Wiadomości

Muzea walczą o uczniów. Jaką mają dla nich ofertę?

Warsztaty w Muzeum Miasta Gdyni cieszą się dużą popularnością.
Warsztaty w Muzeum Miasta Gdyni cieszą się dużą popularnością. fot. Bogna Kociumbas

Czy dzieci lubią muzea? To zapewne sprawa bardzo indywidualna, ale trójmiejskie placówki i ośrodki kultury coraz częściej tworzą ofertę szkolną, zachęcając nauczycieli do prowadzenia zajęć poza budynkiem szkół. Sprawdziliśmy, co proponują trójmiejskim szkołom.



Czy w wolnym czasie odwiedzasz z dzieckiem muzea?

tak, chętnie i często 25%
tak, od czasu do czasu 29%
nie, nie interesuje nas to 16%
nie, kilka razy próbowaliśmy, ale nasze dziecko się nudziło 14%
nie, bo moje dziecko często chodzi do muzeów razem z klasą 16%
zakończona Łącznie głosów: 79
Muzeum Historyczne Miasta Gdańska

Zajęcia dla niemowląt, szycie historycznych strojów czy noc w muzeum w ramach "Dnia spania w miejscach publicznych" to tylko niektóre atrakcje, którymi zachęca Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.

W ofercie dla rodzin z dziećmi organizowany jest program edukacyjny Maluszki w Muzeum przeznaczony dla dzieci w wieku od 1 do 3 lat.

- W scenariuszach spotkań znajdują się zabawy ogólnorozwojowe, integracyjne, socjalizujące, połączone z pierwszymi próbami kontemplacji sztuki - słuchaniem muzyki klasycznej, poszukiwaniami motywów architektonicznych oraz zdobniczych - zdradza Ewelina Martys, zastępca kierownika Działu Edukacji, Promocji i PR-u Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Warsztaty szycia w ramach Soboty u Państwa Uphagenów w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska.
Warsztaty szycia w ramach Soboty u Państwa Uphagenów w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska. fot. mat. prasowe MHMG
Muzeum organizuje także we współpracy z grupą rekonstrukcyjną Garnizon Gdańsk Soboty u Państwa Uphagenów. Raz w miesiącu uczestnicy zajęć spotykają się na prelekcji na temat dawnego życia w Gdańsku oraz warsztatach szycia historycznych kostiumów. Wejście na zajęcia jest wliczone w cenę biletu wstępu do Domu Uphagena. W sprawie udziału w zajęciach należy się kontaktować bezpośrednio z Muzeum: sowa@mhmg.pl, tel. 58 76 79 150.

Hewelianum

Miejscem, do którego dzieci wracają chętniej niż na plac zabaw jest znajdujące się na terenie dawnego fortu Centrum Hewelianum. Szeroka oferta warsztatów i wystaw interaktywnych adresowana do dzieci w różnym wieku sprawia, że jednodniowa wizyta w tym miejscu może okazać się za krótka. Wśród wielu atrakcji warto zwrócić uwagę na warsztaty, które wciągają dzieci do świata baśniowych przygód w towarzystwie Pana Kleksa. W najbliższy weekend będzie to wyprawa w Kosmos, prosto na Księżyc. Mali astronauci założą kombinezony i ... Najlepiej sprawdzić samemu, korzystając z oferty weekendowej dla rodzin. "Laboratorium Pana Kleksa" znajduje się w budynku Koszar Schronowych, przy głównym placu fortu (majdanie). Ceny biletów: 12 zł - bilet normalny i 10 zł - ulgowy.

Muzeum Narodowe w Gdańsku

Muzeum Narodowe w Gdańsku za pomocą Muzealnych Sztuczek przyciąga dzieci na warsztaty, podczas których aktywnie uczestniczą one w poznawaniu historii. Rysują, lepią z gliny i robią mnóstwo tak ciekawych rzeczy, że przychodzi ich coraz więcej. Warsztaty przeznaczone są dla dzieci w wieku od 5 do 8 lat. Dziecko za udział w warsztatach płaci 1 zł, opiekunowie kupują bilet ulgowy. Zajęcia odbywają się w Oddziale Sztuki Dawnej, przy ul. Toruńskiej 1 w Gdańsku w soboty, od godz. 11 do 12.30. Obowiązują wcześniejsze zapisy.

Gdańskie Muzeum zaprasza także na zajęcia dla dzieci odbywające się przy okazji wystawy czasowej "Grzech. Obrazy grzechu w kulturze europejskiej od XV do początku XX wieku". Żeby zmierzyć się z tym niełatwym tematem, można wziąć udział w warsztatach dla rodzin, podczas których dzieci mogą zastanowić się nad tym, czym jest dobro i zło, a także wyobrazić sobie siebie jako bohaterskiego rycerza walczącego ze złymi uczynkami i przedstawić to na pracy plastycznej. Warsztaty są adresowane do dzieci w wieku 5 - 10 lat. Koszt uczestnictwa: dzieci do lat 7 - bilet bezpłatny, powyżej 8. roku życia - 1 zł, dorośli - 6 zł. W ramach cyklu przed nami jeszcze jedno spotkanie - 16.01.2015 r. o godz. 11. Tu również obowiązują wcześniejsze zapisy.

Muzeum Archeologiczne w Gdańsku

Młodych pasjonatów archeologii na pewno zainteresuje oferta edukacyjna Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Wśród zajęć organizowanych przez Muzeum warto zwrócić uwagę na warsztaty organizowane w ramach "Akademii małego archeologa" prowadzone co roku w czasie zimowych ferii dla dzieci szkolnych (zarówno dla grup zorganizowanych, jak i rodziców z dziećmi).

- Zazwyczaj przygotowywanych jest kilka (6-9) różnych tematów, dlatego można tu spędzić całe dwutygodniowe ferie i codziennie odkrywać inne tajemnice archeologii i nauk pokrewnych, wspierających badania przeszłości - zachęca Joanna Ossowska z Muzeum Archeologicznego.
Europejskie Centrum Solidarności

Otwarcie Wydziału Zabaw w Europejskim Centrum Solidarności.
Otwarcie Wydziału Zabaw w Europejskim Centrum Solidarności. fot. Grzegorz Mehring / Archiwum ECS
Europejskie Centrum Solidarności młodszych odwiedzających chętnie gości w przeznaczonym dla nich Wydziale Zabaw. Dzieci do 10. roku życia mogą tu zbudować statek, zapewnić dostawę towaru, zorganizować przeładunek w porcie, aż w końcu wyjść w rejs - wszystko w sali o powierzchni zajmującej ponad 400 metrów kwadratowych, w której mogą bawić się w towarzystwie opiekunów. Godzinny bilet wstępu kosztuje 5 zł za osobę.

Starszym dzieciom ECS proponuje zwiedzanie z audioprzewodnikami. Audioprzewodniki przygotowane specjalnie z myślą o najmłodszych zwiedzających mogą wzbogacić zwiedzanie, tym bardziej, że sposób narracji kierowany do dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej. Koszt wypożyczenia audioprzewodnika wliczony jest w cenę biletu (bilet normalny - 17 zł, bilet ulgowy - 13 zł).

Muzeum Miasta Gdyni

Proponowane aktualnie przez Muzeum Miasta Gdyni cykle edukacyjne także zachęcają do spędzania wolnego czasu w muzealnych progach. Warsztaty "Sezon na prezenty", podczas których dzieci wraz z opiekunami będą mogły przygotować upominki dla bliskich, to świetna okazja, by poczuć świąteczną atmosferę. Wczuć się w rolę elfa w służbie Świętego Mikołaja przygotowującego podarki będzie można już w sobotę, 19 grudnia, o godz. 11.

Weekendowe warsztaty dla całych rodzin pt. "Obrazy w kawałkach" to okazja, by zainspirować się słynnymi dziełami znanych twórców i stworzyć coś samodzielnie. Efektem będą mozaiki i grafiki, przy tworzeniu których dzieci i opiekunowie wybierać będą kolor, fakturę i kształt, by obudzić wyobraźnię. Warsztaty odbędą się 21 stycznia 2016 r., o godz. 11. Koszt biletu rodzinnego upoważniającego do uczestniczenia w wymienionych warsztatach to 15 zł od uczestnika, opiekunowie mają wstęp bezpłatny. Potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja.

Akwarium Gdyńskie

Gdyńskie Akwarium to miejsce tak magiczne, że atrakcją dla dziecka jest już samo przekroczenie jego progu. Ale i tam dzieją się rzeczy, w których szczególnie warto uczestniczyć. Przesłaniem realizowanym przez Centrum Edukacji podczas wszystkich zajęć jest: dotknąć, zobaczyć, usłyszeć i doświadczyć.

- Kiedy już wpadniemy do Akwarium, warto jest skorzystać z przewodników multimedialnych - zwłaszcza jeśli jest się dzieckiem lub dorosłym z odrobiną dziecka w środku. Przewodniki wyposażone są w dwie ścieżki zwiedzania - tradycyjną oraz "dziecięcą", zawierającą bajkowe opowieści o zwierzętach z Akwarium oraz zadania dla najmłodszych - opowiada Grażyna Niedoszytko z Akwarium Gdyńskiego.
A jeśli nasze dziecko nie może się doczekać kolejnych odwiedzin w tej morskiej krainie, warto spytać, czy nie chciałoby dołączyć do Klubu Młodego Odkrywcy Mórz działającego przy Akwarium. Klub angażuje dzieci w realizację zadań i zdobywanie kolejnych pieczątek, rozwijając w nich pasję i chęć rozwoju. To mógłby być początek zupełnie nowej przygody.

Czasy muzealnych wędrówek od gabloty do gabloty wyraźnie odeszły do lamusa. Dziś spotkanie z przeszłością przypomina bardziej ekscytującą podróż w czasie. Warto wybrać się w nią z całą rodziną.

Opinie (12)

  • organizując wycieczkę do British Museum mamy w jednym miejscu skarby skradzione wielu narodom na wielu kontynentach (3)

    i wszystkiego można dotknąć - namacalnie, a nie przez szybkę jak w PL). Dodam, że wstęp do muzeum jest bezpłatny

    • 10 5

    • ..to dotknij ode mnie (2)

      the rosetta stone - nie przez szybe - jak bedziesz nastepnym razem tam.. British Museum jest ciekawe, ale robi sie jeszcze ciekawsze gdy rzeczywiscie uswiadomisz sobie, ze zbiory ktore tam sa zgromadzone niemal w calosci zostaly ZRABOWANE przez imperium brytyjskie, ktore to imperium na rabunku swa potege cala budowalo.. te eksponaty powinny byc tam, gdzie je znaleziono a nie przynosic dochod (tak, muzeum jest za darmo ale turysci przynosza wymierny i pokazny dochod miastu i panstwu) zlodziejom.. Poza tym eksponatow tam generalnie dotykac nie mozna - robia to tylko niedouczone i bezmyslne tlumoki..

      • 8 0

      • (1)

        Ale Wielka Brytania to nie złe Niemcy

        • 0 0

        • ..uk

          to wieksze zlo niz niemcy i rosja razem wziete.. ktokolwiek zadal sobie trud rozwiklania np zagadki "czemu wybuchla IWW?" (oficjalne wyjasnienie: "zamach w sarajewie" musi budzic pytanie - ALE JAK..?!) szybko znajdzie informacje, ze za IWW stoi imperium brytyjskie.. - niemcy przerzucali sie z wegla na rope i UK balo sie tak bardzo wzrostu potegi niemiec ktore budowaly kolej z bagdadu do niemiec do transportu odkrytej wlasnie w iraku ropy, ze pchnely niemcy do wojny.. - pierwsze oddzialy angielskie biorace udzial w wojnie wyladowaly.. w basra w dzisiejszym iraku! Druga wojna Swiatowa moze..? - za wszystkim stoja zdeprawowani masoni angielscy ktorzy stworzyli hitlera, pomogli mu dojsc do wladzy, pomogli odbudowac zdewastowana gospodarke niemiecka, zarabiali majatki na pracy osadzonych w niemieckich obozach koncentracyjnych.. - a co robili angole w afryce po IIWW..? obozy koncentracyjne. za obecnym zamachem na europe (na niemcy, badzmy szczerzy) tez stoja angole - uk nie na reke jest potega niemiec wiec podkopuja ja jak moga, wszczynajac wojny, organizujac masowe migracje ludnosci obcej kulturowo itp.. _ uwaga na angoli.

          • 0 0

  • ..pseudo edukacji

    czesc dalsza.. ucza dzieci bzdur w szkolach, buduja muzea do ktorych nikt nie chce chodzic i potem kombinuja jak sciagnac do nich dzieci.. to troche jak mcdonalds sprzedajacy childrens menu..

    • 6 9

  • Przykre. (1)

    Przykre jest to, że Polacy nie garną się do kultury innej niż ta masowa czyli mało ambitne kino, telewizja i jej niewyszukane programy, brukowa literatura, ... Nie jest to miejsce na udowadnianie, że tak jest rzeczywiście. Dam tylko jeden przykład "żywotnego zainteresowania i zaangażowania" nas w kulturę. Spójrzmy na odzew i ilość komentarzy, które pojawiają się pod artykułami Trójmiasta.pl o tematyce politycznej, kryminalnej, sensacyjnej, ... - po 300, 400 komentarzy, burzliwe dyskusje. A pod artykułem o muzeach, edukacji, wychowaniu dzieci, wiedzy o historii naszego kraju, po niemal 15-tu godzinach od ukazania się artykułu mój wpis jest trzeci ! Więc nie dziwmy się, ze nasze dzieci są coraz głupsze, finansowanie kultury jest na żenująco niskim poziomie a ministerstwo kultury dostaje jakiś tam polityk (niezależnie jaka partia jest u władzy) tylko na otarcie łez.

    • 10 1

    • panstwo

      nie jest zainteresowane wychowaniem myslacych obywateli. panstwo jest zainteresowane obywatelami poslusznymi..! edukacja, a w tym sprzedajace falszywa wiedze muzea, jest czescia systemu.. wiec i dzieci mamy coraz glupsze - niby wyksztalcone, niby rozwiniete, dumni rodzice chodza do kina z nimi i do muzeum - a tepe.

      • 0 0

  • Kto szuka ten znajdzie

    Trafna uwaga kolegi powyżej ;) najlepsze jest to, że duża część z zajęć dla dzieci w muzeach jest bezplatna lub bardzo tania, wiec narzekanie na brak dostępności kultury czy innej rozrywki niż FIFA na kolejnej konsoli jest po prostu śmieszne i nie na miejscu. Trzeba tylko chcieć zrobić coś więcej, szukać i się interesować.

    • 9 1

  • Muzealne placówki dramatycznie powoli (1)

    Muzealne placówki dramatycznie powoli uczą się rynkowego funkcjonowania. Jak skomentowac fakt, że niektóre placówki do dzisiaj (26 lat po upadku PRL)
    nie dorobiły się angielskojęzycznych opisów ekspozycji?

    Ale faktycznie z roku na rok muzealna oferta coraz ciekawsza.

    Problem leży w jakości polskiej edukacji. Historia okrojona do minimum, edukacyjny nacisk w niewłaściwych kierunkach. Jak to jest, że dzieci uczą się o egipskich piramidach, złożach minerałów w Afryce, a nic nie są w stanie powiedzieć na temat lokalnej historii?
    Nie są prowadzone do lokalnych muzeów, nic nie wiedza o swoim regionie. Potem szukają szczęścia na całym świecie, a przecież tu u nas, pod nosem tyle możliwości na wyciągnięcie ręki..

    • 8 0

    • ............

      ..dobrze zauwazone.. - i moim zdaniem to celowa polityka! polskosc nie jest w modzie. nie jest celem edukacji zachowywanie polskich wzorcow, nawet polskiej historii, architektury, kultury, nawet jezyka - wystarczy poogladac troche tv by lzy zaczely leciec choc troche bardziej wrazliwej na jakosc jezyka osobie.. Do spoleczenstwa mowi sie, poza nielicznymi wysmiewanymi potem w tvn przypadkami, jako do albo europejczykow (haha) albo promuje sie regionalizm (kaszuby gora!) - Polska jest juz sprzedana Europie (niemcom), polski przemysl praktycznie nie istnieje, pozostalosci sa dobijane a ruiny (taka np stocznia gdanska) zabudowywane i rozszarpywane.. jeszcze 20/30/40lat i o polsce nikt nie bedzie pamietal..

      • 2 0

  • teoria a praktyka (1)

    Jestem nauczycielem i od wielu lat chętnie korzystam z oferty muzeów. Niestety w ostatnim czasie prawie każdą lekcją jestem zawiedziona. Wynika to z braku profesjonalnego przygotowania, zaangażowania i predyspozycji prowadzących. Są to najczęściej młodzi ludzie, którzy w większości wypadków mają wystarczającą wiedzę, ale nie maja podejścia do dzieci. Ostatnio w Ratuszu dzieci łapały prowadząca na błędach, pani mówiła cicho i bardzo niewyraźnie, nie potrafiła zapanować nad grupą, przez co dzieci nie były lekcją zainteresowane, a szkoda, bo sam pomysł był świetny. Jednak najgorsze jest to, że w pewnym momencie zajęć dzieci zostały przez prowadzącą przestraszone i uciekały, przez co zostało naruszone poczucie bezpieczeństwa. Coś takiego jest nie do przyjęcia.
    Niezmiernie denerwujące jest fakt, ze w wielu wnętrzach podczas lekcji pojawiają się pracownicy np. budowlańcy, którzy zakłócają przebieg zajęć, rozpraszają dzieci.
    Kolejna sprawa - brak dostosowania języka do poziomu odbiorców. Gdy małe dzieci czegoś nie rozumieją, to zwyczajnie się nudzą.
    I ostatnia rzecz - duża część zajęć to rysowanie. Moim zdaniem taka praca, zajmująca 1/3 czasu lekcji muzealnej jest nieporozumieniem. Rysować dzieci mogą w klasie, na podsumowaniu lekcji, a nie w muzeum. Tu mają skorzystać z jego oferty.
    Podsumowując - wnętrza przygotowane świetnie, wielu nauczycieli chętnych do skorzystania z oferty, ale przygotowanie pracowników często niepoważne.

    • 10 3

    • czy to dotyczy tylko zajęć w Ratuszu?

      czy opisuje Pani inne muzea również? czy tak ogółem? nie mamy profesjonalnego przygotowania takich edukatorów, nie ma dla nich ani szkoleń, ani takich specjalizacji, czy studiów. I same muzea też nie są zainteresowane by taką kadrę szkolić. mamy albo historyków, historyków sztuki co tylko trudnym językiem będą mówić, albo pedagogów którzy umieją pracować z dziećmi, za to nie mają żadnego pojęcia o charakterze miejsca jakim jest muzeum.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Organizmy jednokomórkowe to: