Wiadomości

Więcej dzieci w grupach. Zmiany w wytycznych sanepidu

Placówki musiały swoje działania dostosować do specjalnych wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Zdrowia i głównego inspektora sanitarnego.
Placówki musiały swoje działania dostosować do specjalnych wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Zdrowia i głównego inspektora sanitarnego. fot. 123rf.com/ famveldman

Od poniedziałku w grupach przedszkolnych może przebywać więcej dzieci - maksymalnie do 25 osób. GIS zmniejszył też minimalną przestrzeń, jaka ma przypadać na jedno dziecko. Do tej pory w jednej grupie przedszkolnej mogło przebywać maksymalnie 16 dzieci (a przed 5 czerwca tylko 12).



Czy twoje dziecko korzysta z wakacyjnej opieki przedszkola?

tak, mamy opiekę na całe wakacje w przedszkolu 22%
tak, na ponad miesiąc 17%
tak, na mniej niż miesiąc 16%
nie, zrezygnowaliśmy z opieki przedszkola 34%
nie, bo nie dostało miejsca 11%
zakończona Łącznie głosów: 490
Nowe wytyczne przeciwepidemiczne Głównego Inspektora Sanitarnego opracowano m.in. dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkole podstawowej i innych form wychowania przedszkolnego oraz instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech.

Zwiększony limit dzieci w przedszkolach to znacząca zmiana, szczególnie dla tych rodziców, których dzieci nie mogły do tej pory wrócić do przedszkola z powodu braku miejsc. Samorządy jednak muszą przygotować się do nowych zasad.

Nadal zaleca się, by dzieci w grupie przebywały w wyznaczonej i stałej sali. Wskazuje się też, aby do grupy dzieci przyporządkowani byli, w miarę możliwości, ci sami opiekunowie.

Według nowych wytycznych jeśli w grupie jest od 3 do 5 dzieci, sala powinna mieć co najmniej 16 m kw. A jeżeli do grupy uczęszcza więcej niż pięcioro dzieci, wymagana powierzchnia zwiększa się o 2 m kw. na każde kolejne dziecko (wcześniej były to 3 m kw.).

Przedszkola w Trójmieście


Rygor sanitarny nadal obowiązuje



We wszystkich przedszkolach oraz instytucjach opieki nad dziećmi do lat trzech wciąż obowiązuje rygor sanitarny, który ma chronić przed zarażeniem się koronawirusem.

W salach nadal nie powinny znajdować się przedmioty, których nie da się zdezynfekować (np. pluszaki), wszystkie używane sprzęty trzeba regularnie czyścić, a dzieci nie powinny przynosić do placówek zabawek z domu.

Należy wietrzyć sale co najmniej raz na godzinę, w czasie przerwy, a w razie potrzeby także w czasie zajęć. W miarę możliwości organizacyjnych należy zapewnić taką organizację pracy, która uniemożliwi stykanie się ze sobą poszczególnych grup dzieci. Można to osiągnąć - jak wskazał GIS - m.in. ustalając różne godziny przyjmowania grup do placówki czy różne godziny zabawy na zewnątrz.

W placówkach należy wyłączyć źródełka oraz fontanny wody pitnej i zapewnić korzystanie z innych dystrybutorów przez dzieci pod nadzorem opiekuna.

Wakacje i półkolonie dla dzieci - znajdź ofertę



Rodzic w przedszkolu



Sanepid przypomina, że rodzice mogą wchodzić z dziećmi do przestrzeni wspólnej podmiotu, z zachowaniem zasady - jeden rodzic z dzieckiem lub w odstępie od kolejnego rodzica z dzieckiem 2 m, przy czym należy rygorystycznie przestrzegać wszelkich środków ostrożności m.in. osłony ust i nosa, rękawiczek jednorazowych lub dezynfekcji rąk.

W sytuacji kiedy dziecko musi przejść okres adaptacyjny w placówce rodzic lub opiekun za zgodą dyrektora placówki może przebywać na terenie placówki z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Ilość rodziców i opiekunów dzieci na adaptacji, jak zaznacza sanepid, należy ograniczyć do niezbędnego minimum.

Opinie (17)

  • (3)

    no i dobrze. Udowodniono niejednokrotnie (w niezależnych badaniach w różnych krajach), że dzieci nie przenoszą wirusa. Dziwnym trafem w mediach o tym jakoś zapominają i pompują panikę.

    • 27 29

    • (1)

      zanim suweren zminusuje "bo we wiadomościach nie mówio tego" : "-Do tej pory nie ma ani jednego dowodu na to, by dziecko przeniosło zarazę na osobę dorosłą. Tak twierdzą eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). A wspólna komisja specjalistów Chin i WHO nie odnotowała w czasie obserwacji rozprzestrzeniania się koronawirusa przypadku, aby doszło do zakażenia osoby dorosłej przez dziecko." - Polska Times

      • 12 9

      • Minusujących nie przekonasz

        Dla nich dzieci to zło.

        • 7 9

    • no to chyba nie czytasz ze zrozumieniem wlasnie dzieci przenosza wirusa a nie choruja, nic tylko pogratulowac madrosci

      • 11 6

  • (3)

    Przestańcie się błaźnić bo to już robi się po prostu tragikomiczne. Ta cała dezynfekcja pluszaków czy krzeseł absolutnie nic nie daje. Wirus jak jest to w płucach, ustach czy nosie dzieci czy nauczycieli a tych miejsc chyba nie odkażacie :D
    Po drugie otwórzcie place zabaw i nie błaźnijcie się do kwadratu :)
    Zamknięte place zabaw w przedszkolach a publiczne otwarte :))))))
    Absurd goni absurd a dyrektorzy przedszkoli zachowują się nie jak dyrektorzy tylko jak referenci z poczty czyli umywają ręce że nic nie mogą. Skoro nie mogą to niech biorą pensję referenta a nie dyrektora bo to do czegoś chyba zobowiązuje...

    • 72 22

    • Dokładnie tak

      Jak ktoś ma wirusa to i tak zasieje dalej, przy 7 - 9 h spędzanych razem. Już widzę wietrzenie sali raz na 1h przy jesieni i zimie.

      • 13 1

    • (1)

      Pobieranie pensji dyrektora zobowiązuje m. in. do podporządkowania się obowiązującym przepisom i pilnowania, aby pracownicy ich przestrzegali. Nie dyrektorzy je wymyślają. Chciałbyś/Chciałabyś się podłożyć?
      Pretensje kierowałabym raczej do rządzących oraz ministra edukacji, który firmuje absurdalne przepisy, ale ich realizację zrzuca na samorządy oraz dyrektorów właśnie. Ja tym dyrektorom szczerze współczuję.

      • 26 5

      • Pozwolę się sobie nie zgodzić

        Zgadzam się, że dyrektorzy gdańskich podstawówek pobierają pensję za dostosowywanie się do obowiązujących przepisów, ale zamiast się dostosowywać próbują gacie przez głowę zakładać. Rząd otworzył place zabaw, miasto otworzyło place zabaw i boiska, dyrektorzy co zrobili? Zamknęli place zabaw i boiska, nawet te, które mają służyć lokalnym społecznościom, czyli zbudowane z budżetów obywatelskich. Moim zdaniem postawa dyrektorów przedszkoli i szkół zasługuje na dwóję na szynach z wykrzyknikiem i nijak się ma do przepisów a wręcz je w wielu miejscach narusza.

        • 1 0

  • Wirusy i bakterie były na naszej planecie (2)

    Odkąd osiedliła nas tu na ziemi obca cywilizacja jesteśmy jednym wielkim eksperymentem i testem. Jedyne co możemy zrobić to żyć razem w zgodzie i szanować naszą planetę. Ale jak widać i tego nie potrafimy to dlaczego mają nam pomagać i dawać wskazówki.. Pałeczkę przejęła ciemna strona naszej planety i oni grają tu pierwsze skrzypce. Ale jak widać kiepsko im to idzie. Pamiętajmy trzeba sobie pomagać bez względu na wszystko. PS. "Arka nie istnieje"

    • 15 11

    • Za dużo (1)

      Star Treka ale gdzieś jest tu sens..

      • 9 2

      • No przeciez wiadomo, że najpierw był adam i ewa, albo jeszcze inaczej, zeszliśmy z drzew. Trzymaj się tego, Twoje zycie, Twoja iluzja :)

        • 5 0

  • w końcu (4)

    Niech się już skończy ten cyrk, bo to jest jakaś komedia.

    • 37 11

    • A lekarze z pierwszej linii to co tak dla zabawy nie mieszkają we własnych domach tylko wynajmują (1)

      mieszkania

      • 7 8

      • Jacy lekarze?

        Ci co obsługują tych 16 chorych w szpitalu? Żeby przypadkiem się nie przemęczyli

        • 5 0

    • (1)

      Dziwne,że dla niektórych śmiertelna choroba może być komedią....

      • 3 5

      • Każda choroba może być śmiertelna... jak widać nie jest nawet grozniejszy niż grypa ... jakoś jak był SARS to nie zamykali pół globu ...

        • 6 0

  • I bardzo dobrze. Czas wracać do normalności tym bardziej, że wirus nie zniknie. Trzeba z nim żyć i w miarę normalnie funkcjonować.

    • 10 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Żołądź to owoc: