Wiadomości

Sopockie podstawówki będą uczyć hybrydowo

Sopockie szkoły podstawowe chcą nauczać hybrydowo klasy IV-VIII.
Sopockie szkoły podstawowe chcą nauczać hybrydowo klasy IV-VIII. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

W uzgodnieniu z władzami miasta dyrektorzy samorządowych szkół podstawowych w Sopocie wystąpili w piątek 16.10 do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z wnioskami o zgodę na hybrydowe nauczanie w placówkach. W poniedziałek 19.10 sanepid wyraził zgodę, system będzie obowiązywać od środy, 21 października.



Aktualizacja 19.10, godz. 15.30

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Sopocie wydała dziś zgodę na nauczanie hybrydowe w samorządowych szkołach podstawowych w kurorcie.

Do sopockich szkół podstawowych uczęszcza 1606 uczniów. Z tego 1004, z klas IV-VIII, objętych zostanie nauczaniem zdalnym. Pozostali, z klas I-III, będą nadal mieć zajęcia stacjonarne w szkołach. Wyjątkiem są szkoły specjalne, gdzie ze względu na dobro dzieci pozostaje nauczanie stacjonarne.

Zgodnie z decyzją sanepidu system hybrydowy ruszy 21 października. Wniosek został złożony na 2 tygodnie.



Szkoły podstawowe powinny:

Zobacz wyniki (897)
- Uczniowie klas I-III szkół podstawowych mają nadal mieć zajęcia stacjonarne, natomiast dla klas IV-VIII nauczyciele prowadziliby zajęcia online - informuje sopocki magistrat.
Wyjątkiem są szkoły specjalne, gdzie ze względu na dobro dzieci pozostaje nauczanie stacjonarne.

Na dwa tygodnie zawieszone zostały także wszystkie zajęcia dodatkowe, z wyjątkiem zajęć wspomagających. Te prowadzone mogą być w grupach maksymalnie do pięciu osób.

W sopockiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej pozostają tylko zajęcia indywidualne z uczniami.

Czytaj też: Trójmiasto w czerwonej strefie COVID-19. Premier: zostańmy w domu

Zdalne zajęcia w MDK?



Do sanepidu złożony został także wniosek o wprowadzenie zajęć w trybie zdalnym w Sopockim Ognisku Plastycznym oraz hybrydowym w Młodzieżowym Domu Kultury i Szkole Muzycznej (stacjonarnie dopuszcza się jedynie zajęcia indywidualne, wszystkie grupowe zdalnie).

- Sytuacja epidemiczna w kraju i w powiecie jest bardzo zła, w Sopocie codziennie rejestrujemy kilkanaście przypadków nowych zakażeń - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu. - W opinii epidemiologów należy maksymalnie ograniczyć kontakty i przemieszczanie się osób, by starać się zahamować rozwój epidemii. Wszystkie działania podejmujemy po konsultacjach z dyrekcjami placówek, szkoły w Sopocie od początku roku szkolnego są przygotowane do przejścia w tryb hybrydowy czy zdalny. W związku z tym, że nie ma obecnie systemu zasiłków dla opiekunów dzieci młodszych, tak jak to było wiosną, działanie klas I-III, przedszkoli i żłobka pozostawiamy bez zmian, stacjonarnie - dodaje.
Do klubów sportowych oraz organizacji pozarządowych działających w mieście została przekazana informacja z zaleceniami odwołania wszystkich zajęć, poza indywidualnymi, zawieszenia rozgrywek i treningów oraz wystąpienia o przełożenie zaplanowanych meczów. Instytucje kultury otrzymały pismo z zaleceniem odwołania zaplanowanych działań, warsztatów czy spotkań.

Czytaj też: Czerwona strefa w Trójmieście. Jak działają miasta?

Szkoły średnie i uczelnie pracują zdalnie



- Szkoły wyższe i średnie w strefie czerwonej przechodzą na tryb nauki zdalnej - poinformował w czwartek po południu premier Mateusz Morawiecki.
Nowe zasady zaczynają obowiązywać od 17.10.

- Mamy nadzieję, że te działania, które podejmujemy - nauczanie hybrydowe w strefie żółtej, a w czerwonej nauczanie zdalne w szkołach średnich i wyższych - to te elementy, które pozwolą nam ograniczyć interakcje - podkreślał Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Tu nie chodzi tylko o kwestię pobytu dzieci w szkołach, ale też temat chociażby transportu. To wszystko będzie zmniejszało liczbę interakcji. Apelujemy - #zostańwdomu - dodał.

Opinie (200) ponad 10 zablokowanych

  • Zwolnic polowe nauczycieli (7)

    Tyle ich nie jest potrzebnych.

    • 17 28

    • (3)

      Wielu już się zwolniło

      • 12 1

      • akurat obecnie jest tak ze jest ich wiecej niz wczesniej (2)

        • 2 6

        • Gdzie?

          • 6 0

        • tak tak, w ogłoszeniach o wakatach na stronach kuratoriów

          • 0 0

    • zgadza sie wiekszosc to nieroby podobnie jak urzednicy (2)

      • 3 9

      • I lekarze przecież. Powiedzieli Janusz z sebixem (1)

        • 7 0

        • Z calym

          Szacunkiem to inna liga wiedzy i odpowiedzialnosci. Place nieroby tez maja 2x wieksza

          • 0 2

  • polowa podstawowki do budynkow szkol srednich (8)

    starsze dzieci spokojnie moglyby zajac miejsac w salach szkol srednich....
    2 pieczenie na jednym roznie ale pewnie nikt nie pomysli o tym....

    • 9 10

    • Szkoły średnie są daleko od miejsca zamieszkania. Szkoły podstawowe są bliżej. Może pomysł i dobry, ale młodzież musiałaby dojeżdżać daleko do szkół średnich. Nowe miejsce, w komunikacji byłoby ich jeszcze więcej. Wiele uczniów pieszo idzie do podstawówki.. Przykład gdzie jest liceum na Chełmie, na Łostowicach, Jasieniu, Morenie, Nie ma... itp Dalsze dzielnice miałyby problem. Nauczyciele musieliby się przenieść. To nie jest takie proste formalnie i logistycznie. Rozumiem że chcesz rozładować przepełnione klasy.

      • 5 1

    • Pomyśl, co z dziećmi ze wsi..Mają dojeżdżać 20 km do najblizszej średniej????

      • 4 0

    • Brawo geniuszu! A nauczyciele maszyna do teleportu. Głupich nie sieją...

      • 6 0

    • (2)

      szkół średnich jest dużo mniej !!!

      • 2 0

      • Na razie mowimy o Sopocie, (1)

        Siodme i osme klasy mozna przenieść, komunikacja rozwinieta jest w Sopocie

        • 0 2

        • Gdzie przenieść?

          Ludzie coś wam pada na głowę. Siódme i ósme klasy mogą się uczyć zdalnie lub hybrydowo, ale piszcie o przenoszeniu. Szkoły średnie są zajęte, przecież spora część nauczycieli realizuje lekcje zdalne z pracy.

          • 3 0

    • Wirusa roznoszą nauczyciele, Ci sami w-f w klasach od 1 do 8, to jest problem.

      • 0 1

    • a pomyślałeś już jak te dzieci do szkół średnich dowieźć, czy jeszcze nie?

      a ogarniasz, że w technikach i branżowych część zajęć odbywa się stacjonarnie, więc szkoły nie stoją puste, czy jeszcze nie?

      • 0 0

  • (5)

    " W związku z tym, że nie ma obecnie systemu zasiłków dla opiekunów dzieci młodszych, tak jak to było wiosną, działanie klas I-III, przedszkoli i żłobka pozostawiamy bez zmian, stacjonarnie - dodaje."

    Dzieci od IV-VIII klasy hybrydowo, zdalnie...tak powinno być wszędzie nie tylko w Sopocie... Jak zarazi się klasa, nauczyciel to wszyscy i tak będziecie na kwarantannie. I wtedy nawet rodzice. będą siedzieć w domu i bez pracy .. I nie będzie w ogóle lekcji ani stacjonarnie, ani hybrydowo, ani zdalnie... Bo nauczyciel z wirusem nie będzie uczył...a nie wszędzie zastępstwa się da zrobić ...Więc co lepsze...A dzieci przekazują rodzicom, a rodzice dalej w pracy czy w śród znajomych, rodziny i robi się niezła liczba ....Od września ten wzrost! Czy ktoś nie widzi powiązania... Od marca do sierpnia było znacznie mniej, bo szkoły zamknięte...

    • 24 20

    • (3)

      Dodam że klasy 1-3 mają jedną nauczycielkę a nie wielu co zmieniają klasę. Tak więc mnijesze ryzyko zarażenia, trzeba im pomagać w nauce osobiście...bo to początki nauki...Dlatego raczej te dzieci powinny uczyć się stacjonarnie... Choć też mogą być nośnikiem...Bo co z tego że uczniowie mają lekcje w jednej klasie. Jak nauczyciel klas IV-VIII się przemieszcza do wielu klas i szkół. Tak łatwiej zarażać... Tak więc klasy IV-VIII powinny uczyć się zdalnie, mają podstawową wiedzę i są bardziej kumaci. Nie potrzebują opieki. Co do zdalnego nauczania to nauczyciele i uczniowie latem powinni być do tego przygotowani. Tu rząd zaniedbał. Choć zdaję sobie sprawę że miną lata by to sprawnie działało. Dla wszystkich to jest nowa sytuacja, nie ma idealnego rozwiązania. Przecież obecnie i tak jak ktoś zachoruje to klasa ma zdalne nauczanie... Wiele szkół ma system hybrydowy lub zdalny przez kwarantanne. Tak więc to nie jest coś nowego...

      • 5 1

      • Mój syn chodzi do II klasy szkoły podstawowej i lekcje ma w różnych salach biegają po całej szkole, j.angielski z inna (1)

        • 0 1

        • no to dyrekcja się nie spisała.

          Klasy powinny mieć lekcje w jednej sali. Lub jednej na każdy dzień. Wyjątek lekcje wf i informatyki.

          • 0 0

      • Nie przemieszczaja sie, w szkolach rygor sanitarny, to nie tu zarażają

        Maja wszystko w jednej klasie, to nie tu a w biedronce najwiecej zarazonych!!! 96% zarazonych nosilo maseczkę wiec i tu nie da sie z manipulacja!!!

        • 0 2

    • Dotychczas to normalnie funkcjonowalo i teraz szukaja kozla ofiarnego?

      Otworzyc przychodnie i leczyc jak co roku okres grypowy, a nie rozkladac gospodarke

      • 0 2

  • jestem stanowczo za (3)

    chwilowym zawieszeniem nauki stacjonarnej w szkolach podstawowych.Mlodsze dzieci tez sa narazone a co za tym idzie?? ich rodzice, dziadkowie itd...gdzie logika,gdzie sens??Chwilowo wprowadzic nauke zdalna...pozniej powoli wracac do hybrydy a na koncu do nauki stacjonarnej..wszystko da sie zrobic bez spiecia.

    • 37 21

    • Tak ale ograniczyc ilość godzin i nauczyciela (2)

      Obciac pensje oraz rozliczać wg przepracowanych godzin, moj syn zamiast wlaczyc kompa bawil się samochodzikiem i nikt nie zauwazyl ze go nie ma

      • 0 2

      • trzeba było sprawdzić w dznienniku, czy był czy nie

        • 1 0

      • Ale nikt nie będzie dzieci pilnował/powiadamiał

        że trzeba włączyć komputer. Od tego są rodzice. Pracujesz - to zadzwoń o odpowiedniej godzinie do dziecka. Albo ustaw mu budzik.

        • 0 0

  • (2)

    Zdalna nauka do grudnia 2020. A potem ferie więc dzieci i tak nie chodzą do szkoły. Potem mam nadzieję powoli otwierać stacjonarnie lub hybrydowo szkoły... Zobaczcie mamy połowę października. chodzi o najgorszy czas zimowy. Gdzie dzieci często chorują i dorośli (nie mówię tu o wirusie). Może dzięki temu przez zdalną naukę mniej byłoby by chorych dzieci przeziębionych... Chodzi by choć do końca roku to jakoś przebrnąć lub nawet do ferii. A z wiosną stopniowo otwierać. Tu nie chodzi o cały rok tylko parę miesięcy. Aż wyhamują liczby i odetchną szpitale... A w zimie wszystko jest utrudnione... Więcej chorób, więcej złamań, paraliż jak jest śnieg...korki w aucie i komunikacji w zimie jak złe warunki...

    • 29 14

    • Nie nie i jeszcze raz nie (1)

      To bzdura, wirus będzie sie przewijal parę lat, każdy pracuje, nigdzie na świecie nie zamykaja szkół i gospodarki bo tego nie udźwigną. Nie!!!

      • 1 5

      • Nikt nie zamyka ???? Co Ty kurcze nie masz kontaktu z ludzmi za granicami ???? Po co kłamiesz ?

        • 2 0

  • pracować się nie chce co? (6)

    Ile % uczniów i nauczycieli z Sopotu choruje? Niestety nie ma tego w artykule.
    Każdy dzień leniuchowania powinien być odrobiony w wakacje.
    Co wy na to nauczyciele z ZNP? Zgoda?

    • 28 29

    • (2)

      Tu nie chodzi że pracować się nie chce... każdy chce ... ale jak nauczyciel zachoruje lub dziecko ... To nauczyciel nie będzie pracował, rodzice dzieci nie będą pracować ... a jak rodzice i dzieci przenieśli na dalszą rodzinę i znajomych lub przypadkowe osoby to więcej osób nie pracuje. Potem przez wzrost zachorowań zamykają zakłady pracy, robią limity, szpitale przepełnione. Chodzi by te wzrosty przystopować... bo im mniej zachorowań tym więcej wszystkiego jest otwarte... a to idzie w parze z pracą, etatami...

      • 8 6

      • (1)

        A jak już wszystko będzie zamknięte, szkoły, szpitale, siłownie, urzędy, lokale, może zakłady pracy, to nic nie będzie otwarte.

        • 10 0

        • i wtedy ostatni zgasi światło...

          amen

          • 5 0

    • Zatrudnij się jako belfer czym prędzej (1)

      Vacatów jest pełno

      • 5 1

      • Najpierw musieliby coś umieć...

        I mieć studia pokończone, odpowiednie.

        • 0 0

    • prześledź raporty sanepidu na stronie sanepidu

      zobaczysz ilu zakazonych nauczycieli jest dzień po dniu.

      Odrabianie leniuchowania tak. Jestem za. Ale najpierw sprawdź, na czym to leniuchowanie polega. Zatrudnij się na czas leniuchowania. Potem na wakacje możesz się profilaktycznie zwolnić

      • 0 0

  • (6)

    Nauczyciele klas I-III, też chcą mieć tak dobrze jak nauczyciele klas wyższych i prowadzić lekcje w domu w kapciach.

    Co prawda nie wyobrażam sobie nauki i przyswajania wiedzy przez dzieci w wieku kilku lat bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielem, ale co ja "stary pryk", ze starej szkoły mogę na ten temat wiedzieć?

    Jak byłem mały, nauczyciel chodził po klasie, zaglądał przez ramię i na bieżąco, poprawiał błędy uczniów. Oporni dostawali linijką po łapach. :)

    • 17 15

    • (2)

      Dzieci młodsze zdalnej nauki nie ogarniają i rodzice muszą robić za nauczycieli. Tu akurat rodzic może pomóc bardziej niż w klasach wyższych, bo ta wiedza jest łatwiejsza...Pytanie tylko czy rodzic ma czas by robić za nauczyciela ... i jak to pogodzić z pracą... Wymagają uwagi, dokładnego wytłumaczenia bo wszystko dla nich jest nowe. Dopiero uczą się pisać, czytać, liczyć, ortografii, mniej mają przedmiotów niż starsze klasy... itp... Ale sytuacja jest nietypowa ... gdyby nie było wirusa nikt by się nie zdecydował na zdalne nauczanie...Stanowisko nauczycieli jest różne... I nie jest tak że każdy nauczyciel to leniuch który nic by nie chciał robić. Dlaczego nie zamknięto szkół od września??? Bo wiedziano że zdalne nauczanie nie zdało egzaminu ...Ale z każdym tygodniem jest gorzej i dlatego trzeba reagować...nikt tego by nie chciał, tak jak nikt nie chce covida ...

      • 9 1

      • (1)

        Jestem człowiekiem starej daty. Uważam, że covid jest jedną z wielu chorób wirusowych. Niestety z różnych powodów, również politycznych, rozdmuchaną do światowej śmiertelnej pandemi.

        Jedną z wielu ofiar tego z czym teraz mamy do czynienia, jest system szkolnictwa. Żaden nauczyciel uczący zdalnie, nie jest w stanie rzetelnie ocenić wiedzy swoich uczniów.
        Jeżeli szkolnictwo szybko nie wróci do stacjonarnej nauki, wyrośnie pokolenie matołów.
        Nie wyobrażam sobie nawiązania więzi nauczyciel/uczeń, przez ekran laptopa.

        Ale to tylko moja opinia, człowieka wychowanego w innym świecie i innym systemie wartości. Gdzie rodzice tylko pomagali w lekcjach, a uczyli, jak sama nazwa wskazuje, nauczyciele

        • 5 9

        • To nie tylko Twoja opinia. Ja również tak uważam. I wielu których znam też.

          • 2 8

    • Dzisiaj za bicie dzieci, po zmianach dokonanych przez PiS, dyscyplinarka i można z zawodu wyleciec

      • 1 0

    • Skąd wiesz jak chcą nauczyciele?

      • 3 0

    • przekwalifikuj się i miej tak dobrze

      • 1 0

  • Izolować starszych! (3)

    Godziny dla seniorów tak, ale i tylko w tych godzinach starsi ludzie mogą być wpuszczani do sklepów! Poza tymi godzinami niech się nie ruszają. Dlaczego mamy paraliżować cały kraj, a ci najbardziej narażeni nic sobie z tego nie robią? Chodzą na spacerki po sklepach cały dzień

    • 32 6

    • Dyskryminacja? (1)

      • 1 1

      • Dyskryminacja?! Kogo?

        Taka prawda. My zdrowi, pracujący mamy siedzieć w domu, a seniorzy włóczą się po sklepach, skwerach itd. Ja im nie bronię. Ale młodzi maja kredyty, dzieci. A oni emerytury.

        • 1 0

    • Mam 36 lat

      choroby współistniejące. I dzieci w podstawówce. Kto mnie uchroni?

      • 0 0

  • (1)

    ludzie rząd nie zamknął szkół od września. Bo wiedział że zdalne nauczanie nie zdało egzaminu. Czyli zrobił tak jak połowa rodziców chce by nie zamykać szkoły. Tak było przez 1,5 miesiąca. Jak jedna klasa chorowała to szkół nie zamykano tylko jedną klasę. Tak więc było tak jak chcą ci co nie są za zdalnym nauczaniem.... Ale sytuacja się zmieniła, rosną liczby chorych. Wiele klas przez kwarantannę ma zdalne nauczanie...Trzeba zmienić strategię... Bo do tego doszło że są limity, są zamknięcia branż, są godziny dla seniorów, maseczki na powietrzu itp idziemy ku zamknięciu gospodarki. A tego nikt nie chce... Próbowaliśmy z otwartymi szkołami i się nie udało. Niech rodzice zrozumieją że nie ma wyjścia... A jeśli jest to nich powiedzą jakie??? bo szpitale już pełne i nie ma miejsc nawet dla chorych nie z wirusem. A zbliża się zima i nie będzie łatwiej... Ja uważam że gdyby szkoły od września zamknięto to by nie było tego co jest dziś... bo teraz to trochę za późno... ale lepiej później niż wcale..

    • 14 12

    • Otworzyc przychodnie i leczyc

      Jak co roku i szpitale znów będą puste

      • 1 2

  • (2)

    Zróbmy eksperyment... zostawmy szkoły otwarte a wszystko inne pozamykajmy na miesiąc.. Zobaczymy czy nadal będzie wzrost zachorowań...bo jak będzie to już rodzice nie będą mieli obiekcji kto powoduje te wzrosty...Ponadto nie ma dobrego sposobu... Bo tak szkoły otwarte to przez wzrosty zachorowań wszystko zamykają, zakłady pracy też ...Szkoły zamknięte to rodzie powiedzą że nie mają z kim dzieci zostawić i przez to nie mają pracy... Tu i tu nie mają pracy... Różnica jest taka że przy zamkniętych szkołach ci co nie mają dzieci mogą pracować...albo mają już starsze dzieci, albo są po 18nastce... A jak wszystko zamknięte nie tylko szkoły to nikt nie może pracować ....

    • 11 5

    • A rząd nie zamknie szkół bez zasiłków dla tych co będą mieć problemy z kim zostawić dzieci... pytanie czy pracodawca się na to zgodzi lub nie zwolni pracownika gdy ten będzie cały czas na zasiłku opiekuńczym... bo jak wiele rodziców na zasiłku opiekuńczym to mniej ludzi w pracy i do obsługi... nie ma dobrego rozwiązania ..zrozumcie..

      • 1 2

    • No ale tak było do tej pory

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Zwierzęta, które możemy spotkać w Lasach Oliwskich, to. m.in.:

 

Najczęściej czytane