Wiadomości

stat

100 stron w godzinę? Jak uczyć się szybko czytać

Praca ze wskaźnikiem jest ważnym elementem treningu szybkiego czytania.
Praca ze wskaźnikiem jest ważnym elementem treningu szybkiego czytania. fot. ECU EFEKT

Styczeń to czas noworocznych postanowień. Wiele z nich związanych jest z czytaniem dla rozrywki lub rozwoju. Ale jak znaleźć czas na lekturę w zabieganej codzienności? Rozwiązaniem mogą być kursy szybkiego czytania. O ich skuteczności i możliwych rezultatach rozmawialiśmy z trenerką szybkiego czytania i absolwentami kursów.



Chciał(a)byś czytać szybciej?

Zdecydowanie tak, mam dużo zaległości 56%
Raczej tak, przynajmniej niektóre książki 19%
Nie, obecne tempo mi wystarcza 25%
zakończona Łącznie głosów: 370
Praca nad przyspieszeniem czytania opiera się na rozwoju kilku umiejętności. Pierwszą jest poszerzenie pola widzenia, dzięki czemu dostrzegamy więcej słów jednocześnie. Dążymy też do skrócenia tzw. fiksacji, czyli czasu, przez jaki patrzymy na zbiór słów. Ostatnim i dającym spektakularne efekty elementem jest wyeliminowanie "czytania w myślach", które jest nawykiem wyniesionym ze szkoły. Przy szybkim czytaniu używamy wskaźnika. Pomaga on oczom płynniej przemieszczać się po tekście. Mózg po takim treningu może przetwarzać informacje w naprawdę imponującym tempie.

Co to znaczy "szybko"?



Jakich jednak wymiernych efektów możemy spodziewać się po rozwinięciu wszystkich tych elementów? Zdaniem Iwony Soleckiej ze szkoły ECU Efekt, która od 17 lat prowadzi kursy szybkiego czytania na terenie Trójmiasta i całej Polski, rezultaty mogą zaskoczyć nas samych:

- Z mojego doświadczenia wynika, że prawie każda osoba może czytać minimum trzy razy szybciej od tempa, z którym przychodzi na pierwsze zajęcia. Są osoby, którym takie rezultaty zdecydowanie wystarczają. Wielu kursantów czyta jednak zdecydowanie szybciej - o pięć lub nawet dziesięć razy. Ale tu nie chodzi o rekordy. Uważam, że czytanie 100 stron powieści w godzinę jest absolutnie satysfakcjonujące i osiągalne - przekonuje.
Czy jednak zarówno ulubiony kryminał i podręcznik akademicki możemy przeczytać z tak samo zawrotną prędkością?

- Nie wszystkie książki czytamy w ten sam sposób - stwierdza ekspertka. - Niewiele osób wie jednak, że po kursie treningu czytania każda osoba indywidualnie dobiera sobie tempo czytania w zależności od celu lektury, trudności tekstu i czasu, którym się dysponuje - dodaje.
Kurs rozpoczyna się od czytania ulubionych książek. Później przechodzi się do tytułów trudniejszych i nieznanych.
Kurs rozpoczyna się od czytania ulubionych książek. Później przechodzi się do tytułów trudniejszych i nieznanych. fot. ECU EFEKT

Komu przyda się kurs?



Szybkie czytanie jest czymś zupełnie innym od tego, czego nauczyliśmy się w szkole. Czy jest to zatem umiejętność i zajęcia dla każdego? Zdaniem Iwony Soleckiej zdecydowanie tak.

- Kursy prowadzimy zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i osób dorosłych. Na kurs zapisują się osoby, które bardzo wolno czytają i wręcz zaniechały tej aktywności, jak i takie, które chciałyby przyswajać zdecydowanie więcej informacji, ponieważ uczą się lub chcą podnosić swoje kwalifikacje zawodowe. Ale przychodzą także osoby, które po prostu chcą więcej czytać dla przyjemności i nadrobić czytelnicze zaległości. Wiek i wykształcenie nie mają znaczenia, liczy się motywacja i chęć stania się sprawnym czytelnikiem - przekonuje.
Czy z szybkim czytaniem jest jak z jazdą na rowerze i nigdy się go nie zapomina? Wydaje się, że nie, gdyż wiele osób podkreśla, jak ważny jest trening, zarówno w czasie kursu, jak i po jego zakończeniu.

- Bez treningu nie wyeliminujemy błędów i nie zmienimy nieskutecznych nawyków czytelniczych, nie nauczymy mózgu inaczej pobierać informacji z tekstu - stwierdza ekspertka. - Na szczęście udaje nam się zmotywować do pracy prawie wszystkich kursantów. Po zakończeniu kursu należy natomiast nadal trenować koncentrację i wybrane techniki czytania. Nawet gdy nie mamy potrzeby czytać bardzo szybko, warto dla utrzymania dobrej "kondycji czytelniczej" potrenować minimum trzy razy w tygodniu na pełnej naszej prędkości - uważa.
Na zajęciach ćwiczy się np. czytanie z metronomem, pomaga wyeliminować efekt "czytania w myślach".
Na zajęciach ćwiczy się np. czytanie z metronomem, pomaga wyeliminować efekt "czytania w myślach". fot. ECU EFEKT

Jak kursy wspominają absolwenci?



Udało nam się porozmawiać z dwoma byłymi kursantami, którzy w zajęciach brali udział już około sześć lat temu jako licealiści, a teraz zbliżają się do ukończenia studiów. Opowiedzieli o tym, czy nabyte umiejętności mogą zostać z nami naprawdę na długo.

- Kurs wspominam bardzo pozytywnie, był to bardzo dobry trening dla mózgu. Szybkość czytania po kursie wzrosła do około 2 tys. słów na minutę, przy 100 proc. zrozumieniu tekstu i do około 6 tys. słów przy 70 proc. - wspomina swoją przygodę z szybkim czytaniem Hubert.
Co do utrzymania poziomu prędkości przez kolejne lata Hubert dodaje:

- Książki techniczne strasznie ciężko się czyta takim sposobem. Przy nich raczej staram się czytać uważniej i wolniej. Natomiast książki, które czytam dla siebie, traktuję jako relaks, a przy tempie 2 tys. słów na minutę mój mózg jest na tyle obciążony, że nie odpoczywam. Dlatego dla rozrywki czytam z prędkością około 600-1000 słów na minutę. Często fragmenty mniej ciekawe czytam dużo szybciej, a ciekawszą częścią delektuję się. Nadal potrafię czytać z prędkością około 2 tys. słów, jednak nie korzystam z tego często. Oczywiście przy moim zwykłym tempie czytania rzadko książka zajmuje mi więcej niż 2 dni, a czytam książki które mają średnio po 700 stron.
Jednak samo uczestnictwo w kursie nie wystarczy, potrzeba zaangażowania, aby osiągnąć satysfakcjonujące efekty. Potwierdza to Filip, który nie wyniósł z kursu aż tak wiele:

- Zajęcia wspominam raczej dobrze, ale poza nauką żonglowania, która jest elementem kursu, oraz miłą prowadzącą pamiętam niewiele. Niestety szybkość mojego czytania nie wzrosła znacząco. Jest to spowodowane tym, że poświęcałem na kurs za mało uwagi i czasu - przyznaje.
Kurs szybkiego czytania to z pewnością świetny pomysł zarówno na noworoczne postanowienie, ale też prezent i inwestycję w siebie lub najbliższych. Jeżeli będziemy pamiętać o systematyczności i nie spoczniemy na laurach po zakończeniu kursu, możemy spodziewać się niesamowitych rezultatów.

Opinie (57)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Aniołki to osiedle znajdujące się w: