Wiadomości

Naukowiec z UG stworzył planszówkę o koronawirusie

Najnowszy artukuł na ten temat

Powrót do szkół możliwy już w grudniu? Bon dla nauczycieli z subwencji

Wszystkie elementy gry, od planszy, po żetony i specjalne karty zdarzeń, można ściągnąć i wydrukować.
Wszystkie elementy gry, od planszy, po żetony i specjalne karty zdarzeń, można ściągnąć i wydrukować. mat. wojciechglac.com/infekcja/

Neurobiolog z Uniwersytetu Gdańskiego stworzył planszówkę o nazwie "Infekcja", w której można obronić organizm zakażony koronawirusem. W ten sposób naukowiec oswaja nas z tym trudnym tematem i edukuje na temat funkcjonowania układu odpornościowego. Grę można pobrać i wydrukować.



"Infekcja" to gra planszowa dla 1-6 graczy. Jej celem jest pobudzenie przez wszystkich uczestników układu odpornościowego do działania i zwalczenie infekcji koronawirusa.

- Gra dość wiernie oddaje przebieg odpowiedzi układu odpornościowego na zakażenie koronawirusem. Gracze wcielają się w role różnych typów leukocytów, by wspólnymi siłami pokonać wirusa. Plansza reprezentuje ludzki organizm, a więc znajdują się na niej pola oznaczające komórki ciała, krew oraz węzły chłonne. Na planszę, czyli organizm, gracze rzucają wirusa, który się szybko namnaża, więc leukocyty, każdy na swój sposób, ale wspólnie, rozpoczynają trudną walkę - tłumaczy dr Wojciech Glac z Wydziału Biologii UG, twórca gry.
Zasady planszowej "Infekcji": Kiedy wirus zainfekuje jedną losową komórkę ciała, zaczyna się natychmiast namnażać. Do walki z nim przystępują leukocyty odpowiedzialne za tzw. odporność swoistą (limfocyty T pomocnicze, limfocyty T cytotoksyczne, limfocyty B) oraz odporność nieswoistą (komórki NK, granulocyty i monocyty), które zaczynają gromadzić się w miejscu infekcji. Na początku walka z wirusem przebiega z trudem, ponieważ limfocyty nie rozpoznały jeszcze wroga, a ten na dodatek cały czas infekuje kolejne komórki. Kiedy jednak gracze doprowadzą do aktywacji limfocytów poprzez zaprezentowanie im (antygenów) wirusa, odpowiedź układu odpornościowego przyspiesza. Układ odpornościowy jest wówczas w stanie rozpoznawać wirusa i szybko go eliminować. Każdy leukocyt ma swoje funkcje - limfocyty T cytotoksyczne oraz komórki NK zabijają wirusa, niszcząc zainfekowane komórki, limfocyty B wydzielają przeciwciała, które wirusy neutralizują, granulocyty i monocyty wirusy zjadają (fagocytują), natomiast limfocyty T pomocnicze aktywują wszystkie te komórki. Gracze mają 21 dni, czyli 21 rund, by wyeliminować wirusa z organizmu. Mogą to zrobić tylko wtedy, kiedy wszystkie leukocyty będą sprawnie kooperować, ponieważ w walce z drobnoustrojami nikt nie może zostawać z tyłu.


- Według mojego doświadczenia, które wynika z rozegrania gry kilkadziesiąt razy, zainfekowany planszowy pacjent umrze z około 30 proc. prawdopodobieństwem. Na szczęście tylko w grze wirus jest aż tak zjadliwy, w rzeczywistości obecna epidemia COVID-19 powoduje śmierć 3 proc. zarażonych. Natomiast prawdopodobieństwo, że gracz nauczy się mechanizmów działania układu odpornościowego wynosi 100 proc. - dodaje naukowiec UG.
Wszystkie elementy gry, od planszy, po żetony i specjalne karty zdarzeń, można ściągnąć i wydrukować, do czego zachęca jej twórca.

Popularyzator Nauki 2019



Dr Wojciech Glac z Pracowni Neurobiologii Katedry Fizjologii Zwierząt i Człowieka Uniwersytetu Gdańskiego co roku prowadzi kilkadziesiąt wykładów popularnonaukowych o tematyce neurobiologicznej. Jest organizatorem "Dni Mózgu" na Uniwersytecie Gdańskim, które od 10 lat przyciągają kilka tysięcy młodzieży i dorosłych zainteresowanych tematyką mózgu.

Został zwycięzcą konkursu Popularyzator Nauki 2019 w kategorii "Naukowiec", organizowanego przez serwis PAP Nauka w Polsce oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Badacz UG jest cenionym dydaktykiem i popularyzatorem wiedzy na temat mózgu.

Opinie (48) 3 zablokowane

  • Niepotrzebnie, już była świetna gra.. (1)

    Pandemic legacy, polecam. Czy w knajpach jest już menu koronawirusowe?

    • 19 6

    • Pandemic to jest klasa sama dla siebie

      ale fakt, teraz tych "wirusowych" gadżetów to będzie na pęczki

      • 6 1

  • Jest też inna planszówka z Gdańska! (3)

    Gdańska firma edukacyjna branży komputerowej Softserwis stworzyła komputerową wersję planszówki o koronawirusie. Grę można pobrać i zainstalować ze strony tej firmy. Nie jest może tak ambitna, jak opisywana wyżej, ale dzieciaki świetnie się przy niej bawią, a przy okazji poznają zasady bezpiecznego zachowania w obliczu epidemii. Polecam!

    • 5 4

    • Grałem w tę grę.

      Mój mikrus uwielbia ten dźwięk, gdy rzucając wirtualną kostką do gry stanie na polu z uśmiechniętą buźkę i w nagrodę przeskoczy do przodu o 5 pól na planszy. Skacze wtedy w górę, jakby strzelił gola! :)

      • 2 0

    • Jest też jeszcze inna z Gdyni! (1)

      Planszówka z planszą, a nie na kompie - nazywa się "Kwarantanna", chodzi o to, żeby ratować polskie miasta przed zakażeniem wirusem. Ja tam nic nie polecam, ale jak się wszyscy zaczynają chwalić, to wiedzcie, że jest! :D

      • 1 1

      • Jak nie jest za darmo, to się nie liczy

        Cała idea pomocy ludziom w czasie przymusu izolacji oraz wszechogarniającego kryzysu polega na udostępnieniu czegoś za darmo, a nie na zarabianiu. Nawet, jeśli część zysków jest przeznaczona na szlachetny cel!
        Planszówkę z kompa sobie wydrukowałem i gramy w prawdziwą planszówkę, we trójkę i za darmo, a punkty losujemy zwykłą kostką do gry.

        • 2 0

  • (2)

    Chyba mu się nudzi w robocie

    • 16 8

    • (1)

      a może zajmuje sie tym poza pracą? nie każdy po pracy pije piwo i ogląda mecze...

      • 6 2

      • Jakie mecze?

        Powtórki co najwyżej :D

        • 1 0

  • No pierwsza była gra w Chińczyka (1)

    Jeśli na twoim polu stanie obcy (zainfekowany) wracasz do domku (Na kwarantannę).
    Dzisiaj już wiemy, dlaczego ta gra się tak nazywa ....

    • 23 0

    • W latach 70 - tych była sprzedawana pod nazwą "Człowieku nie irytuj się"

      Choć i tak mówiło się - gramy w chińczyka.

      • 2 0

  • Gram w tę grę w wersji RPG w terenie. Codziennie :D

    • 6 2

  • Pan naukowiec (3)

    powinien zająć się czymś poważniejszym

    • 16 16

    • To czym tu się zajął (2)

      nazywa się popularyzowaniem nauki i to jest właśnie poważne

      • 9 6

      • popularyzowanie ściemy i utrwalanie ludzi w strachu.

        • 6 10

      • kłamstwa nazywasz popularyzowaniem...kolejne bydło widze na rzeź...

        • 1 4

  • Mało mu ? Po co ludzi dodatkowo wnerwiać takim tematem ? Za darmo bym jej nie chciał.

    • 8 6

  • Dobry pomysł, może choć niektórzy zrozumieją jak działa układ odpornościowy. (2)

    Bo dla większości to czarna magia.
    Za to wierzą we wszystkie reklamy cudownych pigułek "na odporność".

    • 8 6

    • (1)

      A jokerem jest Gates.

      • 0 2

      • Gates wymyślił układ odpornościowy?

        A to ci dopiero numer :)

        • 0 0

  • Dno! Naprawdę psychiatra się kłania. (1)

    Albo zagraniczne chęć "zaistnienia", ale kierunek leczenia ten sam.

    • 12 10

    • tak jest

      • 3 1

  • naukowiec się myli, bo zasadniczo to obecnie śmiertelność wynosi 18% (10)

    być może na końcu okaże się, że to będzie te 3% - ale dopiero po zakończeniu epidemii mozna takie kalkulacje przeprowadzić

    dlaczego akurat 18% a nie 3%?

    bo każda choroba (w tym epidemia) kończy się jednym z wyników - albo ktoś zdrowieje, albo umiera,

    stąd nie można obliczać procent zgonów do całej zarażonej populacji,a le do przypadków już zakończonych (to uproszceznie ale przynajmniej odzwierciedla fakty i dane na konkretny dzień)

    i jeszcze jedno czasem oblicza się to do ogółu zachorowań, czasem do liczby tych, którzy zostali zainfekowani ok. 7 dni wcześniej - to takie niepewne dan jak te, o których piszę na początku, a są kombinowaniem i komplikowaniem obliczeń

    WHO robiło takie szacunki w przypadku SARS i wychodziło im właśnie te 3% - niestety po zakończeniu epidemii, okazało się, że śmiertelność potroiła się i wynosiła niemal 10%

    • 2 9

    • (7)

      Nie wynosi 18%. Zakładasz, że wykryto wszystkie przypadki, a przecież wiadomo już od dawna, że znacznej części (większości) w ogóle się nie diagnozuje. Liczysz od tych, które wykryto, czyli jak Ci wygodnie.

      • 3 1

      • oczywista oczywistość (1)

        18% liczone - ilość zgonów/ilości ludzi przetestowanych z wynikiem pozytywnym. Czyli wynik, w 100% manipulowalny, zalezy od ilości testów, a więc od determinacji polityków w tropieniu tego wirusa.
        Jest to ewidentne kłamstwo majace na celu przerazić społeczeństwo, bo jak sie nie przestraszyć, gdy co 5-6 zainfekowany (wg tej manipulacji) umiera. Takie manipulacje powinny byc karane długoletnim więzieniem, bo powodują nieobliczalne szkody społeczne.

        • 2 3

        • odwiedź najbliższego psychiatrę

          potem przeczytaj co napisałem

          a dopiero na samym końcu zacznij sie pienić, jak to zrobiłeś

          polecam ostatni akapit pierwszej wypowiedzi

          a jeśli chcesz zmniejszyć te 18% to wystarczy robić dużo testów, no ale PISowiec teraz nie wie czy bronić zakazu robienia testów przez PIS czy wspaniałej organizacji walki z koronawirusem, której zazdrości nam zachód (sarkazm)

          • 0 2

      • można sobie gdybać - tyle że te niewykryte przypadki nikt nie bierze pod uwagę (4)

        te 3% nie jest liczone z 'niewykrytymi'

        • 0 0

        • (3)

          Tym bardziej gdybanie na tym etapie rozwoju epidemii, że śmiertelność wynosi 18%, jest kompletnie niepoważne. Nie, nie wynosi tyle. Nie wynosi nawet 5%, i to już wiadomo z danych dostępnych na świecie. U nas też tyle nie wyniesie. Niepotrzebne podkręcanie paniki.

          • 0 1

          • Smiertelność globalna covid19 jest miedzy 0,3 a 3 %

            i tyle w temacie. Jest więc bez wątpienia wyższa niż przy zwykłej grypie. Ale nie jest porażająca.

            • 0 1

          • nie wiem jakimi kwadratowymi literami mam pisać (1)

            wszystko wytłumaczyłem w pierwszym wpisie

            jest ok. 18% liczonych tak jak liczy się po zakończeniu całej epidemii - nie można bowiem brać pod uwagę chorych, którzy nie wiadomo jak zakończą swoją przygodę z wirusem

            czy jak chorujesz na grypę, to jesteś kwalifikowany jako zdrowy?

            • 0 0

            • A my Ci kwadratowymi literami tłumaczymy, że po prostu robisz to źle. Raz, że w trakcie rozwoju epidemii zawsze uzyskasz zawyżony wynik - i zobaczysz, jak wraz z upływem czasu ten parametr będzie malał. To jest dobra metoda, żeby podsumować zakończoną epidemię, nie trwającą. Dwa, że podstawowy błąd jest popełniany już przy selekcji osób do testowania (poważne objawy, znaczne narażenie na zakażenie), przez co wykrywane są głównie przypadki ciężkie. Trzy, że niezdiagnozowani jak najbardziej muszą być wliczani - śmiertelność grypy liczy się w Polsce, szacując liczbę chorych. Szacunek ten to 3-4 miliony osób rocznie. Czy słyszałeś kiedyś o masowych testach na grypę? Nie, bo się takich nie prowadzi. Wniosek: uzyskana przez Ciebie liczba jest kompletnie oderwana od rzeczywistości i przez to bezwartościowa.

              • 0 0

    • opinia darmowa

      Ja uważam, że śmiertelność wynosi 88% procent, bo jestem takim samym matematykiem jak i Ty. A tak na poważnie to chyba te 18% kojarzy się Tobie z tanim winem. Pij z umiarem. I nie gniewaj się, martwię się o Ciebie.

      • 1 1

    • wierzysz WHO? kolejne bydło na rzeź?

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Które miasto nie leży w województwie pomorskim?