Za zniszczony podręcznik rodzic musi zapłacić. Ile?

Najnowszy artukuł na ten temat Którzy uczniowie dostaną od szkoły podręczniki?
Za zniszczenie podręcznika odpowiada uczeń, ale i rodzic, który zobowiązany jest go odkupić lub zwrócić kwotę, za jaką został kupiony lub dostarczony do szkoły.
Za zniszczenie podręcznika odpowiada uczeń, ale i rodzic, który zobowiązany jest go odkupić lub zwrócić kwotę, za jaką został kupiony lub dostarczony do szkoły. fot. Łukasz Unterschuetz /Trojmiasto.pl

Podręcznik rządowy, który dla uczniów klasy 1-3 szkoły podstawowej wydaje MEN, z założenia ma być przechodni i służyć kilku rocznikom. Podobnie jest z książkami do innych klas i szkół, których zakup finansuje ministerstwo. W przypadku ich uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia rodzice ucznia zobowiązani się zwrócić szkole koszt zakupu publikacji. Czy to duże pieniądze?



Czy w szkole miałe(a)ś zawsze nowe podręczniki?

Zobacz wyniki (421)
Dawniej po podręczniku można było malować, pisać, czy zaznaczać coś ołówkiem - jeśli ktoś miał taką ochotę. Teraz, gdy podręczniki do szkół kupowane są z pieniędzy budżetowych, zmieniły się zasady ich używania.

Z racji tego, że mają służyć co najmniej trzem kolejnym rocznikom, uczniowie muszą o nie bardziej dbać - tak, by po roku mogli z przyjemnością i powodzeniem korzystać z nich młodsi koledzy.

Na uczniów i rodziców spadł więc obowiązek dbania o wygląd i stan książek, a także ochrona przed ewentualnymi uszkodzeniami. Co jeśli się z niego nie wywiążą?

4 zł "kary" za zniszczenie rządowego podręcznika w podstawówce

W przypadku uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia rządowego podręcznika do zajęć z zakresu edukacji polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej w klasach I-III szkoły podstawowej, szkoła może żądać od rodziców ucznia zwrotu kosztów zakupu podręcznika.

Okazuje się, że nie są to duże pieniądze - wręcz nieporównywalne z kosztem podręcznika, jaki proponowały rodzicom wydawnictwa i księgarnie.

- Koszt koncepcji, opracowania, redakcji, korekty, druku, opinii językowych jednego egzemplarza naszego podręcznika zależny jest od danej klasy - mówi Justyna Sadlak z biura prasowego MEN. - I tak koszt każdej z czterech części podręcznika do klasy pierwszej to 4,34 zł, każdej z dziewięciu części podręcznika do kl. drugiej to 4,21 zł, a koszt każdej z dziesięciu części podręcznika do kl. trzeciej wynosi 2,35 zł za egzemplarz. Tyle budżet państwa kosztowało wyprodukowanie części rządowego podręcznika, który trafił do szkół podstawowych.
W przypadku zniszczenia którejś z wyżej wymienionych części rodzic zobowiązany jest przekazać szkole wskazaną należność lub wpłacić ją na rachunek Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Gimnazja same ustalają wysokość zwrotu

Książki zakupione w ramach dotacji, z pieniędzy przekazanych przez ministerstwo, są własnością szkolnej biblioteki, dlatego to szkoła ustala kwotę, jaką rodzic zobowiązany jest zwrócić w przypadku zniszczonego podręcznika.

Dokładne informacje powinny znajdować się w regulaminie każdej szkolnej biblioteki. Jak tłumaczą dyrektorzy trójmiejskich szkół, ciężko jest w nim określić jedną, konkretną kwotę, jaką rodzic powinien zwrócić za zniszczenie podręcznika.

- Nie podaliśmy w regulaminie takiej kwoty dlatego, że każdy podręcznik jest w innej cenie, a pewnie rzadko zdarza się tak, że rodzic musi zwracać całe komplety. Dlatego w zależności od tego, jakiego podręcznika będzie brakowało, taką kwotę będziemy rodzicowi przedstawiać , na podstawie faktury czy zamówienia - mówi Dorota Szymańska, dyrektor Gimnazjum 3 w Gdyni. - Do tej pory nie mieliśmy z tym żadnego problemu. Wszystkie podręczniki wracały do biblioteki, czasem trochę podniszczone, ale nie było sytuacji, w której na skutek kompletnego zniszczenia czy niedbałości ucznia o podręcznik musieliśmy egzekwować od rodzica dostarczenie całkiem nowego. Jeśli coś takiego się zdarzy, rodzic zobowiązany jest albo odkupić nowy, identyczny podręcznik, albo zwrócić szkole koszt jego zakupienia.
W niektórych przypadkach nie pomagają żadne zapisy w regulaminie, a część rodziców po prostu nie czuje się zobowiązana do odkupienia zniszczonego przez dziecko podręcznika.

- W regulaminie nie mamy ustalonych kwot, jakie rodzice powinni zwrócić szkole za zniszczony, a zakupiony z dotacji rządowej podręcznik. Na razie będziemy analizowali skalę zniszczeń w roku ubiegłym. Natomiast w regulaminie jest zapis, z którego wynika, że jeśli podręcznik na skutek zniszczenia nie będzie nadawał się do użycia, to rodzic zobowiązany jest go odkupić i dostarczyć do szkoły - mówi Iwona Klein, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gdańsku. - Niestety prawda jest taka, że bardzo trudno jest odzyskać pieniądze czy same podręczniki. Wciąż mamy kilka osób z roku ubiegłego, które ich jeszcze nie oddały. Prosimy rodziców, wysyłamy pisma, ale nic poza tym zrobić nie możemy. I pewnie będzie tak, że szkoła sama zakupi te brakujące, bo nikogo do niczego nie możemy przecież zmusić.
W kl. VI SP i III gimnazjum podręczniki kupują rodzice

Przypomnijmy, że z rządowymi podręcznikami uczniowie i nauczyciele szkół podstawowych pracują w od września 2014 r. Do gimnazjów podręcznik zakupiony z dotacji celowej trafił po raz pierwszy we wrześniu 2015 r.

Do pozostałych klas, w tym roku to kl. IV-V szkół podstawowych i I-II gimnazjów, zarówno książki jak i materiały ćwiczeniowe wybierają nauczyciele, a zakupu dokonuje szkoła za pieniądze z dotacji przekazanej przez MEN.

W roku szkolnym 2016/2017 dotacja szkół podstawowych wynosi 140 zł (na ucznia) na podręcznik lub materiały edukacyjne i 25 zł na ćwiczenia. Dotacja dla gimnazjów jest wyższa - to 250 zł na podręcznik lub materiały edukacyjne i 25 zł na ćwiczenia.

Od początku założenie było takie, że podręczniki wydawane lub finansowane przez MEN mają być przechodnie i służyć kolejnym trzem rocznikom.

W tym roku szkolnym zakup podręczników dla uczniów klas VI szkoły podstawowej i III gimnazjów w tym roku leży jeszcze po stronie rodzica.

- Mam dwóch synów, młodszy załapał się na podręczniki finansowane przez państwo, oprócz religii, bo tu to rodzic płaci za podręcznik, a drugi nie, bo poszedł od września do szóstej klasy szkoły podstawowej, gdzie nie ma jeszcze finansowania. Odczułam to mocno, bo na skompletowanie mu książek i ćwiczeń wydałam ponad 350 zł - mówi Małgorzata z Oruni. - Średnia cena podręcznika to ok 30 zł, a ćwiczeń 20 zł. Wiadomo, że te do języków obcych są dużo droższe, ale co zrobić.

Opinie (83) 1 zablokowana

  • I kto teraz wyrówna nauczycielom (3)

    utratę dodatkowego zarobku za wybór "właściwego" podręcznika? Na szczęście lekarze jeszcze mogą się cieszyć premiami za przepisane leki...

    • 43 50

    • Tak na prawdę o wyborze właściwego podręcznika decydowały takie profity jak: dodatkowe materiały np. podkłady muzyczne, prezentacje oraz cena podręcznika. Zresztą zobacz sobie jaką otrzymasz bonifikatę za zakup 100 książek z wydawnictwa.

      • 18 3

    • Nareszcie wzieli się za mafię podręcznikową...

      Dobra Zmiana.

      • 13 7

    • Dodatkowego zarobku?

      Te czasy dawno już minęły, ostatnimi laty nauczyciel za wybór podręcznika, mógł co najwyżej liczyć na skórzany kajet od wydawnictwa.

      • 5 1

  • Dusigrosze (2)

    Nie rozumiem ludzi ktorym szkoda dac kilka zl na nowy podrecznik w syt gdy ich dziecko zniszczylo podręcznik szkolny. Wyskakiwac z kasy i to juz! A nie uczycie te swoje dzieciory od najmlodszych lat nieposluszenstwa i braku kary za zle zachowanie

    • 63 1

    • (1)

      Moj syn zniszczyl w gimnazjum dwa podreczniki(rogi byly powyginane ) podreczniki odkupilam koszy 70zl tyle tylko ze starych niby zniszczonych nie otrzymalam spowrotem i to jest polityka szkolna.

      • 12 9

      • Bo to kara, a nie zakupy.

        • 13 2

  • dlaczego podręczniki są za darmo??? mają 500 plus a nie mają raz w roku na kilka książek??? (28)

    na co wydają 500 zł???

    • 44 50

    • Samochody z Niemiec, zakupy w Biedronce...

      • 24 7

    • Nie każdy ma 500+!!!! Cóż moje dziecko jest gorszego sortuj i nic się nie należy.

      • 35 13

    • Gupiś że aż strach a najgorsze że jest was coraz więcej

      Jest tylko część rodzin które mają 500+.
      Znam kilka rodzin gdzie dzieci jest 3 i 4 ale na żadna rodzina nie ma 500+ a wszyscy się uczą i cześć ma lat 18+ tak to wygląda.
      Ale oszołomy jak zwykle wszystko do jednego wora.

      • 14 15

    • Dlaczego dlaczego???

      Polska to niestety kraj frustratów, którym cały czas coś nie pasuje.
      Niezależnie od partii rządzącej zawsze znajdą się ludzie, narzekający na wszystko. Każdemu się nie dogodzi więc lepiej ignorować takich troli. Jeśli wezmiemy pod uwagę że połowa piszących komentarze to dzieci bez pomysłu na życie wniosek jest jeden...

      • 11 6

    • (21)

      Jak masz kilkoro dzieci w szkole i każdemu trzeba kupić: książki, ćwiczenia, zeszyty, atlasy, a także buty do szkoły, cały strój na w-f, plecak, piórnik, kredki, flamastry, plastelinę, bloki, linijki i masę innych dodatków. Do tego ciuchy co roku wszystko nowe (buty, kurtki, dresy, bluzki, spodnie, spódniczki, rajstopy itd), bo dzieci wyrastają. Do tego ubezpieczenie, składki na RR itd. To cholernie masa wydatków... Rozumiem tych rodziców, że początek roku szkolnego to początek serii ciągłych wydatków.

      • 13 15

      • (15)

        To dofinansujmy też samochody, jeśli ktoś ma więcej niż jeden. Przecież utrzymanie auta też kosztuje! Ubezpieczenia, przeglądy, naprawy...

        • 17 11

        • (5)

          Ale samochody nie będa pracowały na twoją emeryturę, nie będą się opiekowały tobą w szpitalach itd

          • 16 9

          • (1)

            Te bachory też nie

            • 4 6

            • Zanim same oddadzą zabrane wcześniej 108 000 zł z pińsetplós, to pewnie zaczną już pobierać emeryturę.
              Albo i nie - nauczone, że kasa leci z nieba będą żyć z socjalu do końca.

              • 4 3

          • U niektórych ludzi samochody pracują na emeryturę.

            • 4 3

          • Tak a myślisz że jakakolwiek władza zapewni rozwój państwa na tyle, że będzie praca dla tych ludzi? Liczą się tylko statystyki, a prawda jest taka, ze polityka państwa nastawia się na dużą dzietność a co za tym idzie powinna być zwiększana liczba miejsc pracy

            • 0 2

          • Transformers, to ukryta moooooc

            • 0 0

        • Z (7)

          Samochód możesz mieć a nie musisz a dziecko do szkoły musisz ubrać i wyszykować do szkoły

          • 8 6

          • No właśnie, więc chociaż część książek mogą dostać za darmo, czemu nie.

            Ciekawe jak długo sie to utrzyma. Pewnie zanim moje pójdą do szkoły to już będzie po temacie...

            Za to wszyscy chcemy mieć na starość super emeryturę, opiekę, leki itd. To najpierw trzeba zainwestować w edukację młodego pokolenia.

            • 4 4

          • Dziecka mieć nie musisz, tylko chcesz

            • 2 3

          • (4)

            A dzieci musisz mieć? Jeżeli cie nie stać, to ich nie rób.

            • 1 4

            • (3)

              Pewnie, że nie. Proponuję, żeby w ogóle nie rodziło się ani jedno dziecko rocznie. Będą emigranci d*pska wam podcierać na starość i bluzgać na was w języku którego nawet nie zrozumiecie.

              • 3 1

              • (2)

                Super. Jestem ci niezwykle wdzięczny, że moje d*psko będą podcierać twoje dzieci.

                • 0 4

              • (1)

                No właśnie! Więc milcz i nie zazdrość, że część rodzin dostaje jakieś wsparcie od państwa. Wszyscy psioczą na te 500+, ale jak państwo ma pomóc biednym frankowiczom to jakoś się cieszycie co? Mi nikt nie kazał mieć dzieci, wam nikt nie kazał brać kredytu. Brałeś kredyt aż na 30 lat to wiedziałeś, że trzeba spłacać, a w tym czasie to cholera wie co sie stanie... Ale teraz płacz i ręce po zapomogi sie wyciąga i to też z podatków innych mądrzejszych, którzy sobie radzą finansowo. Kredyty dla młodych też dostaliście, państwo spłaca częściowo i też jakoś zadowoleni jesteście. To też z podatków innych. Ale jak coś ma byc dla dzieci to już wielkie halooooo... Zresztą część z was chciała mieć te "nie potrzebne" dzieci, bo walczyliście o rządową kasę na in vitro (też z naszych podatków). A teraz co? Wszyscy dostaja tyle wsparcia a dzieciom to już nic...

                • 4 0

              • Jacy frankowicze? Gdzie to niby przeczytałaś? Jestem przeciwny łapówk... przepraszam... dofinansowaniom zarówno frankowiczów, górników, kościołów etc. etc. Żeby komuś dać, trzeba najpierw komuś zabrać. Niestety wybory wygrywają populiści, a nie specjaliści.

                • 1 1

        • Rodzic

          Masz siano w głowie

          • 3 1

      • (2)

        A ciuchy nie mogą przechodzić na młodsze rodzeństwo? Chyba nie wszystko tak się rozwala, że trzeba od razu wyrzucać......no ale normalka, teraz to każdy musi mieć od razu nowe i najlepiej firmowe. Porażka

        • 2 2

        • Pewnie, że częściowo mogą. Ale wiesz ile ciuchów na każdy sezon trzeba kupić? Że po jednym sezonie są one już za małe? Wiosną kupujesz a jesienią za małe. Ale komu to tłumaczyć - jak zwykle najwięcej krzyczą ci, którzy dzieci nie mają...

          • 1 2

        • Nie masz pojęcia o dzieciach a tym bardziej o ich wychowaniu i utrzymaniu. Nie "mądrościuj" na tematy Ci obce. Kiedyś byłeś dzieckiem i Twoi rodzice też zapewne włożyli sporo wysiłku w Twoje wychowanie. Ale nie pamięta wół jak cielęciem był. Rozumiem, że gdyby Państwo wówczas zaproponowało pomoc twym rodzicom, to by z tej pomocy NIE skorzystali.

          • 2 1

      • (1)

        Owszem są to spore wydatki na które ludzie się zgodzili "robiąc " dzieci. No chyba, że mieli nadzieję że pieniądze z nieba spadną. Ale w takim przypadku czy to reszta społeczeństwa powinna się dokładać. Nie sądzę. Mnie stać na jedno dziecko i więcej nie mam zamiaru "robić". A co do tekstów "te dzieci będą pracowały na twoją emeryturę" to po pierwsze moim zdaniem każdy powinien odkładać na własną emeryturę, po drugie nie wierzcie ludzie że Państwo zagwarantuje Wam godną emeryturę.

        • 1 1

        • Ja też nie chcę sie dokładać np. do kredytu na mieszkanie dla młodych (bo nie korzystam), do budowy żłobków czy przedszkoli (bo moje dzieci nie korzystają), do darmowych przejazdów emerytów czy ich darmowych leków, ale takie jest życie! Więc przestańcie jęczeć, że rodziny dostają 500+. PiS sam wyborów nie wygrał. To wy jęczący żeście go wybrali wiedząc, że po owyborach wejdzie program 500+.

          Mnie stać na trójkę dzieci, choć na razie mam dwoje. I jak was słucham to sie odechciewa trzeciego, bo będzie napiętnowane, że rodzice zrobili go dla pieniędzy!

          • 1 0

    • A co cie na co wydają?zazdroscisz?sam sie postaraj o 500plus wtedy zobaczysz na co to wystarcza

      • 8 14

    • To takie Polskie

      Zaglądanie drugiemu człowiekowi do portfela, skoro dostaje to niech wszystkim oznajmia na co wydaję. Ich pieniądze, ich sprawa.

      • 8 3

  • (6)

    I słusznie.Ale najważniejsze będzie zlikwidowanie wylęgarni patologii i chamstwa a więc gimnazjów.Szkoda że tak późno.

    • 27 26

    • Teraz ta sama patola będzie gnębić pierwszaków. Zmiana nazwy nie zmienia ludzi, głupcze.

      • 22 5

    • To nie szkoła jest wylęgarnią chamstwa.

      To domy rodzinne są wylęgarnią chamstwa, to rodzice kształtują te chamskie i roszczeniowe postawy. Szkoła ma spętane ręce, dosłowne. Nawet zwrócić uwagi nie można, od razu rodzice przylatują z pyskówką. Każdy kto przeżył parę zebrań z rodzicami może popaść w depresję stałą.
      Spójrzcie drodzy rodzice sami na siebie, wasze dzieci są waszym lustrzanym odbiciem.

      • 25 0

    • (3)

      Jestem pierwszym rocznikiem gimnazjum i nie przypominam sobie żeby była większa patologia niz w ostatnich klasach podstawówki a teraz wyrośnięty 15 latek będzie chodził do jednej szkoły z 6 latkiem i co w tym dobrego

      • 5 4

      • (1)

        Premier niektórych Polaków powiedziała, że "my nie zamyka gimnazjów. Gimnazja będą tylko stopniowo wygaszane."

        • 2 2

        • A minister edukacji, że "poległ" to to samo, co "zginął".

          • 1 1

      • nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś

        ja chodziłam do 8 klasowej podstawówki (ostatni rocznik) i u nas uczono nas odpowiedzialności za maluchów, kazano dawać dobry przykład maluchom bo w końcu dla nich byliśmy "dorośli" i nie było takiej patologii jaką widziałam w gimnazjum siostry. Jedyne czym musieli się wykazać gimnazjaliści z burzą hormonów to kto jest większy kozak przed rówieśnikami. Uważam, że likwidacja gimnazjów to dobry pomysł.

        • 6 1

  • Co teraz się stanie z moim ulubionym (1)

    Programem pt"szkoła "? Polubilem tych bohaterów i nie wyobrażam sobie bez nich życia! Mam plakat z nimi a wprowadzajacej muzyczki słucham bez przerwy!

    • 4 10

    • Trudne sprawy...

      • 5 1

  • Gimnazja zlikwidowane, zakupy w niedziele zakazane, czekamy na likwidacje wolnej soboty. (5)

    • 28 21

    • kiedy w niedzielę nie będziesz mógł wydać pieniędzy w sklepie

      pamiętaj żeby nie "wydawać" ich też w kościele :)

      • 10 4

    • co bredzisz? likwidacje wolnej soboty? Od kiedy to Sobota jest wolna?? (3)

      • 8 4

      • (1)

        kto ma ten ma :)

        • 5 0

        • Właśnie :(

          • 1 0

      • Ja

        Ja mam

        • 0 0

  • poszkodowane roczniki (9)

    Mam córkę w 3 klasie gimnazjum, jednego syna w 6 podstawówki i drugiego w zerówce. Ponad 1000 zł. w tym roku na same książki poszło. Dodać do tego że przyszłym roku syn pójdzie do siódmej klasy pewnie znowu trzeba będzie nowe książki kupić ( jesli w ogóle zdążą wydrukować). Przechlapane...

    • 15 18

    • . (1)

      Zrób sobie czwarte dziecko i będzie git...

      • 10 5

      • Ja akurat nie liczę na 500+ i nie chodzę po zapomogi. Tylko dlaczego jedni się plują że muszą zapłacić 4 złote a inne roczniki płacą kilkaset złotych za komplet. Jak już coś wprowadzają to dla wszystkich.Zakompleksionych bezdzietnych singli proszę o niewypowiadanie się

        • 5 6

    • 500 (3)

      Masz 3 dzieci wiec co miesiąc dostajesz 1000 zł z programu 500+ wiec masz z czego kupić podręczniki, nie narzekaj.

      • 9 6

      • (2)

        Ja nie narzekam. Naprawdę mnie stać. Są też w tych rocznikach jedynacy którzy 500+ nie dostają. Co wy się tak tych 500 zł. czepiacie. Jak myślicie że to dużo to proponuję zrobić sobie gromadkę i utrzymać za te pieniądze. Chodzi o sprawiedliwość. Może ktoś by wolał bardzej na zajęcia dodatkowe dla dzieci wydać. Sam angielski i jakiś sport to już ponad 300 zl. miesięcznie. Mnie na to było stać i wcześniej. Ale są też inne rodziny. Pozdrawiam i życzę mniej złośliwości:)

        • 10 9

        • (1)

          Czepiamy, bo wszyscy co biorą 500+ to patologia, która okrada bezdzietnych ludzi.

          • 4 5

          • To w dziwnym otoczeniu żyjesz. Ja mam normalnych sąsiadów, przyjaciół, rodzinę. Niektórzy dostają 500+ choć nie potrzebują, bo świetnie radzą sobie finansowo i bez tego zasiłku.

            • 2 2

    • 500+ jeszcze mało? (1)

      jak moje dzieciaki chodziły do szkoły wszystko płaciłam i nie jęczałam, mimo że na bezpłatnym urlopie a macierzyński był 3 m-ce!

      • 6 2

      • Może przynajmniej mogłaś kupić używane lub odsprzedać. Tak się składa że właśnie te roczniki są ostatnimi ze starej podstawy programowej i wszystko się wyrzuca i nie można odsprzedać

        • 1 1

    • Czyli tyle ile dostałaś we wrześniu na dzieci - 1000 zł. Na to są właśnie te pieniądze

      • 0 0

  • cwaniaczki !!!!!!!!!!!! (6)

    jak podręcznik rządowy to może przechodzić, ale jak rodzice kupują to muszą co roku nowe, bo co roku zmieniają i już nie można odkupić używanego od poprzedniego rocznika WSTYD I SKANDAL

    • 19 6

    • oczywiście odkupie (1)

      ale podręcznik wraca do mnie, a nie idzie dalej do dzieci

      • 5 3

      • Rodzic

        Zgadzam się, też musiałem odkupić podręcznik a nie wrócił do mnie

        • 1 1

    • wy się tu bijecie

      a kasa leci do zaprzyjaźnionych z rządem wydawnictw i to nie mała, gdyby podręczniki się nie zmieniały np przez 6 lat to by splajtowali BIZNES IS BIZNES

      • 2 2

    • Dokładnie

      tak nas PO okradało!

      • 3 1

    • Mylisz się, teraz zrobiono z tym porządek.

      Z czego wynikała najczęściej konieczność zakupu nowych podręczników? Ano z tego że wydawnictwa co rusz wydawały poprawki do już istniejące żeby ludzie musieli kupować nowe książki. Teraz w końcu ktoś to unormował i wydawnictwa nie będą już miały możliwości takiego kombinowania.

      • 5 0

    • Chyba dawno nie chodziłeś do szkoły

      podręczniki nie zmieniały się co roku, dzieci sprzedawały młodszym klasom.

      • 1 0

  • Nic nie płacić

    Podręczniki są darmowe w internecie w wersji interaktywnej i dużo ciekawszej niż te drukowane na platformie mcourser - trzeci rok korzystamy u nas w szkole

    • 3 7

  • Miliony książek drukuje się co roku, nie potrzeba reklamy, muszą kupić. (1)

    Przez lata zarabiali na tym geszeficie ciężkie miliony...Ksiażka powinna kosztować max. 5 zł przy takich nakładach i pewnym kliencie....

    Mafia książkowa jak babcię kocham...

    • 11 4

    • nowe

      A za rok i tak wszystko się zmieni, bo będą książki do 7-mej , a potem do 8-mej klasy i te stare pójdą do kosza.
      Ciekawe kto na tym zarabia ? Kasy i tak nie starczy, a więc będą z nas ściągać.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Jan Heweliusz - astronom, rajca miejski i dyplomata
Jan Heweliusz - astronom, rajca...
wykład
lis 30
wtorek, g. 19:00
Online
Postdata Hackathon
Postdata Hackathon
warsztaty
lis 27-28
sobota - niedziela, g. 9:00
Gdańsk, Postdata
IDEA Squash
IDEA Squash
warsztaty, spotkanie
mar 1
wtorek, g. 18:00 - 20:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Klimat na pomorzu określa się jako:

 

Najczęściej czytane