Wiadomości

stat

NIK: "Akademia Morska źle zarządza majątkiem"

Niewłaściwe gospodarowanie mieniem, ryzyko narażenia interesów uczelni - tak wyglądają wnioski z kontroli szkolnictwa morskiego.
Niewłaściwe gospodarowanie mieniem, ryzyko narażenia interesów uczelni - tak wyglądają wnioski z kontroli szkolnictwa morskiego. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Zmieniono nazwę uczelni, ale nie zarządzanie mieniem - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Z najnowszych ustaleń wynika, że niektóre umowy najmu pomieszczeń Akademii Morskiej w Gdyni (obecnie Uniwersytet Morski) podpisywały osoby nieuprawnione. W dwóch przypadkach kwota należności z tytułu najmu została zaniżona o 25 tys. zł, a w innej sytuacji była o 3 tys. zł za wysoka. Nie pierwszy już raz NIK ma zastrzeżenia do działalności uczelni.



Cenisz morskie uczelnie?

tak, powinny być pod szczególną opieką

29%

owszem, choć ubolewam nieco nad poziomem kształcenia

37%

nie, nie widzę potrzeby dodatkowego ich dotowania

34%
Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie wzięła pod lupę działalność szkół morskich w Polsce w latach 2015-17.

ZOBACZ RAPORT NIK

Niewłaściwe gospodarowanie mieniem, ryzyko narażenia interesów uczelni - tak wyglądają wnioski z kontroli szkolnictwa morskiego. Kontrowersje wywołują zwłaszcza relacje Akademii Morskiej w Gdyni, która od września zyskała miano uniwersytetu, z uczelnianą spółką Studium Doskonalenia Kadr.

SDK prowadzi Gdyńską Szkołę Morską, w której można odbyć m.in. kursy do egzaminu na oficera wachtowego na kierunku nawigacja czy oficera elektroautomatyka na kierunku elektrycznym. Kadrę w większości stanowią tam pracownicy Akademii Morskiej w Gdyni.

Nieprawidłowości w zarządzaniu majątkiem



Akademia Morska w Gdyni nie znała liczby zawartych w latach 2015-2016 umów najmu, dzierżawy czy użyczenia, ponieważ nie dysponowała stosownymi ewidencjami. W konsekwencji uczelnia nie mogła także określić przychodów uzyskanych z tego tytułu - czytamy w raporcie NIK.
Ustalono, że w 2017 r. zawarto 131 takich umów. Do kontroli wybrano 21 umów dotyczących m.in. udostępniania słuchaczom Studium pływalni krytej oraz umów najmu i dzierżawy sal wykładowych, pomieszczeń, w których znajdowały się symulatory, pomieszczeń biurowych, lokali na działalność gastronomiczną oraz gruntów przeznaczonych na miejsca postojowe.

Jak stwierdza NIK, w gdyńskiej uczelni nie zawsze przestrzegane były ustalone zasady gospodarowania mieniem, co prowadziło do różnego rodzaju nieprawidłowości. W latach 2015-2016 kanclerz uczelni nie sprawował prawidłowego nadzoru nad realizacją umów najmu, zawartych ze studium przez osoby reprezentujące trzy wydziały AM. Sprawowany przez kanclerza nadzór ograniczał się do kontrolowania zgodności stawek płaconych przez najemców oraz do podpisywania umów przez jego zastępcę - który, jak podkreśla NIK, nie miał do tego żadnych uprawnień.

Czytaj też: Gdynia: zmiany w kampusie Akademii Morskiej

Narażenie na konflikt interesów



Co więcej, wszystkie kontrolowane umowy najmu pomieszczeń zawarte przez Akademię Morską w Gdyni ze Studium Doskonalenia Kadr podpisały osoby nieposiadające pisemnych pełnomocnictw lub upoważnień rektora.

Jak ustalono osoby, które reprezentowały uczelnię przy podpisywaniu umów Akademii z SDK oraz je rozliczały, pobierały równocześnie wynagrodzenia od Studium za prowadzenie zajęć. A zajęcia te odbywały się w salach wynajmowanych przez uczelnię. Wykładowcy występowali więc w dwóch rolach, jako pracownicy Akademii i jako osoby, które prowadziły zajęcia dla Studium.

Działania takie stwarzały ryzyko wystąpienia konfliktu interesów, a tym samym naruszenia interesów Uczelni w zakresie gospodarowania mieniem - uznała NIK.
W badanym okresie w Akademii Morskiej w Gdyni w kilku przypadkach kwota należności z tytułu najmu i dzierżawy nieruchomości została ustalona nieprawidłowo.

W dwóch umowach wynajmowana powierzchnia stanowiąca podstawę do wyliczenia czynszu była niższa od rzeczywistej. W wyniku tych rozbieżności czynsz został zaniżony o łączną kwotę prawie 25 tys. zł. Z kolei w drugim półroczu 2016 r. AM w Gdyni określiła w umowie błędną wysokość stawki czynszu za najem sal wykładowych i laboratorium Wydziału Mechanicznego. W rezultacie należności uczelni zostały zawyżone o prawie 3 tys. zł.

NIK przywołuje również przykład, kiedy uczelnia wybrała ofertę na prowadzenie stołówki studenckiej i powołała komisję konkursową niezgodnie z regulaminem tego konkursu.

Komisja została powołana przez Prorektora ds. Kształcenia zamiast przez Rektora Uczelni, a wybrana oferta nie zawierała aktualnego zaświadczenia z Krajowego Rejestru Sądowego. Ponadto umowa na prowadzenie żywienia w stołówce została podpisana przez Prorektora ds. Kształcenia i Kwestora Uczelni, którzy nie posiadali pisemnego pełnomocnictwa Rektora, co było niezgodne z § 42 ust. 3 Statutu. (...) Umowa z najemcą stołówki została rozwiązana w toku kontroli NIK z dniem 31 stycznia 2018 r. - czytamy w raporcie.
Czytaj też: Akademia Morska od września uniwersytetem

Akademia została uniwersytetem



Już po zakończeniu kontroli, Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wydał rozporządzenie, w którym od 1 września 2018 nadał Akademii Morskiej w Gdyni nazwę Uniwersytet Morski. Uczelnia zapowiada huczne uroczystości związane ze zmianą nazwy.

Bez poprawy w zarządzaniu



Czytaj też: NIK ma wiele zarzutów do Akademii Morskiej

Jak przypomniała Izba, w poprzednim raporcie z 2013 roku kontrolerzy zarzucili Akademii Morskiej wiele nieprawidłowości, m.in. przydzielenie po kosztach mieszkania służbowego córce ówczesnego rektora, naginanie i ignorowanie prawa zamówień publicznych, obsadzanie stanowisk kierowniczych osobami bez wymaganych kwalifikacji czy wreszcie niegospodarne zarządzanie majątkiem uczelni.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy władze uczelni.

- Jesteśmy oburzeni manipulacją autora artykułu, który ukazał się na stronach instytucji państwowej, jaką jest NIK. Manipulacja polega na połączeniu dwóch raportów odległych w czasie o 5 lat oraz dokonywaniu oceny działań obecnych władz, których poprzedni raport nie dotyczył. Kontrola w Akademii Morskiej w Gdyni dotyczyła lat 2015-2017, rozpoczęła się w październiku 2017, a zakończyła się w marcu 2018 roku. Obecny Rektor pełni swoją funkcję od 1 października 2016 roku, kontrola dotyczyła jedynie pierwszego roku jego urzędowania. Zachęcam do przeczytania raportu, który jest dla nas oficjalnym dokumentem znanym od marca 2018 roku, co do którego nie wnosimy żadnych zastrzeżeń i realizujemy wnioski pokontrolne - poinformowała Agnieszka Czarnecka, pełnomocnik rektora ds. mediów.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (80)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Jakie nietypowe rośliny można znaleźć w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym?