Wiadomości

stat

Tłok w SP 86. "To wina władz miasta"

artykuł czytelnika
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 86 w Gdańsku część lekcji odbywają w salach pobliskiego kościoła - w szkole brakuje bowiem wolnych pomieszczeń.
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 86 w Gdańsku część lekcji odbywają w salach pobliskiego kościoła - w szkole brakuje bowiem wolnych pomieszczeń. fot. galeria trojmiasto.pl

Zbyt duża liczba uczniów, słabe warunki lokalowe, ciasnota - takie problemy Szkoły Podstawowej nr 86 w Gdańsku opisuje w liście do redakcji jeden z naszych czytelników. - To krótkowzroczność i pazerność władz miasta doprowadzają do stanu, w jakim dzieci nie mają miejsca, by spokojnie usiąść, pobawić się na świetlicy, czy poćwiczyć na wf-ie - twierdzi pan Jarosław.



Jesteś zadowolona(y) ze szkoły swojego dziecka?

tak, pod każdym względem 23%
raczej tak, choć zawsze znalazłoby się coś, co można byłoby poprawić 39%
częściej nie jestem, niż jestem 21%
niestety nie, myślę o przeniesieniu dziecka do innej placówki 17%
zakończona Łącznie głosów: 142
W Szkole Podstawowej nr 86, która znajduje się przy ul. Wielkopolskiej 20 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku uczy się ponad 1100 dzieci. Dużo, bo i osiedla wokół szkoły są duże (m.in. Zakoniczyn, Osiedle Pięć Wzgórz, Nowy Horyzont, Cztery Pory Roku i kilka innych), a spora większość ludzi tam mieszkających jest młoda.

Przez "ciężką" pracę władz miasta, która polega tylko na sprzedawaniu terenów pod budowę osiedli, nie zrobiono kompletnie nic, by rozbudować szkołę lub wybudować drugą - chociaż urzędnicy doskonale zdają sobie sprawę z gromadzących się w tam problemów.

Mała dygresja: początkowo, w planach pobliskiego Osiedla Pięciu Wzgórz była budowa publicznego przedszkola, gdyż w tej części miasta nie ma żadnego. Przedszkole owszem, powstało, ale zostało przemianowane na oddział szkolny, w którym mieszczą się obecnie zerówki. Przedszkola nadal nie ma i pewnie nie będzie.

Wracając do szkoły. Obecnie funkcjonuje tu podstawówka - dawniej było jeszcze gimnazjum. Warunki lokalowe są jednak kiepskie - klasy 1-3 mają lekcje w piwnicach pobliskiego Kościoła, a dzieci są prowadzane na obiady do szkoły - jakieś 500-700 metrów. Nie mam uwag co do tego, że Kościół udostępnia pomieszczenia, chwała za to, ale tyle lat placówka boryka się z problemami lokalowymi i nic się z tym nie robi?

Zajęcia odbywają się tu w systemie zmianowym - ok, tak się zdarza w przypadku dużych szkół, ale proponowanie dzieciom zajęć dodatkowych, organizowanych o godz. 7 rano to lekka przesada! Zwłaszcza, jak dziecko ma pozostać w szkole do godz 17. No ale jak zorganizować zajęcia inaczej, jeśli brakuje wolnych sal?

Korzystając z okazji chciałbym też poruszyć kwestię obiadów. Z uwagi na dużą liczbę dzieci padła propozycja, by obiady dzieciom zacząć serwować od godz. 10! To już przesada, by w porze drugiego śniadania jeść obiad. Potem wyjdzie na to, że o 12.30 podwieczorek, a o 15.00 kolacja...

Trzecią kwestią, której nie mogę pominąć, jest świetlica szkolna - w szkole to zwykła klasa o powierzchni ok. 30 metrów. Z zajęć świetlicowych mogą korzystać wszyscy uczniowie, ale biorąc pod uwagę fakt, że szkoła dysponuje trzema takimi świetlicami, a klas jest tu kilkanaście, może zapanować mały tłok - co, gdyby nagle znalazło się tam ponad 130 dzieci? Przepraszam, ale zwierzęta na farmach produkcyjnych mają więcej miejsca. Jedyne co dzieci mogą zrobić to bajki oglądać.

W żadnym wypadku nie mam tutaj pretensji do władz szkoły, bo próbują jakoś to wszystko ogarnąć, ale gdańskie władze mają powód do olbrzymiej dumy - ta sytuacja pokazuje, jak krótkowzroczność i pazerność doprowadzają do stanu, gdzie dzieci nie mają miejsca by spokojnie usiąść i pobawić się na świetlicy, nie mogą ćwiczyć na wf-ie, bo cztery klasy w jednym czasie mają wtedy zajęcia.

Najgorsze jest to, że nawet gdyby chciano problem rozwiązać, to czas potrzebny na wybudowanie jakiegoś budynku to minimum 2-3 lata. W tym czasie i tak dzieci będą się gnieździły i w ścisku spędzały czas w szkole.

Władze miasta nie zrobiły kompletnie nic w tym temacie, za to hucznie chwalą się budową szkół. Szkoda, że nie w miejscach, gdzie mieszka około 80 tys. ludzi i po prostu jest to potrzebne. Teraz buduje się za to drugi kościół.

Stanowisko Alicji Domozych, dyrektora Szkoły Podstawowej nr 86 w Gdańsku:

Chciałabym przede wszystkim uspokoić rodziców i powiedzieć, że nie jest tak źle, jak zostało to przedstawione. Szkoła funkcjonuje sprawnie i pracujemy w niej tak, jak należy. Ponadto Wydział Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku nie zapomina o nas, i stara się, by niczego nam nie brakowało. Otrzymujemy środki m.in. na pomoce naukowe czy doposażenie sal, w których odbywają zajęcia nasi uczniowie.

W południowych dzielnicach Gdańska panuje bardzo wysoka demografia, jest tu dużo dzieci 5-, 6- i 7-letnich. Dodatkowo w tym roku szkolnym do szkół trafiły dzieci z 1,5 rocznika: 2007 i 2008, w związku z czym jest ich po prostu dużo - w naszej szkole mamy 1 175 uczniów. Ten trudny czas będzie trwał najwyżej dwa lata, później uczniów będzie coraz mniej.

Rzeczywiście korzystamy z uprzejmości proboszcza i część lekcji prowadzimy w salach pobliskiego Kościoła p.w. Św. Judy Tadeusza, który znajduje się w odległości ok 400 metrów od głównego budynku szkoły. Mamy do dyspozycji 3 sale o wielkości ok. 60 metrów oraz świetlicę, którą zorganizowaliśmy w wysokiej piwnicy kościoła. Pracujemy na dwie zmiany, w związku z czym mieścimy tu 6 oddziałów. Chciałabym podkreślić, że dzieci mają bardzo dobre warunki.

Świetlica szkolna, na prośbę rodziców, czynna jest w od 6:30 do 17:30. Zajęcia rozpoczynają się najwcześniej o godzinie 7:45 i trwają najdłużej do 16:05. Ze wszystkich pięciu świetlic, jakimi dysponujemy, korzysta ok. 400 dzieci. Oczywiście na każde 25 uczniów zapewniamy opiekę jednego pedagoga szkolnego.

Jak widać, nie jest tak źle, jak zostało to przedstawione, a na pewno będzie coraz lepiej. Cały czas staramy się robić tak, by wszyscy byli zadowoleni, mając na względzie przede wszystkim dobro naszych uczniów.

Komentarz Piotra Kowalczuka, dyrektora Wydziału Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku:

Niestety Autor maila oszczędnie gospodaruje prawdą. Gmina realizując potrzeby edukacyjne w tym obszarze miasta rozwiązała zespół szkół i powołała jedynie podstawówkę, by zwiększyć liczbę miejsc dla najmłodszych gdańszczan. Wybudowano także zarządzany przez szkołę przy ul. Dulina budynek na potrzeby oddziałów przedszkolnych. Uczy się w nim 200 5- i 6-latków. Opisywane salki katechetyczne to pomieszczenia na parterze i I piętrze budynku. Przestronne 60-metrowe sale zajmuje łącznie 150 trzecioklasistów, którzy na obiady do szkoły mają 400 metrów.

Obiady w szkole wydawane są od godz. 10:50. Świetlica przyjęła łącznie we wrześniu 400 uczniów. Na prośbę rodziców pomieszczenia świetlicowe czynne są od 6:30-17:30. Dzieci nie są przypisane do pomieszczeń, a zgodnie z organizacją - do sprawującego opiekę wykwalifikowanego nauczyciela. W budynku przykościelnym dodatkowe pomieszczenia świetlicy zlokalizowane są w tzw. niskim parterze i zajmują 100 metrów. W budynku głównym szkoły udostępniono dodatkowe sale.

Wszystkie te działania skierowane są na to, by umożliwić realizację zadań edukacyjnych 1 175 uczniom. Zwiększonej liczbie dzieci gmina zakupiła sprzęt i wyposażenie.

Ponadto gmina, wspólnie z gminami Pruszcz Gdański i Kolbudy buduje wspólną szkołę na granicy Kolbud. W znaczący sposób odciąży ona SP 86. Opisywany stan rzeczy i rzekome zaniechania gminy daleko odbiegają od prawdy.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (97) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Atmosfera to: