Wiadomości

stat

Po pierwszym dzwonku, a remonty trwają

W Zespole Szkół nr 10 na Karwinach remont wciąż trwa, co wiąże się z uciążliwościami dla uczniów. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem.
W Zespole Szkół nr 10 na Karwinach remont wciąż trwa, co wiąże się z uciążliwościami dla uczniów. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Trwa drugi tydzień nauki w szkołach. Część placówek zostało wyremontowanych w trakcie wakacji. Problem w tym, że nie wszędzie remonty się zakończyły, co może przeszkadzać uczniom, a na pewno wywołuje sporą nerwowość wśród rodziców.



Czy remonty w placówkach powinny odbywać się w trakcie roku szkolnego?

tak, jeśli są konieczne, to kilka tygodni uciążliwości nie jest chyba aż tak wielkim problemem

32%

mogą, ale szkoła powinna zapewnić odpowiednie warunki do nauki, by nie trcili na tym uczniowie

31%

nie, od tego są wakacje, ferie i przerwy świąteczne

37%
Czas wakacji to dla uczniów i w przeważającej części również nauczycieli czas odpoczynku. To również jedyny okres, kiedy w placówkach oświatowych można przeprowadzić poważniejsze remonty. Teoretycznie powinny zakończyć się przed pierwszym dzwonkiem. Nie wszędzie się to udaje, Zdaniem niektórych rodziców prace znacznie utrudniają pobyt dzieci w placówkach.

Na ten problem zwróciła uwagę jedna z czytelniczek z Gdyni.

Bez obiadu i szatni

- W zespole szkół nr 10 przy ul. Leopolda Staffa zobacz na mapie Gdyni na Karwinach wciąż panuje remont, który ma potrwać do końca października. O godzinie 7.30 ekipa remontowa wierci, stuka, wszędzie jest kurz i ogromny hałas. Co najgorsze, remont jest nie tylko w części odizolowanej, gdzie przygotowywane jest przedszkole, ale również w części szkolnej. Uczniowie nie mają też na razie obiadów. Może dla starszych nie jest to duży problem, ale w szkole są dzieci 5 i 6-letnie, a część z nich spędza w nich po 9-10 godzin - tak jak mój syn niespełna 6-letni uczeń I klasy - opowiada pani Anna.
Kolejnym problemem - zdaniem pani Anny - jest brak szatni, który okazał się być dokuczliwy zwłaszcza w ostatnich, deszczowych dniach.

- Uczniowie z butami na zmianę, mokrymi kurtkami i parasolami chodzili z lekcji na lekcje. Nawet wówczas nie została im dedykowana żadna sala na pozostawienie rzeczy - relacjonuje nasza czytelniczka.
Zarządzający placówką odpierają zarzuty, tłumacząc, że wszyscy zainteresowani byli poinformowani o tym, że remont będzie trwał, kiedy uczniowie zaczną uczęszczać na lekcje.

Robimy wszystko, co możemy

Podobne stwierdzenia można usłyszeć z ust gdyńskich urzędników odpowiedzialnych za edukację w mieście. Po naszej interwencji, dla dzieci chcących korzystać z obiadów ma jednak zostać zorganizowany catering.

- Takie rozwiązanie zostanie zaproponowane rodzicom na zebraniu. Trudniej jest z szatniami. Ten problem dotyczy jednak starszych dzieci - powyżej 4. klasy. Trwa tam montaż wentylacji i dopóki nie zakończy się, kurtki będą musiały być zostawiane w salach. Tak jest po prostu bezpieczniej. Zapewniam, że dyrekcja robi wszystko, by zapewnić uczniom podczas koniecznego remontu jak najlepsze warunki - wyjaśnia Krystyna Przyborowska, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Gdyni.
Razem w Gdyni w tym roku inwestycje prowadzone zostały zakończone w ponad 50 placówkach oświatowych. Na remonty i przebudowy szkół i przedszkoli i adaptacje na żłobek miasto wydaje ok. 13,5 mln zł. Wszystkie remonty mają zakończyć się do końca roku. Oprócz Karwin, trwają jeszcze w czterech przedszkolach Prace prowadzone są w kuchniach, które są nieczynne. Wyżywienie zostało dzieciom zapewnione wcześniej w formie cateringu.

W Sopocie przeciąga się remont Przedszkola nr 4

Remont Przedszkola nr 4 w Sopocie miał zakończyć się w wakacje. Tak budynek placówki wygląda jednak 9 dni po rozpoczęciu roku szkolnego.
Remont Przedszkola nr 4 w Sopocie miał zakończyć się w wakacje. Tak budynek placówki wygląda jednak 9 dni po rozpoczęciu roku szkolnego. fot. czytelnik Trojmiasto.pl
Problem z przedłużającym się remontem mają też rodzicie dzieci uczęszczających do Przedszkola nr 4 zobacz na mapie Sopotu. Rozpoczęty w maju remont placówki zakończyć miał się w wakacje, tymczasem wciąż trwa, dzieci tymczasowo korzystają ze świetlicy w Szkole Podstawowej nr 9, a rodzice nie wiedzą, kiedy remont się zakończy.

- Szkoła to nie jest miejsce dla tak małych dzieci. Również cierpią na tej sytuacji dzieci szkolne, które zostały pozbawione swojej świetlicy. Kiedy przedszkole będzie mogło wrócić do swojej siedziby na ul. Obodrzyców? Nie wiadomo - roboty nie zostały zakończone, a warunki w budynku i obok niego są całkowicie nieprzystosowane dla potrzeb dzieci - mówi rodzic jednego z maluchów.
Kontaktujemy się z dyrekcją przedszkola, jej przedstawiciele nie chcą jednak z nami rozmawiać, odsyłają nas do urzędników, którzy zlecali remont.

- Niestety remont przedszkola przeprowadzany przez wykonawcę wyłonionego w przetargu i dofinansowany z funduszy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska przedłuża się. Miasto będzie naliczać wykonawcy kary umowne. Jednak najważniejszym zadaniem było zapewnienie możliwości funkcjonowania przedszkola od 1 września. Dlatego pod koniec sierpnia, widząc stan zaawansowania prac, podjęta została decyzja o organizacji pracy przedszkola w wyodrębnionych salach SP 9. O tej zmianie zostali poinformowani wszyscy rodzice. Niestety, pod koniec sierpnia nie było możliwe podanie dokładnej daty zakończenia prac remontowych. Monitorujemy stale prace na terenie przedszkola. Zakładamy, że dzieci będą mogły wrócić do budynku przedszkola 21 września - mówi Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (28)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Poziom:

Co to jest rolnictwo ekologiczne?