Wiadomości

Z pasji do kosmosu. Konferencja "My Space Love Story"

Ważnym punktem konferencji było spotkanie z kosmonautami: Tonym Antonellim i Dannym Olivas'em z USA, gen. Mirosławem Hermaszewskim - jedynym Polakiem w przestrzeni kosmicznej oraz Bertalanem Farkaszem - pierwszym Węgrem w kosmosie.
Ważnym punktem konferencji było spotkanie z kosmonautami: Tonym Antonellim i Dannym Olivas'em z USA, gen. Mirosławem Hermaszewskim - jedynym Polakiem w przestrzeni kosmicznej oraz Bertalanem Farkaszem - pierwszym Węgrem w kosmosie. fot.Piotr Żagiell/trojmiasto.pl

- Najważniejsza w podboju kosmosu i w spełnianiu marzeń jest ludzka wola - przekonywali astronauci, którzy opowiadali o swoich doświadczeniach. "My Space Love Story" to już druga edycja specjalnej konferencji, która łączy ze sobą pasje do kosmosu ze światem nauki i biznesu.



Czy człowiek postawi stopę na Marsie?

tak, to kwestia czasu 84%
nie jestem pewien 5%
nie, to niemożliwe 11%
zakończona Łącznie głosów: 73
Inicjatorem "My Space Love Story" jest Stefan Cichowski, 18-letni pasjonat kosmosu. Już dwa lata temu zorganizował pierwsze spotkanie, w czasie którego najwybitniejsi przedstawiciele branży kosmicznej mogli dzielić się doświadczeniem z młodymi ludźmi. W ten sposób powstała Fundacja My Space Love Story.

- Kosmos od zawsze fascynował ludzkość. Nasza fundacja powstała z pasji młodych ludzi i ich tęsknoty do odkrywania tego nieznanego świata. Chcemy rozwijać ich pasje, dlatego też umożliwiamy im kontakt z najwybitniejszymi przedstawicielami świata nauki i branży kosmicznej, a także ambasadorami ludzkości w kosmosie - astronautami i kosmonautami - mówiła Anna Oworuszko-Cichowska, prezes fundacji.
Tegoroczne spotkanie odbyło się na najstarszej uczelni na Pomorzu - konferencję otworzył prorektor ds. kształcenia i dydaktyki Politechniki Gdańskiej dr hab. inż. prof PG, Marek Dzida.

Inicjatywę wpiera też Polska Agencja Kosmiczna. Jej prezes Michał Szaniawski w swoim wystąpieniu mówił, że niewiele rzeczy na świecie tak inspiruje człowieka jak kosmos, który jednocześnie jest jednym z największych wyzwań, z jakim mierzy się ludzka myśl techniczna.

Prawo, medycyna i technologia w kosmosie



Część merytoryczną konferencji rozpoczął dr Paweł Chyc, dziekan Wydziału Prawa i Administracji WSAiB w Gdyni, który wygłosił prelekcję na temat prawa kosmicznego. Ekspertowi udało się obrazowo opisać zależności i powiązania między prawem morza a prawem kosmicznym. Przedstawił on też najważniejsze kosmiczne akty prawne i ich znaczenie dla pięknej wizji kosmosu jako własności wszystkich ludzi.

Kolejna prelekcja niejednego rozmarzonego słuchacza mogła sprowadzić na ziemię. Prof. dr hab. Jan F. Terelak z UKSW w Warszawie przedstawił bariery adaptacyjne, które napotykają ludzie przy eksploracji kosmosu. Okazuje się bowiem, że stan nieważkości to nie tylko możliwość "latania" w przestrzeni, ale też wyzwanie dla ciała i psychiki ludzkiej. Zdaniem profesora po odbyciu podróży na Marsa człowiek nie byłby w stanie o własnych siłach wyjść z lądownika.

Ostatnie wystąpienie w tej części dotyczyło satelit działających w ramach programu Copernicus. Wygłosił je mgr inż. Paweł Kisielewicz z Politechniki Krakowskiej. Dane satelitarne są wykorzystywane przez coraz więcej firm, a satelity programu Copernicus dostarczają dziesiątki terabajtów informacji dziennie, dlatego też jednym z najważniejszych wyzwań, zdaniem eksperta, dla rozwoju branży będzie filtrowanie danych umożliwiające ich przetwarzanie przez człowieka.

Spotkanie z ambasadorami ludzkości



Głównym wydarzeniem, na które wyczekiwali uczestnicy konferencji, był panel dyskusyjny kosmonautów i astronautów, w którym udział wzięli: gen. Mirosław Hermaszewski i Bertalan Farkas - pierwszy Polak i Węgier w przestrzeni kosmicznej, a także Dany Olivas oraz Tony Antonelli - doświadczeni astronauci z USA. Goście odpowiadali na pytania prowadzącego dyskusję Stefana Cichowskiego oraz widowni. Każdy z nich wspominał między innymi swoje pierwsze marzenia i doświadczenia związane z kosmosem.

- Nigdy nie marzyłem o byciu kosmonautą, ale zawsze chciałem być lotnikiem - wspominał z wielkim zaangażowaniem Hermaszewski. - Kiedy dowiedziałem się o pierwszym człowieku w kosmosie, stwierdziłem, że niesamowite byłoby poznać kogoś takiego. Po kilku latach nie dość, że mi się to udało, to sam mogłem zobaczyć naszą planetę z kosmosu. Taka skala obserwacji zmienia podejście człowieka do życia i ludzkości, która przecież jest tylko drobinką w ogromie kosmosu.
Historię swojej kariery przybliżył też Farkas:

- Jako dziecko chciałem być piłkarzem, jednak moja mama stwierdziła, że nie mogę, bo to bardzo niebezpieczny sport. Ostatecznie zostałem pilotem myśliwców (śmiech). A ponad 40 lat temu wygrałem konkurs na pierwszego węgierskiego kosmonautę. Cieszę się, że miałem możliwość wzięcia udziału w rozwoju dziedziny, która teraz przynosi niesamowite efekty, jak na przykład dane otrzymywane z Copernicusa - opowiadał.
Następnie dyskusja przeniosła się między innymi na temat barier technicznych stojących na naszej drodze przy podboju Marsa.

- Najważniejsza w podboju kosmosu i w spełnianiu marzeń jest ludzka wola - stwierdził Olivas. - Ludzkość ma niesamowitą moc sprawczą. Zechciała znaleźć się w przestrzeni kosmicznej i zrobiła to. Tak samo było z wyprawą na Księżyc. Dlatego wierzę, że jeżeli nadal będziemy dążyć do lądowania na Marsie, to sukces będzie kwestią czasu. Żadne problemy techniczne i ekonomiczne nie będą mogły stawać nam na drodze przez wieczność - przekonywał.
Znalazła się także chwila na rozmowę o dawnej i obecnej rywalizacji między krajami w podboju kosmosu. Zauważono, że obecnie dużo większe znaczenie zaczynają odgrywać prywatne spółki, a niekoniecznie państwa.

- Kosmos zawsze był polem wielkiej rywalizacji - ocenił Antonelli. - Dla mnie konkurowanie na każdej płaszczyźnie życia jest motorem napędowym. Jednak wyścig na Księżyc miał raczej wrogi charakter, ja natomiast wierzę w przyjacielską rywalizację. Na wielu płaszczyznach możemy ze sobą współpracować, aby następnie pokazać, kto jest lepszy.

Studenci przy głosie



Po wystąpieniu astronautów, do głosu doszli studenci, którzy przedstawili swoje kosmiczne projekty. Młodzi naukowcy interesują się zarówno wydobyciem surowców w kosmosie, projektowaniem rakiet i prowadzeniem licznych badań nad ich zachowaniem w czasie startu i lotu. Pierwszy dzień zakończyła uroczystość wręczenia nagrody w konkursie studenckim, którą za projekt sporządzenia wodorowej mapy nieba otrzymał Łukasz Rogiński.

Drugiego dnia konferencja przeniosła się do hotelu Sopot, gdzie oprócz kolejnych prelekcji na temat sztucznej inteligencji i własności intelektualnej w kosmosie odbył się także Pitching Contest, w którym przedstawiciele kosmicznych start-up'ów mogli przedstawić swoje projekty przed komisją ekspercką.

Opinie (11)

  • Niestety kosmos dla ludzi to nadal jak pustynia dla ryby (2)

    i to bez względu na to jakie ma płetwy i kolor.

    • 5 1

    • 100%

      • 1 0

    • I tym torem

      Dlaczego znamy lepiej, kosmos niż własne oceany?

      • 1 0

  • Dlaczego piszemy.. (2)

    Na Politechnice, a nie w Politechnice?

    • 2 1

    • bo uczelnie i akademie to nie pojedynczy budynek (1)

      ale jakiś teren, albo wręcz zgromadzenie ludzi- profesorów i studentów. Oczywiście współcześnie to obojętne, czy politechnika zajmuje jeden pokój, czy 30 budynków i czy szkoła mieści się pod jednym dachem: rzeczowniki politechnika, uniwersytet i akademia łączą się z "na", a szkoła, choćby wyższa z "w".
      Jeszcze bardziej pokręcone jest określanie dzielnic, bo jedne pochodzą od wiosek, drugie od osiedli, inne po prostu tak mają.

      • 0 0

      • Kalka z łaciny

        • 0 0

  • Oni

    Odwolali u mnie

    • 1 2

  • A kogo to obchodzi? (2)

    Chłopak ma odpałowe hobby i bogatych starych, którzy to finansują. I to fajne, ze go wsierają, tylko kogo to interesuje?

    • 3 8

    • starych sie nie wybiera

      ale widać po zdjęciach ze ze 1000 osób to zainteresowało
      zawsze warto spotkać kogoś kto tam był

      • 1 0

    • Pozdrawiam

      Pozdrawiam serdecznie wszytkich , ktorzy uczestniczyli w konferencji.
      Dzieki Hobby mojego syna wszyscy, ktorzy byli mogli skorzystac z ciekawych Wykladow , prelekcji, wziac udzial w konkursie oraz wygrac nagrody za projekt.
      Czy komus to potrzebne? Mysle , ze wiele osob ma inne zdanie od pana. I chyba potrzebne,
      wkrotce oglaszamy 3 edycje , w zwiazku z tak pozytywnym i wielkim zainteresowniem.
      Fajnie , ze sa ludzie z pasja i maja ludzi wokol, ktorzy ich wspieraja. Niewazne Czy rodzicow Czy przyjaciol. Pozdrawiam serdecznie Pana. Anna Cichowska

      • 0 0

  • Uklad i kasa

    To jest domenie kasy bez honoru

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Do płazów zaliczamy: