Wiadomości

stat

Muzeum Australii i Oceanii ruszy na UG

Trwają prace nad Muzeum Australii i Oceanii, które powstaje na parterze Wydziału Filologicznego UG. Ponad tysiąc eksponatów, które od października będzie można oglądać, jest teraz w trakcie katalogowania.
Trwają prace nad Muzeum Australii i Oceanii, które powstaje na parterze Wydziału Filologicznego UG. Ponad tysiąc eksponatów, które od października będzie można oglądać, jest teraz w trakcie katalogowania.

Blisko tysiąc eksponatów, w tym: maski, rzeźby, obrazy i amulety szamanów i mieszkańców Australii, Papui-Nowej Gwinei czy Nowej Zelandii będzie można oglądać od października w Muzeum Australii i Oceanii na Wydziale Filologicznym zobacz na mapie Gdańska. Wstęp będzie bezpłatny.



Czy odwiedził(a)byś Muzeum Australii i Oceanii?

tak, bardzo zainteresował mnie ten pomysł 72%
raczej tak, choć nie jestem przekonany(a), czy sprawdzi się on na uczelni 19%
raczej nie, zupełnie mnie to nie interesuje 9%
zakończona Łącznie głosów: 150
Egzotyczne maski, amulety szamanów czy obrazy malowane przez mieszkańców Australii i Oceanii - łącznie blisko tysiąc eksponatów wejdzie w skład nowego muzeum, które powstaje na parterze gmachu Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego. Wszystkie rzeczy należą do prof. ks. Wojciecha Bębna, antropologa i etnologa, wykładowcy Uniwersytetu Gdańskiego, który od lat 70. zajmuje się badaniami nad ludnością Australii i Oceanii.

Zobacz również wystawę szkieletów ssaków Wydziału Biologii UG.

- Gdyby nie było prof. ks. Wojtka Bębna i gdyby nie zbierał on przez tyle lat od szamanów, tubylców w Australii, Nowej Zelandii i Mikronezji obiektów etnograficznych, pomysł na stworzenie Muzeum Australii i Oceanii nigdy by się nie narodził - mówi prof. Andrzej Ceynowa, dziekan Wydziału Filologicznego UG. - Jakiś czas temu podczas rozmowy z księdzem profesorem wyszło, że ma bardzo bogaty zbiór takich przedmiotów i że byłby w stanie przekazać go Uniwersytetowi Gdańskiemu, gdyby powstało z tego muzeum. I to mu obiecałem. Eksponatów będzie ok. tysiąca.

Pamiątek z czasów misji w Australii i jej okolicach ks. Wojciech Bęben przywiózł ok. 2 tys. Część sprzedał Uniwersytetowi Gdańskiemu, a część oddał. - Mam ich jeszcze sporo. Na pewno niektóre jeszcze oddam do powstającego muzeum - mówi ks. Wojciech Bęben.

Zobacz wystawę szkieletów dużych ssaków na UG



Większość z tych rzeczy pochodzi z Australii i Papui Nowej Gwinei. Są to głównie maski, obrazy, rzeźby, ozdoby czy tradycyjne pieniądze czyli muszle. - Pomysł na utworzenie muzeum przyszedł naturalnie, bowiem na UG mamy Zakład Etnologii, a ja miałem mnóstwo pamiątek z zakątków Australii i Oceanii. Dzięki temu każdy student będzie mógł zobaczyć unikatowe, oryginalne przedmioty, które jeszcze te 30-40 lat temu, gdy zacząłem tam wyjeżdżać, nie były produkowane jako pamiątki dla turystów - dodaje duchowny.

Niektóre eksponaty miały moc nabywczą pieniądza, za inne można było kupić... żonę. - Żonę, a nawet pojednać się ze zwaśnionymi plemionami. Wszystkie te rzeczy są oryginalne i dziś praktycznie już nie do zdobycia - dodaje ks. Bęben. - Są też eksponaty związane z chrześcijaństwem, jak Chrystus wyrzeźbiony przez tubylców w drewnie żelaznym, z uniesionymi rękami, a więc nie jako ten, który umiera, ale ten, który niesie pokój.

Muzeum ruszyć ma w październiku i być ogólnodostępne.

Zobacz, jak wygląda Muzeum Kryminalistyki UG

Opinie (10) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Głowica w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym to: