Wiadomości

Kierunek: kariera. Za nami Akademia Umiejętności i Dni Kariery

Najnowszy artukuł na ten temat

Szukasz pracy? Przyjdź na Trójmiejskie Targi Pracy

Czy udział w Dniach Kariery może pomóc w znalezieniu pracy w przyszłości?



Dwudzieste Dni Kariery organizowane przez AIESEC na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego odwiedziły tłumy studentów. Szukali letnich praktyk lub pracy, a obecność przyszłych pracodawców dała im możliwość nawiązania z nimi bezpośredniego kontaktu.



- Takie targi są bardzo pomocne - mówi Ania, studentka psychologii. - Jest tutaj wiele firm, które mnie interesują i mogę porozmawiać z ich przedstawicielami twarzą w twarz. A to duża zaleta - wcześniej, gdy wysyłam do firm maile z jakimś zapytaniem, to najczęściej pozostawały bez odpowiedzi. Na razie szukam stażu, a mam nadzieję, że kiedy go skończę, dostanę propozycję stałej pracy.

Zainteresowanie było bardzo duże - chwilami trudno się było przecisnąć przez wąskie korytarze. Na Dniach Kariery obecnych było czterdzieści firm, wśród nich: Thomson Reuters, Ergo Hestia, Bank Millenium, LPP, ale też portale rekrutacyjne, takie jak pracuj.pl. Swoje stoisko miało też Trojmiasto.pl, na targach polowaliśmy na nowe talenty.

Organizatorem wydarzenia jest organizacja studencka AIESEC, a partnerem strategicznym dwudziestej edycji jest firma Lidl.

Opinie (37) 4 zablokowane

  • (4)

    No nie dziwne, że takie targi organizuje się na zarządzaniu UG. Ludzie bez pomysłu na życie, potrzebują kolorowych folderów żeby wybrać.

    • 27 9

    • Czytaj uważnie słonko, WYDZIAŁ EKONOMICZNY.

      • 2 6

    • Jedynym pomysłem w tym kraju jest UCIECZKA Z NIEGO.

      • 7 1

    • ale bzdury opowiadasz (1)

      targi byly swietnie zorganizowane, sto razy lepiej niz na pg, gdzie niby nasza wspaniala Bestowa organizacja (syf i malaria z wyscigiem szczurow) urzadzila nam 'wspaniale' targi pracy

      • 0 2

      • ja w ogóle twierdzę, że parę lat później widać, że te imprezy są bez sensu.

        • 1 0

  • efekt strategicznego partnerstwa

    czyli od razu po studiach kariera kasjera w dyskoncie

    • 20 0

  • To żadne targi pracy

    Po 1.: To żadne targi pracy, a co najwyżej łapanka łatwowiernych jeleni gotowych odsłużyć 3-miesięczną praktykę/staż; nazewnictwo tu nie ma znaczenia, bo i tak nic Ci po tym nie zostanie!

    Po 2.: Poznasz firmę od środka, przebrniesz przez wszystkie działy, kierunek nie ma znaczenia, angielski wymagany, ale nie musisz go znac, bo ja jestem po zarządzaniu a teraz noszę krawat- to dało się jedynie słyszć podczas tych targów.

    Po 3.: Żaden z potencjalnych pracodawców nie był w stanie powiedzieć niż więcej poza to, co jest na strona internetowych: aplikuj, wysyłaj CV- to można zrobić tez targów!

    Po 4.: Kto na tym zarobi? Napewno nie studenci i absolwecni!! Jeżeli już to same firmy, które mają dodatkową reklamę, robiąc sobie przy okazji statystyki, jacy to oni są wspaniałomyśli i uczestniczą w takich pseudo targach..

    Nie mydlcie studentom oczu!!

    • 50 6

  • żadnej studentki do pracy, nafaszerowana taka marzeniami , serialami, pretensjami

    do własnej wątpliwej wiedzy i urody. Nigdy.

    • 14 2

  • Nikt Was nie zmusza do udziału w Targach, Drodzy Studenci przez duże "S" (14)

    Przecież jeżeli nie chcecie uczestniczyć w Targach, bo potraficie sami załatwić sobie pracę, to nikt Was przecież nie zmusza!
    Tak się składa, że wraz z firmą w której pracuję wystawialismy się na tych Targach. Poszukujemy studentów na staże w sezonie urlopowym, na których zarabiają swoje pierwsze pieniądze. Wielu studentów ostatnich lat zostało u nas na etatach i są zadowoleni.
    Jeżeli kogoś szukamy do pracy, a mówiąc szczerze najbardziej zależy nam na świeżych absolwentach, korzystamy wyłącznie z bazy, którą uzupełniamy o aplikacje zdobyte w trakcie targów i innych naszych aktywności na uczelniach.
    Nie rozumiem dlaczego taka krytyka tej incjatywy, jaką są Targi Pracy? Podkreślam, ze jak ktoś nie chce, to przychodzić nie musi.
    Szukanie pracy nie jest łatwe i na pewno wielu z Was, Drodzy Studenci, niedługo się z tą brutalną rzeczywistością zmierzy. Ale oczywiście życzę Wam powodzenia i wielu ofert znacznie bardziej lukratywnych, niż te "ochłapy" z Targów.

    • 7 16

    • (13)

      Myślę, że większość krytycznych opinii (w tym moja pierwsza) raczej jest z pozycji ludzi, którzy studiowanie mają dawno za sobą.

      "Jeżeli kogoś szukamy do pracy, a mówiąc szczerze najbardziej zależy nam na świeżych absolwentach"

      to już doskonale świadczy o profilu firmy. ja to czytam w ten sposób: nie szukacie dopasowanych do stanowiska, nie szukacie takich, którzy mogą wnieść doświadczenie, najbardziej zależy wam na cenie...

      • 8 1

      • (12)

        Nie zależy nam na"cenie", bo studenci zarabiaja u nas nieźle, jak na pierwszą pracę po studiach, bez żadnego doświadczenia.
        Ja nie zarabiałam tyle nawet 5 lat po studiach.
        Ale na szczęście trafiłam tutaj.
        Polityka zatrudniania w naszej firmie jest taka, że na zewnąrz szukamy do pracy tylko na najniższe stanowiska w firmie. Rekrutacja na wyższe stanowiska odbywa się już wyłącznie wewnątrz firmy. Myślę, że to jest uczciwe i daje perspektywy awansu tym, którzy mają już pewne doświadczenie w naszej firmie.
        Ale pewnie, zawsze można się doszukiwać drugiego dna i wybrzydzać. To forum jest kopalnią takich malkontenckich wypowiedzi.

        • 1 1

        • Nie zależy nam na"cenie" (11)

          baju baju :D
          takie farmazony to pani z HR moze wmawiac absolwentom kierunku ekonomia :)
          szukanie na etaty ludzi z zerowym doswiadczeniem w branzy to zwyczajne ograniczanie kosztow pracowniczych i kazdy przy zdrowych zmyslach o tym wie, bajki moze pani opowiadac na targach pracy aby znecic absolwentow na darmowy staz

          • 7 0

          • (1)

            Widzę, że nic nie trafia.
            Co w tym złego, że firma zatrudnia studentów i świeżych absolwentów?
            Podkreślam, że "zatrudnia", bo staże też są płatne.
            Wyższe stanowiska dla ludzi z doświadczeniem są dla tych, którzy już trochę w tej firmie pracują. Jak by się czuli pracownicy, gdyby na wyższe stanowiska firma szukała ludzi na zewnątrz, a nie dawała szansy swoim pracownikom?
            Przepraszam, ale ja chyba nie bardzo rozumiem w czym leży problem.
            Firma daje pracę i możliwości, ale trzeba ponarzekać.

            • 1 0

            • czy ja pisze ze cos w tym zlego

              tekst byl w temacie stwierdzenia ze firmie nie zalezy na kosztach pracowniczych, co jest tak zwana g*wnoprawda :Dfirma ktorej na tym nie zalezy rekrutuje specjalistow nie studenciakow bez doswiadczenia, bo ja na to stac

              • 1 0

          • Malkontent!!!!!! (8)

            Nie wiem na czym polega problem osoby, która się nie podpisuje i dyskutuje z Gigi???? Nie odpowiada Ci ta forma poszukiwania pracy czy stażu?? To nie!!! Spadówa na wyspy do baru albo do Szwecji na truskawki. Wszystko jest nie tak!!!
            Jak ja studiowałem to nie mieliśmy takich targów i takich możliwości. A Ty pewnie jesteś w tej grupie studentów, którym ktoś napakował do bani, że po studiach to życie będzie jak w bajce. Z takim podejściem to takiego osła na staż bym nie przyjął:( Ty pewnie wszystko do tej pory w życiu dostałeś i teraz trzeba się zderzyć z rzeczywistością i zacząć zarabiać. Powodzenia Malkontencie!!!

            • 3 0

            • czlowieku o czym ty piszesz (7)

              skad takie daleko idace wnioski wyciagasz, na czym polega problem, na tym ze wciska sie ludziom ze firma zatrudnia losiow po ekonomii bez zadnego doswiadczenia na staz bo sa tacy super hiper, a zatrudnia ich jedynie dlatego ze sa w stanie pracowac za nizsza stawe od innych.
              wyspy i zmywak czekaja na ciebie ja moge sie poszczycic inz po mgr wiec z robota nei narzekam a za lidlowe stawki hahahaha nawet nei chce mi sie wstawac z lozka.
              rozwala reklamowanie wyzysku jako czegos ekstra, przyjmiemy cie frajerze na staz jak bedziesz zasuwal po 16h/dobe na pelnych obrotach za darmola to MOZE bedzie dla ciebie robota po stazu, dzieki, to dobre dla plotek ktore na rynku pracy znacza tyle co nic.

              • 2 0

              • (6)

                A o czym Ty piszesz człowieku?!
                Gdzieś Ty takie warunki miał, w jakiej firmie? "16 h na dobę za darmola?"
                Co za porąbane stereotypy?

                Nasza firma zatrudnia jak to nazwałeś "łosiów po Ekonomii" za dobrą kasę. Sama jestem takim "łosiem" i zarabiam super.
                A praca jest od 8-16, opieka medyczna, karta Multisport i inne benefity i jeszcze jest firma przyjazna matce.
                Ale oczywiście najlepiej przyjśc na targi od razu z takim założeniem.
                Szkoda gadać.

                • 1 0

              • nie jestem waszym tergetem przykro mi (choc moze i nie) (5)

                widze ze indoktrynacja strategia firmy oraz korporacyjne pranie mozgu robia swoje, za kilka lat jak juz sie wypalisz za ta dobra pensyjke (ciekawe ile bo dobra zaczyna sie dla mnie od 5 kPLN netto) zweryfikujesz swoje poglady.
                nikt mi nie wmowi zwyczajnie ze zatrudnianie ludzi bez doswiadczenia ma na celu inne rzeczy niz ograniczanie kosztow, darmowe obiady nie istnieja to takie dobre motto ekonomiczne, polityka korporacyjna doskonale sie wpisuje w ten tekst, jesli jeszcze tego nei rozumiesz, zrozumiesz niebawem.

                "A praca jest od 8-16, opieka medyczna, karta Multisport i inne benefity i jeszcze jest firma przyjazna matce."

                co do tego w pracy interesuje mnie po pierwsze - mozliwosc rozwijania sie zawodowo w kierunku ktory MI odpowiada i w ktorym jestem specjalista, mozliwosc awansu a przede wszystkim godziwa kasa, zadne pierduty w stylu przyjazni dla matek kart multisport opiek medycznych i innych glupot mnie nei obchodza sa jedynie narzedziem manipulacji pracownikami i bezczelna organizacja czasu poza praca podobnie jak imprezy integracyjne (infiltracyjne)

                • 2 1

              • (4)

                Jak się wypalę za "tę dobrą pensyjkę", to zmienię firmę.

                A 5 tysi netto? Uważasz, co piszesz, bo to czytają studenci. A dobrze wiemy, że tyle rzadko który dostanie w pierwszej pracy.

                A ja się rozwijam w mojej firmie w kierunku, w którym się wykształciłam.
                A staż pracy mam 15 lat, to jest moja 5 praca i pracowałam nie tylko w korporacjach. Taka namłodsza nie jestem i doskonal wiem, co piszę. Rynek pracy znam. Zupełnie nie rozumiem tej dyskusji.

                • 1 0

              • 15 lat i uwazasz ze tak super zarabiasz a piec kola to dla ciebie szal :) (3)

                tak, tyle zarabiaja absolwenci informatyk pracujacy w IT po 15 latach juz sa prezesami swoich firm...
                nie ma sensu rozmowa z kims kto 15 lat kariery w jednej firemce organizujacej czlowiekowi zycie prywatne i medyczne (pozafirmowe) uwaza za szczyt swoich mozliwosci.
                swiat moja droga dzieli sie na tworcow i wyrobnikow, ty nalezysz do tych drugich

                • 0 1

              • (2)

                nigdzie nie napisalam, ze zarabiam 5 kola, jak rowniez ze pracuje 15 lat w jednej firemce! Skad te wnioski i taka agresja? Napisalam, ze pracowalam w roznych miejsach. Byl i czas na swoja firme i jej "prezesowanie". Wiele mam juz za soba. Jednak zawodowo wciąż się rozwijam.
                Ale to nie miala byc rozmowa ani o mnie, ani oTobie, tylko o mozliwosciach dla studentow. Ja uwazam po prostu, ze Targi Pracy to super sprawa. A jeżeli ktoś krytykuje tego typu inicjatywy, to bardzo proszę o nakreślenie wizji, jakie możliwości oraz jakie warunki pracy powinien mieć student.

                • 1 0

              • powiedzmy sobie wprost takie targi to lapanka (1)

                najtanszych pracownikow za najmniejsza kase...
                powiedzmy sobie wprost, najlepszi na danych kierunkach z osiagnieciami w swoichd ziedzinach nie narzekaja na brak pracy w swoim kierunku juz mniej wiecej po 6 semestrze, to oni sa wylapywani nie oni lapia okazje zeby sie zaczpeic gdziekolwiek.
                prawda wyglada dramatycznie, targi pracy organizowane przez wydzial ekonomiczny UG ktorego absolwenci rok rocznie w ogromnym odsetku zasilaja grono osob bezrobotnych to oczywiscie gratka dla roznych korpo, mozna miec pracownika za bezcen, wyksztalconego (no zwal jak zwal dla mnie HM czy inszy HZ nie jest wyksztalceniem ktorym mozna sie chwalic) i potulnego bo jak nie to zawsze drzwi stoja otworem na jego miejsce przyjdzie tysiac innych studenciakow.
                konkluzja z tego taka, ze trzeba byc najlepszym w tym co sie robi aby to do ciebie sie firmy zwracaly a nie ty do firm o laskawe zatrudnienie.
                wowczas mozna sobie pozwolic na kapke ekstrawagancji z olewactwem firmowych spedow integracyjnych, pakietow sportowych i medycznych i paczek na swieta, to serio nie jest fajne, to ochlapy dla znecenia ludzi ktorzy nie do konca wiedza czego chca od pracodawcy.

                • 1 1

              • Nie wiem co złego jest w takich "łapankach"?
                Lepiej żeby studenci musieli sami się starać, żeby coś znaleźć, równolegle rejestrując się jako bezrobotni?
                A jakim wykształceniem "można się chwalić"?
                Czyżby tutaj wypowiadał się jakiś "nadczłowiek"?
                Jest taka stara piosenka Lady Pank, która pasuje do Ciebie jak ulał.
                Trochę pokory człowieku.
                Być może masz to szczęście, że zarabiasz powyżej średniej krajowej, która wynosi obecnie 3500 brutto.
                Raport wynagrodzeń za 2010 dla ludzi z wyższym wykształceniem wygląda tak: po 1 roku pracy: 2 500 PLN, po 4-5 latach: 4 000 PLN, po 9-10 latach: 5 000 PLN. I to się z moich obserwacji mniej więcej zgadza.
                Tak to wygląda w Polsce.
                A mydlenie studentom oczu, na takim forum, że powinni zarabiać po studiach 5 tysi jest nie fair, bo jeszcze w to uwierzą.
                A statystyki są brutalne.
                Może jeszcze dla porówniania raport o pierwszej pracy. Branża IT jak najbardziej najlepiej płatna, ale bez przesady.
                "Najwyższe płace odnotowano bowiem w takich obszarach działalności firmy jak badania i rozwój oraz IT (2 500 PLN). Zdecydowanie niższe pensje zaobserwowano natomiast między innymi w działach obsługi klienta oraz wśród pracowników magazynów. Ukształtowały się one odpowiednio na poziomach 1 538 oraz 1 450 PLN."
                Jakieś pytania?

                • 1 0

  • (1)

    pan Łukasz szukał dyskontu Biedronka, ale sie zawiódł, Biedronka nie ma czasu na targi, tam sie przerzuca 2 tony ziemniaków dziennie a nie wysyla na targi...

    • 7 1

    • Przeciez byla firma Jeronimo M. do której nalezy Biedronka.

      • 4 0

  • Nazwa Wydziału (2)

    Czy naprawdę nie można się nauczyć, że to jest Wydział Ekonomiczny, a nie Wydział Ekonomii?

    • 2 5

    • (1)

      wydział (czego?) ekonomii, a u ciebie wydział (jaki?) ekonomiczny...
      idac twoja logika powinien być też wydział prawniczo-administracyjny?
      a przeciez logiczne jest, ze wydział (czego?) prawa i administracji.

      • 1 4

      • Wydział Chemii na Uniwersytecie Gdańskim

        Wydział Chemiczny na Politechnice Gdańskiej.

        • 0 0

  • Zamiast na etat załóż firmę w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości (1)

    Jak ktoś nie chce pracować na etat to może spróbować z własną działalnością. Bez ryzyka poprowadzić działalność w ramach AIP. Ja spróbowałem i nie żałuje.
    Fundacja ma swój odział przy UG, wystarczy przyjść i pogadać. Nic to nie kosztuje poza waszym czasem.

    • 2 2

    • taa

      A stroną wszelakich umów jest AIP, a nie Ty!! Nie robisz na swoją markę, tylko na ogon(AIP), ktry się za Tobą ciągnie. No i za każdym papierem: umową, racunkiem musisz latać do jakiegoś tam szefa po podpis i czekać na to parę dni!! Daj se siana!

      • 1 0

  • pitu pitu

    • 1 1

  • "a partnerem strategicznym dwudziestej edycji jest firma Lidl" (3)

    to duzo mowi o formacie zatrudnienia absolwentow kierunkow ekonomicznych... kasa w lidlu wita headhunterzy juz sie na wydziale nawet pojawiaja
    buhahahaha

    • 7 4

    • (2)

      Co za mierne pojęcie na temat struktury firmy!
      Żeby funkcjonował taki Lidl, sporo ludzi musi się napracować od tzw. kuchni.
      Ktoś musi prowadzić ksiegowość, marketing, logistykę.
      Lidl, Biedronka, czy Auchan, to nie tylko hala czy kasa.

      • 0 0

      • tak to jedno DC kilku kolesi w obsludze logistycznej, pare osob ksiegujacych etc

        a caly zarzad i wyzsze struktury w innym kraju unii :) za wysokie progi na lisie nogi w lidlu mozesz co najwyzej startowac na kierownika zmiany kas :)

        • 0 0

      • to ty gigi rekrutujesz tych studentow do lidla na staz na kasie

        zaczynaja bez doswiadczenia z dolnego pulapu drabinki :D

        • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Larwa żaby trawnej to: