• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Soundrive Festival żegna się z publicznością. Impreza potrwa do soboty

Patryk Gochniewski
11 sierpnia 2022, godz. 16:00 
Opinie (28)
100 koncertów na czterech scenach w ciągu pięciu dni. We wtorek ruszył Soundrive Festival, święto muzyki alternatywnej.
100 koncertów na czterech scenach w ciągu pięciu dni. We wtorek ruszył Soundrive Festival, święto muzyki alternatywnej.

Soundrive Festival - na ten moment - odbywa się po raz ostatni. Na pewno czeka nas przerwa od święta muzyki alternatywnej, ale - jak mówią organizatorzy - możliwe też, że impreza już nigdy nie powróci. Niemniej w miejscach przy Ulicy Elektryków do soboty można zapoznać się z najciekawszymi nazwami przede wszystkim polskiego undergroundu. Jest z czego wybierać - na czterech scenach przedstawia nam się bardzo szerokie grono artystów.



Festiwale muzyczne w Trójmieście


Jak często chodzisz na koncerty?

Od wtorku w klubach i przestrzeniach przy Ulicy Elektryków - B90, Drizzly Grizzly, Plenum i Shelter - trwa festiwal, który prezentuje najciekawsze trendy w muzyce alternatywnej w ostatnim czasie. Już pierwsze koncerty przyciągnęły fanów, chociaż tegoroczne mniejsze zainteresowanie wejściówkami mogło skutkować tym, że niektórzy zagrają dla suwnic i filarów. Na szczęście tak się nie stało.

Wiele perełek można odkryć na Soundrive. W tym roku to przede wszystkim Sinplus, Ćpaj Stajl, Hakael, Bałtyk, Bluszcz, Maszyny i Motyle, Próżnia, Midsommar... Można tak wymieniać bez końca. Każdy z wykonawców jest inny, ale naprawdę godny uwagi. Mamy tu rap, metal, elektronikę, indie. Są też już uznane nazwy, jak Nagrobki czy Vacos Malcolm. Jest jednak przede wszystkim silna reprezentacja nurtu zwanego hyperpopem. W tym roku festiwal postanowił poświęcić mu chyba najwięcej miejsca, ponieważ to gatunek, który szturmem bierze Europę. Mamy więc Nosgov, Mylittlethumbie, Ksiaze700, Partycja, Coals, Oklou czy SKY.

  • Sinplus
  • Gosha Savage
  • Jakub LDDV
  • Młyn
  • Bluszcz
  • Swayzee
  • Bałtyk
Musimy pamiętać, że pandemia mocno rozregulowała światowy rynek koncertowy. To po pierwsze. Do tego dochodzi fakt, że Soundrive zawsze był wydarzeniem robionym przez pasjonatów dla pasjonatów. To nigdy nie było rentowne przedsięwzięcie. Niemniej cieszyło się sporym zainteresowaniem. Nie inaczej jest tym razem, jednak widać, że głównie polski line-up nie przyciągnął jakiejś szalonej liczby widzów.

Soundrive Festival: święto muzyki alternatywnej



Jarosław Kowal, dyrektor artystyczny festiwalu, w rozmowie ze mną przyznał, że tak to musiało się skończyć.

- Inflacja i trudne warunki gospodarcze czy zawodowe dają się we znaki wszystkim - wyjaśnia. - Każdy festiwal, każde klubowe wydarzenie w Polsce odczuwa spadek frekwencji, ale dla Soundrive, festiwalu od zawsze działającego z pasji, na pograniczu opłacalności, znacznie mniejsze zainteresowanie koncertami, zwłaszcza wśród publiczności "muzyki alternatywnej", jest zabójczym ryzykiem.
Nie dziwi więc decyzja o tym, że czas na przerwę. Albo w ogóle na zakończenie tej pięknej historii. Ta informacja pojawiła nagle, ale samo postanowienie musiało zapaść na długo przed pierwszym koncertem na tegorocznej edycji. Czasy, kiedy robiło się coś z pasji, często metodą DIY, minęły. I nie wiadomo, czy wrócą. Jeśli coś się nie opłaca, nie ma racji bytu. I trudno się dziwić takiemu podejściu.

  • Nie zabrakło też lokalnych akcentów, m.in. zespołu Nagrobki, który pokazuje, że śpiewając o śmierci, wcale nie trzeba się smucić.
  • Nie zabrakło też lokalnych akcentów, m.in. zespołu Nagrobki, który pokazuje, że śpiewając o śmierci, wcale nie trzeba się smucić.
  • Nie zabrakło też lokalnych akcentów, m.in. zespołu Nagrobki, który pokazuje, że śpiewając o śmierci, wcale nie trzeba się smucić.
Niemniej tych 10 lat przy Ulicy Elektryków było wyjątkowych. Pojawiło się wiele nazw, które później stanowiły nie tylko o sile polskiej alternatywy, ale też zagranicznej. Kto by pomyślał, że Glass Animals będą kilka lat później jednym z najważniejszych alt-popowych zespołów na świecie.

Tegoroczna edycja Soundrive być może nie przejdzie do historii jako najlepsza, ale ponownie pokazała, jak silna jest muzyka alternatywna. W tym przypadku przede wszystkim krajowa, ale na przestrzeni lat również światowa. Bogactwo wykonawców może przyprawiać o zawrót głowy. Nawet tej najbardziej otwartej. A przecież właśnie ludzie, którzy ciągle szukają w muzyce czegoś nowego, ciekawego innego, zawsze byli głównymi odbiorcami tego wydarzenia.

Tyle że tak hermetyczne grono odbiorców też zawsze stanowiło o sile tego wydarzenia, które rokrocznie odbijało się szerokim echem w całej Polsce. Tworzą oni bowiem wyjątkową atmosferę, która aż zachęca do wymiany poglądów. Niemal po każdym koncercie w przestrzeniach wokół klubów czy przy strefach gastronomicznych toczą się rozmowy na temat tego, co zachwyciło, co zawiodło, co będzie nowym trendem, a co już odeszło do lamusa.

Planuj Tydzień: zakończenie jarmarku, Top of the Top Festival i wystawy psów Planuj Tydzień: zakończenie jarmarku, Top of the Top Festival i wystawy psów
Myślę, że można śmiało powiedzieć, że to swego rodzaju panele dyskusyjne. Tu nie tylko chodzi o muzykę, ale też właśnie o to, aby wymienić się doświadczeniami czy poglądami. Zawsze w przyjaznej atmosferze, zawsze inteligentnie.

W piątek i sobotę na festiwalowych scenach pojawią się Vacos Malcolm, Coals, Alina Pash, Brooks Was Here, Calm The Fire, Sneaky Jesus, Oklou, Jerry and the Pelican Systen czy Kaz Bałagane. Naprawdę warto tam się wybrać.

Dzięki, Soundrive. Oby to nie było pożegnanie. Napiszę więc - do zobaczenia!

Wydarzenia

Soundrive Festival 2022

festiwal muzyczny, muzyka alternatywna

Miejsca

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (28)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Infoshare 2022

konferencja

VIII Ogólnopolska Konferencja BeZee

konferencja

Konferencja historyczna

konferencja

Ogłoszenia polecane

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Drzewa użytkowe to?

 

Najczęściej czytane