Duże odkrycie archeologów z UG

Szkielet człowieka, który zginął blisko 700 lat temu podczas najazdu Litwinów odkryli archeolodzy prowadzący wykopaliska na Warmii pod Barczewkiem. Badaniami kieruje dr Arkadiusz Koperkiewicz z Uniwersytetu Gdańskiego. Miejsce odkrycia nazywane zostało "warmińskimi Pompejami", bo zgliszcza zniszczonego wówczas miasta zachowały się w nienaruszonej formie.



Czy odkrycia archeologów robią na tobie wrażenie?

Zobacz wyniki (224)
Informację jako pierwszy opublikował PAP, a za nim Uniwersytet Gdański. Jak powiedział PAP kierujący badaniami pod Barczewkiem dr Arkadiusz Koperkiewicz z UG, znalezisko jest kolejnym potwierdzeniem unikatowego charakteru tego stanowiska archeologicznego, stanowiącego bezcenne źródło wiedzy o początkach kolonizacji Warmii.

Badania trwają od 2013 r.



Badania w Barczewku na Warmii prowadzone są od 2013 r. przez zespół Instytutu Archeologii i Etnologii UG pod kierunkiem dr Arkadiusza Koperkiewicza i dr Felixa Biermanna w ramach polsko-niemieckiego projektu badawczego pt. "Barczewko/Alt Wartenburg - warmińskie Pompeje".

Koordynatorem badań jest prof. Christopher Herrmann z Instytutu Historii Sztuki UG, a partnerem ze strony niemieckiej Ernst Moritz Uniwersitat w Greisfwaldzie. W 2018 r. obok studentów archeologii Uniwersytetu Gdańskiego w pracach wzięli udział również studenci i doktoranci z Litwy reprezentujący Uniwersytet w Kłajpedzie oraz archeolodzy z Danii.

- Alt Wartenburg to pierwsza lokalizacja miasta Barczewa (niem Wartenburg) niedaleko Olsztyna. W pierwszej ćwierci XIV w. obszar środkowej Warmii był polem intensywnej działalności osadniczej biskupa Eberharda z Nysy. Z jego ręki wyszły dokumenty lokacyjne m.in Lidzbarka Warmińskiego, Fromborka, Pieniężna, Ornety i Dobrego Miasta i on zainicjował wznoszenie "castrum" Wartenberg. Budowa miasta rozpoczęła się około 1330 r., a z 1337 r. znane są źródła wymieniające proboszcza Henryka i sołtysów Jana i Piotra. Był to czas konfliktu Zakonu Krzyżackiego z Litwą. W 1354 r. istniejąca niespełna trzy dekady młoda kolonia została najechana przez wojska pod wodzą książąt Kiejstuta i Olgierda - mówi Arkadiusz Koperkiewicz. - Średniowieczna kronika podaje, że miasto zostało doszczętnie zniszczone i żaden z mieszkańców nie przeżył. Po tym wydarzeniu miasto Wartenberg odbudowano w miejscu dzisiejszego Barczewa. Teren pierwszej lokalizacji nigdy potem nie został zamieszkany, a lokowaną opodal wieś nazwano Alt Wartenburg. W lokalnej tradycji do czasów nam współczesnych przetrwała nazwa wzgórza "Stare Miasto" i związane z nim legendy.

Kompletnie zachowany szkielet człowieka z XIV w



Prace archeologiczne, poprzedzone serią badań nieinwazyjnych, potwierdziły rzetelność przekazu średniowiecznego.

- Fotografie lotnicze i badania geofizyczne ujawniły anomalia układające się w zorganizowany układ przestrzenny miasta z ciągami komunikacyjnymi, liniami zabudowy i wytyczonym placem rynkowy. Tuż pod warstwą próchnicy znajdują się relikty olbrzymiego pogorzeliska, będącego swoistą kapsułą czasu - mówi Arkadiusz Koperkiewicz. - Każdy sezon przynosi kolejne zaskakujące odkrycia. W wielu miejscach przedmioty i narzędzia zasypane w dniu tragedii przetrwały nienaruszone w swym oryginalnym położeniu. W naczyniach znajdowane są ziarna zboża i zmineralizowane szczątki organiczne. Jednym z najciekawszych odkryć było odsłonięcie olbrzymiego kotła miedzianego tkwiącego jeszcze w reliktach glinianego pieca w otoczeniu naczyń i metalowych akcesoriów wyposażenia "kuchni" lub browaru - tłumaczy Koperkiweicz. - Obecny sezon przyniósł makabryczne odkrycie ofiary tragedii. Pod jedną ze zwalonych ścian odsłonięto kompletnie zachowany szkielet dorosłej osoby, z przepalonymi kośćmi czaszki i lewego ramienia. Ciało leżało twarzą do ziemi z dłońmi na piersiach i lekko uniesioną głową. Znaczenie badań wykracza poza regionalną historię Warmii. Oto bowiem jak w pigułce widzimy pionierski etap tworzenia się miasta. Tragedia z przeszłości, podobnie jak w Pompejach, staje się olbrzymim źródłem wiedzy dla historyków i archeologów. Pozwala jednak przywrócić pamięć i miejscu i ludziach tworzących tę historię.
Odnaleziony szkielet pochodzi z połowy XIV wieku.

Wypalone ruiny osady nigdy nie zostały odbudowane, a dzięki sprzyjającym warunkom geologicznym przetrwały do czasów współczesnych w niemal niezmienionym kształcie. Z tego powodu, odkryciu nadano nazwę "warmińskich Pompejów". Innymi słowy, odkryte zgliszcza są "kapsułą czasu", w której znajdują się niemalże nietknięte skutki tragedii sprzed blisko siedmiu stuleci.

Archeolodzy zamierzają przeprowadzić dogłębne badania antropologiczne odkrytego szkieletu, w tym badania izotopowe oraz analizę DNA. Uzyskane w ten sposób wyniki zostaną następnie porównane z wynikami badań przeprowadzonych na szczątkach wydobytych z miejsc pochówków, pochodzących z analogicznego okresu, tj. z połowy XIV wieku. Dzięki temu, możliwe będzie ustalenie wielu nowych informacji na temat pierwszych osadników na Warmii, szczególnie kierunków ich migracji oraz stopnia pokrewieństwa.

Wykopaliska k. Barczewka będą prowadzone do końca sierpnia i kontynuowane w kolejnych latach.

Część reliktów będzie eksponowana



Jak mówią archeolodzy pracujący w miejscu znaleziska, w ciągu czterech sezonów udało się przebadać ok. 10-15 proc. całego stanowiska archeologicznego. Część reliktów odnalezionych w "warmińskich Pompejach" ma być w przyszłym roku eksponowana na wystawach w Magdeburgu, Pradze i Malborku.

Zobacz, jak wygląda Muzeum Kryminalistyki UG



W Muzeum Kryminalistyki Uniwersytetu Gdańskiego można zobaczyć zmumifikowane zwłoki mężczyzny sprzed ok. 300 lat, wydobyte podczas prac budowlanych na terenie Gdańska. Tu przeczytasz więcej

Opinie (11) 1 zablokowana

  • (1)

    Szedł do Trójmiasta do pracy i nie doszedł.

    • 16 0

    • Czaszka mu się odlepiła

      temu szkieletowi

      • 0 0

  • Człowiek zginął, a ci się cieszą

    sdfagafg

    • 1 0

  • Dlaczego nie ma sukcesów archeologii nowozytnej i XX wieku?

    Bo się nie szkoli w tym kierunku. Wielu archeologów warstwy do XVII wieku traltuje jako smietniska. Wiedza o nowszych kontekstach znalezisk bezpowrotnie przepada.

    • 2 0

  • Takie pytanie (2)

    Jak przez 700 lat zachowały si w nienaruszonej formie !? Po spaleniu przez Litwinów wszyscy omijali to miejsce przez kilka stuleci czy też matka natura od razy przykryła to ziemią !?

    • 6 1

    • Popiół bardzo dobrze konserwuje

      Izoluje w pewnym stopniu od robactwa, zarazków, bakterii, utrzymuje wilgotność, oraz ochrania przed innymi warunkami zewnętrznymi. Dlatego np. tak dobrze zachowane są Pompeje bo wybuchu wulkanu. Miasto przykryła chmura popiołu.

      • 6 0

    • gęstość zaludnienia, zabobony i przesądy

      Można wnioskować, że nikt nie wchodził na te tereny. Ludzie mogli się bać miejsca tragedii i zostało ono porzucone. Po pewnym czasie zapomniane, a czas zrobił swoje. Pozostały legendy :) Proszę zobacz, że po niektórych budynkach z czasów II WŚ są tylko zarysy fundamentów, nie mówiąc już o wsiach z tzw. rzezi wołyńskiej - a to najbliższy typ pasujący do tej XIV osady.

      Oczywiście nie można wykluczyć, że byli śmiałkowie i plądrowali to miejsce lub po prostu tam nocowali.

      Pozdrawiam

      • 3 1

  • Ale odkrycie!

    • 2 0

  • kurcze kolejny szkielet ....... ,kolejny najazd ........ ,kolejny pozar .....,kolejna osada ........ , to co tu jest DUZYM

    • 3 2

  • Trójmiejskie uczelnie sukcesów mają, że hohoho...

    • 4 2

  • Ten człowiek czekał na 148.

    Mam nadzieje że teraz GAiT jest z siebie dumne. Co wyście narobili?!

    • 27 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Jan Heweliusz - astronom, rajca miejski i dyplomata
Jan Heweliusz - astronom, rajca...
wykład
lis 30
wtorek, g. 19:00
Online
Postdata Hackathon
Postdata Hackathon
warsztaty
lis 27-28
sobota - niedziela, g. 9:00
Gdańsk, Postdata
IDEA Squash
IDEA Squash
warsztaty, spotkanie
mar 1
wtorek, g. 18:00 - 20:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Gniazdowniki to ptaki:

 

Najczęściej czytane