Wiadomości

Zawodówki otwierają się na kandydatów. "Nie wystarczy już sam dyplom"

Przed dylematem - zawodówka czy ogólniak - stają teraz młodzi ludzie, który są na samym początku swojej ścieżki zawodowej.
Przed dylematem - zawodówka czy ogólniak - stają teraz młodzi ludzie, który są na samym początku swojej ścieżki zawodowej. fot. galeria/trojmiasto.pl

Brukarze, stolarze, cukiernicy, elektrycy, pielęgniarki, przedszkolanki, kierowcy czy kucharze - to tylko kilka zawodów, które w tym roku nie będą miały problemów ze znalezieniem pracy. Długą listę deficytowych zawodów publikuje Obserwatorium Rynku Pracy. O większe zainteresowanie kolejny raz przed rekrutacjami do szkoły średniej walczą też zawodówki, które przekonują, że to właśnie osoby z wykształceniem zawodowym są poszukiwane przez pracodawców z Pomorza najczęściej. Dla zainteresowanych swoją przyszłą karierą technika i "branżówki" przygotowują dni otwarte i spotkania z doradcami.



Czy gdybyś miał(a) wybrać szkołę to zdecydował(a)byś się na naukę w szkole zawodowej?

tak, uważam, że to taka sama szkoła jak inne 25%
tak, ale jeśli był(a)bym pewny(a) tego, jaki zawód chcę w życiu wykonywać 42%
tylko jeśli nie byłoby mnie stać na studia 7%
nie, uważam, że w szkołach zawodowych kształcą się osoby, które nie dostały się do żadnej innej szkoły 26%
zakończona Łącznie głosów: 225
Nie wystarczy już sam "dyplom" ukończenia szkoły, najcenniejsze staje się "doświadczenie" - przekonują eksperci rynku pracy. A tego właśnie nie brakuje absolwentom szkół zawodowych. W tym roku w Trójmieście największe szanse na znalezienie pracy będą mieli przedstawiciele zawodów związanych z informatyką i elektroniką. Analitycy, testerzy i operatorzy systemów teleinformatycznych wciąż poszukiwani są przez pracodawców, bo niestety w regionie brakuje osób z kwalifikacjami, bez odpowiednich szkoleń i wykształcenia technicznego.

Zawody deficytowe to m.in. blacharze i lakiernicy samochodowi, dekarze, fizjoterapeuci i masażyści, fryzjerzy, kelnerzy i barmani, kosmetyczki, lekarze, listonosze i kurierzy, przetwórcy ryb, mechanicy, murarze i tynkarze, nauczyciele przedmiotów zawodowych, opiekunowie osoby starszej lub niepełnosprawnej, piekarze, pomoce kuchenne, przedstawiciele handlowi, spawacze, sprzedawcy i kasjerzy, ślusarze czy tapicerzy.

Również wśród zawodów nadwyżkowych można wskazać zawody charakterystyczne dla Trójmiasta - to filolodzy i tłumacze, zdaniem ekspertów wynika to z braku zapotrzebowania rynku pracy na te zawody. Drugim specyficznym zawodem dla Trójmiasta są meteorolodzy, geolodzy czy geografowie.

W tej sytuacji do łask wracają zawodówki. Wszystko dlatego, że młodzi ludzie nie chcą martwić się o pracę, a o taką podobno nietrudno ich absolwentom. I coraz częściej stają przed wyborem: ogólniak czy zawodówka?

Tydzień Zawodowca



Przed rekrutacjami, które już niedługo ruszą w Gdańsku rozpoczął się właśnie "Tydzień Zawodowca" - planowane są m.in. dni otwarte gdańskich szkół, spotkania z doradcami zawodowymi czy dni techniki. Gimnazjaliści, którzy stoją przed wyborem nowej szkoły, mają doskonałą okazję, by się przyjrzeć technikom i "branżówkom".

- Zapraszam gimnazjalistów, którzy wahają się, jaką szkołą wybrać, by skorzystali z Tygodnia Zawodowca. Na miejscu przekonają się, że gdańskie szkoły zawodowe są nowoczesne, a ich absolwenci wchodzą na rynek pracy z dużą wiedzą, ale przede wszystkim doświadczeniem zdobytym podczas staży i praktyk, co znacząco zwiększa ich szanse na znalezienie ciekawego i dobrze płatnego zatrudnienia - mówi Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. - Zachęcam do udziału w dniach otwartych także rodziców, by sprawdzili na własne oczy, jak bardzo szkoły zawodowe różnią się dziś od ich wyobrażeń z przeszłości - dodaje.
Przed dylematem - zawodówka czy ogólniak - stają teraz młodzi ludzie, który są na samym początku swojej ścieżki zawodowej.
Przed dylematem - zawodówka czy ogólniak - stają teraz młodzi ludzie, który są na samym początku swojej ścieżki zawodowej. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Zapraszają przed rekrutacjami



W Gdyni nieco później, bo 16 kwietnia, w Arenie Gdynia odbędzie się giełda szkół ponadgimnazjalnych dla uczniów.

- Licea i szkoły zawodowe będą miały swoje stoiska. Szkoły przygotują krótkie występy. Przewidziano spotkania z doradcami zawodowymi i inne atrakcje. Harmonogram imprezy jest jeszcze w trakcie ustalania. Ponadto każda szkoła ponadgimnazjalna organizuje we własnym zakresie dzień otwarty - mówi Agata Grzegorczyk, rzecznik prasowy gdyńskiego magistratu.
W Gdyni do techników i szkół branżowych I stopnia uczęszcza 3562 uczniów w 140 oddziałach. Miasto w ramach rozwoju szkolnictwa zawodowego zamierza przeprowadzić w tym roku rozbudowę za niemal 11 mln zł w szkołach - Zespół Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych, Zespół Szkół Administracyjno-Ekonomicznych, Zespół Szkół Ekologiczno-Transportowych. Oprócz tego w najbliższym czasie rozstrzygnięte zostaną przetargi w sprawie realizacji robót w dwóch placówkach: Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Nr 1, Zespół Szkół Chłodniczych i Elektronicznych.

Czytaj też: "Dobry zawód to dobra praca". Sopockie szkoły pomogą w rozwoju

Z kolei w Sopocie jedyna szkoła zawodowa, do której aktualnie uczęszcza 402 uczniów - Zespół Szkół Handlowych dni otwarte organizuje 28 marca w godz. 10-14 oraz 17-18.

Przygotowane będą stoiska z informacjami dla przyszłych uczniów klas zawodów technik informatyk, technik logistyk, technik obsługi turystycznej, technik hotelarstwa, technik eksploatacji portów i terminali, magazynier-logistyk.

Opinie (61)

  • Gastronomia (7)

    zawody techniczne spoko, ale kończenie szkoły gastronomicznej, aby dostać śmieciówkę i tyranie za 2 tyś zł w restauracji hotelowej to jest trochę porażka. Już lepszy kurs na wózki widłowe ;)

    • 53 8

    • (3)

      To byś się zdziwił ile teraz można zarobić w gastronomii...

      • 7 8

      • owszem, jak masz swoja knajpę np na Monciaku

        • 14 5

      • (1)

        Fakt moze i praca ciężka ale tez trzeba przyznać ze zarobki z roku na rok sa coraz lepsze. Mój partner jest kucharzem i nie moze narzekać na zarobki. Pracuje nie wiecej godzin w miesiącu jak ja czyli 168 h...

        • 4 0

        • gratuluję

          tak trzymać

          • 5 0

    • Nie zgadzam siękursy dodatkowe (2)

      Będąc w 8 klasie podstawowej zdecydowałem na ogólniak i co nic nie mam mimo wyższego wykształcenia .
      Poszedł bym do zawodówki na :spawacza , gastronomię ,mechanika i miałbym super .
      Wiadomo ze jak ktoś kończy szkole to ma podstawę ale poto są kursy dodatkowe i miał bym wyuczony a nie totalnie nic

      • 5 4

      • Niby jak, jak ty nawet pisać nie umiesz?

        A poza tym nic nie stoi na przeszkodzie żeby teraz zrobić uprawnienia spawacza.

        • 2 0

      • powrót do podstawówki się kłania i lekcje pisania
        pozdro wyżej wykszałcony marudo

        • 0 0

  • wolę jednak skończyc choćby WSB i nauczyć się angielskiego niż tyrac do końca życia za grosze:) (4)

    • 5 39

    • Taaa
      Z pewnością zostaniesz bogaczem

      • 20 0

    • WSB Hahaha to zes dał hah No padłam

      • 20 0

    • Po WSB to pierwsze co trzeba zrobic to sprawdzic

      czy umiesz samodzielnie liczyc do 10, myslec i czy w ogole mozna cie bez nadzoru pozostawic. NIEZBYT dobra uczelnia. Place-wymagam-teoria

      • 13 1

    • I siup na 500+ - wiecznie dozgonny PiS nierób!!!!

      • 2 2

  • operator CNC i spawacz nigdy nie narzekają na brak kasy (3)

    bardzo pewne zawody

    • 33 2

    • Ja narzekam / CNC

      • 4 1

    • Jestem spawaczem.

      Spawacz to zawód bez przyszłości. Bardzo szkodliwy, a bałagan w stoczniach straszny.

      • 9 1

    • na brak pracy może i nie ale z tą kasą to bez przesady

      u nas im płacą około 5 tys. na rękę za ponad 200 godzinny miesiąc pracy. Relatywnie jak na takie wykształcenie to nieźle, ale ogólnie to nie są kokosy

      • 4 2

  • nie ucz się synu nie ucz to pójdziesz do zawodowki :) (6)

    • 9 9

    • (5)

      Ucz się synku ucz. A wyjedziesz do Anglii na zmywak. Albo Niemcom d*py podcierać. Mało to takich po studiach a gary myją w Anglii.

      • 15 0

      • Pojechałem pięć lat temu, myłem naczynia w restauracji. (4)

        Jestem sumienny i obowiązkowy. Za to właściciel po roku awansował mnie na kierownika zmiany, organizuję i nadzoruję pracę siedmiu pracowników - dobrze mi za to płacą.

        • 8 2

        • No właśnie nie trzeba być po studiach żeby dobrze zarabiać. No i gitara.

          • 6 1

        • Jak ktoś jest dobry (1)

          Tak jak piszesz - zostaniesz dostrzeżony. Na zmywaku lub innej robocie

          • 6 1

          • tylko czemu w Polsce to tak nie działa?

            • 9 2

        • Ale co dostrzegł i kierownikiem czego jesteś

          Logiczne wydawać by się mogło że skoro ostro szorowałeś te talerze to teraz jesteś kierownikiem 7 innych gości którzy robią to samo. Bo jakie umiejętności mógł w tobie dostrzec szef? Nie ma w tym pytaniu uszczypliwości.

          • 4 0

  • Bzdur urzędniczych ciąg dalszy (1)

    Raczej nie można używać wyników tych badań w kontekście przewagi szkół branżowych nad ogólnokształcącymi. Dane te wynikają z monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych opierając się wyłącznie na zgłaszanym zapotrzebowaniu do powiatowych urzędów pracy. Z racji swojego charakteru w ten sposób poszukiwani są jedynie pracownicy nieskomplikowanych zawodów, niewymagających większego wykształcenia i doświadczenia. Nie uświadczysz w urzędzie pracy ofert dla programistów, architektów, analityków itd. Obecnie wspomniany "monitoring" jest uzupełniany o analizy internetowych portali ogłoszeniowych (ale to póki co na szczeblu wojewódzkim i to nie we wszystkich województwach), co w przyszłości faktycznie może mieć większy sens. Obecnie, wartość tych analiz jest zerowa, podobnie jak potrzeba istnienia powiatowych urzędów pracy. Także nie radzę zaprzątać sobie głowy treścią artykułu, a tym bardziej nie decydować w oparciu o niego o swojej przyszłości zawodowej. W razie wątpliwości metodologia ww. "monitoringu" dostępna jest na stronie każdego powiatowego urzędu pracy. To bzdura wymyślona dla usprawiedliwienia potrzeby działalności tych podmiotów

    • 16 4

    • Święte słowa.

      • 2 1

  • (4)

    Ogólniak, angielski, prawo jazdy B,C+E w samolot i do UK, zawsze można wrócić do Polski, tylko po co?

    • 19 4

    • po 6 latach obywatelstwo angielskie i w światy (1)

      • 0 2

      • po co ci obywatelstwo angielskie?
        wpiszesz sobie w cv np 4 lata pracy w Uk jako kierowca i wszędzie dostajesz wizę :-)

        • 1 1

    • Skoro tak fajnie w tej Anglii to po co siedzisz na trójmiejskim portalu i komentujesz????

      Komentuj sobie "ichne" portale - a, zapomniałem, żeby to robić, to trzeba język znać...

      • 4 0

    • jak po co ? jako NAWOZ ! he he ja bylem w usa 18 lat i wiem co muwie ! wrucilem i dalej nic ! ha ha

      nauka to - potega ! wiesz za goja u zydow niczego sie nie dorobisz lepiej miedz dobry zawod i zrobic doswiadczenie wiecej zarobisz !

      • 0 0

  • dzieciaki nie sluchajcie ! zatrudniamy nawet po gimnazjum jak wiecie co robicie

    nie robicie sieczki z mozgow mlodych ludzi. Zatrudniam i daje normalne pieniadze i ludziom po technikum, po zawodowce jak i po gimnazjum. Jezeli wiecie co robicie to dla mnie to PELNA SZKOLA jaka musicie miec i bedziecie pracowali ramie w ramie z ludzmi po studiach.

    Co do bycia szefem to chociaz ta zawodowka czy tech byc powinno....ale NIKT JUZ O TO NIE PYTA !

    • 8 3

  • Zbrojarz, brukarz i betoniarz to zawody dla twardzieli i nie stawiajcie ich (3)

    na rowni z cukiernikami, pracownikami gastronomii czy krawcami.

    • 11 5

    • ja oram wolani ale jak jesteś chętny to zapraszam

      woły sobie odpoczną

      • 4 0

    • Co za problem układać kostkę brukową?

      Wspólny mianownik dla tych zawodów jest taki że za wiele nie trzeba myśleć.

      • 0 2

    • tak ja pracowalem jako zbrojarz na manhattanie in nycity i zalewalismy slopy pietra ! bardzo ciezka robota

      tam idzie cement najwyzszej jakosci szybko schnacy i wyrzera ludzka skore trzeba miec jaja zeby tam wytrzymac rok ! tak jak jestes delikatny to idz na elektryka albo fryzjera !

      • 0 0

  • Katalog najgorzej płatnych zawodów :) (5)

    Jak myślicie czemu brakuje ludzi akurat w tych zawodach?
    To nie są zawody które niedawno pojawiły się na rynku.....
    Problem polega na tym że nie ma się od kogo uczyć fachu a praktyka w tych zawodach jest cenniejsza niż dyplom, praca jest ciężka, warunki pracy trudne a pensja niewystarczająca na utrzymanie rodziny....
    Dodatkowo to nie są zawody w których można pracować w dobrym zdrowiu do późnej starości ......
    Zapotrzebowanie nie bierze się znikąd

    • 31 3

    • Dokładnie ciężka praca za grosze za najniższą krajową na papierze a w rzeczywistości więcej a później najniższa emerytura . Na dzisiejsze czasy to jakieś 700 netto polecam

      • 1 0

    • (2)

      Właśnie sie buduje, znaleźć dobrego kafelkarza z czasem do 30 dni graniczy z cudem, robocizna 50-100zł m2 bez faktury....

      • 1 0

      • bez przesady, w zeszłym roku gość z polecenia mi robił i wziął 50zł (1)

        co prawda czekałem 4 miesiące, ale tacy od zaraz też byli nawet po 30zł ale bez referencji nie chciałem. Za 100 to się jeszcze nie spotkałem, a mam 2 kumpli którzy znają ten biznes.

        • 1 1

        • 120zl za marmur w łazience , dobry fachowiec się ceni.

          • 1 0

    • szukają frajerów za niskie płace i tylew temacie . zmienie zdanie jak płace wzrosną

      • 3 0

  • Maszynista na kolei (1)

    Tez zawsze znajdzie prace. Polecam

    • 10 1

    • haha

      śmieszne ale zawód ciekawy

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Fale morskie powstają na Bałtyku w wyniku: