- 1 Parada rozpoczęła rok akademicki 2023/24 (54 opinie)
- 2 45 mln zł na nową szkołę na Morenie (120 opinii)
- 3 Laptopy dla czwartoklasistów. Kiedy trafią do uczniów? (180 opinii)
- 4 Baltexpo z ofertą dla młodych i poszukujących (11 opinii)
- 5 Czy wiesz, kto ogląda twoje zdjęcia? (47 opinii)
- 6 Parada rozpocznie nowy rok akademicki (43 opinie)
Dodatkowe zajęcia dla najmłodszych dzieci to dobry pomysł?
Zajęcia dodatkowe dla najmłodszych - czy istnieje wiek, od którego można zapisać malucha? W tym momencie rodzice mogą wybierać między zajęciami muzycznymi, ruchowymi czy sensorycznymi dla dzieci już od pierwszych lat życia.
- Jakie zajęcia dodatkowe dla maluchów wybrać?
- "Warto zacząć taką edukację jak najwcześniej"
- Gordonki na start
- Ruch od najmłodszych lat
Jakie zajęcia dodatkowe dla maluchów wybrać?
- Z pierwszym dzieckiem z zajęciami dodatkowymi zaczęliśmy stosunkowo później - od okresu przedszkola. Wtedy zaczęło się pierwsze karate. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedzieliśmy, że jest oferta też dla takich maluchów. Obecnie trochę poczytaliśmy i z naszym dwulatkiem chodzimy na zajęcia muzyczne i sensoryczne. To fajna sprawa i miło spędzać czas z innymi rodzicami i ich dziećmi - mówi Ania z Wrzeszcza, która ma dwójkę dzieci. I dodaje: - Każdy wiek jest dobry na start.
Rodzice zachwalają sobie fakt, że także małe dzieci mają kontakt z rówieśnikami.
- Mnie się bardzo podoba to, że mała, mimo że nie chodzi do żłobka, ma regularny kontakt z dziećmi w swoim wieku. No i po zajęciach śpi jak suseł - podkreśla Ewelina.

"Warto zacząć taką edukację jak najwcześniej"
Organizatorzy zajęć edukacyjno-artystycznych skierowanych do najmłodszych podkreślają, że każde dziecko ma predyspozycje do rozwoju swoich talentów np. muzycznych. Dlatego warto je pielęgnować już na samym początku.
- Warto zacząć taką edukację jak najwcześniej, gdyż pierwsze lata życia to najważniejszy i najlepszy czas na rozwój uzdolnień muzycznych. Każde dziecko rodzi się z jakimś poziomem uzdolnień muzycznych, ale - jak w przypadku innych cech tak i tutaj - poziom ten jest różny u różnych dzieci. Tak jak nie ma dzieci pozbawionych inteligencji, tak i nie ma takich, które w ogóle nie miałyby uzdolnień muzycznych. Uzdolnienia muzyczne dziecka są wrodzone, ale to środowisko wywiera na nie olbrzymi wpływ - mówi Anna Bukowska z Centrum Virtuo.
Gordonki na start
Jeśli chodzi o rozwój muzyczny, to w pierwszej kolejności dzieciom poleca się tzw. zajęcia gordonki, nazywane od nazwiska amerykańskiego jazzmana i naukowca.
- Gordonki to zajęcia muzyczne dla dzieci i niemowląt według teorii uczenia się muzyki prof. Edwina Eliasa Gordona, które są wspaniałym wprowadzeniem do nauki muzyki. Zajęcia prowadzone są przez dwóch certyfikowanych instruktorów gordonowskich, śpiewających i grających na różnych melodycznych i rytmicznych instrumentach. Wszystkie piosenki pojawiające się na zajęciach są naszego autorstwa i są pisane z myślą o rozwoju konkretnych umiejętności słuchowych u dzieci - mówi Natalia Kasperczyk ze Sztukarium.
Dzieci biorą udział w różnego rodzaju ćwiczeniach i zabawach z wykorzystaniem grzechotek, kastanietów czy dzwonków. Do tego dochodzą rekwizyty, piłki, chusty czy wstążki. Wszystko to pomaga rozwijać czy bardziej pobudzać muzykalność.
- Dziecko do 1. roku życia odróżnia dźwięki muzyczne od niemuzycznych. Nigdy później tak nie słucha! Do 18. miesiąca życia spontanicznie śpiewa, w tym czasie równolegle rozwija mowę z rozwojem muzycznym. Ok. 2. roku obserwujemy najwcześniejsze przejawy zbliżania się do muzycznych zachowań. Reasumując: pierwsze lata życia dziecka są najważniejsze w kształtowaniu języka muzyki - dodaje Anna Bukowska.

Ruch od najmłodszych lat
Gama zajęć dla dzieci w pierwszych latach życia jest jednak o wiele szersza. Dzieci świetnie się bawią na zajęciach z rytmiki, podczas których króluje śpiew i taniec, ale także zajęcia plastyczne.
- Kolejne zajęcia dla grupy najmłodszej to sensoplastyka, czyli tak zwane zajęcia "brudne", podczas których tworzymy bezpieczną przestrzeń do poznawania siebie i otaczającego nas świata. Zadaniem zajęć jest stymulacja wszystkich zmysłów dziecka i wspieranie rozwoju kompetencji interpersonalnych i interpersonalnych - wskazuje Natalia Kasperczyk.
Powoli można również wdrażać zajęcia ruchowe, takie jak elementy figur baletowych czy gimnastyki.
- Odkąd Staś był mały, ćwiczymy wspólnie codziennie rano. Mały widzi, że ruszamy się na dywanie i przyłącza się do zabawy. Od jakiegoś czasu chodzimy też na ćwiczenia z innymi rodzinami. Wydaje mi się, że to fajna forma angażowania dzieciaków i utrwalania zdrowych nawyków - mówi Marlena.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2023-09-13 01:00
(3)
Ja mam inne zdanie. Dziecko ma byc z rodzicami jak najdluzej. By poznalo milosc matki i ojca - to oni powinni byc z nim maksymalna ilosc czasu. Poczuc ze sa kochane i ze maja w rodzicach oparcie.
- 22 4
-
2023-09-13 08:57
czym skorupka za młodu nasiąknie ... (2)
czyli hodowla - wyprowadzanie na dwór i siedzenie razem ? czy wychowywanie - nauka , wpajanie zasad, interesowanie się tematami dziecka , rozmowy , wspólne pasje lub zarażanie pasja ? , dodatkowe zajęcia - owszem ale nie na siłę i z umiarem tak by była to wola dziecka a nie rodzica wolny czasna zakupy
- 5 0
-
2023-09-13 16:19
(1)
Gorzej, że dużo rodziców zapomina, że dziecko powinno chcieć, a nie że musi, bo tak chcą rodzice. Potem w szkole jest wariactwo. Dzieciaki chodzą na angielski/niemiecki/francuski, 2 języki to standard, do tego karate, basen, tenis, jazdy konne, zajęcia plastyczne i muzyczne. Efekt taki, że przeładowane dzieciaki nie mają siły na naukę nawet w 1
Gorzej, że dużo rodziców zapomina, że dziecko powinno chcieć, a nie że musi, bo tak chcą rodzice. Potem w szkole jest wariactwo. Dzieciaki chodzą na angielski/niemiecki/francuski, 2 języki to standard, do tego karate, basen, tenis, jazdy konne, zajęcia plastyczne i muzyczne. Efekt taki, że przeładowane dzieciaki nie mają siły na naukę nawet w 1 czy 2 klasie. Widzę takich dziwnych rodziców u syna w klasie. Dzieciaki są ciągle czymś zajęte do późnego wieczora plus weekendy. W 3 klasie ledwo piszą w zeszycie w 3 linie, nie potrafią czytać. To by potrenowali niż kolejne zajęcia dodatkowe.
- 5 0
-
2023-09-13 18:16
Rodzice nieswiadomie lecza wlasne kompleksy kosztem dzieci. Jakby place zabaw nie swiecily pustkami to bym dziecka nawet do przedszkola nie wysylala.
- 4 0
-
2023-09-13 06:55
Ceny powalają (2)
Byle zajęcia zaczynają się od 50 zł za sesję (często nie dłużej niż 30 minut)
- 15 0
-
2023-09-13 16:09
dostaniesz 800 zł na to a mogłeś dostać 0 ZŁ
- 1 2
-
2023-09-13 16:22
Za 35zl są warsztaty muzyczne w Filharmonii. Polecam :) Muzykalny Maluszek
- 0 0
-
2023-09-12 08:47
(8)
Zapisujcie dzieciaki na "cokolwiek". To je rozwija. Nawet nie chodzi o to,że czegoś sie nauczą (sztuki walki czy język) a o udział wśród innych dzieci. Zachowania. Rywalizacji. Zatroszczenia sie o "swoje". Niestety dla wielu hamulcem są ceny. Naprawdę niektórzy poszaleli z cenami. Ja wiem,że jest to pięćset... ale mi chodzi o to,że wielu celowo żyłuje ceny. W latach90 jak byem w wczesnym nastolatkiem uprawianie sportu to były groszowe sprawy.
- 17 8
-
2023-09-12 09:10
Syn koleżanki ma zajecia codziennie do wieczora (3)
Ok a gdzie te czasy gdy dzieci po prostu spędzały ze sobą czas? Nie ma, bo wiele dzieciaków jest właśnie zapisane na "cokolwiek". Od rana do wieczora coś, pełny grafik, zapchany harmonogram. Dziecko nie musi już być kreatywne, nie ma czasu wymyślić czegokolwiek z nudów, bo cały czas ma zagwarantowane atrakcje. Przebodźcowanie też nie jest dobre. Wszystko z zegarkiem i na godziny. A gdzie czas dziecinnej beztroski?
- 19 2
-
2023-09-12 13:54
Zgadzam się w 100%
- 6 0
-
2023-09-12 14:50
Ale z kim one mają ten czas spędzać, teraz dzieciaki non stop siedzą w domu - w klatce obok jest taki dzieciak, w wieku którego ja weekend w domu spędzałem tylko w ramach posiłków i ew. teleranka, sobótki i dobranocek. Widzę go wyłącznie z rodzicami, na jakieś zajęcia z piłki kopanej jadą albo na rower idzie z ojcem lub z psem wychodzą. Co on cały dzień w domu robi? Na komputerze siedzi? Przed telewizorem?
- 2 1
-
2023-09-13 16:10
bo są rodzice co nie ogarniają wychowania i wyręczają się wszystkimi dookoła - szkoła ma wychowac , zajęcia mają zajać dziecko po południu - rodzic ma wolne !
- 3 0
-
2023-09-12 09:22
(1)
No pewnie - po co spędzać czas ze swoimi dziećmi skoro można komuś za to zapłacić?
- 4 2
-
2023-09-12 09:28
Ludzie nie przesadzajcie. Trening dwa razy w tygodniu po 45 minut to nie od rana do wieczora. Może rodzice to zwyczajne lenie?
- 6 2
-
2023-09-12 12:05
Może w weekend tak. (1)
Ale naprawdę nie widzę potrzeby, aby dziecko w wieku żłobkowym czy przedszkolnym, które siła rzeczy jest w tej placówce w godzinach mojej pracy (a więc powyżej 8 godzin) było jeszcze dodatkowo męczone.
Takie dziecko potrzebuje też odpoczynku (a przedszkole to nie jest miejsce odpoczynku), potrzebuje zabawy i bliskości z rodzicami. Jeśli nieAle naprawdę nie widzę potrzeby, aby dziecko w wieku żłobkowym czy przedszkolnym, które siła rzeczy jest w tej placówce w godzinach mojej pracy (a więc powyżej 8 godzin) było jeszcze dodatkowo męczone.
Takie dziecko potrzebuje też odpoczynku (a przedszkole to nie jest miejsce odpoczynku), potrzebuje zabawy i bliskości z rodzicami. Jeśli nie teraz to kiedy? Gdy będzie mieć 10 lat i kolejne dodatkowe zajęcia?
Ja wolę iść z nimi każdego dnia na plac zabaw, tam też spotykają inne dzieciaki. Kopanie piłki na trawniku jest darmowe. Jazda rowerem też :)- 12 0
-
2023-09-14 13:41
Dobrze gadasz!
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.