Wiadomości

stat

Ranking liceów i techników "Perspektyw" zafałszowany

Wybór szkoły średniej coraz częściej ma ogromne znaczenie dla późniejszego kształcenia, dlatego już w czerwcu uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych będą musieli zdecydować, komu powierzyć swoją przyszłość.
Wybór szkoły średniej coraz częściej ma ogromne znaczenie dla późniejszego kształcenia, dlatego już w czerwcu uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych będą musieli zdecydować, komu powierzyć swoją przyszłość. fot. 123rf.com/Katarzyna Białasiewicz

Co roku popularny ranking najlepszych liceów i techników w kraju publikowany przez "Perspektywy" jest kluczowym punktem odniesienia dla nauczycieli, rodziców i uczniów. Jak się okazuje, został poważnie zafałszowany. Nieprawidłowości oraz przypadki dyskryminacji niedowidzących uczniów odkrył gdański nauczyciel, który od kilku lat informował o tym "Perspektywy".



Czy wybranie dobrej szkoły średniej może mieć duży wpływ na przyszłość?

tak, lepsze przygotowanie do matury i lepszy jej wynik gwarantuje dostanie się na wybrane studia 54%
nie, w każdej szkole średniej powinno kształcić się na tych samych zasadach i poziomie 17%
nie wiem, jak ktoś chce się uczyć, to może to robić w każdej szkole 29%
zakończona Łącznie głosów: 1077
Z korespondencji miesięcznika i gdańskiego nauczyciela, do której dotarł portal Onet.pl wynika, że redakcja wiedziała, że błędy rzeczywiście miały miejsce, ale nie zamierzała z tym nic zrobić - "Perspektywy" miesiącami bagatelizowały sprawę, aż do teraz.

Wiedzieli, że obliczenia są z błędami



Nieprawidłowości w 2012 roku odkrył Krzysztof Horodecki - nauczyciel fizyki z Gdańska, analizując ranking maturalny "Perspektyw" za 2011 rok. Z jego analizy wynika, że ranking jest skonstruowany tak, że traktuje uczniów piszących maturę na arkuszu innym niż standardowy tak, jakby dostali ze wszystkich przedmiotów zero punktów.

Problem dotyczy głównie uczniów niedowidzących (piszą oni egzamin na tzw. arkuszu A4, który od standardowego różni się jedynie wielkością czcionki). Chociaż nie ma to zwykle wielkiego wpływu na pozycję szkoły, bo takich uczniów nie jest zbyt wielu, to sam fakt traktowania osób niepełnosprawnych w taki sposób budzi oburzenie.

O swoich ustaleniach nauczyciel poinformował autorów rankingu. Ci w e-mailach przekonywali, że Horodecki ma niepełne dane, które prowadzą go do fałszywych wniosków, natomiast ich wyliczenia są prawidłowe, ale też przyznali jednocześnie, że przyjęte zasady są niesprawiedliwe i obiecali ich zmianę.

Czytaj też: Trójmiejskie uczelnie w prestiżowym rankingu

Podwoili liczbę uczniów



W kolejnych latach Horodecki ustalił, że w rankingu "Perspektyw" jest błąd w liczbie uczniów zdających język angielski na poziomie rozszerzonym w trójmiejskich liceach. Nauczyciel z Gdańska porównał liczby z danymi z OKE Gdańsk i zauważył, że w tabeli "Perspektyw" liczba uczniów zdających języki obce jest dokładnie dwukrotnie większa niż faktyczna. W efekcie szkoły te dostały gigantyczną, dodatkową liczbę punktów za nieistniejących uczniów i znalazły się znacznie wyżej, niż powinny.

Nauczyciel poinformował o kolejnych nieprawidłowościach autorów rankingu, ci jednak znów pogratulowali Horodeckiemu wnikliwości, ale odpisali, że to stara historia i nie mają zamiaru do niej wracać oraz że nie przewidują korekty rankingu. Sugerowali też, że to pewnie wina OKE Gdańsk, która przesłała im błędne dane.

Czytaj też: GUMed i Politechnika w rankingu najlepszych uczelni

Kolejne pomyłki



Najnowszy ranking (opublikowany w styczniu 2018 roku) zawiera niemal identyczny błąd - tylko tym razem z warszawskiej OKE. Dodatkowo identyczne błędy są w maturalnym rankingu techników - zarówno za rok 2011, jak i 2018.

Mimo kolejnych uwag ze strony gdańskiego nauczyciela "Perspektywy" sprawę uznały za zamkniętą. Oznacza to, że zapowiadany na styczeń 2019 roku kolejny ranking "Perspektyw" najprawdopodobniej też będzie przedstawiał zafałszowane dane.

- Mam świadomość, że publiczne przyznanie się: popełniliśmy błąd, nasz najnowszy ranking jest nieprawdziwy, jest trudne - mówi Onetowi Krzysztof Horodecki. - Tym bardziej przyznanie się do tego, że popełniliśmy ten sam błąd ponownie i to zaledwie kilka miesięcy po tym, jak wytknięto nam ten pierwszy. Gdyby "Perspektywy" nie zlekceważyły błędu z roku 2011, zapewne wdrożyłyby prosty mechanizm zabezpieczający przed powtórką tego błędu - zaznacza.
Po interwencji portalu prezes Fundacji Edukacyjnej "Perspektyw" Waldemar Siwiński zapewnił, że "kolejna edycja rankingu uwzględni oczywiście ewentualne korekty niektórych wyników w historii rankingu za rok 2018". "Perspektywy" podmieniły już na swojej stronie internetowej wyniki Rankingu Maturalnego 2018.

- Jestem zadowolony w tym sensie, że po tylu latach w końcu mogli się przyznać do tego, że popełnili błąd i jak widać można go było też naprawić, szkoda, że tak późno. Przykre jest to, że mimo tylu uwag lekceważyli sprawę, a przecież ich rankingami sugerują się młodzi ludzie, którzy wybierają przyszłość - mówi w rozmowie z Trojmiasto.pl Krzysztof Horodecki.
Nauczyciel przyznaje, że czeka na kolejny ranking, który sam już opracował.

- Tym razem muszę przyznać, że tłumaczenie, że liczba uczniów zdających egzamin na innych arkuszach jest tak mała, że w żaden sposób nie wpływa na ostateczne wyniki się nie sprawdzi, bo są takie sytuacje, że właśnie poszczególne przypadki mają wpływ na miejsce w rankingu - dodaje.
Jak informował miesięcznik 10 stycznia ogłoszone zostaną wyniki 21. Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2019, w którym w tym roku sklasyfikowanych zostało aż 1500 najlepszych polskich szkół - 1000 liceów i 500 techników.

Opinie (81) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Co to jest oskoła?