Kilka tysięcy telefonów miesięcznie. Jak działa telefon zaufania dla dzieci i młodzieży?

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży jest całodobowy i bezpłatny. Pod numer 116111 mogą dzwonić dzieci i młodzież, którzy chcą porozmawiać na każdy temat.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży jest całodobowy i bezpłatny. Pod numer 116111 mogą dzwonić dzieci i młodzież, którzy chcą porozmawiać na każdy temat. fot. 123rf.com/belchonock

- Najważniejsze to żeby nie zostawać samemu z problemem, bo wtedy staje się on ogromny i zaczyna przytłaczać nas z każdej strony. Czasem już jedna rozmowa może sprawić, że inaczej spojrzymy na sytuację. Tu jesteśmy anonimowi, warto próbować - mówi Michalina Kulczykowska, konsultant Telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116111. Telefon jest anonimowy i bezpłatny, działa 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Tylko w ostatnim miesiącu młodzi ludzie korzystali z tego wsparcia 5 tysięcy razy.



Czy korzystała(e)ś kiedyś z konsultacji psychologicznej?

tak, korzystam regularnie 20%
byłe(a)m w takiej sytuacji i mi pomogła 19%
byłe(a)m w takiej sytuacji, ale nie pomogła mi 20%
nie, choć były chwile, kiedy potrzebowałe(a)m 20%
nie miałe(a)m nigdy takiej potrzeby 21%
zakończona Łącznie głosów: 108
Jak działa telefon zaufania dla dzieci i młodzieży?

Michalina Kulczykowska, konsultant Telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę: Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116111 jest całodobowy i bezpłatny. Pod ten numer mogą dzwonić dzieci i młodzież, którzy chcą porozmawiać w zasadzie na każdy temat. Tu można rozmawiać o wszystkim i o każdej porze, anonimowo i dyskretnie, nie trzeba się przedstawiać ani tłumaczyć, kim się jest czy skąd się pochodzi.

Jedynym wyjątkiem są sytuacje bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia, kiedy po prostu wysyłamy pomoc.

Pełna anonimowość w przypadku nieletnich i rozmowa z nimi na osobiste tematy jest w pełni możliwa? Czy w przypadku, kiedy dziecko opowiada o krzywdzie, która jest mu wyrządzana, nie ma obowiązku reagowania?

Z prawnego punktu widzenia nie mamy obowiązku interweniowania, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia. Nie chcielibyśmy też interweniować wbrew osobom, które do nas dzwonią. Często, nawet jeśli sytuacja jest bardzo trudna, ale nie ma zagrożenia życia, to pokazuje, że osoba nie ma gotowości do szukania pomocy w otoczeniu i właśnie my staramy się pracować nad tą gotowością i motywować do tego. Jednak jeśli byśmy zrobili coś wbrew tej osobie, to więcej nie zadzwoniłaby do nas albo po prostu nie poszukiwałaby pomocy.

Czytaj też: Pandemia rujnuje zdrowie psychiczne dzieci. Gdzie szukać pomocy?

Dzieci i młodzież w jakim wieku najczęściej się z wami kontaktują?

Najczęściej dzwonią osoby w przedziale 13-15 lat, później 16-17, 12-13, no i później dzieci młodsze - ok. 10 lat. Najmłodsze, które się z nami kontaktowało, miało chyba ok. 7 lat. To też kwestia tego, jak dziecko potrafi rozmawiać przez telefon. Zdarzają się też młodzi dorośli, czyli osoby po 18. roku życia, kiedy problemy dotyczą np. kwestii szkolnych, funkcjonowania jako uczniowie.

Kto odbiera telefon?

Na linii dyżurują konsultanci: psychologowie, pedagogowie, absolwenci studiów pokrewnych, którzy są przeszkoleni do pracy na linii telefonu zaufania. Każdy konsultant, który odbiera telefon, chętnie i kompetentnie rozmawia z dzieckiem czy z młodą osobą, która zadzwoni.

Gdzie szukać wsparcia psychologicznego dla dzieci?


Młodzi ludzie po prostu dzwonią i od razu mówią o swoich problemach?

Jeśli ktoś się połączy z konsultantem, to oczywiście może zacząć rozmowę od tego, co chce powiedzieć. To od osoby, która dzwoni, zależy, w jaki sposób to zrobi. Tu nie ma żadnych procedur.

Są dzieci, które na wstępie rzucają cały problem i po prostu jak z karabinu mówią o wszystkim, co się dzieje. I są dzieci, które potrzebują chwili, muszą się zastanowić, dzieci, które dzwonią w trakcie płaczu, ataku paniki, potrzebują się wypłakać czy uspokoić. Jesteśmy otwarci i gotowi na wszystko i zawsze mówimy, że ten czas mamy, towarzyszymy tym osobom. Odpowiadamy na te potrzeby, które mają młode osoby.

Jak oprócz wsparcia psychologicznego możecie pomagać dzwoniącym?

Przede wszystkim my nie dajemy rad i to jest podstawa. W trakcie rozmowy wspólnie z dzwoniącym szukamy rozwiązań w postaci dialogu motywującego, sokratejskiego, w rozmowie pokazujemy różne rozwiązania, które są możliwe w danej sytuacji, a osoba dzwoniąca mogła ich nie dostrzec. Staramy się motywować, żeby sięgnąć po te rozwiązania.

Bardzo często jest tak, że osoby, które do nas dzwonią, potrzebują przede wszystkim rozmowy, bo nie mają tego w swoim otoczeniu, bo z jakiegoś powodu nie decydują się na nią. Dla nich już zadzwonienie i wyrzucenie z siebie tego wszystkiego, co przeżywają, co się u nich dzieje, i taka godzinna rozmowa, kiedy ktoś ze zrozumieniem będzie słuchał i nazywał emocje, jest niesamowicie pomocna i sprawia, że czują ulgę. My nawet te ulgę słyszymy, rozmawiając przez telefon i nie widząc tej osoby. Słyszymy, jak ten przysłowiowy kamień z serca spada i czuć takie rozluźnienie. Też nie bez powodu naszym hasłem jest "Porozmawiajmy, słowa leczą". My tego doświadczamy bardzo często, że czasem już jedna rozmowa, gdzie ktoś wspiera, a nie ocenia, może być niesamowicie pomocna. Szczególnie w kontekście młodych osób, gdzie problemy są często bagatelizowane przez dorosłych, kiedy ci młodzi ludzie próbują porozmawiać.

Czytaj też: "To zupełnie inne dzieci"

Zdarza się, że te osoby dzwonią kilka razy ze swoim problemem albo żeby podzielić się tym, że został on rozwiązany?

Nasz kontakt z tymi osobami jest anonimowy, więc z tego powodu często dla konsultanta jednorazowy. Dlatego nie wiążemy tych osób, by się odzywały w konkretnym czasie. Mogą to robić w każdej chwili. Nasza rozmowa nie jest formą długotrwałej terapii czy konsultacji psychologicznej - to rozmowa wsparciowa, więc w każdej chwili może się wydarzyć.

Są osoby, które dzwonią jednorazowo, a są takie, o których nawet w momencie ich telefonu nie wiemy, że już dzwoniły. Ale tak, zdarza się, że nawet jak już mają jakieś wsparcie w otoczeniu, dzwonią, bo potrzebują w danej chwili wsparcia, np. mają atak paniki. Czasem chcą też się czymś pochwalić, powiedzieć, co miłego ich spotkało, bo telefon zaufania to nie tylko problemy, ale też miłe sytuacje, o których my z dziećmi i młodzieżą rozmawiamy.

Troszeczkę inaczej wygląda to w kontakcie mailowym, bo trzeba pamiętać, że telefon zaufania to nie tylko telefon, ale też kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej. Dzieci i młodzież piszą do nas e-maile przez stronę 116111.pl i konsultanci na te wiadomości odpowiadają, tak samo jak na telefony. I w tym kontakcie częściej się zdarza, że ktoś tych e-maili parę wymieni.

Z jakimi problemami najczęściej odzywają się młodzi ludzie?

Zawsze odpowiadam, że właściwie ze wszystkim. Nie wiem, czy jest coś, o czym na linii nie słyszałam, ale jeśli chodzi o statystyki, to najczęściej rozmawiamy o zdrowiu psychicznym. Pod tym kryje się wiele rzeczy, jak depresja, stany lękowe, fobie, samookaleczenia, myśli i zamiary samobójcze, próby samobójcze, samoocena, ocena swojego wyglądu fizycznego, kontakt ze specjalistą, hospitalizacja ze względu na zdrowie psychiczne.

Te tematy pojawiają się najczęściej od wielu lat, a tuż za nimi jest przemoc: domowa, rówieśnicza, w internecie, wykorzystanie seksualne. Na trzecim miejscu są kontakty z rówieśnikami i kontakty w rodzinie.

Czy w czasie pandemii i lockdownów młodzi ludzie częściej dzwonią?

Trudno to ocenić, bo przed pandemią telefon działał od godz. 12:00 do 2:00, w momencie kiedy rozpoczęła się pandemia, czyli w marcu 2020 r., zaczęliśmy działać całą dobę, więc siłą rzeczy wzrosła nam liczba telefonów.

Jednak ten telefon teraz dzwoni cały czas, nie jest tak, że choćby na chwilę milknie. W czerwcu odebraliśmy ponad 5 tys. połączeń. My nie siedzimy i nie czekamy, ten telefon dzwoni cały czas i cały czas jest odbierany. W pierwszym okresie pandemii i tym twardym lockdownie zauważyliśmy jednak, że zaczęliśmy dostawać dwa razy więcej wiadomości, od kwietnia do czerwca 2020 r., gdzie średnio w miesiącu otrzymywaliśmy 700-800 wiadomości, to wówczas otrzymywaliśmy ich 1500-1600.

Czytaj też: Ranking: najlepsi psycholodzy w Trójmieście

Czy pandemia faktycznie nasiliła potrzebę pomocy psychologicznej?

Jeśli chodzi o sytuację psychiatrii dziecięcej w Polsce, to nie potrzeba tak naprawdę nawet pandemii, żeby to dostrzec, bo ta sytuacja jest dramatyczna i dostęp do specjalistów jest dramatyczny.

To zapotrzebowanie wciąż jest ogromne, bo nie ma tylu specjalistów, czas oczekiwania na wizyty jest bardzo długi. Jednak rzeczywiście część osób podczas pandemii doświadczyła różnych trudności i pojawiła się w nich potrzeba pomocy specjalisty. Myślę, że większym problemem nie jest jednak zwiększone zapotrzebowanie, a brak specjalistów, który w pandemii jeszcze się nasilił. Szpitale psychiatryczne nie przyjmowały na planowe wizyty, tylko raczej na ostre, w ogóle problemem było dostać się do szpitala.

Kontaktują się z wami osoby, które szukają wsparcia dla bliskich?

Oczywiście, można dzwonić z każdym tematem, nawet kiedy martwimy się o bliską osobę. Mamy też numer 800100100 dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Działa w dni powszednie od godz. 12:00 do 15:00, dyżurują tam psychologowie i psychoterapeuci oraz prawnicy i tam rodzice, nauczyciele, osoby dorosłe mogą się konsultować ws. dzieci.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (47)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Nowe Trendy w Turystyce
Nowe Trendy w Turystyce
konferencja
paź 29-30
piątek - sobota
Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności
10. Europejskie Forum Nowych Idei
10. Europejskie Forum Nowych Idei
konferencja, forum
paź 20-22
środa - piątek
Sopot, Radisson Blu Hotel
Spotkanie Klubu RC z Arturem Glebko
Spotkanie Klubu RC z Arturem Glebko
spotkanie
paź 26
wtorek, g. 16:30
Online

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Chmury zbudowane są z: