Zobacz, które podstawówki dają najwięcej

Wybór szkoły nie jest wcale oczywisty. Dlatego warto poznać dokładną ofertę placówki i zobaczyć jak wypada na tle innych.
Wybór szkoły nie jest wcale oczywisty. Dlatego warto poznać dokładną ofertę placówki i zobaczyć jak wypada na tle innych. fot. ©istock/ Jane Norton

Do jakiej szkoły posłać dziecko? - to ważny wybór, przed którym co roku staje wielu rodziców. Na podstawie wyników testów kompetencyjnych trójmiejskich szóstoklasistów wyłoniliśmy te podstawówki, których uczniowie wypadli najlepiej.



Każdy z nas stanie kiedyś przed pytaniem: czy posłać dziecko do szkoły prywatnej czy publicznej? Odpowiedź wcale nie jest łatwa. Bo oferty szkół i poziom nauczania mocno się od siebie różnią.

W całym Trójmieście mamy 128 szkół podstawowych publicznych i 25 niepublicznych. Dość dużo, dlatego postanowiliśmy stworzyć tabelę z najlepszymi (tak publicznymi jak i niepublicznymi) szkołami podstawowymi na terenie Trójmiasta.

W tym celu wykorzystaliśmy zamieszczone na stronie Pomorskiej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej zestawienie wyników sprawdzianu w klasie szóstej szkoły podstawowej przeprowadzonego w kwietniu 2012 r. Pozwala ono łatwo ocenić jak dana szkoła wypadła na tle innych (biorąc pod uwagę np. minimalną liczbę osiągniętych punktów, maksymalną czy średnią) oraz która trzyma wysoki poziom.

Zobacz kompletne zestawienie wyników testów kompetencyjnych pomorskich podstawówek.

Kierując się średnią osiągniętych punktów, z zestawienia wynika, że najlepiej spisały się szkoły podstawowe prywatne. Na pierwszym miejscu uplasowała się Gdańska Autonomiczna Szkoła Podstawowa ze średnią punktów równą 33,72 (na 40) i z minimalnym osiągniętym wynikiem równym 26. Tuż za nią mamy Sopocką Autonomiczną Szkołę Podstawową z średnią 33,61 oraz z min. wynikiem 25. Na trzecim miejscu I Społeczną Szkołę Podstawową STO w Gdańsku z średnim wynikiem 32,56 i min, 23.

Czym kierujesz się przy wyborze szkoły dla Twojego dziecka

Zobacz wyniki (277)
Dalej sytuacja kształtuje się następująco:

4 miejsce II Społeczna Szkoła Podstawowa STO w Gdańsku (średni wynik 31,94) (min. wynik 25)
5 miejsce Katolicka Szkoła Podstawowa w Gdyni (31,39) (18)
6 miejsce III Społeczna Szkoła podstawowa STO Gdańsk (30,78) (23)
7 miejsce Gdańska SP Lingwista (30,56) (21)
8 miejsce Podstawowa Szkoła Społeczna Niedźwiednik w Gdańsku (30,22) (17)
9 miejsce Szkoła Podstawowa przy Parafii Św Kazimierza w Gdańsku (30,06) (23 )
10 miejsce Amerykańska Szkołą Podstawowa z wykładowym angielskim (29,91) (21)

Szkoły państwowe, wbrew częstej opinii większości, również wypadły bardzo dobrze. Choć minimalny osiągnięty przez ucznia wynik jest często dużo mniejszy niż w przypadku szkół prywatnych, to średnia nie odbiega aż tak bardzo. W pierwszej trójce znalazły się Samorządowa Szkoła Podstawowa nr 20 w Gdyni z średnim wynikiem 30,55 (i z min. 7). Tuż za nią Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I i II Stopnia w Gdańsku z średnią 29,16 (wynik min. 21). Na trzecie miejsce wybiła się Szkoła Podstawowa nr 70 w Gdańsku, z średnim wynikiem 28,90 (min. 9).

Do czołówki szkół państwowych dołączają kolejno:

4 miejsce Samorządowa Szkoła Podstawowa nr 18 w Gdyni (średni wynik 28,66) (min. wynik 15)
5 miejsce Szkoła Podstawowa nr 48 w Gdańsku (28,10) (10)
6 miejsce Szkoła Podstawowa nr 46 w Gdyni (27,91) (15)
7 miejsce Szkoła Podstawowa nr 19 w Gdańsku (27,47) (13)
8 miejsce Samorządowa Szkoła Podstawowa nr 16 w Gdyni (27,43) (7)
9 miejsce Szkoła Podstawowa nr 8 w Gdyni (27,02) (8)
10 miejsce Szkoła Podstawowa nr 12 w Gdyni (26,93) (12)

Jak widać szkoły państwowe również osiągnęły wysokie wyniki. Dlatego można zaniechać krzywdzącej ich oceny jako tych z góry gorszych od prywatnych (narzekania na brak miejsc, przepełnione klasy, brak pomocy szkolnych czy zaplecza sanitarnego - to przegadane stereotypy).

Warto za to zauważyć, że coraz bardziej wychodzą one uczniom naprzeciw. Stoją otworem dla wszystkich, posiadają coraz bogatszą ofertę zajęć dodatkowych, pozalekcyjnych, świetlicowych oraz coraz lepsze zaplecze (sale lekcyjne, boiska szkolne).

Spis oraz ofertę trójmiejskich szkół podstawowych znajdziesz w naszym katalogu.

Opinie (100) 1 zablokowana

  • Sprawdzian to nie jest jedyne kryterium oceny szkoły. (5)

    Zapanowała moda na testy i niestety jest to często ze szkodą dla nauczania.

    • 128 6

    • (3)

      W szkołach prywatnych przy zapisie ucznia dziecko wypełnia test . Słabi uczniowie nie do każdej prywatnej szkoły się dostaną . Wiele z wymienionych wyżej szkół stosuje taki czynnik , czyli łatwo zdobywać szczyty mają uczniów z wyższym poziomem inteligencji . Dla mnie sukcesem jest podciągnięcie ucznia słabego , a nie chwalenie się wynikami uczniów zdolnych . Szkoda ,że tego głośno się nie mówi .

      • 18 3

      • dokładnie, tak jest np. w Autonomicznej, ale juz w de La Salle nie

        • 4 0

      • sukces młodego człowieka (1)

        to ciężka praca w trójkącie uczeń-nauczyciel-rodzic w przyjaznym otoczeniu....szkoły prywatne o to dbają, w publicznych jest z tym różnie (nie twierdzę, że tego nie ma w szkołach publicznych, ale szkoły prywatne po prostu muszą to mieć bo przegrają na rynku)....a faktem jest, że selekcja w prywatnych szkołach jest.....dzięki temu ci najzdolniejsi nie tracą na rzecz mało zdolnych.....oczywiście uważam, że nie ma kompletnie nic złego w byciu mało zdolnym.....najważniejsze to mieć chęć do nauki i pracy...takie rzeczy powinno się promować....

        • 8 2

        • Nie twierdzę ,że selekcja uczniów na korzyść lepszych jest zła . Tylko w tym przypadku nie szalejmy z wynikami testów , bo w stosunku do innych normalnych szkół ocena tych placówek nie będzie miarodajna.

          • 4 1

    • DOKLADNIE!!!

      smama dalam dziecko do soplecznej szkoly w Gdyni ale nie wyniki byly glownym kryterium ale zajecia pozalekcyjne, jezyki, zaanagazowanie nauczycieli. I jak na razie jestem b. zadowolona, pomimo ze mojej szkoly nie ma w tym rankingu. Dziecko sie rozwija, ma coraz wiecej zainteresowan.

      • 1 1

  • Najwiecej daja podstawówki ktore sa blisko domu. (10)

    Dziecko bez stresu wstaje i idzie 2 czy 5 minut do szkoly. Moze samo wrocic juz w 1 czy 2giej klasie. Nie przekona mnie zaden wykładowy hiszpanski, rozszerzone lekcje puzonu, czy swietna atmosfera (czytaj: kazdy pierwszak ma iPhone'a). Amerykanskie szkoły z czesnym wysokosci pensji sa do zaspokajania ambicji tatów-prezesow. Takie dzieci jezdza do szkoly taksowkami a na podworku nie maja przyjaciół. W ogole nie chodza na podwórko. Bo sa akurat na lekcji ekonomi dla pierwszoklasistow lub baletu.

    • 231 22

    • Swiete slowa. Dobra szkola duzo daje, ale jeszcze wiecej daje ZAINTERESOWANIE rodzicow swoim dzieckiem ewentualna i pomoc w nauce. Ot iyle i az tyle...

      • 32 0

    • Dobre sobie. (1)

      Każdy ma inne spojrzenie na tę sprawę. Ja jednak patrze na to, że nie chciałbym wychować kolejnego człowieka, który nie ma żadnych zainteresowań poza siedzeniem na ławkach.
      Wiem, że duża większość jest za tym by dzieci miały długo, długo dzieciństwo, ale wtedy to wygląda, że się tworzy ludzi, którzy nie są w ogóle przygotowani do samodzielnego życia, lub wypuszczani z dzieciństwa "nagle" na głęboką wodę, przeżywając jakieś śmieszne rosterki.
      Niemniej jednak, warto zauważyć, że warto by było, by wykształcone, dzieci, potem dorośli pracowali w dobrych warunkach, i mieli pojęcie o tym co robią.

      Wszystko ok, ale tylko z umiarem.

      • 11 19

      • wydaje mi sie ze wiecej wiedza o ŻYCIU dzieci z normalnych realiow a nie zamkniete z nauczycielami i wykladowcami a wieczorem nie mogace wyjsc na dwor=spotkac z rowiesnikami na luzie, sa wciskani w ramy zainteresowan rodzicow a nie samego dziecka, nie umieja odnaleźć sie w grupie roznych osób.

        a ja mieszkam na typowym blokowisku i dzieci w wieku szkoly podstawowej nie siedza na lawkach i nie pluja, tylko jezdza na rowerach rolkach, biegaja bawiac sie w jakies zabawy grupowe(pilka,kosz,siatkowka,) czy berek podchody-moze nie takie jak nasze ale na ich miare.
        nie widze problemu szwedania sie, Ci co sie nudza na dworzu wola wrocic do domu poogladac tv czy pograc na komputerze. swiat sie zmienia,

        • 13 3

    • (1)

      Jestes sfrustrowana zazdrosna mama.

      • 12 12

      • A Ty jaką mamą jesteś , opisz nam dokładniej .

        • 10 8

    • droga Andżeliko

      w szkole, która w tym rankingu zajęła I miejsce, pierwszaki z reguły nie posiadają telefonów, a jeśli już są takie wyjątki (może 2-3%) to ich użycie jest ściśle kontrolowane przez kadrę nauczycielską.....w szkole podstawowej publicznej telefony są dużo bardziej powszechne (np. podstawówka nr 42)

      • 5 6

    • polecam "Świat według Bertiego"

      Alexander McCall Smith
      Seria "44 Scotland Street"

      • 0 0

    • ... a po szkole, te świetnie zsocjalizowane dzieci z przydomowych "szkół"

      i z "podwórkowym wychowaniem" idą szorować gary, kradną w sklepach (bo "im się należy"), a jeśli nie lądują w więzieniach, to dołączają się do każdej lewackiej zadymy.

      Życzę twoim wychowanym na ulicy dzieciom wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

      Co do samego rankingu, to średnia w przypadku szkół państwowych niewiele mówi, ponieważ ze szkoły podstawowej nie można relegować ucznia tylko dlatego, że się słabo uczy (w przypadku szkół prywatnych to samoregulujący się mechanizm, bo jeśli rodzice płacą grubą kasę za naukę, to pilnują też, aby nie była ona stracona). bardziej interesowałyby mnie np. porównania górnego decyla wyników. Tutaj mogłoby się okazać, że szkoły publiczne są co najmniej tak dobre, jak prywatne (to właśnie ten górny decyl ujawnia się na różnej maści konkursach i olimpiadach i to z niego pochodzą potem lokalne elity kulturalne i naukowe).

      • 3 5

    • Mylisz się

      Jesteś w dużym błędzie. Idąc Twoim myśleniem, zwracanie uwagi na to, aby dziecko mogło wracac w pierwszej klase samo do domu jest dla wygody rodziców, a później siedzi samo w domu i ne wiadomo co robi pod nieobecność rodziców. Mój syn chodz do szkoły amerykanskiej nie narzeka na brak kolegów, nie jeźdz do szkoły taksówką. Za o perfekcyjnie zna angielski, doskonale radzi sobie z przedmotami ścisłymi, ma mnóstwo zainteresowań, a na zajęcia pozalekcyjnie chodzi z wlasnej woli.
      Jeżeli mnie stać za to, żeby płacić za zadbanie o porzadne wyksztalcenie mojego dziecka dlaczego mam tego nie robic. Tu sie odzywa ludzka zazdrosc i zawiść.

      • 4 1

    • Prawidłowo rozumujesz, Andżeliko.

      Tak właśnie ma myśleć gmin. Przecież w kapitalizmie ktoś musi kopać rowy, niekoniecznie ten głupszy, wystarczy żeby rodzice dali się wraz z dzieckiem zaklasyfikować do motłochu.

      • 3 0

  • Dlaczego 18stka jest "najlepsza"? Bo zapisuja sie tam dzieci ambitnych rodzicow. (8)

    Ci rodzice posylaja male dzieci od 1 klasy na dodatkowe zajecia , czyli korki. Wymagaja wiecej i wiecej od dzieci. Te dzieci oczywiscie maja potem swietne wyniki. To napedza kolejnych ambitnych tatusiow i mamusie. Nasz skarb musi isc do najlepszej szkoly. I maszynka edukacyjna swietnie działa.

    Tylko czy o to własnie chodzi ?????

    To samo III LO. W latach 70tych/80tych to byly zwykle szkoly do ktorych chodzily normalne dzieciaki. Mieszkałam 50m od 18tki i 200 m od trojki. Znalismy sie wszyscy bo wiekszosc mieszkala w okolicy 500 metrow. Po szkole wszyscy lądowali na podworku. Nikt nie wiedział co to sa korki.

    • 102 13

    • Z tymi korkami to przesada.... (3)

      Z tego co wiem to w każdej szkole dzieci biora korki od V czy VI klasy, nie tylko w 18, ale jesli chodzi o dzieciaki z podwórka to fakt , u mojej córki ponad połowa klasy jest z poza rejonu...

      • 2 7

      • Bzdura !!!!!

        • 2 0

      • Korki to świetny sposob na "alibi" dla rodzicow - zrobilem(am) wszystko dla mojego

        skarba (księżniczki). Czy oby na pewno ??

        • 6 1

      • "korki od V czy VI klasy"..?

        to chyba jakaś nowość. co prawda ja w V czy VI klasie byłam już kilkanaście lat temu, ale wówczas na korki chodziły tylko beznadziejne przypadki. czy teraz dzieciaki są głupsze czy zapanowała swoista 'moda' na korepetycje..?

        • 0 0

    • (1)

      to samo pomyślałam ;)

      • 3 1

      • korki

        pewnie sami teraz posyłacie dzieci do szkoły i na żadne korki nie wysyłacie :)?
        Oczywiście że było by lepiej gdyby rodzice posiedzieli ze swoją dziatwą, ale jak pracują od rana do nocy, kiedyś tak nie było - rodzice pracowali państwowo 7 - 15 i mieli czas dla swojej (księżniczki czy księcia).
        Poza tym czasami lepiej jak specjalista od danej dziedziny przekaże wiedzę ale od dopilnowania powinien być rodzic, a zdarza się niestety że to korepetytor pilnuje wszystkiego od lekcji sprawdzianów po zajęcia dodatkowe i niemalże żeby na dobranoc dzieci umyły zęby - o zgrozo, żal mi tych rodziców!!!

        • 0 2

    • Głupstwa

      o czym ty mówisz człowieku ??? Opinia wykreowanan na plotach i bujnej wyobraźni

      • 1 1

    • to prawda

      tak to prawda. To sa ambicje rodzicow i nic poza tym. Doswiadczylem niedawno rozmowy z jednym tata co to juz wie ze dziecko pojdzie do sp18 a pozniej do lo3 w gdyni, ale chlopak to w przedszkolu z tego co wiem do kolejnej grupy sie nie dostal, wiec z tymi zdolnosciami to bywa roznie. No ale pewnie skoro rodzice oczekuja to chlopak sie wyrobi (na korkach)...

      • 0 0

  • STO gdańsk

    To dziwna szkoła, chodzi tam córka mojej koleżanki. Pomimo dobrej reputacji i tak rodzice muszą dodatkowo po lekcjach płacić za kolejne korepetycje, bo jednak dzieciak nie umie ( a oceny to 4 i 5 w szkole). Ciężko określić poziom nauczania w szkole, bez tego "domowego dodatku"

    • 44 4

  • W pierwszych klasach podstawowki tzw. "poziom nauczania" ma najmniejsze (1)

    znaczenie. Nie zapominajmy ze to sa małe dzieci, czesto bardzo różnie dojrzewające i różnie rozwinięte. Podstawowka musi byc przede wszystkim jak najmniej stresujaca i przyjazna dzieciom. Powinny sie cieszyc kiedy wstaja rano i ida do szkoły. Nie zabijajmy dzieci od małego dodatkowymi zajeciami. Pozwólmy im być dziecmi i dajmy im troche beztroski. Niestety wpadna w maszyne wyscigu szczorow predzej czy później, ale nie musza tego robic juz w 1 klasie...

    • 94 9

    • najważniejszy nauczyciel

      W nauczaniu początkowym najważniejszy jest nauczycie. Mój syn ma wspaniałą wychowawczynię, surową, wymagającą, ale też kreatywną i dyspozycyjną dla rodziców i uczniów (wycieczki, zebrania z psychologiem). Jego kolega w klasie równoległej ma panią wiecznie uśmiechniętą, stawiającą szóstki na lewo i prawo a do tego często na zwolnieniach lekarskich i dzieci mają lekcje np. z panią ze świetlicy. Finał jest taki że dzieci z klasy syna wygrywają w różnych konkursach wojewódzkich i krajowych, a tamte dzieci nawet na szkolnych eliminacjach nie dają rady

      • 8 3

  • Materiał w klasach 1-6 jest tak spłycony (4)

    że nawet bardzo przeciętny uczeń nie ma problemów z opanowaniem całości więc nie wypisujcie bzdur

    • 45 7

    • (2)

      Jedni krzyczą, że materiał jest spłycony i szkoła kształci bananowe dzieci, a drudzy wręcz odwrotnie - że z nawału zajęć i gonitwą za wynikami dzieciaki nie wychodzą na podwórko.

      To jak w końcu jest? Na moje to i jedni i drudzy przesadzają, a prawda jest po środku.

      • 9 4

      • (1)

        Dzieci nie chodzą na podwórku z dwóch powodów : nie mają czasu , bo ,,zapobiegliwi'' rodzice wymyślają im tysiące zajęć dodatkowych , lecząc tym swoje kompleksy z lat młodości oraz drugi powód : nie mogą iść na dwór , ponieważ nie można ich odciągnąć od komputera i telewizora , mogą się spocić , spaść z drzewa , prowadzą sterylny tryb życia . Jedzą byle dziadostwo , piją byle co , a na kolację dla wyrównania dostają żywe kultury bakterii. Pokazując w szkole dzieciom różne zabawy z lat młodości ich rodziców dostaje szału widząc ich zblazowane miny . Ale to nasza wina - rodziców ( też jestem mamą ). Teraz się dzieci nie wychowuje , a dostarcza im jedzenie i ubrania oraz dach nad głową . Mamusie niby czytają mnóstwo mądrych książek ,ale w efekcie i tak wszystko obraca się przeciwko dziecku . Może nasze dzieciństwo nie było takie zaawansowane technologicznie , ale mieliśmy mnóstwo przyjaciół i nigdy się nie nudziliśmy.

        • 29 1

        • Polecam "Świat według Bertiego" ;)))
          Berti to syn bardzo ambitnej i bardzo nowoczesnej mamusi, zmuszony do nauki gry na instrumencie, lekcji jogi, języka (bodaj włoskiego) i wizyt u psychoanalityka (odkąd zbuntował się), a także do mieszkania w różowym pokoju i zabaw z dziewczynkami w celu kreatywnego wychodzenia poza stereotypy ;)

          • 2 1

    • ap

      no nie wiem czy jest splycony, ja w pierwszej klasie robilam szlaczki moj syn czytal juz w pazdzierniku! do tego nad zadaniami czasem siedze z nim i tez nei kumam

      • 0 0

  • Mojej podstawówki nie ma, ale mnie to nie martwi.
    Co więcej - cieszy. Czy poziom w niej jest zły, nie sądze.
    Najwżniejsze, co rodzic powinien wziąść pod uwagę, to logistyka,
    czyli prościej, bliskość szkoły.
    Stara dobra polska "buda" przy domu, nie zastąpi plastykowych placówek
    z tabletem na lekcji a'la (h)ameryka w środku, a na zewnątrz zero kumpli...

    • 38 4

  • SP 20 GDYNIA (7)

    ciekawe dlaczego nie ma jej w zestawieniu skoro w tym roku miała najlepsze wyniki w Gdyni

    • 4 29

    • czytanie ze zrozumieniem polecam poćwiczyć :))

      Jest powyżej, nawet wytłuszczona :)

      • 9 0

    • Ja widzę na pierwszym miejscu :)

      Czyżby uczeń przegonił mistrza w czytaniu ze zrozumieniem?

      • 17 0

    • ?

      Jak to nie ma? Proszę czytać uważnie.

      • 4 0

    • chyba w-f bo czytać nie umie

      • 0 1

    • Jakim cudem 20stka ma takie wyniki, jak niektórzy nauczyciele nie potrafią czytać ze zrozumieniem - 20stka jest na 1 miejscu, jest to nawet wytłuszczone.

      • 2 1

    • czytać ze zrozumieniem

      jak to nie ma, przecież jest w artykule wymieniona na 1 miejscu wśród szkół publicznych.
      pozdrawiam
      mama z 20

      • 2 0

    • proszę czytać tekst ze zrozumieniem, widać , że jest na I miejscu

      • 2 0

  • ranking państwowych podstawówek (3)

    Czy zauważyliście, że w rankingu państwowych podstawówek Gdynia zajmuje aż 60% wszystkich miejsc pomimo tego, że jest przecież o połowę mniejsza od Gdańska (~250 tys. do ~500 tys.)? I nie są to rankingi "punktowane" (jak w różnych rankingach uczelni), ale rankingi wyników kompetencyjnych.

    Myślę jednak, że niekoniecznie chodzi tu o poziom kształcenia samych szkół, po prostu Gdańsk ma jednak więcej patologicznych dzielnic (i dzieciaków), które ciągną te wyniki w dół (Chylonia czy Grabówek to jednak pikuś w porównaniu do Oruni Dolnej czy Nowego Portu, Letnicy).

    Sam skończyłem jedną z wymienionych gdyńskich placówek i mogę potwierdzić, że dzieciaki stamtąd pochodzące były zdolne, trafiły do dobrych liceów i w wielu przypadkach zaszły dosyć daleko (niestety najczęściej za granicę :()

    • 26 29

    • 7 miejsce Szkoła Podstawowa nr 19 w Gdańsku (27,47) (13) (2)

      Ta szkoła jest z Oruni. Jak widać z twoim myśleniem nie do końca jest tak OK!!!

      • 6 6

      • z Górnej Orunii

        Chodzą tam dzieci z Platynowej i okolic - to są całkiem nowe dzielnice

        • 6 1

      • Dlatego właśnie napisałem wyraźnie "Oruni Dolnej". Czytać!

        • 3 1

  • Jak to gdzie? Do szkół prywatnych oczywiście (5)

    Płacę, to wymagam. Taki jest wolny rynek.

    • 16 34

    • Płace to wymagam, u mojego chłopaka mają być piątki i szóstki bo jak nie to nie zasponoruje szkoły w przyszłym roku!!

      • 13 5

    • Nie o to chodzi JKM!!!

      Pieniądze w tym przypadku nie maja nic do rzeczy. Liczy się status szkoły. Wyniki w nauczaniu TEGO CO JEST POTRZEBNE.

      • 3 3

    • szkoła kontra uczeń

      Ale od kogo wymagasz? Od szkoły (nauczycieli) czy od ucznia (swojego dziecka)?

      • 5 1

    • Nie zrozumiałes JKM.

      • 3 2

    • płacę więc wymagam???

      W oświacie?? człowieku w jakim świecie żyjesz, w którym ktoś wymaga coś od nauczyciela i jest to wysłuchane??? To już w służbie zdrowia Cie szybciej wysłuchają. Ja proszę tylko o to by moje dziecko nie było w szkole poniżane.
      Kasa nie ma tu żadnego znaczenia.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Jan Heweliusz - astronom, rajca miejski i dyplomata
Jan Heweliusz - astronom, rajca...
wykład
lis 30
wtorek, g. 19:00
Online
Postdata Hackathon
Postdata Hackathon
warsztaty
lis 27-28
sobota - niedziela, g. 9:00
Gdańsk, Postdata
IDEA Squash
IDEA Squash
warsztaty, spotkanie
mar 1
wtorek, g. 18:00 - 20:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Czy możesz spotkać wiewiórkę w drodze do szkoły?

 

Najczęściej czytane