Wiadomości

Co studiować, żeby zarobić? Najlepiej zapłacą absolwentom PG, filozof też z dobrą pensją

Jakie studia wybrać, żeby nie martwić się o pracę i poziom wynagrodzenia w przyszłości?
Jakie studia wybrać, żeby nie martwić się o pracę i poziom wynagrodzenia w przyszłości? Fot. Fotolia/Drobot Dean

Przed tegorocznymi maturzystami kolejny gorący okres - rekrutacja na studia. Coraz częściej kandydaci kalkulują, czy wysiłek włożony w lata nauki się opłaci. To słuszny trop, bo - jak wskazują autorzy ministerialnego raportu monitorującego ekonomiczne losy absolwentów uczelni wyższych - nie każdy student w przyszłości będzie mógł liczyć na szybkie znalezienie zatrudnienia z zadowalającym wynagrodzeniem. Co więc naprawdę opłaca się studiować w Trójmieście?



Czy podczas wyboru studiów powinno się kierować kryterium ekonomicznym?

tak, kierunek z przyszłością to taki, który przyniesie odpowiednie zarobki 40%
tak, ale nie to powinno być decydującym czynnikiem w wyborze kierunku 42%
nie, przy wyborze studiów powinny decydować indywidualne zainteresowania 18%
zakończona Łącznie głosów: 430
Już po raz drugi Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego prześwietliło losy absolwentów szkół wyższych. Po raz kolejny posłużył do tego system ELA, który monitoruje karierę byłych studentów m.in. na podstawie danych z ZUS. Zarobkowa mapa absolwentów trójmiejskich uczelni miejscami zaskakuje.

Informatycy ciągle w cenie

Raport nie pozostawia złudzeń - prym w szybkim znalezieniu pracy oraz wysokości zarobków wśród absolwentów uczelni wiodą abiturienci kierunków technicznych. W Trójmieście zestawienie w tej kategorii otwierają absolwenci Politechniki Gdańskiej.

Informatyka, elektrotechnika, automatyka i robotyka, inżynieria biomedyczna oraz mechanika i budowa maszyn - to właśnie te kierunki na PG mogą zagwarantować już na początku kariery zadowalające zarobki. Według raportu ELA, najwyższe wynagrodzenie z tej stawki otrzymują absolwenci informatyki. Na ich konto, już w pierwszym roku po opuszczeniu murów uczelni, może trafić ok. 8 tys. zł. Pozostali absolwenci wymienionych kierunków zarobią średnio od 4,5 tys. do 7 tys. zł.

- Prowadzone w ostatnich latach badania pokazują, iż absolwenci uczelni bardzo dobrze radzą sobie na rynku pracy. Z ostatniego badania wynika, iż ponad 3/4 absolwentów podejmuje zatrudnienie już w ciągu 3 pierwszych miesięcy po zakończeniu studiów, bądź pracuje już na studiach. Ponad 90 proc. pracuje w zawodzie bądź wykonuje pracę częściową związaną z ukończoną ścieżką kształcenia - mówi Monika Downar, kierownik Biura Karier Politechniki Gdańskiej.
W obszarze nauk zaliczanych w raporcie do "technicznych", najmniej opłaca się natomiast studiować w Trójmieście nanotechnologię (PG), geografię (UG), architekturę (PG) czy nawigację (AM w Gdyni). Absolwenci tych kierunków zarobią średnio od 1,6 tys. zł do 2 tys.

Zestawienie najlepiej zarabiających absolwentów nauk technicznych na Pomorzu.
Zestawienie najlepiej zarabiających absolwentów nauk technicznych na Pomorzu. ela.nauka.gov.pl
Humaniści też mogą wyjść na swoje

Zestawienie losów absolwentów uczelni wyższych pokazuje jednak, że o przyszłość, wbrew obiegowej opinii, nie muszą się również obawiać humaniści. Przynajmniej niektórzy. Co zaskakujące, największe szanse na znalezienie intratnej posady mają historycy filozofii.

To właśnie oni otwierają listę najlepiej zarabiających absolwentów kierunków humanistycznych w Trójmieście. Okazuje się, że studiowanie zawiłych dziejów myśli i idei może popłacać. W kieszeni absolwenta filozofii Uniwersytetu Gdańskiego znajdzie się miesięcznie średnio nieco ponad 5 tys. zł.

W cenie są też absolwenci skandynawistyki (UG), europeistyki (Ateneum - Szkoła Wyższa w Gdańsku) i filologii angielskiej (UG). Z raportu ELA wynika, że byli studenci tych kierunków znakomicie odnajdują się na rynku pracy, a ich zarobki zaczynają się od 3400 zł.

Mniej pożądani przez pracodawców i gorzej opłacani wśród humanistów są natomiast archeolodzy, historycy sztuki, kulturoznawcy, logopedzi, historycy czy etnolodzy. Ich średnie zarobki wynoszą 1,6 - 2 tys. zł.

Jak podkreśla Beata Czechowska-Derkacz, rzeczniczka prasowa UG, absolwenci gdańskiej uczelni po zakończeniu studiów na ogół potrafią odnaleźć się na rynku pracy.

- Absolwenci UG znaleźli się na 2. miejscu wśród najlepiej zarabiających w dorocznym zestawieniu płac absolwentów publicznych uniwersytetów w ramach Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, które przygotowuje firma Sedlak & Sedlak - wskazuje Czechowska-Derkacz.
Wśród humanistów najlepiej na Pomorzu radzą sobie absolwenci filozofii.
Wśród humanistów najlepiej na Pomorzu radzą sobie absolwenci filozofii. ela.nauka.gov.pl
Magistrzy prawa odnajdą się na rynku pracy

Wśród absolwentów z obszaru nauk społecznych powodów do narzekania nie powinni mieć magistrzy prawa UG. W rankingu ELA świeżo upieczeni prawnicy w swojej kategorii wypadają najlepiej, a ich średnie zarobki, tuż po ukończeniu kierunku, wynoszą nawet ponad 5,2 tys. zł. Na swoje wyjdą też m.in. absolwenci zarządzania PG, AM i UG, którzy za swoją pierwszą pracę otrzymają od 3,5 do 4 tys. zł.

Tego samego nie można powiedzieć o absolwentach popularnej socjologii (UG), stosunków międzynarodowych (Akademia Marynarki Wojennej) czy dziennikarstwa i komunikacji społecznej (UG). Zarobki po ukończeniu tych kierunków mogą rozczarować i nie przekraczają średnio 2100 zł.

Absolwenci prawa mają szansę na dobrze płatną pracę.
Absolwenci prawa mają szansę na dobrze płatną pracę. ela.nauka.gov.pl
Początkujące pielęgniarki w końcu zarobią?

Raport monitorujący poczynania absolwentów wyższych szkół uwzględnia też zarobki osób kończących kierunki związane z naukami medycznymi i kulturą fizyczną. W zestawieniu nie znajdziemy informacji m.in. na temat studentów kierunku lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, ale poznamy za to średnie zarobki pielęgniarek i położnych.

Początkujące absolwentki kierunku pielęgniarstwo GUMed zarobią 3100 do 4200 zł. Położne, które rozpoczynają swoją karierę muszą się liczyć z mniejszymi zarobkami. Tuż po studiach nie przekroczą one 3100 zł.

Powyżej 3 tys. zł zarobią też już u progu kariery absolwenci wychowania fizycznego oraz fizjoterapii, którzy ukończyli Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku.

Początkujące pielęgniarki zarobią więcej niż położne.
Początkujące pielęgniarki zarobią więcej niż położne. ela.nauka.gov.pl
System ELA obejmuje monitoring dwóch roczników absolwentów (2014 i 2015). Z roku na rok danych będzie jednak przybywać, a co za tym idzie - będą bardziej miarodajne i dokładne - zapowiada Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. ELA gromadzi dane o ekonomicznych losach niemal 750 tys. absolwentów polskich szkół wyższych, żeby ustalić, ile zarabiają, jak długo po studiach szukają pracy lub ilu wśród nich jest bezrobotnych.

Pełen raport dotyczący absolwentów pomorskich uczelni wyższych można znaleźć TUTAJ.

Opinie (182) 3 zablokowane

  • (1)

    Ja wy może nazywać te nędzne kwoty zarobkami, co trzeba cwaniakować żeby dobrze na kraść taki powinien być tytuł

    • 30 11

    • Zapytajcie się Bąka jak robić kasę !

      • 4 5

  • (3)

    Na pewno nie studiować na ug

    • 44 17

    • tytuł artykułu prezentuje typową mentalność kołchoźnika

      dno zupełne ale też dowód
      na homosovieticus zakorzeniony głęboko,
      odpychające, odrażające, mentalne dno i całkowity upadek

      • 1 1

    • Zatrudniłem ostatnio dwójkę ludzi po UG i dają radę. (1)

      • 6 0

      • inteligencja zawsze wypłynie na powierzchnię i sobie poradzi

        bo to jest właśnie inteligencja,
        zdolność do radzenia sobie

        • 2 0

  • (25)

    Powiem co studiować:
    - większość kierunków na PG (poza wynalazkami typu europeistyka, zarządzanie etc)
    - informatyka, prawo na UG
    - większość kierunków na GUM
    - jeśli zarządzanie. marketing etc to na SGW w Warszawie

    Nie znam nikogo, kto po w/w kierunkach pracuje w zawodzie i narzeka na wynagrodzenie (poza pierwszymi latami w zawodzie u lekarzy). Jest tylko jeden warunek: nie trzeba być prymusem na studiach, ale trzeba być zaradnym poza w/w dyplomami. Ci którzy, łączą te dwa elementy po 4-8 latach od dyplomu martwią się bardziej II progiem podatku dochodowego niż brakiem pracodawców. :-)

    Jak ktoś ma zamiar iść na byle jakie kierunki i uczelnię i narzekać, że ich wujek budowlaniec czy mechanik zarabia 3000-4000 zł netto a oni minimalną krajową to niech się zastanowi nad sensem swojego pseudo studiowania (szkoda czasu i nerwów).

    • 75 10

    • SGH w warszawie (1)

      w każdym zawodzie aby zrobić karierę obecenie trzeba tez mówić po angielsku.

      • 8 0

      • to ktoś

        w dzisiejszych czasach jeszcze nie mówi?!

        • 0 0

    • sporo w tym prawdy, aaaale (2)

      lepiej już studiować kierunek który jest statystycznie gorzej płatny o ile jest naszą pasją niż dobrze płatny (statystycznie) ale który będzie dla nas udręką. Jeśli się czymś pasjonujemy to będziemy w tym najlepsi i zawsze zarobimy jeśli będziemy chcieli to przekuć na kasę. Niemniej jeśli chodzi o statystyczne zarobki to odnoszę podobne wrażenie co ty.

      • 16 1

      • Bełkot z podręcznika psychologa. (1)

        • 1 2

        • każdy starszy człowiek powie ci to samo

          gamoniu bez pomyślunku

          • 0 0

    • Bzdury (15)

      Nikt nie wie, jak będzie wyglądał rynek pracy za 5 lat, tak jak nikt nie wie, jaka będzie pogoda zimą.

      • 14 6

      • ale kto pisze o 100% pewności. 75% wystarczy by dokonać wyboru (6)

        • 7 4

        • (5)

          Nie, nie wystarczy, bo jak obliczyłeś niby to 75%? Co dodałeś i pomnożyłeś?

          Studiowanie to przede wszystkim praca nad sobą, a nie analiza zarobków. Więc uczyć należy się tego, co cię interesuje, obojętnie czy to informatyka, prawo czy sztuka. No chyba, że liczą się dla ciebie wyłącznie pieniądze... Chociaż i w tym kierunku są odpowiednie szkoły.

          • 8 6

          • policzyłem że w ciągu mojego zycia nie zdarzyło się by zima była cieplejsza niż lato (4)

            więc to np. wiem z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością i jakbym miał się założyć to stawiałbym na to że zimą będzie zimniej niż latem. Z tym drugim argumentem odnośnie studiowania tego co nas interesuje nie polemizuję bo się z nim zgadzam ale nie o nim mowa tylko o prawdopodobieństwie wysokich zarobków w zależności od naszych wyborów. Żeby je określić trzeba dokonać analizy fundamentalnej. Nie widzę powodów rynkowych dla których socjolog byłby w stanie zarabiać więcej niż informatyk na przestrzeni najbliższych lat, statystycznie oczywiście. Jakie zmiany musiałyby nastąpić? Zwykła analiza ryzyka.

            • 8 3

            • (3)

              Statystycznie z żoną mamy po jednym jądrze.
              Wszystkimi takimi wykresami i analizami można najwyżej poćwiczyć robienie prezentacji w powerpoincie.

              • 4 5

              • tak mówią ci którzy nie rozumieją czym jest statystyka (2)

                jeśli w jednym fachu statystycznie płacą 5 koła (a rozrzut jest od 4 do 6) a w drugim statystycznie 3 (przy rozrzucie od 2 do 4) to w którym więcej zarobisz? Teoretycznie możesz tyle samo, ale w jednym z nich łatwiej będzie ci zmienić pracę na lepszą bo jest większy popyt na pracownika. Pomyśl, statystycznie prawnik zarabia więcej niż sprzątaczka. Chcesz mi wmówić że to nic nie znaczy i nie warto się męczyć?

                • 5 2

              • Nie (1)

                nie warto kierować się statystykami. Średnia 10 tys. w firmie, gdzie prezes zarabia 100 tys., a pracownik 2-5? Dziękuję za takie wykresy...

                • 1 2

              • nie, srednia dla zawodu

                Średnio prawnik zarabia więcej niż sprzataczka

                • 6 0

      • Chcesz mi powiedzieć, że prawodopodobieństwo... (6)

        ...za 5 lat na szczycie tej listy będzie politologia jest takie samo jak to, że dalej będzie informatyka albo prawo? :)
        Studiowanie to przede wszystkim analiza zarobków. Jak dorośniesz to się przekonasz, że każda praca w 95% przypadków przestaje być w końcu pasją i albo ją zmienisz albo będziesz zarabiał tyle, żeby mieć kasę na realizowanie pasji po pracy. Biorąc pod uwagę jak często zainteresowania się zmieniają/dochodzą nowe, ta druga opcja jest rozsądniejsza.

        • 12 4

        • (5)

          Ja akurat wolę "być" niż "mieć", nie żyję po to, żeby mieć jak najwięcej pieniędzy.

          • 7 2

          • i jak ci się "byje" w Polsce :)? (1)

            zakłądam, że nie jesteś zdemoralizowaną kurką i złodziejem bez kręgosłupa moralnego

            • 5 8

            • Bardzo dobrze. Mam rodzinę, przyjaciół i miłą pracę. Nie sączę jadu na forach, jestem szczęśliwy.

              • 9 1

          • ale to nie takie proste, czasem by być trzeba mieć (2)

            marzyła mi się praca pilota. Kasy na to nie miałem a prawie 150 koła trzeba było położyć na tzw. od zera do ATPL(A). To jak ci się wydaje jakiej pracy szukałem żeby na to odłożyć?

            • 5 2

            • (1)

              Czyli najpierw studiowałeś 5 lat informatykę, potem kilka lat pracowałeś, i dopiero potem szkoliłeś się na pilota? Bez sensu...

              • 1 4

              • akurat nie informatykę tylko inny kierunek

                ale to też mnie interesowało. Poza tym wtedy praca w lotnictwie nie była taka pewna. Ogólnie rzecz biorąc to było trudno więc nie chciałem ryzykować. Skończyłem coś fajnego i chodliwego i kontynuowałem moje inne pasje. To jest bez sensu? To jest po prostu droga.

                • 5 2

      • Człowiek myślący posiada zdolność przewidywania. Czy za 5 lat zwiększy się popyt na magistrów europeistyki? W kontekście Brexitu i rozszarpywania UE od wewnątrz przez islam, logicznym wnioskiem jest, że popyt na magistrów europeistyki będzie malał.
        Informatycy - robota będzie, ale tylko dla najlepszych, trochę geeków, którzy naprawde rozumieją o co w tym wszystkim chodzi oraz dla najsłabszych, do obsługi firemek, urzędów, pań Grażynek. Średni szczebel kompletnie przejmą Hindusi.
        I tak dalej.

        • 0 0

    • (1)

      Po budownictwie na PG dopiero po uprawnieniach zarabia się sensowne pieniądze. Do tego czasu pieniądze są raczej skromne

      • 7 1

      • tez szalu nie ma, do tego odpowiedzialnosc i praca po 10 godzin.
        Uciekac od tego jak najdalej

        • 3 0

    • Na akademii morskiej w Gdyni jakiś "pływający"kierunek. (1)

      Po kilku latach od ukończenia s koly moi pływający koledzy raczej nie narzekają....

      • 2 2

      • specyficzny zawód

        bo praktycznie nie ma cię w domu, nie dla każdego

        • 3 0

  • pielęgniarki po studiach (4)

    Nie wiem czy to są kwoty brutto czy netto, ale ja zarabiam netto jako młoda pielęgniarka niecałe 2200 zł, w tym jest już dodatek od ministra - około 460 zł.

    • 46 2

    • (2)

      to i tak nieźle, ja zaczynałem karierę od 2800 brutto

      • 7 6

      • bez dodatku (1)

        No licząc bez dodatku to dziewczyny maja 1700 zł netto, to śmiech na sali

        • 10 2

        • ja miałem 1800 netto, śmiech na sali

          • 3 2

    • w UK zarobisz 40k brutto rocznie

      zapraszamy

      nie od razu, pewnie zaczniesz od 25, zależnie od stażu
      ale w ciągu 5 lat dociągniesz

      • 6 5

  • ale to są kwoty netto, czy brutto? (3)

    • 19 2

    • Zawsze podaje się brutto.

      Jeśli jest inaczej to wyraźnie zaznacza się (pisze), że jest to netto.

      • 7 0

    • Pewnie brutto, czyli ściema urzędowa. Ta liczba to jedno z największych zakłamań społecznych. 2000 brutto oznacza że pracodawcę kosztujesz 2400 a dostajesz 1350. Niech ktoś mi więc wytłumaczy co to za bzdura, to wynagrodzenie "brutto".

      • 18 0

    • Brutto

      • 2 0

  • świeżo upieczeni prawnicy i 5 tysięcy? (3)

    Nie wiem w jakich firmach w Trójmieście absolwent prawa zaraz po ukończeniu studiów otrzymuje 5 tysięcy złotych, nawet brutto. W 90% trójmiejskich kancelarii aplikanci na I i II roku zarabiają około 2 tysięcy na rękę, podobne wynagrodzenie otrzymują absolwenci prawa niebędący aplikantami.

    • 53 1

    • Magistrzy praw i 5 tysięcy?

      Chyba, że w Mac Donaldzie w Norwegii.

      • 9 1

    • niestety ranking dla umiejących czytać

      Ze zdjęcia wynika, że pierwsze miejsce przysługuje absolwentom kierunku prawo niestacjonarne II stopnia. Wtedy przestaje dziwić, że mogą tyle zarabiać. Jednak takie ujęcie jak opisano w artykule wprowadza czytelników w błąd

      • 2 0

    • przede wszystkim artykuł nie mówi o pracy w zawodzie :)

      • 1 0

  • Najlepiej nic nie studiować (18)

    Gdybym ja w liceum wiedział jaka jest prawda, to po maturze zacząłbym uczyć się np. kłaść kafle. Kolega zarabia w ten sposób >7tys miesięcznie pracująć około 30h w tygodniu.

    • 80 11

    • (1)

      Kolega na dzień dobry nie zarabiał pewnie tych 7k. Jednak z czasem nauczył się zawodu, ma prawdziwy fach w rękach i znając życie robotę zaklepaną na najbliższe 6-12 miesięcy (bo tak to wygląda u dobrych fachowców).
      Zaś po byle jakich studiach nie ma się ani rzetelnej wiedzy teoretycznej, ani predyspozycji do zawodu (za mały odsiew na egzaminach) ani doświadczenia. Ma się tylko pretensje do świata, że miała być sielanka a jest w polotach 2k na rękę na kasie.

      • 29 6

      • to przez to ze to pokolenie dalo sobie wmowic ze trzeba miec wyzsze studia bo jest sie nikim

        wiec caaaaaaly motloch wszyscy ida an studia byleby odpekac, no bo jak pokazac sie w towarzystwie jako pasjonat nauki zawodowej? Za duzo mlodych traci energie na 5-6 lat studiowania zamiast odrazu firme zkaladac

        • 0 1

    • (4)

      ściemnia Ci, nie dają tyle kasy za prace przy budowie i remontach,

      • 6 13

      • (3)

        Kolega uczył się kafelkować ok 2 lata. Ja studiowałem 4 i kiedy zacząłem pracę za minimalną on już zarabiał 3-4 tys. I ma własną działalność, nie pracuje u kogoś.

        • 16 1

        • jak nie zacznie ludzi najmować to zawsze będzie tyle zarabiał albo niewiele więcej (2)

          a ty masz szansę jak ruszysz głową. Jeszcze zależy co studiowałeś. Jak jesteś prawnikiem to 2 tys. bedziesz zarabiał po studiach bez aplikacji, ale jak ją zrobisz to za piątaka nie będzie ci się chciało nawet wstawać.

          • 4 2

          • Jezeli nie będzie mu się chciało nawet wstawać to (1)

            zdechnie z glodu pod plotem. Musi zarobic cos aby przezyc.

            • 3 0

            • jak wstanie to wystarczy ze ruszy palcem i pensja tego kafelkarza mu wpadnie

              Nie muszę pisać ze to przenośnia?

              • 2 0

    • mój kumpel około 8 tys. na rękę (5)

      ale nie za 30h a za 50 godzin tygodniowo. Obłożenie ma duże bo trzeba się na pół roku do przodu umawiać więc raczej jest dobry. Aha no i sporo tej kasy na lewo bez podatku więc nie jest aż tak różowo. No i perspektyw większych już nie ma. Nie ułoży więcej kafli w tym samym przedziale czasowym. Co kto lubi. Jeśli cię to pasjonuje to spoko. Jak dla mnie to trochę monotonne. Rok czasu bym się przemęczył, ale potem wolałbym coś poważniejszego.

      • 18 2

      • no sorry (4)

        ale praca lepsza niz w niejednym korpo za 3x wieksze pieniadze.
        nikt nad toba nie stoi, na wakacje mozna jechac 2 razy do roku...

        • 7 8

        • tak do 50, potem już ci plecy wysiądą (2)

          z resztą korpo to jedyna alternatywa? Można robić wiele rzeczy i zarobić, nie trzeba kafli układać ani w korpo dygać. Poza tym jeśli lubisz swoją pracę i dużo z siebie dajesz to w korpo też nikt ci nie suszy, bo jesteś po prostu najlepszy

          • 12 4

          • Korpoludku, czy to znaczy ze juz z trzeciej korporacji ciebie wywalili? (1)

            • 2 4

            • tylko taki sposob zmiany pracy ci przyszedl do glowy?

              To niezly z ciebie herbatnik :D

              • 5 0

        • pytanie

          A jaką składkę odprowadza na emeryturę, czy płaci też od tych lewych dochodów, na pewno nie. Jak przyjdzie czas emerytury będzie płacz i zgrzytanie zębów i skomlenie: dajcie.Myślcie perspektywicznie ,dojna zmiana wam dołoży, ale po bokach.

          • 1 0

    • Dokładnie (4)

      Ja w wieku 20 lat miałem tylko podstawówkę, za to kilka fachów w ręku i wszędzie mnie chcieli. Miałem samochód i jeździłem na imprezy.
      A taki studencik co? Do łopaty nie pójdzie bo za leniwy/delikatny a na obrabiarce czy skrawarce się nie zna. Mieliśmy takiego w brygadzie to się zwolnił bo egzamin czy coś no i on po maturze nie będzie przecież na budowie. Potem bujał się parę lat na stażach za 80% minimalnej i w końcu pojechał do UK zmywać gary.
      Studia są dla ludzi, którzy chcą potem zgłębiać księgi na jakiś uczelniach czy instytutach. 99% stanowisk wymaga tylko niewielkiego przyuczenia. Jak nie wierzycie to zobaczcie sobie oferty pracy choćby na tym portalu. Zamiast bawić się i dorabiać to wy najlepsze lata życia marnujecie na wkuwanie ablativów absolutów.
      P.S. - zrobiłem po jakimś czasie nawet magistra ale tylko po to, żeby pokazać co niektórym, że każdy może to zrobić i nic to nie znaczy. Liczy się doświadczenie i umiejętności a nie wiedza teoretyczna. Nikt mnie nigdy nie pytał o żadne szkoły czy dyplomy.

      • 11 17

      • 99% wymaga niewielkiego przyuczenia... Powodzenia na stanowisku księgowego, lekarza, informatyka, nauczyciela...

        Tyś magistra zrobił, jasne, chyba z pisania zmyślonych pamiętników.

        • 11 2

      • masz fach na skrawarce? :D to ty prawdziwy fachowiec jesteś jak maszyny nazwać nie umiesz (2)

        ciekawe jak się znasz na wytrzymałości materiałów. Wiesz co to jest tenzor naprężeń? Pewnie ci to nie potrzebne bo wytrzymałość masz w oku. Jak sie kiedyś rozchorujesz też pewnie pójdziesz do szamana, w końcu lekarze to konowały i nic nie wiedzą. hahaha

        • 7 1

        • No skoro magistra zrobił tylko na złość "co niektórym", to i pewnie sam się leczy :D

          • 3 3

        • chyba tensor :P

          • 0 0

  • Zapytać należy tych zadbanych studentek...:)

    • 25 6

  • (10)

    gdzie dają 4 tyś za skończenie zarządzania? 2 500 mam po 6 latach pracy

    • 41 1

    • Zacznij lepsze zarządzanie sobą :-D

      • 21 4

    • zarządzanie to dobry kierunek uzupełniający (7)

      ale jako podstawa to bezsens. O wiele łatwiej dostać robotę "zarządzacza" jak się ma twardy kierunek w ręku, kilkuletnie doświadczenie i pozna zakład od podszewki. Potem można dopiero iść na zarządzanie

      • 13 1

      • (6)

        Zarządzanie jest dobre jeśli masz czym zarządzać. Z 30 absolwentów bodajże 3 miało na to szansę (firmy rodzinne). Reszta bez perspektyw, studia dla studiów.

        • 10 0

        • To zależy... (5)

          Jak ktoś jest guła, to żadnej pracy nie znajdzie, niezależnie co skończy...

          • 2 2

          • a jak chcesz zarządzać produkcją jak się na produkcji nie znasz, na maszynach? (4)

            Nie wystarczy znać ile czasu zajmuje dana czynność. Tak na prawdę do zarządzania trzeba mieć podstawy w postaci konkretnego fachu w danej dziedzinie. Potem można iść na zarządzanie żeby uzupełnić, ale jako background to samo zarządzanie nic nie znaczy.

            • 4 0

            • No i co z tego? (3)

              Nie wystarczy znać teorię, żeby wykonać operację, ameryki nie odkryłeś.

              • 0 2

              • mi nie chodzi o teorię tylko o kierunek w którym się poszło (2)

                • 1 0

              • (1)

                O nic ci nie chodzi, walnąłeś to "zarządzanie", żeby pohejtować cokolwiek...

                • 1 3

              • nie, to ty nic nie skumales

                • 1 0

    • I naukę polskiego - najlepiej skrótów:P

      • 1 1

  • tylko rozkład lotów do Norwegii! (2)

    • 43 1

    • (1)

      Tam już nie jest tak dobrze jak 7 lat temu

      • 2 0

      • Prawda. Ale mimo wszystko wciaz jest dobrze i zarobki sa atrakcyjne.

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Głowica w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym to: