Wiadomości

Wyniki matur 2020. Zdecydowanie słabiej niż rok temu

Matura w czasie pandemii koronawirusa w Gdańsku.
Matura w czasie pandemii koronawirusa w Gdańsku. fot. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl

Znamy wyniki matur 2020. Pozytywny wynik uzyskało na Pomorzu 71,6 proc. absolwentów szkół ponadpodstawowych - zaliczyli wszystkie egzaminy. Niestety 9,8 proc. uczniów nie zdało matury - to oznacza, że czeka ich poprawka w przyszłym roku. Pozostałe 18,6 proc. uczniów, którzy nie zaliczyli egzaminu z jednego przedmiotu, ma prawo przystąpić do egzaminu poprawkowego we wrześniu br. Z kolei w ubiegłym roku na Pomorzu zdało 78,4 proc. maturzystów.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Czy pandemia koronawirusa wpłynęła na wyniki egzaminów?

zdecydowanie tak 49%
raczej nie powinna, ale pewnie wiele osób, którym się nie powiodło, będzie tak myśleć 40%
zdecydowanie nie 11%
zakończona Łącznie głosów: 1115
Maturzyści poznali wyniki egzaminu przeprowadzonego w tym roku wyjątkowo zdecydowanie później, bo w czerwcu - ze względu na pandemię koronawirusa. Wyniki można było sprawdzić od godz. 8.00 w systemach informatycznych prowadzonych przez okręgowe komisje egzaminacyjne. Logowanie do każdego z tych serwisów odbywa się za pomocą loginu i hasła, które zdający otrzymali od dyrektora szkoły, do której uczęszczali.

Czytaj też: Rekrutacja na uczelniach trwa. Jaki wybór mają przyszli studenci?

Trudny egzamin w czasie pandemii



Według danych Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w tym roku w samym Trójmieście po raz pierwszy do egzaminów przystąpiło ponad 6343 uczniów, a dokładnie: 3666 w Gdańsku (zdało 76 proc.), 2274 w Gdyni (zdało 80 proc.) i 403 absolwentów w Sopocie (zdało 83 proc.). W całym województwie pomorskim do egzaminów przystąpiło 15 603 absolwentów szkół średnich.

Wśród przedmiotów obowiązkowych w części pisemnej matury były: język polski (poziom podstawowy), matematyka (poziom podstawowy), język obcy nowożytny (poziom podstawowy) lub język mniejszości narodowej.

Tegoroczne egzaminy maturalne odbyły się w wyjątkowych warunkach. Ze względu na pandemię koronawirusa rozpoczęły się z ponad miesięcznym opóźnieniem 8 czerwca i zostały przeprowadzone z zachowaniem obostrzeń sanepidu - przede wszystkim szkoły musiały zadbać o dystans między zdającymi, obowiązkową dezynfekcję czy mierzenie temperatury.

Nie obyło się też bez problemów - już drugiego dnia egzaminów trójmiejscy policjanci odebrali sygnały o ładunkach wybuchowych w czterech sopockich liceach, a także o trującym gazie w zespole szkół w Gdyni.

Jak zdawali maturzyści w Trójmieście z poszczególnych przedmiotów?



Język polski (podstawowy): Gdańsk: średni wynik - 52 proc., zdało - 90 proc.; Gdynia: średni wynik - 55 proc., zdało - 92 proc.; Sopot: średni wynik - 59 proc., zdało - 96 proc.

Matematyka (podstawowy): : Gdańsk: średni wynik - 56 proc., zdało - 82 proc.; Gdynia: średni wynik - 59 proc., zdało - 84 proc.; Sopot: średni wynik - 55 proc., zdało - 85 proc.

Język angielski (podstawowy): Gdańsk: średni wynik - 79 proc., zdało - 95 proc.; Gdynia: średni wynik - 81 proc., zdało - 97 proc.; Sopot: średni wynik - 83 proc., zdało - 96 proc.

Język angielski (rozszerzony): Gdańsk: zdawało - 2828, średni wynik - 63 proc.; Gdynia: zdawało - 1818, średni wynik - 65 proc.; Sopot: zdawało - 311, średni wynik - 64 proc.

Geografia (rozszerzony): Gdańsk: zdawało - 671, średni wynik - 28 proc.; Gdynia: zdawało - 541, średni wynik - 25 proc.; Sopot: zdawało - 81, średni wynik - 23 proc.

Biologia (rozszerzony): Gdańsk: zdawało - 615, średni wynik - 48 proc.; Gdynia: zdawało - 339, średni wynik - 53 proc.; Sopot: zdawało - 51, średni wynik - 54 proc..

Szkoły wyższe w Trójmieście


Sesja poprawkowa



Jeśli absolwent nie wypadł dobrze podczas egzaminów maturalnych (nie zdał jednego egzaminu pisemnego), może wziąć udział w egzaminach poprawkowych. 8 września 2020 roku od godziny 14 rusza część pisemna (wszystkie przedmioty).

Znajdź korepetytora w Trójmieście


Uczeń, który nie zaliczył egzaminu w ciągu trzech dni roboczych od dnia ogłoszenia wyników egzaminu maturalnego (nie później niż do 14 sierpnia), składa przewodniczącemu zespołu egzaminacyjnego pisemne oświadczenie o przystąpieniu do egzaminu z danego przedmiotu w termin poprawkowym.

Informację o miejscu przeprowadzenia egzaminu publikuje się do 28 sierpnia na stronie Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

Kursy przygotowujące do egzaminów w Trójmieście - również online




W 2019 roku zdało 78 proc. absolwentów



W ubiegłym roku z egzaminem maturalnym dobrze poradziło sobie na Pomorzu 78,4 proc. absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Problem z uzyskaniem pozytywnego wyniku miało z kolei 7,5 proc. uczniów - właśnie taki odsetek uczniów nie zdał matury. Pozostałe 14,1 proc. to uczniowie, którzy nie zaliczyli egzaminu z jednego przedmiotu (mogli przystąpić do egzaminu poprawkowego).

Opinie (113) ponad 10 zablokowanych

  • Jak można nie zdać podstawowej matury? XD (24)

    próg 30%, żenada..

    • 197 25

    • no można wsytraczy nie trafić w klucz xD (10)

      poza tym jest to nieobowiązkowy egzamin

      • 9 36

      • jaki klucz (7)

        trzeba być normalnie głupim, jest zadanie - piszesz odpowiedź. masz 3 lata nauki, jak za mało to twój problem, większość jakoś daje rade. i tak w sumie nieźle biorąc pod uwage że statystycznie połowa populacji jest głupia czytaj ma iq poniżej 100.

        • 41 6

        • są też 4 lata nauki ;)

          dla mnie matura nie była żadnym problemem ale nie widzę sensu w stygmatyzowaniu osób które tego egzaminu nie mają

          • 15 9

        • Wystarczy, że gdzieś po drodze nauczyłeś się samodzielnie myśleć. (2)

          Przecież Szymborska nie zaliczyła matury z interpretacji własnego wiersza parę lat temu...

          • 14 18

          • Nic takiego nie miało miejsca. (1)

            To zmyślona historia, którą powtarzają ludzie, którzy nie umieją się przygotować do prostego egzaminu.

            • 16 4

            • Tylko po co mają to robić, skoro ten czas mogliby przeznaczyć na naukę czegoś pożytecznego?

              Jak fizyka, czy matematyka?

              • 1 0

        • Ale 100 IQ to bardzo wysoko już

          rozumiem 45...

          • 4 5

        • (1)

          A co ma inteligencja to nabytej wiedzy? Nawet czub może sie wyuczyć regułek, inteligencja jest wrodzona. Ilu ja znam ludzi z wyższym wykształceniem co nawet pisać poprawnie nie umieją, nie mówiąc już o wypowiedzi. No ale nie ma to jak skończyć wyższą szkołę gotowania na parze i uważać się za inteligenta :D

          • 4 5

          • No akurat IQ zmienia Ci się co rok

            Im wyższe IQ tym łatwiej ci jest się czegoś nauczyć. Jak jesteś mało inteligentny to nie nauczysz się przez całą swoją edukację na tyle żeby zdać maturę. Odpowiadasz sobie sam na pytanie Jeżeli ci ludzie mają wyższe wykształcenie czyli zdali maturę i nadal popełniają błędy w pisowni to tym gorzej świadczy o tych którzy matury nie zdali. Tamci to po prostu totalne cymbały

            • 9 2

      • Nie kompromituj się. (1)

        Tak sobie to tłumacz, że wszystko zależy od klucza. Klucz zmienia tyle, że w skrajnym przypadku zamiast 85% dostaniesz 70%, ale nie tyle, by nie zdać matury, na Boga! Wyniki z matmy też zwalisz na klucz?

        • 19 1

        • Dobry korepetytor z matmy nauczy każdego "głąba" matematycznego

          zdania matmy na 30%, wystarczy zrobić konkretne zadania otwarte które się robi według schematu + kilka odpowiedzi zamkniętych

          • 9 1

    • naprawdę próg 30% czy ściemniasz? (3)

      • 15 2

      • no 30% jest próg

        • 23 1

      • (1)

        Matura właściwie jest niepotrzebna jeżeli ktoś nie studiuje , ja zarabiam 5 tys na rękę i nie potrzebuje iść na studia żeby zarabiać tyle samo

        • 7 18

        • A ja studiowałem i zarabiam 25tys na rękę, a jeszcze kilka szczebli kariery przede mną. Co prawda pracuję dla zagranicznej firmy, ale mieszkam w Polsce

          • 11 5

    • Żenada (5)

      30 procent powinna uczyć się praktycznie zawodu i tyle... pandemia nie miała nic do matur...program zrealizowano już zimą. Sorki, ale prawda o licealistach jest taka, że połowa nie chce i nie umie się uczyć. Napisanie prostego tekstu jest poza możliwościami intelektualnymi. Kolejny etap- kupowanie prac na studiach. I tak zdobywają dyplomy, psując rynek pracy zalewem "niby"magistrów, obniżając płace. Licea z progami poniżej 130 pkt. Powinny zniknąć z powierzchni i nie sprzedawcać złudzeń, produkować bezrobotnych frustratów z mgr.prywatnych uczelni.

      • 42 2

      • W ogóle, po co komu obowiązkowa matura z polskiego? (1)

        Wiedza na temat tego, co się działo w głowach naćpanych artystów nikomu do szczęścia nie jest potrzebna, a poprawnego pisania w tych czasach i tak nikt nie uczy, ani nie sprawdza.

        • 8 25

        • Też tak kiedyś myślałem. Po 15 latach podszedłem do matury i musiałem tego wszystkiego nauczyć się w pół roku. Dało radę, wszystko około 70% i powiem Ci, że trochę z tego j polskiego wyniosłem, jeśli chodzi o historie, kulturę itp. Jednak autorzy dzieł to były wybitne jednostki, którzy chcieli coś zmienić, lub dodać nam otuchy. Jakoś inaczej do tego podszedłem i przyjemnie mi się tego uczyło. Teraz czas na studia, nie mogę się doczekać :)

          • 16 1

      • W punkt.

        Zwłaszcza, gdy z takimi osobami masz potem np. współpracować czy choćby prowadzić dla nich szkolenie.
        Istna hatakumba, jak rzekłby nasz klasyk z doktoratem.

        • 11 1

      • Rok temu napisałem na Facebooku, że

        130 punktów do klasy matematyczno-fizycznej to nie jest dużo i może dzieci po prostu się nie nadają. Zostałem zaatakowany przez maDki. Jedna z nich poszła awanturować się do urzędu miasta, że mają otworzyć kolejną klasę, bo jej dzieDZko się nie dostało.

        • 19 1

      • No cóż, rolą nauczyciela jest to zmienić.

        • 2 4

    • Próg nie ma znaczenia

      Zadania można tak ułożyć, żeby progiem było i 10% i 70% a zdawalność była podobna

      • 3 2

    • można

      jest wiele przyczyn, dla których całe liceum to żenada, nie tylko wyniki matur, choć to wisieńka na torcie.
      1. słaba jakość edukacji - kto chce zdawać maturę chodzi prywatnie za pieniądze, często niemałe, na korepetycje. Kto nie chodzi, ma problem. Przecież jak się uczniom nie pokaże co potrafią a co nie, nie zainteresuje się ich niczym, to oni błądzą.... to nastolatki są.
      2. słaba motywacja - stara gwardia nauczycieli (młodzi omijają ten zawód bo on się nie opłaca), potrafi na pierwszych zajęciach z fizyki powiedzieć "i tak tego nie zdacie, pogadajmy o pogodzie" (to moje osobiste doświadczenie, chociaż ja tę maturę też zdałam).
      3. egzamin jest stworzony pod konkretne słowa, konkretny klucz i jest do tego stopnia trudny w tym zakresie, że pisząc charakterystykę Kmicica, nie używając odpowiednich czasowników nie otrzymuje się punktów, mimo że wszystko się zgadza merytorycznie. Z matematyką = to nie jest test, trzeba wykazać konkretny (jedyny słuszny pod klucz!) sposób rozumowania, jeśli robisz coś wyprowadzając wzór, którego potem użyjesz - nie otrzymasz punktów. Możemy w ten sposób ściąć wszystkich ambitnych i myślących, którzy nie potrafią rozwiązywać zadań w sposób im narzucony, ale świetnie rozwiązują problemy wyprowadzając swoje własne. Tylko.... komu by się chciało sprawdzać (i powoli trzeba zadać pytanie, kto by potrafił) weryfikować czy sposób ucznia jest prawidłowy i tok rozumowania sensowny i mądry.

      • 1 2

    • Otóż można i żadna to żenada. Ogromny stres, gorszy dzień wystraczą. No i poziom nauczycieli - żenujący.

      Jak można nie zdać egzaminu na prawo jazdy ? Jak można nie znaleźć pracy ? Jak można wreszcie nie uczyć on.line skoro był to obowiązek nauczycieli w czasie pandemii ?
      Przy okazji nigdy szkoła ani nauczyciele nie brali odpowiedzialności za wyniki matur czyli efekt ich pracy. Ja w pracy mam odbieraną premię lub wylatuję a ONI trwają na swej bezpiecznej wyspie. Zawsze przecież winę ponosi uczeń.

      • 0 0

  • Kiepsko, zważywszy że dzisiejsza matura do przesadnie skomplikowanych nie należy. (4)

    Próg do osiągnięcia też (żenująco) niski. Kiepska prognoza na przyszłość.

    • 96 14

    • A potem zdziwienie, że na studiach oblewają egzaminy. Tam żeby zdać egzamin trzeba mieć 60 % a nie marne 30%

      • 12 2

    • jasne....

      • 0 6

    • Z danych wynika, że 29% procent zdających nie osiągnęło 30% punktów z co najmniej jednego przedmiotu podstawowego....

      • 8 1

    • Ale skąd weźmiesz ludzi, którymi można łatwo manipulować, jeśli wszyscy będą bystrzy?

      • 2 3

  • Kiedyś by dostać 2 trzeba bylo miec dobrze min 60%.. (4)

    • 92 8

    • Tak tak (2)

      A 100% to była 3

      • 5 21

      • Tak Tak pewnie za młody, żeby pamiętać. Ja też tego prawie nie pamiętam ale za moich czasów na 3 trzeba było mieć 50-60%. Na studiach inżynierskich na przykład, bywało, że miałeś 1 błąd w zadaniu i nie zaliczałeś. Ale to też po coś było. Ale prawda jest taka, że do matury wystarczy mieć 1%, żeby zaliczyć, i tak jak ktoś ma niski wynik to na żadne studia się nie dostanie. A nawet jak się dostanie, to sobie nie poradzi.

        • 14 0

      • Bzdury piszesz!

        Kiedyś były 3 zadania na pisemnej matmie, wystarczyło zrobić jedno aby dostać tróję! Dwój nie było na maturze.

        • 1 4

    • Kiedyś?

      Kiedyś to robiło się 5 zadań w 2 godziny a nie 20 parę,może i prościutkie ale trzeba się wyrobić z czasem,powinni dawać tak jak kiedyś parę ale trudnych w miarę zadań,a nie byle czasu zabrakło i tylko zamęt to żaden egzamin.

      • 1 2

  • Praca w anglii (14)

    Haha, czemu ludzie tak przejmują się te matura. Ja mieszkam w Anglii od 10 lat, zarabiam więcej niż te wykształciuchy po studiacjh , bo 10 tysięcy na rączkę. Nie mam matury, nawet technikum nie skończyłem . Więc śmieje się z ludzi, którzy mówią, że matura czyni kogoś wykształconym.

    • 17 97

    • poniekąd masz rację

      jednak ostatnie Twoje zdanie zmieniłbym " Więc...., że matura czyni kogoś bogatym". Swoją drogą to również wolę by pracę wykonywał fachowiec bo wówczas nie ma porawek, niż osoba wykształcona, która o pewnych aspektach ma wyłącznie wiedzę teoretyczną.

      • 8 2

    • Do anglika

      Czego 10 tys, zarabiasz bo jak złotych to u mnie jak ktoś umie kłaść glazurę zarobi 15 tys.

      • 14 1

    • Hahaha nie ma to jak się chwalić zarobieniem 2k funtów w anglii i porównywać do zarobków w Polsce. To jak jakiś typ z Kambodży by się chwalił że w Polsce ma 2k na rękę. Widać że matury nie masz, mogłeś o tym info pominąć :D

      • 26 1

    • 10 tysięcy złotych mało.

      W Anglii to jakieś 2 tysiące funtów, a najniższa krajowa to chyba 1300. To tak, jakbyś chwalił się, że żyjesz w Polsce i zarabiasz 3500 zł.xd

      • 24 1

    • typowy kompleks (1)

      typowy kompleks czlowieka niewyksztalconego,,,,deprecjacja wyksztalcenia
      a potem mamy stado baranow i nie mozna sie logicznie dogadac
      itd,,,itd,,,

      • 25 2

      • Kult ignorancji w natarciu niestety

        • 3 0

    • Praca w Anglii

      Jak chyba sobie przeliczysz na złotówki, a to że mieszkasz w Anglii i tam życie inaczej kosztuje to już tego nie uwzględniasz

      • 14 2

    • "zarabiam więcej niż te wykształciuchy po studiach"
      A przeszło Ci przez myśl, że jadąc do Anglii z wykształceniem można zarabiać 40 tysięcy i więcej zamiast tych 10? Praca w Anglii to nie tylko zmywak i wykończeniówka. :)

      • 21 2

    • trzeba było się uczyć

      Toś biedak

      • 10 1

    • To prawda ale nie ciesz sie zaraz wywala polakówow

      • 4 0

    • Można być bogatym. Kto głupiemu zabroni.

      • 2 0

    • 10 tys. na warunki w Anglii to słabiutko....

      • 2 0

    • No jednak czyni, bo ty zawsze w UK bedziesz popychadlem, a 10 tys tam to tak jak 2 tys tu. Ja mam grubo ponad 10 tu, prestizowa posade. Na wszystko mnie stac. Matura, dobre ( powtarzam dobre!) studia i glowa na karku- ot caly przepis na sukces

      • 1 0

    • Matura

      Życzę wszystkiego najlepszego, ale sam post świadczy, że jednak masz jakieś niespełnione marzenia.

      • 1 0

  • W tym roku bylo bardzo trudne (4)

    wiem bo pisalem matematyke i uwazam, ze klucz tez byl jakos nie fair. w jednym zadaniu moim zdaniem mozna bylo to zrobic roznie i wychodzily 2 rozne wyniki, ja na szczescie zdalem dokladnie na styk ale 20 osob na 24 z mojej klasy nie zdalo wlasnie przez matme... jestem z wejherowa jakby kto pytal

    • 11 49

    • Nieudany troll. :)

      • 10 2

    • bez względu na ilość metod wynik powinien być ten sam

      jak wychodzi inaczej, to jest błąd i tyle

      • 11 1

    • zdałem na styk..tzn. na ile ? na 30%..szacun...ja na 5 w skali 2-5

      były wszystkie funkcje , logarytmy, całki a w mat-fiz macierze i całki kwadratowe i sześcienne. teraz to nawet na większości kierunków tego nie ma..taki poziom

      • 6 0

    • Skoro dwoma różnymi sposobami wychodzą rożne wyniki, to znaczy, że któryś ze sposobów jest zły.

      • 0 0

  • Żenujące opinie z obu stron (1)

    Tak samo jak nie ma sensu przeceniac Matury, tak samo nie specjalnie jest sens ją wyśmiewać. To samo dotyczy ludzi bez i z ukończonymi studiami. Jedno i drugie nie eliminuje czy gwarantuje inteligencji, wyczucia, smaku i praktycznego myślenia. Szacunek należy się wszystkim poza leniuchami i nierobami, którzy najchętniej korzystaliby z dobrodziejstw życia kosztem innych. I nie mam tu na myśli wszystkich beneficjentów usługi 500+, bo wielu z nich ciężko i efektywnie pracuje, a obrywają za pozostałych...

    • 41 8

    • boże zgadzam się i nie zgadzam z opinią

      prosze pomóżcie co mam robić

      • 1 2

  • 30 % czujecie to? 30 % (4)

    Dobrze, że na egzaminie na prawo jazdy mają większe wymagania, to by dopiero się działo. Teraz żeby zdać to trzeba mieć około 85% a większość i tak jeździ jak chce. Matura powinna być zdana na 90% może wtedy faktycznie z tych ludzi udałoby się kogoś wartościowego wyłuskać, a tak biedronka czeka... Choć wcale tak źle tam nie płacą.

    • 43 17

    • Mordo ja mam maturę

      Ja w Biedronce pracować nie będę !

      • 0 4

    • 30% nic nie oznacza, tzn. nie wiadomo, czy to dużo, czy mało

      Kiedyś na studiach w ramach pewnego przedmiotu pisaliśmy przed kolokwium krótką, ale dość trudną wejściówkę, którą trzeba było zaliczyć na 100%, a następnie pisaliśmy trudne kolokwium, na którego zaliczenie wystarczało 30%.
      W celu oceny poziomu maturzystów należałoby posadzić obok siebie osobę (a właściwie prawidłowo wylosowaną grupę osób lub wszystkich uczniów) kończącą szkołę w 2020 oraz np. w 1990 (oczywiście z założeniem, że ta z 1990 ma wiedzę z momentu zakończenia szkoły). Niech piszą tę samą maturę i porównają swoje wyniki. Dopiero wtedy można ich porównywać. Możemy sobie uważać, że kiedyś edukacja była lepsza, ale dopiero porównanie oparte na faktach ma sens.

      • 1 5

    • 30% to może być mało lub dużo (1)

      Zależy od trudności egzaminu. Popatrz na wyniki z rozszerzonej geografii. Średnia w Sopocie to 23%.

      • 1 8

      • No to spróbuj nie zdać rozszerzonego przedmiotu

        z pewnością ci się powiedzie

        • 4 0

  • To że tyle uczniów nie zdało matury to bardzo dobra informacja. (3)

    Matura powinna być selektywna i nie dla wszystkich. Ja maturę zdawałem w 2007 roku i pamietam, że dzięki p. Girtychowi zdali dosłownie wszyscy, dzięki temu już na 1 roku studiów wykładowcy narzekali, że większość studentów intelektualnie nie nadaje się na studia wyższe

    • 51 1

    • Paradoksalnie większość tych wykładowców nie nadaje się na tytuł który otrzymali.

      • 9 8

    • Wprowadzić płatne studia, socjologia, europeistyka i inne pedagogiki opustoszeją w mgnieniu oka

      • 11 1

    • Ok, na studia wyższe, a na studia niższe? :)

      • 1 3

  • czy teraz dotarło co do niektórych dlaczego nie może być kontynuowana "nauka" zdalna ? (3)

    w skali kraju 1/4 nie zdało matury, podobnie wygląda pozim wiedzy z ostatniego semestru w szkołach podstawowych i średnich , tzn 1/4 uczniów (a najprawdopodobniej znacznie więcej) nie ma wiedzy na promocję do następnej klasy.

    • 23 24

    • Maturzyści chyba mieli miesiąc nauki zdalnej, przecież oni zawsze kończą w kwietniu. Nie przesadzajmy.

      • 15 1

    • W odniesieniu do matury komentarz trochę nieadekwatny wg mnie. Teoretycznie do matury przygotowujemy się całe liceum/technikum. Nauka zdalna w tym zakresie obejmowała tylko ostatnie 2 miesiące (marzec/kwiecień), więc nie wydaje mi się, żeby miało to aż tak duży wpływ na wyniki. Dodatkowo uczniowie "dostali" dodatkowy miesiąc czasu, który mogli wykorzystać na przygotowanie. Mogli, ale pewnie większość olała sprawę.

      • 4 1

    • jeżeli ktoś uważa że do porażki maturzystów

      przyczynił się brak zajęć w szkole to to jest śmieszne. maturzyści nie byli w szkole 6 tygodni. jak ktoś się nie uczył przez 3 lata w lo albo 4 w technikum to ma efekty. Moje dziecko pracowicie wykorzystało ten czas. Przypominam że maturzyści kończą zajęcia w szkole pod koniec kwietnia a nie 26.06. Więc policzcie ile czasu nie byli w szkole od 12.03-28.04. Dodatkowy mieciąc...maj wielu dzieciakom wyszedł na dobre. Mój syn czasu na spanie nie marnował z potrzebnych na studia przedmiotów: ang rozszerzony 100%, bioligia 85, chemia 93. Matma podstawa 96, polski 67. zero korków.

      • 0 0

  • Teraz zbyt łatwo łatwo dostać się do liceum lub technikum. A potem na maturze awaria. (7)

    W 1976 roku był konkurs świadectw. Do najlepszych liceów i techników trzeba było mieć średnią ocen 4,8. Skala ocen wtedy to: 2 -5. Zdawalność matury była o wiele większa. Egzamin maturalny był trudniejszy. W Gdańsku absolwenci i, iii, ii,ix lo, tme, tbo, technikum Łączności dostawali się na studia. Ale dopiero po egzaminach organizowanych przez państwowe uczelnie. Uczelni prywatnych nie było.

    • 54 5

    • bzdura!!!!

      • 0 15

    • I co z tego (3)

      Mimo tak eleganckich wyników i wymagań kraj leżał pod każdym względem. Co się działo z tymi specjalistami później po skończonej edukacji?

      • 4 9

      • Inżynierowie z miejsca dostawali pracę na zachodzie. (2)

        (Jeśli udało im się wyjechać)

        • 3 0

        • Mieszkałem na wsi w której wybudowano ogromny zakład przetwórstwa drzewnego (1)

          Ci inżynierowie to dostawali nakaz pracy w tej wsi, a nie na zachód. Swoją droga tacy wszyscy wszyscy byli mądrzy i wyedukowani, że komunę musiał wam obalić prosty elektryk bez matury.

          • 0 2

          • oczywiscie, sam to zrobił, on sam.....ehhh ty głabie ze zrytym beretem przez okupacyjne media i szkoły

            • 0 0

    • bzdura

      egzamin był trudniejszy????! Dramat!!!!

      • 0 0

    • Jano tęsknisz za starymi czasami???

      Gwarantuję Ci że matury z chemii i bioligii nue zdałbyś przyzwoicie.

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Aniołki to osiedle znajdujące się w: