Wiadomości

Szkoła dla dzieci z autyzmem w Gdyni z nową siedzibą

Placówka jest dedykowana dla dzieci z autyzmem. To jedyne takie miejsce na Pomorzu.
Placówka jest dedykowana dla dzieci z autyzmem. To jedyne takie miejsce na Pomorzu. mat. prasowe

Wybór "dobrej szkoły" to trudna decyzja, przed którą staje wielu rodziców, szczególnie trudna dla rodziców dzieci z autyzmem. Z myślą o nich placówka dedykowana dzieciom z autyzmem i zespołem Aspergera zyskała w Gdyni własną siedzibę. To pierwsze takie miejsce na Pomorzu. Jest wyposażone w nowoczesny sprzęt, daje możliwość niemal indywidualnej nauki, a przede wszystkim zostało stworzone z inspiracji rodziców i nauczycieli dzieci autystycznych.



Czy masz coś przeciwko, żeby w grupie/klasie twojego dziecka była osoba z zaburzeniami?

nie, o ile placówka edukacyjna zapewni bezpieczeństwo wszystkim podopiecznym 48%
nie, każde dziecko powinno mieć równy dostęp do edukacji 33%
nie wiem, jak zachował(a)bym się w takiej sytuacji 5%
tak, bo nie wierzę, że dzieci byłyby bezpieczne 3%
tak, bo nawet kadra pedagogiczna często nie wie, jak zachować się w sytuacji kryzysowej 11%
zakończona Łącznie głosów: 291
Szkoła Podstawowa Stowarzyszenia DAR w Gdyni powstała już w 2015 roku. Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca. Od września placówka zyskała nową siedzibę - przy ul. Morskiej 509Mapka.

- Od początku kluczowe było dla nas stworzenie miejsca zapewniającego dzieciom wszechstronny rozwój w bezpiecznym środowisku i znalezienie równowagi pomiędzy zdobywaniem wiedzy szkolnej i umiejętnościami społecznymi - przyznaje Renata Puciłowska, dyrektor szkoły. - Udało nam się zebrać grupę doświadczonych psychologów, specjalistów od autyzmu, logopedów, a przede wszystkim wspaniałych nauczycieli. Otrzymujemy też ogromne wsparcie od rodziców - podkreśla.
Czytaj też: Wirus odciął osoby z autyzmem od specjalistycznych terapii

Poszukiwania nowej siedziby rozpoczęto w ubiegłym roku.

- Dzięki wsparciu rodziców i władz Gdyni udało się. Kilka miesięcy temu zaczęliśmy remont i dzisiaj mamy do dyspozycji całe piętro w budynku przy ul. Morskiej. Nasze dzieci będą tam miały najlepsze możliwe warunki - dodaje dyrektor Puciłowska.

Psycholodzy dziecięcy w Trójmieście


Małe klasy i opieka specjalistów



Szkoła została stworzona w odpowiedzi na potrzeby uczniów - dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera. Obecnie jest tu 33 uczniów i 25 osób z kadry pedagogicznej.

- W tej szkole uczą się dzieciaki, które mają normalny potencjał intelektualny, ale nie odnajdują się w innych placówkach z uwagi na swoje trudności w zachowaniu, a czasem i w nauce oraz wymagają większego wsparcia. Zatrudniamy nie tylko nauczycieli, ale też wielu psychologów, oni są wychowawcami klas i dbają o to, żeby zespoły klasowe były całością, bo dla dzieci ze spektrum autyzmu trudnością jest nawiązywanie właściwych relacji z rówieśnikami. Dlatego to nie jest praca indywidualna - mówi Renata Puciłowska.
Nauka odbywa się w małych grupach cztero-, sześcioosobowych, a każda klasa jest objęta opieką psychologa-wychowawcy, który czuwa nad przebiegiem zajęć i motywacją uczniów do wspólnej pracy i zabawy.

Czytaj też: Robot pomoże w terapii dzieci z autyzmem

- Jesteśmy niepubliczną placówką ogólnodostępną o uprawnieniach szkoły publicznej. Realizujemy podstawę programową kształcenia ogólnego oraz autorskie programy edukacyjne wychodzące naprzeciw potrzebom dzieci i młodzieży z autyzmem i zespołem Aspergera - wyjaśnia dyrektor.
Korytarze, sale lekcyjne i inne pomieszczenia zostały zaprojektowane tak, aby dzieci mogły czuć się tam komfortowo. Nie brakuje też nowoczesnego wyposażenia. Co należy zrobić, aby dziecko mogło rozpocząć tu naukę? Trzeba zgłosić się do placówki i przyjść na rozmowę. Pierwsze spotkanie odbywa się z dyrektorem szkoły, kolejne z psychologiem.

Szkoły podstawowe w Trójmieście


Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca.
Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca. mat. prasowe

Potrzeba specjalnej opieki



Rodzice oczywiście mogą też zapisać dziecko ze spektrum autyzmu do ogólnodostępnej szkoły. Zwykle jednak są to placówki najmniej przygotowane do przyjęcia uczniów z zaburzeniami rozwoju. Tak było w przypadku Karola.

- Nasz syn zaczął naukę dwa lata temu w szkole ogólnodostępnej. Objawy autyzmu powodowały stygmatyzację i brak akceptacji syna nie tylko przez rówieśników. Spotykaliśmy się również z piętnowaniem nas ze strony innych rodziców, których cześć postrzega autyzm jako chorobę zakaźną - mówi Wojciech Zaborniak, tata Karola, ucznia SP Stowarzyszenia DAR. - Mimo zrozumienia ze strony nauczycieli szkoła nie była w stanie stworzyć synowi sprzyjających warunków do nauki. Musieliśmy szukać innego miejsca.
Karol trafił do Szkoły Stowarzyszenia DAR na początku grudnia 2018 roku.

- Jego postępy np. w czytaniu i pisaniu są znaczące - dodaje Wojciech Zaborniak. - Chodzi do czteroosobowej klasy, która ma dedykowanego psychologa-wychowawcę. Specjalnie dla niego przygotowano program dydaktyczno-terapeutyczny, dzięki któremu jest w stanie realizować standardowy program szkolny - dodaje.
- Ta szkoła jest też szczególna, bo powstała oddolnie. To placówka niepubliczna, którą tworzą rodzice, i również ta inwestycja, ta nowa siedziba, powstała dzięki ogromnemu zaangażowaniu nie tylko dyrekcji i władz stowarzyszenia, ale również dzięki zaangażowaniu rodziców. Cieszę się, że mogliśmy wspomóc ich na etapie przygotowań. Dziś wspólnie możemy świętować jej otwarcie - mówił podczas oficjalnego otwarcia w tym tygodniu Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Czytaj też: Nowa przestrzeń do nauki dla dzieci z autyzmem. Realizują unikatowy projekt

Opinie (46) 1 zablokowana

  • Dzieci z autyzmem

    Powinny być tylko w szkołach specjalnych. I tu nie chodzi tylko o ewentualną agresję ze strony dziecka autystycznego a zdrowe dzieci które z gruntu nie rozumieją odmienności i wtedy zachowują się okrutnie wobec chorego, np dokuczają mu i się naśmiewają. To tylko zwiększa poziom frustracji u chorych.

    • 18 73

  • Wspaniałe ułatwienie!Szkoły dla takich dzieci powinny miec jaknajwieksze ułatwienia proponuje zapoznać sie z mapą i zobaczyć gdzie to jest i gdzie są najbliższe przystanki komunikacji miejskiej.....A przypomne że miasto posiada szkoły które chce likwidować np w centrum-nie można by było przekazac takiego budynku pod ta szkołe?

    • 30 3

  • Po pierwsze autyzm to nie choroba. Po drugie ludzie ze spektrum kończą szkoły, studia, zakładają rodziny, itd.
    Widać że nie masz pojęcia o czym piszesz.

    • 37 4

  • Nie prawda

    proszę sobie zobaczyć jak to funkcjonuje w gdańskiej Zielonce. Dzieci z autyzmem pracują nad dostosowaniem społecznym, a dzieci neurotypowe mają okazję zobaczyć, że są także dzieci, które inaczej reagują na świat. Izolacja nie służy nikomu. Poza tym autyzm to nie choroba! Ludzie z autyzmem po prostu są innym typem neurorozwojowym. Inny nie znaczy gorszy, chory czy zaburzony. Po prostu inny.

    • 25 2

  • Brawo dla rodziców tych dzieci!

    Stowarzyszenie DAR- wspaniałe miejsce, wspaniali rodzice, nauczyciele, terapeuci a przede wszystkim ludzie tworzący z ogromną pasją i miłością miejsce pełne dobra, zrozumienia i akceptacji.

    Kochani- wszystkiego dobrego!

    • 30 4

  • Szkoła to miejsce, gdzie zdobywa się wiedzę a nie przyucza do roli terapeuty. Tymczasem dzieciom normalnym (podkreślam: normalnym, bo nowomowa mnie nie interesuje) działania dzieci chorych i upośledzonych bardzo przeszkadzają w uczeniu się. Tymczasem to do nauki mają prawo a nie obserwowania i konfrontowania się z "nieneurotypowymi" jednostkami.

    • 9 22

  • Problem w zwykłych szkołach jest taki, ze nie sa one przystosowane dla dzieci autystycznych. Może gdyby każda szkoła posiadała odpowiednie zaplecze psychologów, potrafiła stworzyć warunki tym dzieciom, spojrzeć indywidualnie na każde z takich dzieci z osobna, edukować (rodziców również), że każdy z nas jest inny i każdy ma prawo do swojej inności i to mogłaby być świetna nauka szacunku i wzajemnego zrozumienia dla oby dwóch stron... ale niestety rzeczywistośc mamy inną.
    U córki w klasie jest chłopiec z ADHD. Dzieci go akceptują, rodzicie znają sytuacje i w tym przypadku są wyrozumiali. Ale cała klasa przez to ma etykietke "najgorszej klasy", choć pod kątem nauki, dzieci są naprawdę rewealcyjne. Chłopiec mimo ogromnych starań rodziców nie otrzymał nauczyciela wspomagającego, bo mu sie nie należy. Chłopiec na lekcjach nie potrafi się skupić, przeszkadza. A to wywołuje dużo emocji. A gdyby tak szkolenictwo było na to przygotowane... jakie życie stałoby sie prostsze, dla wszystkich stron. I mielibyśmy jeszcze mądrzejsze dzieci :)

    • 14 0

  • autyzm nie jest chorobą,

    To po pierwsze. Osoby z autyzmem mają inny schemat pracy mózgu i w związku z tym inny sposób myślenia, co wymaga innego sposobu nauki. Wiele takich osób dysponuje "supermózgiem" co mądre narody i państwa potrafią znakomicie wykorzystać. Osoby z mózgiem autystycznym są często bezkompromisowymi innowatorami, weźmy np Einsteina, Teslę, Newtona... Połowa doliny krzemowej w USA to autyści. Bil Gates jest również autystą. Znaczna część i analityków izraelskiego Mossadu to autyści. Wśród wielu geniuszów, autorów przełomowych w historii świata innowacji w wielu dziedzinach jest zdecydowana nadreprezentacja autystów. Niektórzy badacze twierdzą (nieco przerysowując), że gdyby nie autyści, nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach. W Polsce pod względem wsparcia dla osób z autyzmem wcale nie jest źle. W miarę "ogarnięty" rodzic jest w stanie zorganizować odpowiednią terapię i edukację. Problem jest natomiast ogromny z powszechną nietolerancją społeczeństwa polskiego dla inności... Brakiem zrozumienia, stereotypami, generalnym brakiem edukacji... Autyści często mają supermózgi pozwalające im robić cuda, ale jednocześnie społecznie są bardzo wrażliwi i często niedostosowani. Bardzo łatwo ich ściągnąć w dół przemocą, niezrozumieniem, brakiem szacunku, brakiem właściwego wsparcia... Kim zostałby autysta Einstein, gdyby urodził się w Polsce?

    • 64 10

  • a czy wiesz, że spektrum autyzmu jest bardzo szerokie i obejmuje jednostki od głębokiego upośledzenia do genialnych?
    Dlaczego dzieci, mające potencjał do wyuczenia zachowań neurotypowych mają uczyć się w szkołach specjalnych jak to wcześniej napisałeś.
    Ja nie czuję się ani upośledzony, ani chory pomimo że mam autyzm. Czuję się "normalny".
    Obrażasz mnie i inne osoby autystyczne wyssanymi z palca teoriami.

    • 28 1

  • generalnie zgoda.

    "Szkoła specjalna" brzmi jak wyrok i w Polsce kojarzy się nie najlepiej. W USA, gdzie znakomicie radzą sobie z rozwijaniem wspaniałych umysłów dzieci z autyzmem placówki takie mają inna nazwę, np: "szkoła dla dzieci szczególnie uzdolnionych o odmiennych schematach nabywania wiedzy". Lub coś w tym stylu. Język kształtuje rzeczywistość, moi drodzy.

    • 17 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Jak możesz chronić środowisko w codziennym życiu: