Fundacja przejęła gdańską szkołę

Najnowszy artukuł na ten temat Co czeka 26 gdańskich szkół?
W piątek Mateusz Krajewski, wiceprezes fundacji Familijny Poznań, podpisał z Ewą Kamińską, zastępcą prezydenta Gdańska, umowę o przejęciu SP nr 29 na 10 lat.
W piątek Mateusz Krajewski, wiceprezes fundacji Familijny Poznań, podpisał z Ewą Kamińską, zastępcą prezydenta Gdańska, umowę o przejęciu SP nr 29 na 10 lat. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

W piątek fundacja Familijny Poznań oficjalnie przejęła Szkołę Podstawową nr 29 w Gdańsku i tym samym uratowała ją od widma likwidacji. Rodzice odetchnęli z ulgą, nauczyciele wprost przeciwnie, bo obawiają się, że zmiany, jakie planuje fundacja, mogą uderzyć właśnie w nich.



Czy szkoła zyska na tym, że będzie zarządzana przez organizację pozarządową?

Zobacz wyniki (271)
Fundacja Familijny Poznań, a właściwie jej trójmiejski oddział - Familijny Gdańsk - w piątek podpisała umowę z miastem i oficjalnie stała się organem prowadzącym SP 29 przy ul. Miałki Szlak 74 zobacz na mapie Gdańska. Dla szkoły oznacza to dwie rzeczy: uniknięcie likwidacji i duże zmiany.

- Zmieni się przede wszystkim zakres oferty dla dzieci i rodziców - mówi Mateusz Krajewski, wiceprezes zarządu fundacji Familijny Poznań. - Dla najmłodszych chcemy przygotować trzy oddziałowe przedszkola na terenie szkoły. Dla tych ze szkoły podstawowej będziemy rozbudowywać ofertę programową. Szkoła będzie ukierunkowana pod kątem matematyczno-przyrodniczym [w tej chwili jej profil jest ogólny - przyp. red]. W tygodniu będzie więcej zajęć niż w innych szkołach: o dwie godziny języka angielskiego, jedną godzinę matematyki i biologii.

Ambicją fundacji jest to, aby każdy uczeń wychodził ze szkoły przygotowany na następny dzień nauki. Dlatego też od czwartej klasy uczniowie będą dziennie przeznaczać godzinę na odrabianie lekcji pod okiem nauczyciela. Zwiększenie ilości godzin nauki języka angielskiego ma z kolei zapewnić tak wysoki poziom, by uczniowie nie musieli już dokształcać się na korepetycjach.

Więcej o fundacji Familijny Poznań

- Poza tym będziemy inwestować w infrastrukturę. Sam budynek wymaga przeróbek. Na pewno wnętrza nabiorą nowego blasku, kupimy nowe meble, zrobimy nową elewację zewnętrznej części. W pierwszym roku inwestycje te pochłoną ok. 400 tys. zł - dodaje Krajewski. - Z inwestycjami zdążymy do 15 sierpnia.

Wcześniej jednak mają być gotowe klasy modelowe, gdzie zapraszani będą rodzice rozważający posłanie dzieci do tej placówki. Bo im więcej dzieci będzie do niej chodzić, tym więcej fundacja otrzyma od miasta pieniędzy. Szkoła cały czas będzie placówką państwową, a więc bezpłatną.

Jak więc to się ma opłacać fundacji? - Prowadzimy bardzo szeroko zakrojone działania oświatowe w kilku miastach. Jesteśmy więc w stanie rozłożyć ciężar tej inwestycji tak, żeby nie był zlokalizowany w jednej instytucji. Osoba fizyczna lub mniejsze lokalne stowarzyszenie być może nie poradziłoby sobie z takim finansowym ciężarem. - wyjaśnia Krajewski.- Dzięki temu, że miasto przekazuje nam szkołę, koszt jej utrzymania będzie dla niego niższy. Miasto, jako organ prowadzący szkołę, jest związane szeregiem ograniczeń legislacyjnych, które nie ciążą już na fundacji. Dzięki temu mamy m.in. większą swobodę wydatkowania środków i możemy uatrakcyjnić naszą ofertę.

Dla miasta pozbycie się upadającej szkoły, która jeszcze w zeszłym roku była na liście ośmiu placówek do zlikwidowania, jest ulgą. Nie kryła jej nawet Ewa Kamińska, zastępca prezydenta Gdańska, która w piątek podpisała umowę z Fundacją na przejęcie szkoły. - Bardzo cieszę się, że chociaż jedną z przeznaczonych do likwidacji szkół spotkał taki los. Niestety, tylko ona spełniała wymogi nowych przepisów, które mówią o tym, że placówkę może przejąć organizacja pozarządowa, jeśli liczy ona 70 uczniów. I tak właśnie było w tym przypadku - mówi Kamińska. - Jesteśmy spokojni, przekazując tę placówkę Familijnemu Poznaniowi.

Tak spokojni nie są już nauczyciele, którzy za dwa tygodnie otrzymają od fundacji nowe warunki pracy. - Wszystko dzieje się obok nas, bez naszego udziału. Jesteśmy pełni obaw, bo póki co nikt z nami nie rozmawia - mówi Danuta Suszyńska, nauczycielka z SP 29, która od ponad 20 lat pracuje w tej szkole. - Dla nas zmieni się na pewno dużo. Sam fakt, że będziemy pracować na podstawie kodeksu pracy, a nie Karty Nauczyciela, jest sporą zmianą. Dobrze by było, aby fundacja przejmująca placówkę stworzyła nam poczucie bezpieczeństwa. Na razie takiego nie mamy.

Szkoła została przekazana fundacji Familijny Gdańsk na 10 lat z możliwością przedłużenia tego okresu.

Opinie (77) 3 zablokowane

  • Spoko, nasze szkoły ratuje Poznań, bo w tym czasie Paw Ł. rozdaje potrzebne na to pieniądze amatorom nielegalnego przekraczania bliskowschodnich granic. Panie Janku, jest pan naszym bohaterem! Wzorem dla młodzieży.

    • 43 8

  • Poznań przejmuje Gdańsk czyli silniejszy ratuje słabszego

    • 27 11

  • No i dobrze

    Prywatne zarządzanie na pewno będzie bardziej efektywne. Byle tylko nie wprowadzali homo indoktrynacji.

    • 38 19

  • Nauczyciele - powiem krótko - jak dobrze pracujecie, to nie ma się czego bać

    Rodzice i uczniowie się o Was upomną zapewne.

    Bać się moga tylko nygusy, o nich nikt się nie upomni pewnie.

    Poza tym lepsza niepewna praca niż żadna, prawda? Też jakąś lekcję wyniesiecie z tego.

    • 48 15

  • zmiany naturalnie będą ważne że szkoła pozostanie

    jednakże jak to swiadczy o podejściu rzżdzących do edukacji ? 40,000 dają za nic a szkoła może upaść ? Klaso "rządząca" - CZAS NA KONTROLĘ PRIORYTETÓW !!

    • 19 6

  • A co, boisz się że cię przekonają? A może że cię przekonają do przyznania się do homo skłonności? :)

    • 4 18

  • : )

    Nauczyciele- najbardziej leniwa grupa zawodowa.I jeszczse 250 dni wolnych w roku(wliczając święta i weekendy)I jeszczse urlop wcześniejszy.

    • 25 55

  • Mnie już do tego nie przekonają, bo nie wiem jak ty, ale ja na szczęście szkołę już mam za sobą. Nie życzę sobie natomiast żeby moje dzieci były poddawane podobnej agitacji. W szkole na tęczową indoktrynację narażone są dzieci, które przyjmują bezkrytycznie tezy wygłaszane przez nauczycieli lub zapraszanych przez nich aktywistów. W promocji homoseksualizmu chodzi o przekonanie społeczeństwa, że to zachowanie jest całkowicie normalne i zdrowe, a nie w przeciąganiu kogokolwiek na stronę nieprawidłowych upodobań. Nie rozumiem skąd przeświadczenie, że mówiąc o promocji, mówimy o tym ostatnim. Mogę się jedynie domyślać, że tego typu głupoty są powielane przez samych zainteresowanych przekonaniem społeczeństwa do nieszkodliwości swoich zaburzeń, celem ośmieszenia przeciwników tej promocji. Podobnie jak hasła typu "homofobia" czy np. obraźliwe próby nazywania pewnych zjawisk nazwiskami swoich przeciwników (Santorum). Nawet ty próbowałeś mnie wyśmiać, pięknie wpisując się w metody środowisk, które krytykuję.

    • 15 7

  • czemu na zdjęciu nie widac p. Hall?

    czy ktoś celowo je tak przyciął i dlaczego bierze ona udział w podpisaniu tych dokumentów? zbyt duzo przy tej okazji dziwnych rzeczy, nie podoba mi sie to przeazanie szkoły fundacji, o której na forach poznańskich nie najlepiej wydpowiadają się chyba lepiej zorientowani niż my

    • 15 6

  • pomoc szkole

    Podajac dlon trzeba tez miec kontrole nad szkola.Nie zawsze to ,co podaje sie do wiadomosci,jest prawda.Czy to tez jest placowka z serii-bezpieczna szkola????

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Jan Heweliusz - astronom, rajca miejski i dyplomata
Jan Heweliusz - astronom, rajca...
wykład
lis 30
wtorek, g. 19:00
Online
Postdata Hackathon
Postdata Hackathon
warsztaty
lis 27-28
sobota - niedziela, g. 9:00
Gdańsk, Postdata
IDEA Squash
IDEA Squash
warsztaty, spotkanie
mar 1
wtorek, g. 18:00 - 20:00
Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

Sprawdź się

Sprawdź się

Wybierz poziom

Głowica w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym to:

 

Najczęściej czytane