Wiadomości

Jak szkoły radzą sobie z powrotem do stacjonarnych zajęć?

Zajęcia w szkołach prowadzone są w ścisłym reżimie sanitarnym, m.in. każda klasa ma zapewnioną odrębną i stałą salę, uczniowie z różnych klas podczas pobytu w szkole nie będą się kontaktować ze sobą, przerwy zorganizowane są w różnym czasie.
Zajęcia w szkołach prowadzone są w ścisłym reżimie sanitarnym, m.in. każda klasa ma zapewnioną odrębną i stałą salę, uczniowie z różnych klas podczas pobytu w szkole nie będą się kontaktować ze sobą, przerwy zorganizowane są w różnym czasie. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Dezynfekcja, dystans, maseczki, zajęcia w jednej sali - od kilku dni uczniowie najmłodszych klas uczą się stacjonarnie, a szkoły wróciły do pracy w reżimie sanitarnym, podobnie jak we wrześniu. Dyrektorzy przyznają jednak, że problemem jest zachowanie zasady jeden nauczyciel na jedną klasę, bo w przypadku lekcji języka angielskiego, a czasem i WF-u czy religii nauczyciele muszą przechodzić z klasy do klasy.



Czy pozostali uczniowie również powinni wrócić do nauki stacjonarnej?

tak 51%
tak, ale tylko klasy ósme i maturzyści 16%
tak, ale tylko szkoły podstawowe 3%
tak, ale tylko szkoły średnie 2%
nie 28%
zakończona Łącznie głosów: 540
Szkoły podstawowe w całej Polsce od poniedziałku, 18 stycznia, wznowiły naukę stacjonarną dla uczniów klas I-III. Z konsultacji w placówkach mogą też korzystać uczniowie przygotowujący się do zbliżających się egzaminów - ósmoklasiści i maturzyści.

Czytaj też: Nowe wymagania na egzaminie ósmoklasisty i maturze 2021

Jak szkoły radzą sobie po powrocie do nauki stacjonarnej?

- Takie same zasady obowiązywały we wrześniu, więc dla nas to nic nowego, jesteśmy przygotowani. Mamy podział wejść do szkoły, korzystania ze stołówki, rodzice też wiedzą, jak zachować się przy odbiorze dzieci z placówki - słyszymy w jednej z gdańskich szkół podstawowych na południu miasta.
Zajęcia w szkołach prowadzone są w ścisłym reżimie sanitarnym, m.in. każda klasa ma zapewnioną odrębną i stałą salę, uczniowie z różnych klas podczas pobytu w szkole nie będą się kontaktować ze sobą, przerwy zorganizowane są w różnym czasie.

Jednak nie w każdej placówce udało się spełnić wszystkie wymogi ministerialne. Zwłaszcza tam, gdzie u nauczycieli wykryto koronawirusa i są braki kadrowe.

Jeden nauczyciel na klasę? Nie na lekcji angielskiego



Zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Edukacji - w każdej klasie powinien uczyć tylko jeden nauczyciel. Nauczyciele nie powinni przechodzić z klasy do klasy.

O zorganizowanie nauki tak, by dzieci i nauczyciele w jak najmniejszym stopniu byli narażeni na zakażenie, odpowiadają dyrektorzy szkół. I to oni przyznają, że choć większość wytycznych jest realizowana, to kwestia dystansu i zachowania zasady jeden nauczyciel na jedną klasę jest czasem trudna do spełnienia.

- Nauczyciele języka angielskiego i katechezy muszą niestety przechodzić z klasy do klasy, nie mamy tylu pedagogów, by zapewnić wszystkim oddziałom naukę języka obcego z inną osobą - mówi nam jedna z dyrektorek.
Dlatego w Sopocie ze względów bezpieczeństwa stworzono system hybrydowy - zajęcia stacjonarne z jednym nauczycielem, zajęcia zdalne z języka obcego czy religii.

- Sopockie szkoły przygotowały się na ponowne przyjęcie uczniów bardzo dobrze i sprawnie, za co wszystkim zaangażowanym osobom dziękuję - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu. - W trosce o zapewnienie jak największego bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom, by ograniczyć do minimum zagrożenie transmisji wirusa, udało się stworzyć system hybrydowy: lekcje z jednym głównym nauczycielem stacjonarnie i zajęcia online z języka obcego czy religii. Niestety po raz kolejny rząd swoją nagłą decyzją o powrocie dzieci do szkół nie pozostawił placówkom dużo czasu na organizację tego. Dlatego Sopot z budżetu miasta przekazał dodatkowe środki dla nauczycieli, którzy będą się opiekować uczniami podczas zajęć online - dodaje Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Czytaj też: Kiedy pandemia wpuszcza szkołę do domu

Badania nauczycieli. 3035 testów w Trójmieście



Na tydzień przed powrotem uczniów klas I-III do szkoły, który nastąpił 18 stycznia, przeprowadzono wśród nauczycieli i pracowników badanie przesiewowe. Badania były dobrowolne i bezpłatne.

- W województwie pomorskim przebadano 10 322 nauczycieli i pracowników szkół. W całym województwie wśród badanych osób uzyskano do tej pory 261 wyników dodatnich. W powiecie miasto Gdynia przebadano 816 nauczycieli i pracowników szkół, wyniki dodatnie uzyskano do tej pory u 16 osób. W powiecie miasto Gdańsk przebadano 2116 nauczycieli i pracowników szkół, wynik dodatni uzyskano do tej pory u 13 osób. W powiecie miasto Sopot przebadano 103 nauczycieli pracowników szkół, wynik dodatni uzyskano u 1 osoby. Czekamy jeszcze na 105 wyników badań w całym województwie, więc te dane nie są ostateczne - informuje Anna Obuchowska, zastępca pomorskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego.
W całym kraju wymazy pobrano od blisko 134 tys. osób. Pozytywny test na obecność koronawirusa otrzymały 2422 osoby, tj. ok. 2 proc. Minister zdrowia zapowiedział, że badania przesiewowe wśród nauczycieli mają zostać powtórzone na początku lutego.

Zmęczeni zdalną nauką



Z powrotu do szkoły cieszą się nie tylko uczniowie, ale i rodzice.

- Moje dziecko cieszyło się już w ferie z samej opcji skorzystania z kilku dni półkolonii, byle zobaczyć się na chwilę z kolegami. Powrót do szkoły to dobra decyzja, bo wielu rodziców jest już zmęczonych tą sytuacją - dziecko, które uczy się w domu, oznacza, że i rodzic musi się przenieść z pracą do domu, a nie zawsze jest taka możliwość. Zwolnienie, zasiłek, urlop, ile można - pyta Monika, nasza czytelniczka, mama ucznia II klasy.
Wielu rodziców niepokoi też poziom wiedzy dzieci, który po nauczaniu zdalnym wygląda znacznie gorzej niż zazwyczaj po pierwszym semestrze nauki, zwłaszcza w najmłodszych klasach.

- Powrót najmłodszych dzieci do nauczania stacjonarnego był już naprawdę potrzebny. Nauczyciele nie ukrywają, że zaległości sięgają czasem września. A dodatkowo teraz kilkutygodniowa przerwa w czasie świąt i ferii zrobiła swoje i małe dzieci zwyczajnie zapominają, czego się nauczyły - przekonują rodzice.

Opinie (43) 8 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Czemu nie napiszecie ... (5)

    O szkołach gdzie wszystkie dzieci wróciły po feriach. Sa takie (prywatne) placówki w Trojmiescie, które sprytnie ominęły przepisy i działają normalnie w każdej klasie!!

    • 36 8

    • ??? (3)

      Daj znac ktore...

      • 3 1

      • Odpowiedz (1)

        Prywatna na Suchej na Letnicy.

        • 1 5

        • tylko klasy 1-3

          Do tej szkoly wrocily klasy 1-3

          • 5 0

      • przymorze

        podobno szkoła montessori na jagiellońskiej działa cała. znajomi maja tam dzieci i chodzą wszystkie klasy... ktoś wie czy to prawda???

        • 0 0

    • Bo dla tych szkół liczy się tylko kasa a resztę mają gdzieś

      • 1 7

  • (2)

    Wszystko miało być zamknięte do 17 stycznia, gdzie jest jakieś ogłoszenie iż zostało to przedłużone?

    • 4 13

    • Trzeba bylo sie

      Interesować, a nie strugac głupka. a nie sorry zapomniałem w jakim województwie jestem

      • 6 4

    • W dzienniku ustaw.

      • 0 0

  • (3)

    Zgliszcza, rok zmarnowany, patologia, strach, brak odwagi cywilnej nauczycieli, ministrów, polityków, owczy pęd, destrukcja, totalny chaos, bałagan, zero konsekwencji, zero skutecznego zarządzania, zero planowania. Żenada i amatorszczyzna rządu. Wole żeby premierem był jakiś sprawny biznesmen wizjoner, który zbudował biznesowe imperium niż te polskie biedaki, karierowicze i nieudacznicy

    • 43 12

    • Napisałeś prawdę, ale i wśród biznesmenów są fanatycy.

      • 3 2

    • Ale też bez przesady. (1)

      Są gorsze sytuacje, jak np. wojna.

      • 6 4

      • To jej poczatki.W dzisiejszych czasach wojna to juz nie kalach i granaty,czolgi.To juz sie dzieje...

        • 3 0

  • 1szego dnia dwie klasówki w III klasie.. (5)

    Pruska szkoła wkuwaia na blache, nauczyciele bez polotu ogolnie poziom z XIX wieku ale spełnia swoją role - kształci rzesze wytresowanych niewolników do odtwórczych prac w korporacjach i przy tasmach produkcyjnych jak również fantastyczni odbiorcy wszelkiej propagandy serwowanej w mediach

    • 22 22

    • Rzeczywiście.

      Dzieci się cieszą, a tu łup kijem. Zero rozmowy, wprowadzenia w nową znowu sytuację? Nauczycielu, lecz się! Zacznij być człowiekiem.

      • 4 12

    • (2)

      Nic dodać nic ująć. Fabryki niemyślących przyszłych niewolników.
      Szkoła wbija na blache zamiast uczyć myślenia. Skostniały system.

      • 12 4

      • podziękuj kaczy nskiemu

        jego powrót do lat 50 tych...system ten sam

        • 8 5

      • Nieracjonalnie myślących niewolników religijnych ?.To się dobrze sprawdza w warunkach wojskowo - militarnych i wykonywania posłusznie poleceń.Być może Polska jest już zaprogramowana do tych zadań.

        • 0 0

    • Nauczyciel być może w ten sposób pozna ile wiedzy pozostało po lockdownie szkolnym. No ale Ciebie wychowała szkoła pruska.

      • 8 1

  • (2)

    - lockdowny nie działają - 1 m-c lockdownu to jakieś 2% recesji, nie zmniejszają śmiertelności (w PL wzrost śmiertelności niż w Szwecji),
    - nie zaszczepimy całej populacji zanim nie skończy się ochrona wynikająca ze szczepionki - szczepionka jest na rok, szczepienie całej populacji to ok. 3 lata,
    - śmiertelność wirusa jest na poziomie 2%, przy czym wśród dzieci to 0%, do 40 lat - jakieś 0,2%, później rośnie.
    Czy w takim razie powinniśmy uznać, że idziemy w twardy lockdown już na zawsze ? Koniec z turystyką, gastronomią, liniami lotniczymi ?
    Czy może zaakceptować jakiś poziom ryzyka - bardziej dbać o higienę (np. z katarem zostajemy w domu), szczepić osoby starsze i z chorobami współistniejącymi a reszcie pozwolić żyć, dopuszczając do siebie myśl, że będą tego ofiary ? Dokładnie tak samo jak dopuszczamy ruch drogowy pomimo tego że są ranni i zabici ..

    • 38 8

    • Szwecja wzrost śmiertelności niecałe 5%

      Polska ponad 20% w porównaniu do średniej liczby zgonów na milion mieszkańców z ostatnich 5 lat przed "epidemią". Po co nam to wszystko jak mamy gorzej niż jakbyśmy nic nie robili? Skąd u ludzi ten masochizm? Jak wielkie trzeba mieć kompleksy by chcieć spędzić życie w domu, ukrywać się za maską i oczywiście pragnąć innym zrobić to samo?

      • 11 2

    • Mniej więcej tak samo myśli lub czuje normalny człowiek. Ale jak się dorwie do władzy, to zwykle dostaje małpiego rozumu i z politycznej poprawności chce ratować każde życie za wszelką cenę. A reszta patrzy, drapie się po głowie i mówi: widocznie tak musi być. I dlatego jesteśmy, gdzie jesteśmy. Bez żadnych spiskowych teorii.

      • 6 1

  • (1)

    Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 4 marca 2020 r. Pacjentem zero był mieszkaniec Cybinki. W związku z tym, a także epidemią rozprzestrzeniającą się na świecie, wprowadzono pierwsze ograniczenia (m.in. zakaz organizowania imprez masowych).

    16 marca 2020 r. wprowadzono stan zagrożenia epidemiologicznego w Polsce. Międzynarodowe połączenia lotnicze zostały wstrzymane, jedynie sklepy spożywcze, drogerie i apteki mogły być otwarte. W przestrzeni zamkniętej obowiązywał nakaz zasłaniania nosa i ust, a także utrzymywanie dystansu społecznego (1,5 m).

    Pierwsze poluzowanie restrykcji nastąpiło 20 kwietnia 2020 r. Od tego czasu obostrzenia powoli znoszono, jednak w zamkniętych przestrzeniach, w tym w środkach komunikacji miejskiej, nadal należy nosić osłonę na nos i usta, a także dezynfekować ręce. Do lipca był odnotowywany spadek liczby zarażonych koronawirusem zmniejszała się liczba ofiar śmiertelnych, zwiększała liczba ozdrowieńców.

    Na początku sierpnia liczba przypadków znów zaczęła wzrastać. 4 sierpnia padł rekord odnotowano 620 nowych przypadków. Wzrósł również współczynnik R. Kolejny rekord został pobity 19 września, kiedy odnotowano aż 1002 przypadki zakażenia koronawirusem w Polsce. W październiku sytuacja epidemiczna w Polsce mocno się zaostrzyła, a dzienne nowe przypadki zakażeń zaczęto liczyć w tysiącach.

    Na koniec pierwszego tygodnia października stwierdzono już 3003 nowe zachorowania, a 21 października po raz pierwszy przekroczono 10 tys. nowych przypadków zarażenia koronawirusem w przeciągu doby. 24 października cała Polska została objęta czerwoną strefą, a tym samym nowymi zasadami bezpieczeństwa. Mimo to miesiąc minął pod znakiem poważnych wzrostów - kolejnym znaczącym rekordem było ponad 20 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, które zanotowano 29 października.

    • 1 5

    • Trwają przygotowania do ewentualnego powrotu najmłodszych uczniów do szkół. Mamy gotowe wytyczne sanitarne, mamy gotowy harmonogram przeprowadzania testów przesiewowych na obecność SARS-Cov-2 dla nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, odbyliśmy szereg rozmów z kuratorami oświaty, Radą Konsultacyjną ds. bezpieczeństwa w edukacji, Głównym Inspektorem Sanitarnym, Ministerstwem Zdrowia. Wszystko jednak będzie zależało od dziennych wyników zachorowań i ostatecznej decyzji epidemiologów.

      Test na COVID-19 trzymany przez dwie ręce w gumowych rękawiczkach. Pod dłońmi zeszyt w linie, lekarstwa, maseczka
      Wytyczne dla klas I-III szkół podstawowych
      Powrót uczniów klas I-III do szkół będzie możliwy jedynie w reżimie sanitarnym. Wspólnie z GIS i MZ przygotowaliśmy wytyczne dla szkół. Opracowane zasady mają na celu przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa. Wytyczne te, w dużej mierze opierają się na zapisach znanych już np. z września 2020 r. Znajdują się w nich rekomendacje dotyczące zasad organizacji zajęć, higieny, czyszczenia i dezynfekcji pomieszczeń oraz powierzchni, organizowania gastronomii czy postępowania w przypadku podejrzenia zakażenia u pracowników szkoły.

      Testy przesiewowe dla nauczycieli
      Już od poniedziałku, 11 stycznia 2021 r. rozpoczną się testy przesiewowe na obecność SARS-Cov-2 dla nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, nauczycieli szkół specjalnych i pracowników obsługi administracyjnej szkół. Badania potrwają do 15 stycznia 2021 r.

      Badania będą dobrowolne i bezpłatne. Mogą się na nie zgłosić się nie tylko nauczyciele, ale również pracownicy szkoły, tj.: obsługa administracyjna, kierownictwo szkoły, personel sekretariatu, personel pomocniczy, personel odpowiedzialny za funkcjonowanie techniczne szkoły, personel sprzątający, a także personel wykonujący bieżące prace naprawcze na terenie szkoły.

      Za pośrednictwem kuratoriów oświaty i Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych zebrano informacje o zapotrzebowaniu na testy.

      Powiatowe Stacje Sa

      • 2 5

  • (3)

    Tragedia.... anglisci i katecheci mało tego ze nauczaja w przedszkolach i klasach 1-3 to jeszcze muszą zajęcia online prowadzić.... po lekcji na przerwie siedziec z klasą; w ciągu minuty zalogowac się na zajęcia online w innej sali; a to wychowawca się spóźnia; później 20 min przerwy bo muszą mieć obiad; i tak w kółko.... pracuj na prywatnym laptopie i ze swoim Wi-Fi.... inaczej nie masz szans na sprzęt; stacjonarne nie maja kamer; a to Internet nie działa a to mikrofon... a 4-8 i liceum w ciepłych kapciach i z herbatka prowadzą online.... i za te same pieniądze.... druga sprawa ze zmuszenie specjalistow do przyjezdzania do szkol to porazka.... powinny tak plany byc zmidyfikowane by jednego dnia klasa miala ze specjalistami a 4 z wychowawca a specjalisci wtedy nie powonni miec zajec online.... jest to kosztem zajec online.... bo 1-3 najwazniejsze...

    • 10 15

    • jak anglista lub katecheta bedzie pozytywny

      To na kwaratanne pójdzie przedszkole; klasy 1-3 plus nauczyciele..... czyli powtórka z rozrywki :D

      • 11 1

    • moze zrobimy teraz zamiane? (1)

      Liceum i 4-8 do szkol a maluchy na online?

      • 12 7

      • A kto tych małych ogarnie?

        Studenci może? Bo maluch sam w domu, to coś jak Kevin...

        • 1 1

  • Rodzice (2)

    z powrotu do szkół to chyba najbardziej cieszą się rodzice...wyprodukują dzieci i niech szkoła robi teraz z nimi co chce.rodzice włącza tv ,telefon komórkowy i maja spokój w domu tyle w ich roli rodzica

    • 34 21

    • Ciebie też ktoś "wyprodukował" i do szkoły prowadzał. Chyba że hrabiątko w domu się kształciło.

      • 8 12

    • To prawda!

      Zawsze jak słyszę narzekanie na brak nauki stacjonarnej, to nie w kontekście gorszej jakości lekcji, tylko właśnie zmęczenia dzieciakami w domu. Co się z tymi ludźmi dzieje, że już po dwóch tygodniach mieli dosyć własnych latorośli?! Mam znajomych, co po pierwszym miesiąc zdalnej podrzucili córki dziadkom na tydzień i sami uciekli na urlop, bo byli tak okrutnie zmęczeni. Masakra, po wuj wam były dzieci w takim razie??

      • 12 2

  • kiki

    cieszą się rodzice na pewno nie dzieci znam dzieci które płaczą bo nie chce zakładać szmat i pytania w szkole

    • 7 5

  • Angielski a religia... (1)

    Różnica jest taka, że anglista to nauczyciel a katecheta to indokrtrynator.

    • 11 2

    • uuuu

      i ktoś taki to nauczyciel? dawać id i do rzecznika i kuratorium za namawianie do nienawiści I pogardy...

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Wybierz poziom

Kolor kwiatów pachnącego groszku zależy od: