Wiadomości

Korepetycje - jak wpłynęła na nie pandemia?

Czasy, kiedy z korepetycji korzystali niemal wyłącznie uczniowie mający ogromne problemy z nauką, przechodzą do lamusa. Dziś coraz chętniej po pomoc w nauce zwracają się osoby chcące podnieść swoje i tak wysokie wyniki.
Czasy, kiedy z korepetycji korzystali niemal wyłącznie uczniowie mający ogromne problemy z nauką, przechodzą do lamusa. Dziś coraz chętniej po pomoc w nauce zwracają się osoby chcące podnieść swoje i tak wysokie wyniki. fot. Katarzyna Białasiewicz/123rf.com

Jak zdalna nauka wpłynie na wyniki uczniów? Wiele osób przekonuje, że edukacja w domu pozostawia wiele do życzenia i bez wsparcia korepetytorów jej konsekwencje mogą znacząco wpłynąć na przyszłość dzieci i młodzieży. Z korepetycji korzystają nie tylko ci, którzy mają problemy z nauką, ale coraz częściej ci, którzy chcą wiedzę ugruntować i poszerzyć. Szczególnie przed czekającymi ich egzaminami ósmoklasisty czy maturalnymi.



Jaki system nauki uważasz za najkorzystniejszy dla uczniów?

naukę zdalną 9%
naukę stacjonarną 64%
system hybrydowy - połączenie nauki zdalnej i stacjonarnej 20%
wszystkie powyższe propozycje są tak samo korzystne dla uczniów 4%
nie mam zdania 3%
zakończona Łącznie głosów: 162
Ostanie dwa lata były dla uczniów i nauczycieli wyjątkowo trudne. Do nadrobienia mieli nie tylko zaległości wynikające z wcześniejszego strajku nauczycieli. Czekało ich również wyzwanie w związku z przeniesieniem nauki do sieci. Na przygotowania i wypracowanie optymalnie skutecznego systemu nie było czasu - zmiany były gwałtowne i nie zawsze zrozumiałe.

- To bardzo wyczerpujący, lecz jednocześnie inspirujący do rozwoju okres: oczekiwanie na kolejne chaotyczne decyzje rządu, wyzwania prawno-pandemiczne związane z organizacją zajęć stacjonarnych, eksperymenty logistyczno-techniczne z nauczaniem hybrydowym - wspomina Wiktor Kuźmicki ze Studenckiego Ośrodka Kształcenia INDEKS.
Wszystkie te zmiany odbiją się na poziomie wiedzy uczniów, którego stan podczas pracy zdalnej trudno rzetelnie ocenić.

- Efektywność nauczania poznamy dopiero wtedy, kiedy skończy się pandemia. Dzieci już teraz pogłębiają deficyt, który ciężko będzie odpracować - mówi Krzysztof ArndtEDUN Korepetycje w Gdańsku.

Korepetycje i przygotowania do egzaminów - Trójmiasto



Korepetycje nie tylko dla uczniów, którzy mają problemy z nauką



Czasy, kiedy z korepetycji korzystali niemal wyłącznie uczniowie mający problemy z nauką, minęły. Dziś coraz chętniej po pomoc w nauce zwracają się osoby chcące podnieść swoje i tak wysokie wyniki.

- Ilościowo te grupy mniej więcej się wyrównują - mówi Marcin Płosiński (SANCHO), udzielający korepetycji głównie dla licealistów (wyłącznie z chemii) oraz dla studentów (z wybranych, specjalistycznych działów chemii: chemia organiczna, analiza spektroskopowa związków organicznych, obliczenia chemiczne w chemii ogólnej i analitycznej). - Zgłasza się mniej uczniów, którzy chcą jedynie uzyskać promocję do następnej klasy, gdyż w czasie pandemii często nie trzeba umieć aż tyle, co na tradycyjnym sprawdzianie, aby uzyskać pozytywną ocenę. Z drugiej strony, zgłasza się więcej uczniów mających wyższe ambicje czy potrzeby, np. jak najlepiej zdać maturę lub odnieść sukces w Olimpiadzie Chemicznej. Tacy uczniowie (i ich rodzice) są świadomi, że nauka zdalna w szkole jest mniej efektywna niż tradycyjne lekcje, zaś matura lub Olimpiada niekoniecznie będą miały realnie obniżone wymagania. Dotyczy to zwłaszcza osób, które będą ją pisały w kolejnych latach, a nie w tym roku. Wszyscy mamy nadzieję, że pandemia kiedyś się skończy - ale gdy to nastąpi, pozostanie po niej trwały ślad w postaci zaległości w nauce. W przypadku matury 2021 usunięto część wymagań z podstawy programowej - ale nie wiemy, co będzie w latach kolejnych. Jeśli zostanie przywrócona pierwotna podstawa programowa, to zaległości spowodowane nauką zdalną podczas pandemii nie nadrobią się magicznie same. Warte odnotowania jest, że gdy świadomi tego uczniowie zgłaszają się na korepetycje, to bardzo zależy im (i ich rodzicom), aby korepetycje odbywały się stacjonarnie, a nie zdalnie.

Studniówka 2021. Maturzyści w tym roku bez balu



Przedegzaminacyjna mobilizacja



Od dziesięcioleci sygnałem, który przypominał o konieczności wzmożenia przygotowań do egzaminów maturalnych, były studniówki. W tym roku musieliśmy obejść się bez symbolicznego poloneza, jednak uczniom samodyscypliny nie zabrakło - nie mogąc niejednokrotnie liczyć na wsparcie szkoły bądź mając świadomość, że nauka zdalna nie jest tak efektywna, jakby sobie tego życzyli, coraz liczniej korzystają z korepetycji.

- Po nowym roku zainteresowanie korepetycjami wyraźnie wzrosło - informuje Krzysztof Arndt z EDUN Korepetycje. - Najpierw szturmem ruszyli maturzyści, nieco później ósmoklasiści. Cały czas zmagamy się z niepewnością - nie wiemy, czy egzaminy będą łatwiejsze, czy zmieni się ich forma. Dlatego też ci, którzy zamierzają do nich podejść, już teraz starają się przygotować na każdą ewentualność, a my ich w tym wspieramy. Od wyników egzaminów zależy to, do jakiej szkoły czy na jaką uczelnię dziecko czy nastolatek się dostanie. To z kolei będzie miało wpływ na całą jego dalszą przyszłość. Czasu zostało naprawdę niewiele, a materiał do przerobienia, szczególnie mając na uwadze braki będące skutkiem zdalnego nauczania, jest ogromny.
Niezmiennie z pomocy korepetytora chętnie korzystają ci, którzy przygotowują się do różnego rodzaju konkursów przedmiotowych, w tym tych najwyższego szczebla.

- Liczną grupę klientów, już od lat, stanowią potencjalni przyszli olimpijczycy. Przygotowujemy również do tzw. egzaminów kuratoryjnych - informuje Krzysztof Arndt.
Od dziesięcioleci sygnałem, który przypominał o konieczności wzmożenia przygotowań do egzaminów maturalnych, były studniówki. W tym roku balów nie było. Na zdj. ubiegłoroczna Studniówka III Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni.
Od dziesięcioleci sygnałem, który przypominał o konieczności wzmożenia przygotowań do egzaminów maturalnych, były studniówki. W tym roku balów nie było. Na zdj. ubiegłoroczna Studniówka III Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Korepetycje pomogą wybudzić uczniów z "trybu przetrwania"



Prognozy, jakie stawiano w chwili rozpoczynania nauki zdalnej, w wielu przypadkach stawiane były na wyrost. Nauka szła w nieznane, a nauczyciele musieli na bieżąco reagować na każdą przeszkodę, jaka pojawiała się na drodze. Niejednokrotnie bez wcześniejszego przygotowania. Okazało się też, że w nowej rzeczywistości nie wszyscy uczniowie się odnajdują - nawet ci, którzy nigdy wcześniej nie mieli problemu z nauką, podczas nauki zdalnej przyswajali wiedzę znacznie gorzej.

- Edukacja w czasach pandemii otworzyła się na obszary dla większości nieznane. Nie od razu wiadomo było, którzy uczniowie będą dobrze funkcjonowali w nauczaniu zdalnym - mówi Wiktor Kuźmicki ze Studenckiego Ośrodka Kształcenia INDEKS. - Jeszcze do niedawna można było w ciemno założyć, że prawie każdy uczeń tęskni za szybkim powrotem do normalnej, stacjonarnej nauki. "Czy lubisz naukę zdalną?" - to pytanie zapewne często zadawane przez psychologów podczas diagnozy ucznia. Twierdząca odpowiedź mogła sugerować deficyty w kompetencjach społecznych. Teraz nie jest to takie oczywiste. Starsi i bardziej samodzielni uczniowie coraz częściej doceniają lub zadowalają się nauką przez internet, nie zależy im już na szybkim powrocie do szkoły. Sytuacja jest złożona, jednak na pewno chwilowa stabilizacja wynika również z rosnącej jakości i skuteczności zajęć zdalnych, a także po prostu z adaptacji do nowych okoliczności. Warto nadal pamiętać o dużej grupie uczniów wymagających wsparcia edukacyjnego i pedagogicznego, czyli żywego kontaktu z nauczycielem. Jest bardzo ważne, by tych uczniów odnaleźć i spróbować wybudzić ich z trybu przetrwania, ukrywania się. W tym przypadku skuteczniejsze okażą się zdecydowanie korepetycje stacjonarne.

Praca grupowa i metoda "na studenta", czyli egzaminy w pandemii



Do mety łatwiej dojechać tym, którzy już potrafią jeździć



Zdaniem Marcina Płosińskiego, uczącego chemii, pandemia wygenerowała pewne zjawiska negatywne, mające związek z szeroko pojętym nauczaniem zdalnym - zarówno szkolnym/uczelnianym, jak i korepetycjami:

  • Wyraźnie wzrosła liczba osób, które mają problemy z zupełnie podstawowymi zagadnieniami z chemii. Zjawisko obserwuję głównie wśród uczniów aktualnie drugiej klasy liceum. Obecni trzecioklasiści jakoś sobie radzą - z rozpędu, bo podstaw przedmiotu nauczyli się, gdy szkoła jeszcze funkcjonowała normalnie. Uczniowie, którzy w marcu 2020 r. uczęszczali do pierwszej klasy liceum, w szkole uczyli się podstaw przedmiotu tylko zdalnie i, niestety, często nauczyli się bardzo niewiele.
  • Ograniczenie kontaktów z innymi ludźmi (zarówno rówieśnikami, jak i nauczycielami) do kontaktu za pośrednictwem ekranu powoduje spadek komunikatywności i kultury wśród coraz większej części młodzieży. Normalnie, wchodząc do sali lekcyjnej, mówiło się "dzień dobry", a wychodząc "do widzenia", zaś podczas zajęć będąc o coś zapytanym bezpośrednio, powiedziało się chociaż "nie wiem", a nie udawało, że się nie istnieje. W okresie zajęć zdalnych coraz większej liczbie osób nie chce się przywitać ani pożegnać, zaś podczas zajęć bywa, że nie można się doprosić jakiejkolwiek reakcji na zadane pytanie.
  • Ze względu na zdalne zaliczenia kolokwiów na studiach regularnie otrzymuję zapytania... nie o możliwość przygotowania do zaliczenia kolokwium, lecz o to, czy zgodzę się rozwiązać zadania podczas kolokwium. Tego typu pytania zadawane są coraz bardziej bez jakiegokolwiek skrępowania.

Czy nauka zdalna jest efektywna? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero wtedy, kiedy uczniowie wrócą do szkół i sprawdzi się stan ich wiedzy.
Czy nauka zdalna jest efektywna? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero wtedy, kiedy uczniowie wrócą do szkół i sprawdzi się stan ich wiedzy. fot. Dmitrii Shironosov/123rf.com

Korepetytor pomaga w nauce, nie w łamaniu prawa



W mediach społecznościowych roi się od przechwałek na temat tego, jak uczniom udało się przechytrzyć nauczycieli podczas sprawdzianów czy innego rodzaju prac pisemnych. Niektóre z tych rozwiązań są bardzo finezyjne. Dominują jednak te najbardziej banalne, jak zaangażowanie do tego celu wykwalifikowanego korepetytora. Uczniowie nie ukrywają swoich zamiarów - grają w otwarte karty. Jedną z takich rozmów Marcin Płosiński zgodził się zaprezentować:

Klient: Czy miałby Pan czas w piątek między 12 a 14 rozwiązać kilka zadań?

Marcin Płosiński: Czy chodzi o rozwiązywanie zadań podczas kolokwium?

Klient: Dokładnie.

MP: Zatem pyta mnie Pan, czy zgodzę się popełnić przestępstwo, polegające na dokonaniu oszustwa?

Klient: Tak. (bez jakiegokolwiek zażenowania w głosie - MP)

MP: Nie zajmuję się oszukiwaniem, tylko przygotowywaniem do uczciwego zaliczenia przedmiotu.

Klient: Aha.

Powiew normalności w świecie pełnym niepewności...



System edukacji od chwili wybuchu pandemii brodzi po omacku, a przyszłość wydaje się bardziej niepewna niż kiedykolwiek wcześniej. Korepetytorzy starają się jednak na tyle, na ile jest to możliwe, nadążać za zmianami i dostosowywać swoją ofertę w taki sposób, aby ewentualne niedogodności były dla uczniów jak najmniej uciążliwe. Z nadzwyczajną starannością podchodzą także do kwestii zapewnienia bezpieczeństwa.

- Dokładamy wszelkich starań, by zajęcia w Indeksie okazały się dobrym wyborem nie tylko z edukacyjnego punktu widzenia, lecz również pod względem bezpieczeństwa uczestników - zapewnia Wiktor Kuźmicki ze Studenckiego Ośrodka Kształcenia INDEKS. - Kursy i korepetycje nie są częścią obowiązku szkolnego, decyzja o udziale w nich podejmowana jest dobrowolnie i bardziej świadomie. Poza przestrzeganiem ustalonych zasad sanitarnych, szczególnie w czasie zagrożenia epidemicznego, za nadrzędne przesłanki uczestnictwa w zajęciach tradycyjnych uznajemy zdrowy rozsądek i wolę współpracy z organizatorem. Żadne regulacje ani wysiłki w egzekwowaniu zaleceń nie zastąpią poczucia odpowiedzialności za własne działania lub zaniechania. Jak dotąd nasi uczniowie wzorowo przestrzegają zasad i prawidłowo komunikują się z nami, co pozwala na organizację części zajęć w trybie stacjonarnym lub hybrydowym w bezpiecznych warunkach.
Choć istnieje mnóstwo możliwości i udogodnień technicznych, dzięki którym nauka zdalna może przebiegać bezproblemowo, korepetytorzy są zgodni, że nic nie zastąpi osobistego kontaktu nauczyciela z uczniem.

- Uczymy online i tu muszę przyznać, że rozwiązania techniczne mamy tak dopracowane do perfekcji, że nauka na tym nie cierpi - zapewnia Krzysztof Arndt z EDUN Korepetycje. - Preferujemy jednak tradycyjny system nauki, bo dzięki osobistemu kontaktowi z uczniem jesteśmy w stanie na bieżąco monitorować postępy w nauce. Działamy w ścisłym reżimie sanitarnym. Zarówno dzieci, jak i prowadzący podczas zajęć noszą maseczki. Sale są przestronne, a grupy nieliczne. Pomieszczenia są dezynfekowane po każdych zajęciach. Zdarzało się niejednokrotnie, że prowadzący czy uczniowie przebywali na kwarantannie bądź w izolacji, że ktoś chorował. Taka jest przecież nasza codzienność w czasie pandemii. Kiedy takie jest życzenie bądź sytuacja tego wymaga, pracujemy hybrydowo - część kursantów siedzi w sali, część uczestniczy w lekcjach online. Dzięki temu np. ktoś, kto z różnych przyczyn nie może wyjść z domu, nic nie traci i nie łapie zaległości.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (28)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Węgiel to:

 

Najczęściej czytane