Wiadomości

Samorządy chcą konsultacji ws. powrotu do szkół

Do MEN przekazano pismo zawierające szczegółowe uwagi i postulaty samorządów dotyczące funkcjonowania placówek oświatowych od 1 września 2020 r.
Do MEN przekazano pismo zawierające szczegółowe uwagi i postulaty samorządów dotyczące funkcjonowania placówek oświatowych od 1 września 2020 r. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl

Samorządy mają uwagi do wytycznych dotyczących funkcjonowania szkół od 1 września, które przedstawiło Ministerstwo Edukacji Narodowej. Według nich obarczają one całą odpowiedzialnością za epidemiologiczne zabezpieczenie szkoły jej dyrektorów, a tym samym i samorządy. Zwracano też uwagę, że w wydanych dotąd rozporządzeniach nie ma konkretnych wskazówek, jak ma wyglądać zamknięcie szkoły, jeśli pojawi się w niej koronawirus.



Po wspólnej konferencji Unii Metropolii Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP oraz Związku Powiatów Polskich do Ministerstwa Edukacji Narodowej przekazano pismo zawierające szczegółowe uwagi i postulaty samorządów dotyczące funkcjonowania placówek oświatowych od 1 września 2020 r.

Odpowiedzialność za naukę w szkole spadła na samorząd?



Samorządy przekonują, że całą odpowiedzialnością za epidemiologiczne zabezpieczenie szkoły resort obarcza dyrektorów placówek, ci maja obawy co do realizacji wytycznych, a w efekcie cała odpowiedzialność przerzucona zostanie na samorządy.

Zwracają też uwagę, że zaprezentowane przez MEN wytyczne nie były ze stroną samorządową konsultowane i zaapelowali do ministra Piontkowskiego, aby przygotowywane przepisy, określające szczegółowe zasady funkcjonowania szkół od 1 września, zostały poddane konsultacjom.

- Nie może też być tak, że całą odpowiedzialnością obarczany jest dyrektor szkoły, skąd on może wiedzieć, czy uczeń jest zakażony? Trzeba też odpowiedzieć na pytanie, co stanie się, gdy szkołę trzeba będzie zamknąć i kto ma podjąć ostateczną decyzję o jej powrocie do nauczania stacjonarnego - mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, członkini Zarządu Unii Metropolii Polskich, wskazując, że aby skutecznie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa - tym razem poprzez placówki oświatowe - potrzebne są jasne i precyzyjne reguły postępowania.
W samym Gdańsku jest 80 tys. uczniów, 8 tys. nauczycieli oraz 3 tys. pracowników obsługi i administracji szkół.

Szkoły średnie w Trójmieście


Samorządowcy podkreślali wolę współpracy z MEN i chęć włączenia się w konsultacje nt. powrotu do szkół.

- Na ten moment niekoniecznie czujemy się jako ci, którzy są traktowani jako partnerzy w tej sytuacji. Wobec długości czasu przebywania dzieci w szkołach nawet pojedyncza osoba, która okaże się nosicielem wirusa, a która się w szkole pojawi, może spowodować, że szkoły te staną się ogniskami zakażeń - dodawał Grzegorz Kubalski, dyrektor Biura Związku Powiatów Polskich.
- Z zaprezentowanych przez MEN wytycznych wynika, że to dyrektor szkoły, uzbrojony tylko w termometr, będzie musiał decydować, czy ktoś jest podejrzany o koronawirusa, czy nie. Dlatego apelujemy o większe zaangażowanie w zabezpieczaniu szkół lokalnej służby zdrowia - mówił Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol, przewodniczący Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.

Kursy przygotowujące do egzaminów


MEN: Nie nakładamy na szkoły nadzwyczajnych obowiązków



Z kolei szef MEN, Dariusz Piontkowski, zapowiedział, że samorządy i dyrektorzy placówek mają zorganizować zajęcia tak, aby były zgodne z wytycznymi.

- Nie nakładamy na szkoły nadzwyczajnych obowiązków. Przestrzeganie higieny, dezynfekowanie i wietrzenie pomieszczeń, zmiana organizacji zajęć - to działania, które można wdrożyć w każdej placówce, trzeba tylko dopasować je do warunków - powiedział w wywiadzie dla DGP Dariusz Piontkowski.

Powrót do szkoły - wytyczne dla placówek



Kilka dni temu minister edukacji zapowiedział, że od 1 września uczniowie wrócą do szkół. Resort wspólnie z GIS przygotował wytyczne zawierające zalecenia związane m.in. z organizacją zajęć, wydawaniem posiłków, higieną, dezynfekcją pomieszczeń.

W placówkach podczas zajęć nie będzie obowiązku zasłaniania ust i nosa. Nadal będą obowiązywały zasady dezynfekcji pomieszczeń i utrzymywania higieny. Do szkoły będą mogli przychodzić tylko zdrowi uczniowie, to samo będzie dotyczyło nauczycieli.

Opinie (134) 8 zablokowanych

  • No i gitara

    Dzieci w końcu do szkoły , w tym domu to tylko o nadwagę łatwo i skoliozę od zdalnego nauczania oraz depresję od odcięcia od rówieśników

    • 132 71

  • Przeciez gdański samorząd wie wszystko najlepiej

    Skąd więc teraz jakieś wątpliwości???
    Przestańcie bić pianę, weźcie się do roboty .

    • 129 41

  • Żadnych konsultacji

    Koniec wakacji, to czas wracać do pracy. Dosyć ściemy ze zdalnym nauczaniem.

    • 122 60

  • Parę postulatów ma sens, np. ten o zniesieniu ograniczeń osób na danej przestrzeni.

    Jak to przy przepisach pisanych na kolanie, pozostają takie buble prawne. Z drugiej strony likwidacja zajęć dodatkowych, to już chyba wynika z lenistwa. Świadczenia opiekuńcze? Nie stać nas na to.

    • 39 12

  • od kilku miesięcy działają żłobki i przedszkola. Kompletnie nic się nie stało (ku rozczarowaniu mediów). Nie ma więc o co bić piany. Wirus zmutował (zgodnie z oświadczeniem czołowych wirusologów z Włoch, obecny wirus to już nie covid-19, zmutował na tyle, że objętość wirusa w wymazie zmalała kilkukrotnie, nie mogąc już doprowadzać do tak ciężkich przypadków jak w marcu), druga sprawa to potwierdzone przez WHO stanowisko w sprawie przenoszenia wirusa przez dzieci. Do pewnego wieku nie przenoszą one go wcale, a nieco starsze już tak, ale w niewielkim zakresie. Trzecia sprawa - zgodnie z potwierdzonymi ostatnio badaniami, różnice genowe oraz obowiązkowe szczepienie na gruźlice sprawiły, że Polacy (i inni mieszkańcy głównie demoludów) znacznie rzadziej zarażają się tą odmianą koronawirusa i zdecydowanie rzadziej cierpią na cięższe objawy (w porównaniu np. do włochów czy hiszpanów). Nie proście o źródła - obsługa google nie jest szczególnie trudna.

    • 93 50

  • Coraz więcej zakażeń

    Coraz więcej zakażeń, a dzieci mają wracać do szkoły, oczywiście, że zdalne nauczanie ma swoje wady, ale w czasie pandemii ciężko o to wszystko było doskonałe a chyba najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo dzieci i ich rodzin. Nauczycielom też nie jest na rękę taki sposób uczenia, jak i dzieciom. Nie mniej trzeba się przemęczyć. Uważam, że to kwestia niedługiego czasu, kiedy szkoły będą zamykane jedna po drugiej i wtedy trzeba będzie z marszu organizować zdalną naukę, zamiast wejść w to na spokojnie.
    Nie zgadzam się też na to, że dyrektor miałby decydować na taką skalę, chyba nikt by nie chciał być w jego skórze od 1 września.

    • 86 105

  • Dyrektor nie decyduje

    Tylko GIS i sanepid. Wystarczy tej paniki

    • 24 12

  • Ciekawe który pracodawca da rodzicom dalej siedzieć w domu z dziećmi i obijać się na home office.

    Zwykły wirus, który sam nikogo nie zabił.

    • 49 65

  • Dostrzegam znaczący wpływ wiadomości od
    pani Edzi G. na Pudelku. Pogratulować.

    • 9 15

  • A ziemia jest plaska, prawda?

    • 16 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Która roślina posiada podziemną łodygę?