Wiadomości

Pierwsza prywatna uczelnia będzie uniwersytetem

SWPS, prywatna uczelnia z oddziałem w Sopocie, 1 czerwca stanie się uniwersytetem.
SWPS, prywatna uczelnia z oddziałem w Sopocie, 1 czerwca stanie się uniwersytetem. mat. pras. uczelni

Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, posiadająca wydział w Sopocie, od czerwca będzie uniwersytetem. Jak mówi MNiSW to pierwsza uczelnia niepubliczna w Polsce, której udało się otrzymać taki status.



Zmiana nazwy szkoły wyższej na uniwersytet:

przede wszystkim podniesie jej rangę 45%
sprawi, że kandydaci chętniej będą składali dokumenty 13%
raczej nic nie da, bo każdy i tak wybiera uniwersytety z tradycją i historią 27%
z pewnością nic nie da, szkoła wyższa niczym nie różni się od uniwersytetu 15%
zakończona Łącznie głosów: 343
1 czerwca Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej przekształci się w uniwersytet, a pełną jej nazwą będzie SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny, w skrócie Uniwersytet SWPS. Taki awans możliwy jest dzięki ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym.

- Wyraz "uniwersytet" może być używany w nazwie uczelni, która posiada co najmniej sześć uprawnień do nadawania stopnia naukowego doktora, w tym co najmniej cztery w zakresie nauk objętych profilem uczelni - wyjaśnia Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - SWPS jest pierwszą uczelnią niepubliczną, która spełniła warunki umożliwiające używanie nazwy "uniwersytet" z przymiotnikiem. To, czy zostały one przez szkołę spełnione weryfikuje minister, który wydaje decyzję o zmianie nazwy w rejestrze. Decyzja w sprawie SWPS została już wydana i nowa nazwa uczelni zacznie obowiązywać 1 czerwca.

Absolwenci tej uczelni, także ci, którzy zaczynali naukę w SWPS przed zmianą jej statutu, będą otrzymywać dyplom ukończenia uniwersytetu, a nie szkoły wyższej. Zmiana nazwy może też podnieść jej prestiż.

- Istnieje rozróżnienie na uczelnie publiczne i niepubliczne i często niestety jedynie przez pryzmat tego podziału oceniana jest jakość danej uczelni - mówi Marta Komor, rzecznik SWPS. - My udowodniliśmy to, że jesteśmy najlepsi. Osiągnięcie statusu uniwersytetu zawdzięczamy połączeniu wysokiej jakości dydaktyki z badaniami naukowymi spełniającymi światowe standardy. Jesteśmy dumni z sukcesu całej naszej społeczności. Jednocześnie stając się uniwersytetem, nie przestajemy być SWPS, dlatego w nazwie pozostawiamy skrót SWPS.

Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej powstała w 1996 r. z inicjatywy trzech profesorów z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Wtedy też rozpoczęło tu studia ponad 500 osób. Przez kolejne lata uczelnia rozwijała się i tworzyła nowe oddziały, a w 2004 r. powstał zamiejscowy wydział SWPW w Sopocie.

Oferuje on maturzystom studia jednolite magisterskie, studia I stopnia oraz studia podyplomowe na kierunku psychologia, na czterech specjalizacjach: psychologia ogólna, wspomagania rozwoju, kliniczna i zdrowia oraz psychologia biznesu. Czytaj więcej: Ruszają rekrutacje na studia. Co, gdzie, kiedy?

Opinie (80) 2 zablokowane

  • Boże chroń przed absolwentami z prywatnych uczelni, z resztą sam jakoś sobie poradzę...

    • 94 82

  • Beznadziejna nazwa.

    Humanistyczno - społeczny???? Już po samej nazwie - welcome to bezrobocie!
    Szkoda, bo psychologia, zwłaszcza kliniczna to ciekawy i pożądany na rynku pracy kierunek i jak ognia powinien unikać skojarzeń z naukami humanistycznymi.

    • 72 23

  • Ile muszę zapłacić za doktorat? Bo mgr już mam :)

    I mam nadzieję, że bez chodzenia, bo nie mam czasu na głupoty.

    • 77 38

  • Dlaczego nie ma informacji: artykuł sponsorowany.

    • 49 20

  • Bzdura

    Te szkoły wyższe prywatne to największa pomyłka i bzdura edukacji, 3/4 osób, które je kończy na normalnym uniwerku nie ukończyłoby nawet semestru, nie wspominając już o semestrach na politechnikach itd. Za kasę kupuje się oceny, a o otworzeniu książki czy poziomie egzaminów i trudności nie trzeba wspominać. Później się mówi, że większość młodych ma wykształcenie wyższe. Proszę was, co to za wykształcenie wyższe po WSB, WSZ itp. itd.? Moje dzieci w podstawówce chyba częściej się uczą i odrabiają prace domowe niż w tych tworach.

    • 84 56

  • dokładnie

    dokładnie - w tym wypadku "państwowe" jednak lepsze od "prywatnego"

    • 13 22

  • To krzywdząca opinia

    Akurat po tej szkole dość łatwo znaleźć pracę, ta szkoła ma b.dobrą opinię.

    Gdybyś widział jak wielu studentów Politechniki nie zna podstaw matematyki albo fizyki, nie uogólniałbyś.

    Moja przyjaciółka jest wykładowcą na Politechnice,
    czasem jak opowiada o poziomie studentów,
    i niestety, nie są to pojedyncze "kwiatki".

    • 26 8

  • Ja ukończyłam uczelnię prywatną a następnie kierunek na politechnice dziennie i uważam, że jak ktoś chce się uczyć i potrafi, to można kogoś skrzywdzić opinią, że prywatna uczelnia jest nic nie warta a bynajmniej osoba, która ją ukończyła. Tak mamy, że teraz z matematyką, fizyką i innymi ścisłymi przedmiotami młodzież ma problem ale to wina nauczania, lenistwa i braków w programie edukacji z tych przedmiotów. Niektórzy politechnikę czy uniwerek kończą z wielkim fuksem a potem chwalą się, że państwową uczelnię skończyli. Pracodawca patrzy teraz bardziej na umiejętności i tym czym się wyróżnia dany kandydat a nie do końca na skończoną uczelnię.

    • 34 11

  • Nie mow hop bo nie wiesz, gdzie twoje dzieci wyladuja moze nie beda chcialy studiowac, a moze im sie nie powiedzie na egaminach wstepnych na panstwowa uczelnie albo im sie noga powinie na maturze. rodzice zawsze sie chwala co te ich dzieci nie potrafia a potem rozczarowanie. Ps. Tez mam dzieci i patrze realnie. Super jak bedziesz dolowal dzieci jesli faktycznie wyladuja np na WSB.

    • 8 1

  • Brednie.

    Kończę w tym roku licencjat na Uniwersytecie Gdańskim - tej niby wspaniałej uczelni o najwyższym standardzie - i uczyć się musiałem chyba ze trzy albo cztery razy. Reszta to zaliczenia za obecności, beznadziejne zajęcia praktyczne nie mające odniesienia do pracy w zawodzie i parę egzaminów, na których idiotki z ledwo zdaną maturą przepisywały wszystko z telefonów. Taka sama żenada jak na prywatnych, tylko może nawet gorsza, bo za publiczne pieniądze. Razem ze mną kończy ten kierunek kilka osób, które w normalnym systemie edukacji skończyłyby w zawodówkach - zerowa wiedza i pojęcie o świecie.

    • 27 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Warchlak to: