Wiadomości

stat

NIK krytykuje reformę oświaty

NIK krytykuje wprowadzoną przez Annę Zalewską reformę oświaty.
NIK krytykuje wprowadzoną przez Annę Zalewską reformę oświaty. fot. 123rf.com/Anna Bizoń

- Wprowadzone w niecałe dziewięć miesięcy zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrażane. Minister nie dokonał rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy - podsumowuje swoje działania Najwyższa Izba Kontroli. Z danych kuratoriów wynika, że w połowie województw liczba oferowanych miejsc jest niższa niż liczba uczniów. Najgorzej jest w woj. pomorskim, zachodniopomorskim i wielkopolskim. W dodatku w co piątej skontrolowanej szkole brakuje wyposażenia dla dodatkowych uczniów.



Czy uważasz, że reforma oświaty była potrzebna?

tak, system edukacji prosił się o zmiany od dawna 13%
tak, ale obecna reforma pozostawia wiele do życzenia 41%
nie, system oświatowy działał bez zarzutu 46%
zakończona Łącznie głosów: 760
Najwyższa Izba Kontroli krytykuje reformę edukacji wprowadzoną przez minister edukacji Annę Zalewską i rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Wprowadzona 1 września 2017 r. reforma oświaty, zakładająca m.in. likwidację gimnazjów to najszybciej wprowadzona zmiana w historii szkolnictwa, która w niecałe dziewięć miesięcy zmieniła wszystko - od struktury szkół przez podstawy programowe i nowe podręczniki, skończywszy na konieczności dostosowania budynków placówek i ich wyposażenia.

Według kontrolerów NIK minister Edukacji Narodowej nierzetelnie przygotowała i wprowadziła zmiany w systemie oświaty. Przygotowując reformę nie przeanalizowano finansowych i organizacyjnych skutków projektowanych zmian. Tymczasem wydatki organów prowadzących szkoły na zadania oświatowe wzrosły o ponad 12 proc. przy wzroście rządowej subwencji tylko o 6 proc. Ponadto projektując reformę założono zmniejszenie kosztów kształcenia w przeliczeniu na ucznia.

Podwójny rocznik w rekrutacji



Efektem wprowadzonych przez ministerstwo zmian jest wystąpienie tzw. podwójnego rocznika. W rekrutacji do klas I szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych w roku szkolnym 2019/2020 biorą udział absolwenci III klasy gimnazjum i VIII klasy szkoły podstawowej. Łącznie jest to ponad 705 tys. uczniów w całym kraju. To oznacza, że szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe we wrześniu 2019 r. muszą przyjąć o blisko 370 tys. więcej uczniów.

Kumulacja roczników budziła szczególne obawy rodziców.

- Tymczasem minister nie przeprowadził rzetelnych i kompleksowych analiz dotyczących możliwości przyjęcia do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych absolwentów VIII klas szkół podstawowych oraz III klas wygaszanych gimnazjów. Dane, które minister analizował, były niepełne i ograniczyły się do dostępności sal z 13 proc. szkół - wzięto pod uwagę tylko samodzielne licea ogólnokształcące. Pominięto pozostałe szkoły, tj. technika i szkoły branżowe I stopnia, jak również szkoły funkcjonujące w zespołach - podsumowuje swoją kontrolę NIK.
Z danych kuratorów oświaty ze stycznia 2019 r. wynikało, że stan przygotowań do przyjęcia podwójnego rocznika był różny w skali kraju. Nieprawidłowości stwierdzono w 19 proc. skontrolowanych szkół ponadgimnazjalnych.

Czytaj też: Większy wybór w rekrutacji do szkół średnich

Stan przygotowania oferty edukacyjnej dla absolwentów podwójnego rocznika na styczeń 2019 r.
Stan przygotowania oferty edukacyjnej dla absolwentów podwójnego rocznika na styczeń 2019 r. mat. NIK

Osobna rekrutacja, ale nierówne traktowanie



W przyszłym roku szkolnym 2019/2020 w szkołach średnich spotkają się absolwenci gimnazjum i szkoły podstawowej. Każda z tych grup będzie jednak realizowała odrębny program nauczania, dlatego nie ma możliwości, aby spotkały się w tej samej klasie.

Proces rekrutacyjny będzie przebiegał osobno. Zastosowano w nich jednak takie same ustawowe kryteria rekrutacyjne, ale inny sposób przeliczania na punkty wyników egzaminu gimnazjalnego i egzaminu ósmoklasisty z uwagi na różny ich zakres.

- Punkty za egzaminy końcowe dla jednych i drugich sumują się do 100, jednak podzielone są pomiędzy trzy przedmioty w przypadku egzaminu ósmoklasisty (35 pkt, 35 pkt i 30 pkt) oraz pięć przedmiotów w przypadku egzaminu gimnazjalnego (po 20 pkt). Dodatkowe 100 pkt. absolwenci obu typów szkół mogą otrzymać za oceny z czterech przedmiotów - za ocenę celującą 18 pkt., co daje razem 4x18 pkt., 18 pkt. za szczególne osiągnięcia, 7 pkt. za świadectwo ukończenia szkoły z wyróżnieniem oraz 3 pkt. za aktywność społeczną. W tej sytuacji bardzo ważne są oceny na świadectwach ukończenia szkół. Tymczasem NIK zauważa, że w polskich szkołach nie ma spójnego i porównywalnego pomiędzy szkołami systemu oceniania uczniów. Przykładowo za opanowanie 50 proc. wymaganego materiału uczniowie mogli otrzymać w różnych szkołach ocenę dopuszczającą, dostateczną lub dobrą - przekonują kontrolerzy NIK.

Czytaj też: Co oferują trójmiejskie szkoły średnie? Rusza rekrutacja

Nowe podstawy programowe przygotowane nierzetelnie



Wątpliwości NIK budzi także proces przygotowania nowych podstaw programowych. Już teraz część dyrektorów szkół wskazuje na potrzebę ich zmiany, bo nie są one dostosowane do możliwości uczniów. Reforma spowodowała pogorszenie warunków nauczania w części szkół - lokalowych czy wyposażenia sal w pomoce dydaktyczne.

- NIK ocenia, że prowadzony przez ministra proces przygotowania nowych podstaw programowych był nierzetelny. Tylko 20 proc. ekspertów je opracowujących było rekomendowanych przez instytucje związane z systemem oświaty. Pozostałych wybrał minister w sposób autonomiczny - czytamy w podsumowaniu raportu.

Opinie (131) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Czy możesz spotkać wiewiórkę w drodze do szkoły?