Wiadomości

PG będzie kształcić specjalistów technologii kosmicznych

15 studentów, którzy w najbliższym semestrze zimowym rozpoczną studia na międzyuczelnianym kierunku II stopnia "Technologie kosmiczne i satelitarne" i wezmą udział w rekrutacji, będzie mogło studiować także na uniwersytecie w Bremie.
15 studentów, którzy w najbliższym semestrze zimowym rozpoczną studia na międzyuczelnianym kierunku II stopnia "Technologie kosmiczne i satelitarne" i wezmą udział w rekrutacji, będzie mogło studiować także na uniwersytecie w Bremie. fot. onstantin Shaklein / 123rf.com

Politechnika Gdańska i Hochschule Bremen (HSB) będą wspólnie kształcić wysokiej klasy specjalistów w zakresie technologii kosmicznych. Projekt o nazwie SpaceBriGade zakłada utworzenie międzynarodowego kierunku studiów stacjonarnych o profilu ogólnoakademickim II stopnia. 15 studentów polskich oraz 15 niemieckich będzie uczyło się razem, naprzemiennie na obu uczelniach.



Czy powinniśmy rozwijać technologie kosmiczne w Polsce?

tak, to bardzo dochodowa sfera działalności gospodarczej 50%
tak, ale powinniśmy pamiętać też o innych technologiach 24%
nie, ale jeśli znajdziemy niszę, warto w nią inwestować 8%
nie, to wyrzucanie pieniędzy w błoto 12%
nie, rzadko ułatwiają życie przeciętnego człowieka 6%
zakończona Łącznie głosów: 189
Nowe studia będą bazowały na dotychczas prowadzonych przez obie uczelnie kierunkach studiów II stopnia tj. "Aerospace Technologies", "Computer Science" i "Electrical and Electronics Engineering" prowadzonych w Hochschule Bremen oraz "Technologie Kosmiczne i Satelitarne" prowadzonych przez Wydz. Mechaniczny i Wydz. ETI Politechniki Gdańskiej wspólnie z Uniwersytetem Morskim z Gdyni, Akademią Marynarki Wojennej z Gdyni oraz Uniwersytetem Gdańskim.

Sektor kosmiczny na całym świecie rozwija się i wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów. Również w Polsce nastąpiło zwiększenie liczby podmiotów z sektora kosmicznego, które dostrzegają korzyści płynące z uruchomienia kierunku studiów kształcącego z szeroko pojętych technologii kosmicznych, w tym zarządzania systemami kosmicznymi.

Czytaj też: Polska Agencja Kosmiczna inwestuje w Australii

Studia w Gdańsku i Bremie



Dzięki projektowi SpaceBrigade 15 studentów, którzy w najbliższym semestrze zimowym rozpoczną studia na międzyuczelnianym kierunku II stopnia "Technologie kosmiczne i satelitarne" i wezmą udział w rekrutacji, będzie mogło studiować także na uniwersytecie w Bremie. Studia będą prowadzone w języku angielskim, a każdy ze studentów otrzyma specjalne stypendium, by sfinansować koszty pobytu i przejazdu do Niemiec.

- Wymiana nastąpi już na I semestrze studiów - wyjaśnia dr inż. Marek Chodnicki, kierownik projektu. - By studenci byli dobrze przygotowani do nauki, zorganizowane będą w szkolenia językowe, adaptacyjne i międzykulturowe. Dodatkowo projekt przewiduje także przeprowadzenie szkoleń dla kadry zaangażowanej w prowadzenie zajęć. Będą one dotoczyły nowych metod i technik kształcenia, w tym kształcenia na odległość.
Studenci wyjadą do Hochschule Bremen - uczelni, na której studiuje ok. 8500 osób, mających do wyboru niemal 60 kierunków. HSB należy do największych uczelni wyższych tego rodzaju w Niemczech. Uczelnia oferuje programy nauczania kształcące inżynierów, jak i magistrów, w dziedzinach związanych z naukami ścisłymi, inżynieryjnymi, a także biznesowymi i społecznymi. Brema nazywana jest niemieckim kosmicznym miastem, głównie dzięki dużej liczbie firm z sektora kosmicznego, m.in.: Airbus Defence & Space, OHB, Dsi, ZARM, ESA BIC, HESPACE Institutes czy DRL, czyli Niemiecką Agencją Kosmiczną.

Zobacz też: Niezwykła pełnia różowego Księżyca za nami

Komunikacja satelitarna, mechanika orbitalna, prawo kosmiczne



HSB i PG utrzymują długoletnią współpracę w wielu dziedzinach inżynierii mechanicznej i energetyki (ze wsparciem funduszów DAAD w ramach programu partnerskiego z uczelniami z Europy Wschodniej) w postaci dwustronnych programów wymiany studenckiej i kadry akademickiej, wspólnie realizowanych projektów i badań w wymienionych wyżej dziedzinach.

- Szeroki program studiów pozwoli na przekazanie studentom podbudowanej teoretycznie, uporządkowanej i poszerzonej wiedzy zarówno z zagadnień podstawowych, jak i z zagadnień specjalistycznych obejmujących wybraną, istotną z punktu widzenia technologii kosmicznych tematykę, m.in z zakresu komunikacji satelitarnej, mechaniki orbitalnej, projektowania pojazdów kosmicznych, inżynierii równoległej, technik antenowych, prawa kosmicznego czy cyberbezpieczeństwa - dodaje dr hab. inż. Zbigniew Łubniewski, koordynator kierunku TKiS z Wydz. ETI. - Dodatkowo program kształcenia będzie oferował kursy związane z inżynierią systemów i zarządzeniem w sektorze kosmicznym. Chcemy również zorganizować spotkania z przedsiębiorcami z sektora kosmicznego.
Projekt jest finansowany ze środków POWER w ramach programu KATAMARAN ogłoszonego przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA).

Rekrutacja na międzynarodowy kierunek rozpocznie się w styczniu 2021 r.

Opinie (78)

  • Program taki jak na innych kierunkach? (10)

    5% wiedzy praktycznej, 95% teorii podlanej wyzsza matematyka?
    Jak porownuje programy studiow i stopien przygotowania do pracy zawodowej absolwentow polskich uczelni technicznych z tym co widze w Wlk Brytanii to zal d... sciska!
    Wezcie sie ogarnijcie i polozcie nacisk na przygotowanie zawodowe, a nie robicie z wszystkich naukowcow. Niech sie tej zaawansowanej teorii ucza dopiero na studiach doktoranckich,

    • 40 8

    • (5)

      problem dotyczy kadry. na studiach technicznych mało kto chce zostać na asystenta i pracować za minimal, bo takie są tam stawki... na rynku można zarobić lepsze pieniadze zaraz po studiach, więc kto by tam został? mamy selekcję negatywną do zawodu nauczyciela akademickiego, ludzie którzy wykładają rzadko kiedy mieli "prawdziwą" pracę, więc z czego mają uczyć tych studentów? z pustego nawet salomon nie naleje

      • 17 2

      • Toć pod niedawnym artykułem o UG była nagonka na ludzi, którzy godzą pracę na uczelni i w biznesie (4)

        Więc zgodnie z życzeniem, niech ich uczą najsłabsi studenci z roku. Bo tym lepszym biznes oferuje lepsze płace, szczególnie w IT. A frajerzy się skończyli.

        • 4 5

        • to nie jest nagonka. (2)

          a takie "godzenie", to jest patologia.

          "szczególnie w IT"
          IT nie jest nauką.

          • 2 4

          • Ano cała inżynieria jest (1)

            Nieważne, ile chemicy i biolodzy zaklinają. Ja wiem, jak jedyną alternatywą jest posada nauczyciela w liceum, to się załącza elitaryzm. Rynkiem jednak rządzi pragmatyzm. Finansami uczelni także.

            • 6 1

            • nie rządzi elitaryzm...

              Elitarność bierze się z unikalnych umiejętności, potrzebnych do rozwiązania istotnych problemów dziedziny. Nie przeczę, że jednostkowe takie przypadki istnieją...
              Jednak daleko naszym uczelniom, jako przeciętności, do chociażby sprawnej implementacji tego co w świecie wymyślono. To tworzy się zakony z długoletnim "jeżdżeniem na szmacie" w nowicjacie i kolejnymi stopniamu wtajemniczenie. Potem certyfikat na wydawanie opinii i przytulenie do jakiegoś sponsora...

              "Dojrzała", klasyczna inżynieria w 90% to rutyny firm dziedzinowych i wiedza "zamrożona" w komputerowych narzędziach po których śmigają "scripting kids" i inne prodigies, często bez świadomości czym się posługują. To wielkie nieszczęście i zagrożenie dla rozwoju tych dziedzin, bo opracowanie czegokolwiek nowego (nauka) "bez wyłamywania otwartych drzwi" jest trudne i kosztowne. I zawsze jest to gra zespołowa, wymagająca ludzi, zaplecza, materiałów... Próżno tego szukać na uczelniach. A i nawet jeśli uda się to opracować, to "centra mozliwości" które mogłyby to "zmonetyzować", dawno się już stąd oddaliły. Dlatego firmy "naukowców", to jedynie chałtury. Bo w zderzeniu z profesjonalistami od implementacji zostają z nich tylko wióry...

              Pragmatyzm nakazuje naszym przedsiębiorcom kupowanie "śrubek" w Chinach, bo na miejscu żadnej oferty na to nie ma. I nie mają czasu na opracowanie, bo rynek naciska. A wystarczało pilnować kosztów i jakości a nie tylko płac...

              • 3 0

        • sugerujesz metodę "na kelnera"?

          Za "komuny" był to model gospodarczy prowadzenia interesów, głównie w branży gastronomicznej.
          Właściciel nie płacił załodze ale też nie przeszkadzał "dorabiać". Właściciel miał dostać swoje, co udało się "urwać" na bok, to było zarobkiem załogi.
          Do dzisiaj to funkcjonuje w wielu umysłach...

          • 1 0

    • Umiejętności praktycznych bez zaawansowanej teorii (1)

      to można w dobrym technikum nauczyć. Tak to z resztą powinno wyglądać - idzie sobie dzieciak do technikum gdzie zdobywa umiejętności praktyczne a potem na studia gdzie dowiaduje się teorii dlaczego to co już umie robić ma sens i jak to jest zrobione. A ten co nie chce teorii ma pracę już po technikum.

      • 6 4

      • tak było za czasów znienawidzonego minionego ustroju, była droga ZSZ-Technikum-WSI, czy Technikum-Politechnika. 7% społeczeństwa miało pełne wyższe wykształcenie. System edukacji w miarę sprawnie działał.
        Dla obrażonych na wstrętną komunę są wzorce edukacji zawodowej w Niemczech, czy Japonii, Korei - tam przemysł jest i działa.

        • 4 0

    • PG pozbyła się całej "podłej empirii"

      ponieważ była zbyt trudnym sprawdzianem dla umiejętności kształcenia teorii oraz umiejętności implementacji...
      Za to mamy nowe, "ładne" dziedzińce i puste budynki...
      Ich wypełnienie "maszynerią badawczą i doświadczalną" jest wieeelokrotnie bardziej kosztowne, niż wybudowanie tych budynków. Nie znaczy to, że estetyka nie jest ważna.
      Ale nie najważniejsza i nie ona jest produktem uczelni.
      A przede wszystkim, ktoś musi na efekty tej maszynerii czekać...

      • 10 0

    • to się tak łatwo mówi

      "polozcie nacisk na przygotowanie zawodowe"
      Zawód to w zawodówkach.
      Są wyższe szkoły zawodowe ale wszyscy pchają się na renomowane, badawcze uczelnie. Z nadzieją że nastąpi iluminacja i egzemplarz, który ma bardzo mgliste pojęcie o dziedzinie, którą "wybrał" (kasa!!!) oraz żadne przygotowanie w postaci aparatu języka dziedziny, magicznymi sztuczkami kadry dydaktycznej zostanie przekształcony w "fachowca"...
      Niestety, studenci oczekują wyposażenia w uniwersalną ściągę, jak postępować w dowolnej sytuacji, jaka ich spotka w życiu zawodowym. Nie chcą do myśli dopuścić, że tą ściągą jest matematyka, wiedza gdzie jest biblioteka i d*pogodziny.
      To bardzo poważny problem, rozpoczynający się w domu i szkole podstawowej...
      "Nie pomogą dobre chęci, z gów***a tortu nie ukręci"...

      • 2 1

  • a nie ma kierunku Disco POLO ?

    otwórzcie zawodówki bo ludzi potrzeba do pracy wykształconych a nie magistrów teorii

    • 11 4

  • Kolejne klikacze i operatorzy palca

    Od szurania nim po szkle.
    Potrzeba zas fachowcow inzynierow co rysunek techniczny umieja przeczytac i zrozumiec.
    PG juz tak wymysla aby kaske skasowac ze szok. Kiedys za innych rektorow bylo inaczej nota bene.

    • 13 6

  • Więcej zawodówek

    To jest dobry program kosmiczny

    • 10 1

  • Jednym słowem, będą mieli niezły odlot... (2)

    • 12 0

    • To już było

      YT: "rektor agh w kosmosie"

      • 4 0

    • Hahahahhaahahahhahh! No pękłam ze śmiechu, Ty to jesteś : )

      • 0 0

  • i tak skończą jako testerzy oprogramowania

    chyba że któryś wyjedzie za granicę

    • 14 1

  • (2)

    Tak. Znamy to. Nazwa super a wykładowcy beznadziejni. Ci sami co na innych kierunkach.

    • 13 2

    • Ale mech? (1)

      Raczej wydział mechaniczny należy wysłać w kosmos, a nie studentów...

      • 1 0

      • kto tam u nas 'rządzi"?

        za moich czasów było jeszcze spoko, nie idealnie ale sporo się można było nauczyć

        • 1 0

  • i co za kadra z lapanki tam bedzie? jakis doktor od geodezji satelitarnej? matematyk? chemik? oczywiscie zadnej osoby ktora faktycznie znalaby sie na kosmosie albo pracowala dla firm oferujacych technologie.

    • 15 1

  • (4)

    był sobie kiedyś na PG, w latach 80 około, kierunek związany z energetyką jądrową. bardzo przyszłościowy. tak mi się tylko skojarzyło

    • 10 0

    • A na eti

      Była katedra telewizji :)

      • 0 0

    • była automatyka kolejowa

      którą kupujemy od Bombardier...

      • 1 0

    • W latach 80-tych ? (1)

      Taki kierunek był przecież w latach 201x. Polska miała wtedy wybudować EJ1.

      • 1 0

      • to było drugie podejscie

        Z pierwszego pozostała w Wejherowie linia kolejowa do Żarnowca i osiedla mieszkaniowe.
        Oraz paru farciarzy, którzy w tamtych czasach się na nie załapali...

        • 0 0

  • Lol co dalej? Specjalizacja budowa rakiet kartonowych? (6)

    Specyfika studiow na PG: teoria, teoria, teoria. Wyklady, gledzenie i ogladanie obrazkow. Czy w planie tych zajec jest jakas praktyka w rzeczywistym zakladzie? Czy tylko odczyty emerytowanego profesora nt podboju kosmosu?
    Czy na zajecia przyjedzie choc jeden gosc z europejskiej agencji kosmicznej? Z firm rakietowych lub telekomowych?

    • 17 9

    • no nie wiem, my na mechanicznym mieliśmy sporo laborek (3)

      a potem praktyki w różnych zakładach. Jak ktoś miał motywację to sporą wiedzę praktyczną mógł z tego wynieść. Natomiast bez teorii to by nie były studia a technikum co najwyżej. Jasne wszystko można poprawić, niemniej spośród moich znajomych chyba wszyscy mają robotę w kierunku który ukończyli.

      • 6 6

      • Biorac to pod uwage to bardzo malo Polakow w nasa (2)

        • 3 2

        • ogólnie mało jest w USA (1)

          więc mnie to nie dziwi

          • 1 3

          • Jest sporo

            ale przy azbescie robia

            • 3 2

    • (1)

      Ta znienawidzona "teoria" to właśnie specyfika uczelni wyższych.
      Wam się pomyliło że szkołami zawodowymi (to nie tylko ZSZ, ale są nawet wyższe szkoły zawodowe), gdzie założeniem jest bezpośrednie przygotowanie kandydata do zawodu przez tą wychwalaną "praktykę".

      Natomiast zupełnie nie o to chodzi na uczelniach wyższych.

      • 2 3

      • "wyższe szkoły zawodowe"

        Takie szkoły sa niżej w hierarchii ambicji i "siatek" płacowych oraz dotacyjnych.
        A empiria kosztuje i to słono!
        Stąd pęd do pokonywania formalistycznego biegu z przeszkodami i zadziwiające awanse.
        Tak jak ostatnio w Gdyni pojawił się "Uniwersytet" zamiast poczciwej i solidnej WSM.
        W kraju bez floty.

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Źródła energii odnawialnej to: