Wiadomości

"Pracujemy w trudnych warunkach". Pielęgniarki uruchamiają samopomoc

Najnowszy artukuł na ten temat

Przeszczepili płuca 50-latce po zakażeniu COVID-19

Od dyrekcji danego szpitala zależy, jak wygląda praca pielęgniarek. W niektórych przypadkach dyżury są mocno wydłużone.
Od dyrekcji danego szpitala zależy, jak wygląda praca pielęgniarek. W niektórych przypadkach dyżury są mocno wydłużone. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Pielęgniarki, pielęgniarze i położne są najbardziej narażoną na zakażenie koronawirusem grupą zawodową w szpitalach. Jak osoby, które są na pierwszej linii frontu w walce z pandemią, radzą sobie z tym wyzwaniem? Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku zorganizowała pomoc finansową dla tych osób, które przeszły koronawirusa.



Czy pielęgniarki zarabiają za mało?

tak, w końcu to bardzo odpowiedzialny zawód 86%
raczej nie 8%
nie mam zdania na ten temat 6%
zakończona Łącznie głosów: 459
- Pracujemy w bardzo trudnych warunkach i wiele z nas dotknął już problem związany z koronawirusem, czy to kwarantanna, czy niestety zakażenie. Pandemia wpływa też na nasze zdrowie - mówi Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku.
Na razie pielęgniarki nie tylko nie mogą liczyć na specjalne nagrody za walkę z COVID-19, ale przez koronawirusa mogą nie otrzymać pensji. Dlatego Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku zorganizowała tzw. zapomogę losową COVID-19. Jest to jednorazowe wsparcie finansowe wypłacane osobom, które miały koronawirusa.

Czytaj też: Dr Prusakowski: "Nie boję się COVID-a, ale traktuję go poważnie"

- Żeby pomoc otrzymać, trzeba przesłać e-mailem wniosek, swój wynik badania COVID dodatni i oświadczenie, że opłaca się składki - wyjaśnia Czarnecka.
Pieniądze na zapomogę pochodzą właśnie z pielęgniarskich składek.

- Liczba składanych wniosków nie przekraczała około 10 w tygodniu. Teraz, z ostatniego weekendu, mamy już 70 pism. Oczekujących jest 100 wniosków. Nie możemy na razie liczyć na inną pomoc. Słyszymy zapowiedzi, że osoby delegowane do walki z COVID-19 będą dostawać dodatki, ale nie każdy z nas, kto pracuje w szpitalu i może mieć styczność z zakażonymi pacjentami, jest specjalnie oddelegowany. Cały czas czekamy na jakieś sensowne rozwiązania - przekonuje.
Czytaj też: Ratownik medyczny: koronawirus przestał być piętnem

Braki w personelu medycznym



Już teraz wiemy, że sytuacja jest trudna, a lekarzy i pielęgniarek brakuje. Od dyrekcji danego szpitala zależy, jak wygląda praca pielęgniarek. W niektórych przypadkach dyżury są mocno wydłużone. Średnia wieku pielęgniarek w Polsce to 52 lata.

Kiedy pojawia się wiadomość, że wśród personelu jest przypadek zakażenia koronawirusem, takie osoby poddaje się kwarantannie lub leczeniu (jeśli wynik testu będzie pozytywny). Od razu też pojawia się problem z obsadzeniem dyżuru.

Chociaż rząd wprowadził zapis, który gwarantuje obecnie personelowi medycznemu 100 proc. płatnego zasiłku chorobowego, to dotyczy to tylko osób zatrudnionych na umowę o pracę. Znaczna część pielęgniarek, lekarzy czy ratowników medycznych pracuje w oparciu o kontrakt lub na umowę-zlecenie.

Koronawirus w Trójmieście: wszystkie informacje



Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że od początku trwania epidemii do 20 września w Polsce zakażenie koronawirusem potwierdzono u 1389 lekarzy, 3276 pielęgniarek, 268 położnych, 103 diagnostów, 113 dentystów, 83 farmaceutów i 312 ratowników medycznych.

Zestawienia - udostępnione przez resort - mówią, że kwarantanną objętych było w tym czasie 10 192 lekarzy, 21 263 pielęgniarek, 1864 położnych, 1035 dentystów, 571 diagnostów laboratoryjnych, 857 farmaceutów i 2635 ratowników.

Opinie (40) 1 zablokowana

  • Tak wygląda praca na kontrakcie, która jest warunkiem zatrudnienia w służbie zdrowia. (8)

    Stała stawka godzinowa, brak dodatków za nadgodziny czy pracę nocną. Co roku nowy rekord wysokości składek ZUS. Brak zasiłku chorobowego czy płatnego urlopu. Dzięki temu może pielęgniarka zarobić ponad 5000 zł obsadzając prawie dwa pełne etaty. Podobny problem dotyczy ratowników i lekarzy, których też traktuje się jak wyrobników..

    • 42 2

    • (4)

      Dlaczego osoby będące na tzw kontrakcie nie odprowadzają do ZUS-u składki chorobowej???Gdyby to robiły w razie choroby miałby wypłacane zasiłki chorobowe...

      • 6 3

      • Z tego samego powodu (1)

        z którego artyści tego nie robią.

        • 4 2

        • Zatem nie mogą mieć do nikogo poza sobą samym pretensji,że nie otrzymują potem zasiłków chorobowych. Osobiście pracowałam na kontrakcie w służbie zdrowia i przewidując,że życie nie bajka opłacałam składki chorobowe,a w razie nieszczęsnego l4 wypłacano mi zasiłek z Zus,więc wiem,że można.

          • 6 2

      • Akurat przy zarobkach ~4.5k netto zaczyna się dopiero odprowadzać mniej składek niż na UoP.

        Więc jest też opcja, że są zwyczajnie robione w bambuko przez szpital, a nie siedzą na kontraktach, bo tak im lepiej.

        • 0 0

      • Odprowadzają składkę, ale najczęściej w możliwie najniższej wysokości i dlatego w razie choroby otrzymują z ZUS-u mniejszy zasiłek chorobowy.

        • 1 0

    • (2)

      Jak oni chca miec platny urlop wystepujac w szpitalu jako jednoosobowa firma ktora jest podwykonawca szpitala? Oszczedzaja pieniadze (czy swoje czy szpitala, to zalezy od sytuacji) a potem narzekaja ze nie maja parasola ochronnego z kodeksu pracy. Ale placenie smiesznego zusu w porownaniu do osob o uop (naprawde smiesznego, srednia krajowa na uop, czyli 3800 na reke, oznacza ponad 2500zl oddane w podatkach bezposrednich!) to juz spoko i nikt nie narzeka.

      • 3 4

      • (1)

        a myślisz, że mają jakąś opcję (mówię o dużych miastach)?
        popatrz na taką akademię medyczną - jak myślisz ilu lekarzy jest na etatach ? podpowiem:
        - cała góra (ordynatorzy i inni "zasłużeni"
        - rezydenci (bo za nich płaci państwo)
        koniec

        parę lat temu UC (byłe AMG) wypowiedziała praktycznie wszystkie etaty i dała lekarzom opcje - albo podpisujecie kontrakt albo do widzenia.

        podobnie jest w przychodniach - zlecenie/kontrakt.

        • 5 1

        • Jeśli było tak,jak piszesz to źle świadczy o środowisku lekarzy,bo ewidentnie przemawia za brakiem ich jedności.Gdyby te parę lat temu ci praktycznie wszyscy lekarze którym rzekomo zaproponowano kontrakt albo do widzenia, się sprzeciwili temu,to dzisiaj nie mieliby takich problemów,jakie mają,bo gdzie niby nagle dyrektor znalazłby zastępstwo dla tej większości???

          • 3 3

  • "Rzeczpospolita Przyjaciół", "Zmowa powszechna przeciwko rządowi" - Edward Abramowski

    Do inspiracji działań, polecam publikację przedwojennego myśliciela i praktyka spółdzielczości, naszego rodaka Edwarda Abramowskiego.
    Państwo nie działa, społeczeństwo powinno przejmować inicjatywę.

    • 7 3

  • (4)

    "Pracujemy w bardzo trudnych warunkach "tak zaczyna zdanie Przewodnicząca.Ta pani chyba nie pracuje w Szpitalu

    • 25 4

    • Na 10 jedna pracuje

      W Polsce w tych służbach to jeszcze czasy komuny. Jeden lekarz zapracowuje się na śmierć a dziesięciu zamyka się w gabinecie i wali teleporady.

      • 15 1

    • Ta Pani ćwierć wieku pracowała w szpitalu. (1)

      • 4 2

      • Tak

        To prawda! A teraz z kadrą medyczną dosłownie codziennie.

        • 0 1

    • Fakt

      Pracuje ta pani codziennie z kadrą medyczną i na jej rzecz. Docenię ludzie,że ktoś kogoś wspiera a nie wiecznie krytykujcie!

      • 7 1

  • Praca

    Wszyscy ludzie i karzda grupa zawodowa powinna mieć lepsze zarobiki. Tym wirusem wszędzie można się zarazić !

    • 11 10

  • Maseczki na brodzie (1)

    Zorganizowanie pracy tak że ludzie tłoczą się na korytarzu i przychodzi taka naburmuszona pani z maską na brodzie by krzyczeć na pacjentów. Oczywiście odzywki z prlu typu wychodzimy, siadamy, przesunie się!

    • 7 18

    • Nie chcę bronić tutaj zachowania pielęgniarek, ale w dużej mierze winni są pacjenci i ich rodziny. Ja do tej pory nie spotkałem się ze złym "traktowaniem" może dlatego że staram sie byc wyrozumiały i kulturalny wobec drugiej osoby. A zwykły uśmiech czasem może zdziałać cuda.

      • 10 5

  • Przede wszystkim to zróbcie porżądek z "doktórami" (2)

    Nie mają do nas szacunku.
    Traktują jako gorszy sort.
    Szowinizm i seksizm na porządku dziennym

    I Panowie lekarze - higiena przede wszystkim!

    • 27 6

    • Jolu nie rób im kanapek to już będzie sukces. (1)

      • 7 0

      • śmieszne

        Jak taka mądra, to dlaczego nie zostałaś lekarzem. IQ nie dało rady co?

        • 4 8

  • Same wybrały taką formę zatrudnienia (4)

    Gdyby odprowadzały składki, byłby zasiłek. Połasiły się na lepsza kasę, którą mają pracując na kontraktach i mamy efekt. Zwykle bicie piany. Pielęgniarki na etatach nie płaczą

    • 8 30

    • (1)

      haha, wybrać jakiekolwiek zarobki powyżej najniższej krajowej to dla ciebie już skok na kasę? wyborny troll!

      • 8 1

      • Idziesz na kontrakt - dostajesz większe pieniądze kosztem większego ryzyka.

        Albo akceptujesz oba i nie marudzisz tak jak w artykule, albo idziesz pracować na UoP, zarabiasz mniej, za to nie martwisz się niczym.

        Nie ma tak, że sobie weźmiesz zarobki z kontraktu i bezpieczeństwo z UoP.

        • 4 0

    • Niestety

      Niestety na umówię o prace też jest bardzo ciężko . Wspierać trzeba wszystkich .

      • 2 0

    • bzdura

      .......Nie same wybraly--- ,czesto byl to warunek . Od kontraktow tez sa pelne skladki. tylko emeryci nie musza . czego tu zazdroscic

      • 5 0

  • Na TVP Info mówią, że jest wszystko w porządku.

    • 8 6

  • Mnie to nie dziwi (3)

    Pielęgniarki się najczęściej zakażają bo nie przestrzegają zasad higieny.
    Często podczas pobytu w szpitalu musiałam zwracać uwagę pielęgniarce, która chciała odłączać mi kroplówkę lub pobierać krew bez założonych rękawiczek. Często jak przychodziły na salę, to w tych samych rękawiczkach wszystkich pacjentów obsługiwały.

    • 7 16

    • tak i przy tym ta ich wyniosłość jakby co najmniej dwa uniwersytety ukończyły (1)

      i oczywiście lepsze doglądanie pacjentów którzy coś w kieszeń włożą
      standard

      • 2 6

      • Niektóre może ukończyły;)np. ja:)

        • 11 0

    • .... Warto zajrzeć do źródła

      Dzień dobry,
      pielęgniarki rozliczane są za wszystko. W jednych rękawiczkach do trzech pacjentów ? Nie sądzę , nie zmienia to faktu , że gdy zużycie jest zbyt duże dostają za to po głowie. Cyt. " Oszczędzać bo to drogie jest ". Pobieranie krwi hmm.... U niektórych pacjentów trzeba " znaleźć żyłę " i tak czasem "maca się " rękę bez rękawiczki by później gdy dochodzi do przerwania ciągłości skóry ją założyć, ale tak ..
      pacjent ma zawsze rację
      Odłączanie kroplówki w to akurat nie uwierzę.
      Pozdrawiam.

      • 0 0

  • żal mi tych pielęgniarek (2)

    są rzucane to tu to tam jak tłuszcza, te specjalizacje powodują, że pielęgniarka pracująca 20 lat na neurologii oddelegowana do pracy z covid nie umie nawet podać prawidłowo laryngoskopu do intubacji. Co gorsza jedynie wąska rzesza lekarzy potrafi należycie zaintubować. Reszta coś tam próbuje rzeżbić, ale nie zawsze idzie to sprawnie. Ogólnie 20-letnie zaniedbania w służbie zdrowia sięgnęły swojego dna. Na pocieszenie mogę napisać że w Europie Zachodniej wcale jest nie lepiej, tam niektóre kraje też cięły wydatki i cięły aż się docięły do dna

    • 9 2

    • (1)

      A gdzie widziałeś/widziałaś ludzi posiadających wiedzę i umiejętności wszelkiej specjalizacji?

      • 4 0

      • zdaje się że MZ już nie pyta czy ty jesteś psychiatrą czy dermatologiem i że ostatni raz widziałeś respirator na studiach, tylko wysyła do boju z mikrobem. Z pielęgniarkami jest podobnie- pielęgniarek anestezjologicznych jest jak na lekarstwo, więc każda która nosi czepek może być wysłana do walki z mikrobem. Ratownicy mają trochę prościej, bo to ich chleb powszedni kogoś intubować, reanimować itd.

        • 5 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Nagrzane od podłoża powietrze: