzew. Jeśli przetniemy dowolny pień drzewa to na podstawie liczby słojów możemy oszacować, ile lat drzewo rosło. Podobnie mamy z rdzeniem osadu, dzięki liczeniu warstw rocznego przyrostu możemy dość precyzyjnie określać wiek osadu i w ten sposób cofnąć się czasie nawet kilkanaście tysięcy lat.

Jak można ocenić zmiany klimatu na podstawie obserwacji "mułu"?

Na przykład badając ilość i rodzaj szczątków organizmów zachowanych w osadzie. Dla przykładu muchówki, larwy owadów, są bardzo wrażliwe na temperaturę ciepłego sezonu. W zależności od tego, jakie mamy lato, gorące czy chłodne, to w osadach z tego roku znajdziemy różny skład i różną ilość pozostałości tych organizmów. Cysty (formy przetrwalnikowe) glonów złotowiciowców mogą nam natomiast pomóc w rekonstruowaniu warunków klimatycznych okresów zimowych, czyli jak ostra lub łagodna była danego roku zima.

Po co się to robi?

Głównie po to, żeby mieć dłuższą perspektywę czasową do obserwacji tego, co się dzieje z klimatem. W Gdańsku temperaturę dokumentuje się od około 150 lat i nie wiemy dokładnie, co było wcześniej. Dłuższa perspektywa czasowa, np. ostatnie tysiąclecie, daje nam dużo lepszy obraz zmian klimatycznych. Tylko z tej perspektywy możemy zobaczyć, czy to co mierzymy dziś jest niezwykłe, bezprecedensowe. W ostatnich latach notujemy ciągły i rekordowy wręcz wzrost temperatury powietrza. Nie mając takiej wieloletniej perspektywy nie jesteśmy w stanie ocenić, czy jest to coś niebywałego, czy może takie rzeczy się już zdarzały.

Ekipa badawcza, po lewej dr hab. Wojciech Tylmann. Ekipa badawcza, po lewej dr hab. Wojciech Tylmann.
Co można powiedzieć po tym badaniu?

Zazwyczaj wielkich niespodzianek nie ma, bo dużo wiemy o globalnych zmianach klimatu dzięki badaniom rdzeni lodowych z Grenlandii i Antarktydy. Na bazie naszych wyników możemy powiedzieć, że temperatury notowane obecnie na obszarze północno-wschodniej Polski, bo tam prowadzimy nasze badania, są najwyższe od 1000 lat. Początek ostatniego tysiąclecia również był dość ciepły, to tzw. średniowieczne optimum klimatyczne. Potem nastąpił długi okres chłodny, tzw. mała epoka lodowa, gdzieś od XIII stulecia temperatura wyraźnie spadła, zimy były mroźniejsze. Zaś od końca XIX wieku temperatura znacząco rośnie.

No i pytanie kluczowe - dlaczego rośnie?

Zmienność klimatu uzależniona jest od wielu czynników m.in. od aktywności słonecznej czy też wulkanicznej. Na to nie mamy oczywiście wpływu. Jednak w ostatnim stuleciu wydaje się, że kluczowe znaczenie ma emisja gazów cieplarnianych do atmosfery spowodowana działalnością człowieka, głównie rozwojem przemysłu. Jeśli weźmiemy pod uwagę czynniki solarne i wulkaniczne, to nie ma podstaw do wzrostu temperatury powietrza, który przecież regularnie obserwujemy. Kluczowa się wydaje emisja gazów cieplarnianych. Wydawałoby się więc, że wszystko jest w naszych rękach i możemy sobie z tym problemem poradzić poprzez odpowiednie redukcje emisji. Problemem pozostaje jednak to, że do końca nie wiemy, jak ograniczenie emisji gazów wpłynie na nasz rozchwiany system klimatyczny, innymi słowy nie do końca wiemy, na ile skutecznie doprowadzi to do zahamowania wzrostu temperatury na Ziemi.

Projekt realizowany i finansowany w ramach Polsko-Szwajcarskiego Projektu Badawczego. Instytucją odpowiedzialną za wdrażanie Programu jest Ośrodek Przetwarzania Informacji - Państwowy Instytut Badawczy.

Miejsca

Opinie (86) 6 zablokowanych

  • (10)

    Gdybym był uczestnikiem familiady odpowiedziałbym,że 1 tyś lat temu była pogoda barowa... :-D :-D :-D :-D

    • 29 45

    • jakbyś był kimkolwiek (5)

      to byś nie miał czasu na pisanie komentarzy tutaj co chwile

      • 32 7

      • Love Brexit (1)

        Widzę ,że ja piszę a ty wszystko czytasz !!!!Bo skąd wiesz ,że co chwilę piszę komentarze ? Odpowiedź jest prosta wiecznie siedzisz na tym portalu i czytasz wszystko! Wniosek jest jeden przygadał kocioł garnkowi. :-D

        • 12 24

        • *przyganiał

          *przyganiał

          • 1 0

      • Nie gadaj z nim - szkoda czasu. Troll ma to do siebie, że im bardziej zwracasz na niego uwagę (2)

        tym bardziej napędzasz go do trollowania. To zwyczajnie schorowany nieszczęśnik, najlepiej zostawić go w spokoju i ignorować. Jest tyle pięknych miejsc do poznania i tylu wspaniałych ludzi na świecie, że naprawdę nie trzeba zawracać sobie głowy jakimś przychlastem portalowym.

        • 19 4

        • Brawo...pouczasz wszystkich a samemu wdajesz się w dyskusje.Idz poznawaj nowych ludzibi oglądaj ciekawe miejsca .

          • 4 13

        • szpilek wpisywał się dwie po pełnej (czytaj: po opublikowaniu artykułu) a dzisiaj zaskoczył i napisał minutę po pełnej (czytaj: po opublikowaniu artykułu)...

          • 7 1

    • a jakbyś ty był kimkolwiek, to byś nie czytał wszystkich komentarzy Szpilka, tylko zajął się czymś pożytecznym

      • 8 9

    • Haha, 18.01 wstawiony komentarz w sobotę. Oj trollu trollu, że tobie się chce nawet w weekendy.

      • 7 0

    • To nie jest szpilek!

      Ten osobnik podszywa się pod moją skromną osobę. Nadmienić chciałbym również że moja nazwa została zastrzeżona:

      Szpilek®

      • 2 8

    • Wsadź sobie w -D to swoje -D!!!

      • 1 0

  • Były przelotne burze, opady nie duże a wiatry sobie wiały jak tylko chciały (4)

    • 61 6

    • Mieszko I rozganiał chmury, (2)

      bo były lotnicze parady i skakały kangury, wiatr w trąbę dmuchał, i Mieszko w drewutni nalewkę wyniuchał. I ja tam byłem i z nim też piłem....

      • 10 1

      • heee; )

        • 1 0

      • ja też tam byłem, piłem, jadłem, pierd.....m

        • 2 3

    • Tylko język polski kuleje.

      • 0 1

  • Jaka by nie była... (4)

    Polakowi nie dogodzić :)

    • 52 11

    • Love Brexit (1)

      Dlaczego tak myslisz. Uzasadnij jak możesz tresć swojego posta ,skąd takie wnioski , poszlaki , gdybania itd.

      • 1 13

      • proste, jak pada to źle bo pada, jak robi się ciepło to już drugiego dnia-

        za gorąco mogłoby być zimniej, jak nie ma śniegu źle, jak spadnie źle- itd. :)

        • 1 1

    • pogoda była ,,pod zdechłym koniem,, (1)

      • 4 1

      • Pod sluzalcem padalcem

        • 1 0

  • Całkiem przyjemna praca, jak widać na zdjęciu (4)

    ale wcześniej pewnie trzeba było sporo się uczyć...Pozdrawiam ludzi nauki :)

    • 64 2

    • "uczyć" hehe szczególnie (1)

      W Borucinie na praktykach. Kto kończył geografię fizyczną ten wie jak fantaatyczny to kierunek. Powtórzyłbym jeszcze raz.

      • 20 2

      • milo wspominam chlanie i palenie w borucinie i modroku

        • 4 1

    • Do Pana dr hab. ... (1)

      Taki wysoki tytuł naukowy, a takie bzdury o emisji gazów cieplarnianych i ich znaczącym wpływie na wzrost temperatury. Skąd to się bierze? Czyżby macki UE dotarły już do UG?

      • 8 11

      • Dali granta to się robi badania takie jakie sobie grantodawca życzy.
        A nawet jak z badań wychodzi,że taka pogoda już była to i tak pisze się we wnioskach, że tym razem mamy sytuację wyjątkową. Brawo Ty doktorku.

        • 6 6

  • Kolejna sciema (9)

    Niech poda jaki promil emisji co2 pochochodzi od człowieka a ile w tym udziału czynników naturalnych np. wulkany. Jeden wybuch typowego wulkanu trwający jeden dzień to tyle co2 co człowiek produkuje w ciągu miesiąca.

    • 38 44

    • CO2 produkuje było rogate

      27% ogólnej ilości rocznie. Wulkany coś koło 18% średniorocznie, ale jak jakiemuś porządnie się odbije, to rzeczywiście może mocno przygazować

      • 11 5

    • Wulkany oprócz CO2 wydzielają mnóstwo SO2, pyłu i innych świństw.

      Ale SO2 akurat temperaturę obniża

      • 8 1

    • nie koniecznie (1)

      emisja z wulkanów: do 320 milionów ton/rok
      emisja ze spalania kopalin: 30 miliardów ton/rok

      czyli nasza emisja jest z grubsza 100 razy większa niż wulkaniczna

      oczywiście zawsze można powiedzieć, że wszystkie dane są sfałszowane i rządzą nami jaszczuroludzie z kosmosu

      • 27 7

      • a nie rządzą?

        aaaa faktycznie. teraz rządzą kaczoropodobni

        • 7 9

    • Bzdura

      Wszystkie wulkany na ziemi łącznie produkują rocznie ~ tyle CO2 co Polska.

      • 13 6

    • (1)

      Faktycznie, w czasach kiedy nie było wczesnego ostrzegania, co roku byłaby zagłada z dzisiejszą pogodą, Polskę co roku nawiedza powódź tylko w różnych regionach. Powodzie ogromne były ostatnio na Bałkanach, Francji, Niemczech, Austrii. Żeby był śmieszniej niedawno pół Polski stało pod wodą a druga połowa cierpiała suszę. Jak ktoś nie widzi, że klimat szaleje to jest bucem. Zmiany klimatyczne to fakt, aha uprzedzę te naturalne są powolne, a nie takie nagłe i skrajne.

      • 10 8

      • Jasne...

        bo kiedyś nie było powodzi, trąb powietrznych ani burz.

        Było tak samo, ale nie miałeś internetu z jego sensacyjno-obrazkowymi portalami, komórek, dziesiątek telewizji informacyjnych itp.
        Gdy była np. w jakiejś wiosce trąba powietrzna, to kto o tym wiedział poza okolicznymi mieszkańcami?
        A teraz byle pierdnięcie od razu podchwytują media na całym świecie, stąd wrażenie że coś się ciągle dzieje, i to coraz więcej.
        O powodzi na Żuławach w 1983 mało kto w Polsce wiedział, a była większa niż w 2001.
        Takie czasy.

        I jeszcze twoje "pół Polski stało pod wodą" - a tak naprawdę nawet nie pół procenta powierzchni kraju. No ale musi być mocno, głośno i bez sensu, inaczej nie ma dyskusji :D

        • 26 6

    • Po co ma ci podawać, skoro ty i tak wszystko już wiesz? ;)

      • 4 2

    • Wulkany wiele nie produkują, ale już natura, ogólnie, tak

      Udział działalności człowieka w rocznych emisjach CO2 to 4%. 96% pochodzi ze źródeł naturalnych - głównie z oceanów, rozkładu martwych organizmów i oddychania,

      • 8 1

  • Tysiąc lat temu? Żadna tajemnica!

    Indianie zbierali chrust, bo górole godoli, że ostra zima bydzie.

    • 30 6

  • (7)

    Dziwne, że np. pierwszy kronikarz Polski Wincenty Kadłubek ur. 1161 zmarły w 1223 czyli 793 lata temu nie zapisał, że w lipcu padał deszcz trzy dni, albo mocno wiało, albo były burze lub zima trwała 5 miesięcy bardzo dziwne, a byli wcześniejsi od niego kronikarze i też nie zapisali nic o pogodzie jakaś ściema totalna ściema, że nie znamy jaka pogoda było około 1000 lat wcześniej. Zwykła ściema zwyczajnie wyciągania kasę na swoje pasje i przyjemności ci pseudo badacze.

    • 13 40

    • A w cesarstwie Rzymskim 27 p.n.e. nikt pisać nie umiał i też nie zapisał jaka panowała pogoda hahahah dobre.

      • 10 3

    • (3)

      jest tyle źródeł historycznych, że naukowcy doskonale wiedzą jaka była pogoda no może bez wskazania konkretnych temperatur w końcu termometrów 1000 lat temu nie mieli bo pierwszy termometr wynaleziony przez Fahrenheita był w XVIII w. chociaż wcześniejszy był w 210 roku p.n.e. Filon z Bizancjum i jak wynika z artykułu nikt nie pisał 1000 lat temu o pogodzie ;)

      • 4 1

      • Kolebka rolnictwa bez znajomości pogody nie da rady 10000-4000 p.n.e

        • 2 1

      • zaczyna się polityka kończę przeglądanie oglądam wypowiedzi do póki nie pojawi się polityczny chłam.

        • 2 1

      • Mam pytanie czy Naukowcy na zdjęciu pływający na tej tratwie z silnikiem posiadają patent motorowodny czy nie potrzebują bo jak nic nie trzeba mieć żeby czymś takim pływać zaczynam budować taką tratwę i zaczynam zabawę na wodzie.

        • 1 7

    • Wincenty Kadłubek pisał, że pod Krakowem mieszkał Smok, którego ubuł dzielny król Krak (1)

      A poza tym, on nie miał porównania w długiej skali czasu

      • 2 1

      • może coś w tym bylo

        Echa ery dinozaurów, tysiące lat wcześniej na tych ziemiach

        • 1 0

  • Do XIII wieku na południu Polski uprawiano z powodzeniem winorośl i robiono niezłe wina (10)

    Czyli było cieplej niż teraz

    • 47 4

    • (5)

      Możliwe, że cieplej ale w zmianach klimatycznych nie chodzi o to, że jest cieplej/zimniej tylko, że jest nieprzewidywalny klimat, obfitujący w radykalne zjawiska.

      • 5 10

      • Nieprzewidywalność klimatu to mit (4)

        Klimat nigdy nie był spokojniejszy niż teraz. Po pierwsze nie ma w zasadzie żadnej możliwości weryfikacji danych starszych niż 150 lat, a te ostatnie kilkanaście dekad nie wskazuje wcale na jakąś większą zmienność klimatyczną. Ot, jak to bywa - jednych zaleje, innych zasuszy, i na odwrót.

        Argument z jego nieprzewidywalnością jest używany do straszenia ludzi w obliczu braku innych argumentów. Lodowce niby topnieją, ale okazuje się, że nie dość szybko, żeby nas pozalewać. A jak przychodzą rekordowe zimy to tłumaczy się je jako anomalie również wywołane ociepleniem klimatu. Czyli jak jest ciepło to źle, jak zimno to też źle. Zawsze źle.
        Strach jest wykorzystywany do wpływu na opinię. Fakty są zaś takie, że w czasie małej epoki lodowej zimy w Europie były takie, że większość rzek zamarzała. Były i wichury, i powodzie, a w dalekiej Azji zaś i monsunowe ulewy, i tajfuny.

        • 18 3

        • "Lodowce niby topnieją, ale okazuje się, że nie dość szybko, żeby nas pozalewać." (3)

          Skoro topnieją, to pozalewają nas prędzej, czy później, to raz. A dwa: bullshit. "Poziom oceanów podnosi się w tempie przekraczającym najbardziej pesymistyczne przewidywania IV Raportu IPCC. W V Raporcie IPCC z 2013 roku prognozy wzrostu poziomu oceanów do końca stulecia zostały znacząco podniesione - do poziomu 26-98 cm. Jest jednak możliwe, że wzrost może być większy. W najnowszych prognozach uwzględniających obserwowane dziś przyspieszenie topnienia lądolodów Antarktydy i Grenlandii, wzrost poziomu oceanów do 2100 roku szacuje się na 75-200 cm. Na tym się nie skończy poziom mórz podnosić się będzie coraz szybciej i przyszłe pokolenia nie będą miały stałej linii brzegowej."

          • 2 4

          • Najciekawsze dla mnie jest to, że większość niedouczonych myśli że naukowcy przesadzają z pesymistycznymi prognozami podczas gdy większość prognoz jest właśnie zachowawcza i już z perspektywy czasu widać że większość zmian idzie po najbardziej pesymistycznych trajektoriach lub nawet je przekracza tak jak ta z poziomem morza...

            Kiedy przyjdzie otrzeźwienie?

            • 3 4

          • (1)

            Co ty pierniczysz, człowieku?
            Gdyby cały lód na Ziemi nagle stopniał to poziom wód wzrósłby najwyżej o 70-80 cm.
            I to wszystko, bo skąd niby miałoby się tu wziąć więcej wody? Z kosmosu???
            To jest swego rodzaju obieg zamknięty.

            • 3 3

            • A co ty pierniczysz???

              https://www.google.pl/maps/@-72.5236779,57.4797269,4697919m/data=!3m1!1e3

              Powierzchnia Antarktydy stanowi 3,8% powierzchni mórz a pokrywa ją lądolód o średniej grubości 1,9km leżący ponad poziomem morza.

              Resztę sobie przelicz.

              A to tylko Antarktyda. Dolicz Grenlandię oraz ekspansję termiczną wody w cieplejszym świecie.

              • 3 1

    • 3 sprawy (2)

      1. W hodowli winogron większe znaczenie ma ekspozycja na promienie słoneczne (dzięki czemu są one słodsze) a nie temperatura 2. Nie ma żadnych klimatycznych przeszkód, żeby hodować dziś winogrona w Polsce, nawet na północy kraju - bardziej chodzi o opłacalność takich upraw 3. Nawet jeżeli lokalnie było cieplej, nie znaczy, że było cieplej globalnie

      • 3 2

      • Kapusta kiszona.

        • 1 0

      • Wino żytnie!

        W Polsce pije się głównie mocne wino kartoflane lub zbożowe, czyli gorzałę.
        Wino z winogron, to piją panienki (damskie i męskie).

        • 3 4

    • Polskie wina

      Za komuny to mielismy niezle jabole .

      • 2 0

  • Przede wszystkim mamy komputery i satelity, które pozwalają nam śledzić niże i wyże, słupki rtęci i ... (1)

    Skąd można zdobyć słupek rtęci?

    • 5 8

    • Nie można

      Unia Europejska zdelegalizowała. Ale za to, możesz zdobyć opary rtęci, jak rozbijesz żarówkę energooszczędną którą Unia Europejska wypromowała kosztem żarówek żarnikowych.

      • 6 0

  • Dlaczego Tylmann nie powiedzial, ze juz dawno w 2013 roku wszystkie lodowce sie stopily? (4)

    Czlowiek nie wplywa na klimat, o ile nie odpali kilku atomowek na raz... albo nie przestanie wycinki w Trojmiejskim Parku Krajobrazowym.

    • 18 25

    • Co to za popierana brednia???

      • 6 1

    • Janusz nauki

      • 2 1

    • Stopiły się wszystkie lodowce? Co ta nowa sensacja?!

      • 0 1

    • stone..

      ..to ty masz zamiast mózgu..

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pomorska Noc Naukowców

wykład, warsztaty, konferencja

ŚwiatłoSiła Festiwal Foto - Video

warsztaty, spotkanie, spacer

Tajemnica Zaginionego Rękopisu - escape room

120 zł
gry

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Jakie drzewa można spotkać w polskich lasach liściastych?

 

Najczęściej czytane