Wiadomości

To najpilniej strzeżone książki w Gdańsku. Na co dzień leżą na ognioodpornych półkach

Starodruki Politechniki Gdańskiej to ponad 600 pozycji. Jednym z cenniejszych starodruków jest dzieło Galileusza.
Starodruki Politechniki Gdańskiej to ponad 600 pozycji. Jednym z cenniejszych starodruków jest dzieło Galileusza. Fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Trzymane pod kluczem na specjalnych niepalnych regałach, w magazynach z monitorowanym poziomem wilgotności, temperatury, antywłamaniowymi roletami i alarmem. W takich warunkach przechowywane są najstarsze i najcenniejsze książki Politechniki Gdańskiej. Na co dzień nie można ich zobaczyć, teraz kolekcję wystawiono w holu biblioteki. - To nasze kilkusetletnie "perełki". Nawet nie podejmuję się ich wyceny - żartuje Kamila Kokot z z Sekcji Budowy Zbiorów Cyfrowych i Multimedialnych Biblioteki PG.



Najstarsze zbiory Politechniki Gdańskiej liczą 659 woluminów i druków, z czego 90 to czasopisma. Teraz część kolekcji została wyeksponowana w holu Biblioteki Głównej PG. Wśród prezentowanych "perełek" znalazły się książki astronomiczne i te z Gdańskiem w roli głównej. Najstarsze dzieło z kolekcji pochodzi z 1542 roku.

Książki, z którymi obchodzić należy się delikatnie

Pracownicy biblioteki do najstarszych książek ze swoich zbiorów podchodzą z ostrożnością. Do ich przenoszenia i przeglądania używają białych bawełnianych rękawiczek i raczej niechętnie pokazują je osobom postronnym. Organizowane od czasu do czasu wystawy są jedyną okazją, żeby zobaczyć z bliska publikacje, które liczą sobie po kilkaset lat.

- Noszenie rękawiczek gwarantuje, że nie przeniesiemy na książki żadnych zanieczyszczeń, ziarenek kawy, włókien czy bakterii. Książki muszą być przechowywane w sterylnym otoczeniu. Zasługują na to, żebyśmy mogli się nimi jak najdłużej cieszyć - zauważa Kamila Kokot z Sekcji Budowy Zbiorów Cyfrowych i Multimedialnych Biblioteki PG.
Astronomiczne "perełki" i nostalgiczny Gdańsk

Jedną z cenniejszych pozycji w katalogu starodruków uczelni jest publikacja Galileusza z 1635 roku, wydana jeszcze za życia słynnego astronoma. Uczony przedstawił w niej szerzej teorię heliocentryczną. Politechnika Gdańska może się też pochwalić innymi astronomicznymi "białymi krukami".

Taką pozycją jest m.in. książka Leonarda Eulera. XVII-wieczny szwajcarski uczony jest uznawany za jednego z najbardziej pracowitych matematyków w historii, a w zbiorach uczelni znalazły się jego obliczenia orbit komet. Za wartościowe uchodzą też w uczelnianych zbiorach przykłady XVIII-wiecznych rękopiśmiennych zapisków meteorologicznych prowadzonych przez gdańszczanina Michaela Christopha Hanowa. To jednocześnie najstarsze znane obserwacje na ziemiach polskich i unikalne dzieło w skali Europy.

W kolekcji PG znajduje się m.in. dzieło Galileusza z 1635 roku. Na jednej z pierwszych stron widnieje portret uczonego.
W kolekcji PG znajduje się m.in. dzieło Galileusza z 1635 roku. Na jednej z pierwszych stron widnieje portret uczonego. Fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl
W starych księgozbiorach uczelni figurują również prawdziwe skarby opisujące dzieje Gdańska i jego mieszkańców. Jedną z bardziej efektownych książek stanowi XVIII-wieczny rękopis opisujący podróż gdańszczanina Nataniela Jakuba Gerlacha po Europie Zachodniej. Smykałka podróżnika zaowocowała powstaniem publikacji opatrzonej barwnymi i misternie wykonanymi rycinami.

XVIII-wieczny rękopis opisujący podróż gdańszczanina Nataniela Jakuba Gerlacha jest uzupełniony o barwne ilustracje napotkanych zwierząt i roślin.
XVIII-wieczny rękopis opisujący podróż gdańszczanina Nataniela Jakuba Gerlacha jest uzupełniony o barwne ilustracje napotkanych zwierząt i roślin. Fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Takich "gdańskich smaczków" jest tu zresztą więcej. W kolekcji znajdziemy też np. bogato i kunsztownie ilustrowany 4-tomowy historyczny opis miasta Reinholda Curicke'a, XVII-wiecznego historyka.

- To wyjątkowy egzemplarz. Zawiera mnóstwo wspaniałych miedziorytów z charakterystycznymi budowlami gdańskimi, a dzisiaj już zabytkami - podkreśla opiekunka wystawy.
Reinhold Curicke opisał najważniejsze gdańskie budowle. Na jednej z pierwszych stron książki zamieszczono trzy postaci - jedna z nich trzyma mapę Gdańska.
Reinhold Curicke opisał najważniejsze gdańskie budowle. Na jednej z pierwszych stron książki zamieszczono trzy postaci - jedna z nich trzyma mapę Gdańska. Fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl
Inne z cenniejszych publikacji poświęconych miastu pokazują m.in. XVIII-wieczny ranking wielkości gdańskich kościołów czy ryciny z przemianami widocznymi w panoramie Gdańska na przestrzeni 300 lat autorstwa architekta Otto Kloeppela.

Fragment dzieła Otto Kloepella, architekta i badacza zabudowy Gdańska.
Fragment dzieła Otto Kloepella, architekta i badacza zabudowy Gdańska. Fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl
Kilkusetletnie książki bywają bardziej trwałe niż dzisiejsze publikacje

Większość starodruków przechowywanych na PG jest w dobrym stanie, co - zważywszy na wiek niektórych woluminów - wcale tak oczywiste nie jest. Gdzieniegdzie brakuje stron, widoczne są też ubytki papieru, które zostały uzupełnione masą papierową, ale ogólny stan starszych zbiorów jest zadowalający.

- Jeśli widzimy jakieś niepokojące zmiany, np. gdzieś zaczyna kruszyć się papier albo zaczyna się odrywać strona, reagujemy natychmiast. Korzystamy wówczas z pomocy konserwatorów, których wybieramy w drodze przetargu. Ich zadanie jest bardzo trudne - muszą zabezpieczyć książkę bez ingerowania w jej kształt - tłumaczy specjalistka z Sekcji Budowy Zbiorów Cyfrowych i Multimedialnych Biblioteki PG.
Jak podkreślają eksperci od starodruków, odpowiednie zabezpieczenie kilkusetletnich książek wymaga wielu zabiegów. Jednym z większych wyzwań związanych z ich ochroną jest uporanie się z tzw. kwaśnym papierem. To jednocześnie zmora większości bibliotekarzy i poważne zagrożenie dla bibliotecznych zasobów.

- Chodzi tu o procesy zachodzące w celulozie, które prowadzą do zwiotczenia stron. Pierwszą widoczną oznaką, że mamy do czynienia z tym zjawiskiem są pożółkłe brzegi kartek. Potem fragmenty stron często zaczynają się po prostu wykruszać. Co ciekawe, starsze druki często nie doświadczają tego problemu, ponieważ zostały spisane na lepszych jakościowo materiałach zrobionych np. z konopnych czy wełnianych szmat. Dawniej używano też lepszych klejów, które nie zakwaszały dodatkowo książek. To były kleje pochodzenia zwierzęcego, np. z królika. Dzisiejsze książki na pewno nie przetrwałyby takiej próby czasu - zauważa Kokot.
Zbiory starodruków PG są digitalizowane. Część z nich można przeglądać w wersji cyfrowej na stronie Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (24) 4 zablokowane

  • Bardzo fajne

    Książki są najlepsze!

    • 50 0

  • Piękna czcionka, kunszt i rzemiosło

    Dzisiaj mamy w zamian Lte i karton gipsy i "stylowe" airmaxy xD

    PS- Wiecie co znalazł Chuck Norris na Politechnice? Ładną dziewczynę;)

    • 37 7

  • Dzięki za informacje o zabezpieczeniu. Teraz wiem, na co się przygotować przed włamaniem... (2)

    "Trzymane pod kluczem na specjalnych niepalnych regałach, w magazynach z monitorowanym poziomem wilgotności, temperatury, antywłamaniowymi roletami i alarmem."

    • 2 23

    • wlamac to ty sie mozesz .... (1)

      ....w nocy do lodowki jak starzy spia

      • 15 0

      • Stary w domu to ja jestem

        • 2 1

  • Pomorska Biblioteka Cyfrowa (3)

    Wszedłem, zobaczyłem, po obejrzeniu trzech stron jednej z książek, straciłem cierpliwość i tę stronę zamknąłem. Po kiego te książki są udostępniane tylko w formacie DjVu ? czemu nie ma tam zwykłego pdf-a, który by można było ściągnąć ? jeśli łącze nie jest najszybsze - to zaczekam kilka czy kilkadziesiąt min, aż się ściągnie całość. Sorki, ale wolę książki czytać offline, a nie online, bo tak jest dużo szybciej, a teraz na załadowanie każdej strony czekałem kilkanaście sekund.

    • 15 6

    • Masz rację ale to problem w całych zbiorach w kraju, trzeba to poruszyć na forum. Bo nie wszystkie systemy pracują w tym idiotycznym systemie.

      • 5 1

    • bo ten format dla publikacji jest najlepszy

      • 3 4

    • DjVu było obowiązującym standardem w bibliotekach cyfrowych, ale teraz przechodzi się na PDF

      W związku z problemami z działaniem wtyczki na nowych wersjach przeglądarek, które nie obsługują Javy, wymaganej do działania wtyczki jak i prawidłowym wyświetlaniem zawartości. Co prawda zrobiono rozwiązanie w postaci obsługi DjVu w HTML5, ale właśnie.... problemem jest, że większe publikacje bardzo długo się wczytują, szczególnie na słabszym sprzęcie. Dlatego niektóre biblioteki przeszły na PDF, np. Bałtycka Biblioteka Cyfrowa, która też ma bardzo ciekawe zasoby.

      • 5 0

  • Byłam - oglądałam - polecam

    • 11 0

  • Kleje z królika? (1)

    Wnoszę, że weganie nie korzystają z Waszych zbiorów. A jeśli do tej pory to robili... W Stanach mogliby Was pozwać. Na szczęście jesteśmy normalni. Wasze szczęście.

    • 3 4

    • nie z królika z z gotowanych kości

      mało tego. Celuloza była pozyskiwana nie tylko z drewna ale i z lnu, konopii. Z konopii jest najlepsza bo ma najdłuższe włókna

      • 7 0

  • Mam pytanie

    Czy Euler podróżował w czasie? Może po tych orbitach?

    • 4 4

  • Co za kretyn robił te zdjęcia? (2)

    ... mniejszej głębi ostrości nie można było?...

    • 4 3

    • Celowo

      to zrobili

      • 2 0

    • de gustibus non est disputandum

      • 2 0

  • (1)

    teraz kolekcję wystawiono w holu biblioteki.

    i jak oraz kto je strzeże?

    • 5 4

    • Oko Horusa

      • 3 0

  • Do ich przenoszenia i przeglądania używają białych bawełnianych rękawiczek

    standard w każdym archiwum

    • 8 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Jakie miasto jest siedzibą władz województwa Pomorskiego?