Wiadomości

Polsko-japońska kuźnia talentów

Uczelnię wyróżnia jej kameralny charakter, dzięki czemu wykładowcy mogą studentom poświęcić więcej czasu.
Uczelnię wyróżnia jej kameralny charakter, dzięki czemu wykładowcy mogą studentom poświęcić więcej czasu. fot. Maksymilian Kacperski

Lubisz komputery, interesujesz się programowaniem, poznawaniem świata i chcesz zapewnić sobie bezpieczną i atrakcyjną finansowo przyszłość? Zostań częścią Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Gdańsku, gdzie właśnie ruszyła rekrutacja na nowy rok akademicki.



Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych (PJATK) to uczelnia z ponad 25-letnim doświadczeniem na rynku edukacyjnym w kraju, a w Trójmieście od 2007 r. Gdański oddział oferuje studia pierwszego stopnia na dwóch wydziałach: Informatyki i Sztuki Nowych Mediów. Jak pokazują rankingi np. Perspektywy 2019, to jedna z najwyżej ocenianych uczelni w kraju pod kątem jakości nauczania.

- Program kształcenia na naszej uczelni jest dostosowany do wymogów i oczekiwań rynku pracy oraz standardów kształcenia w Unii Europejskiej i postępu w dziedzinie zastosowań technik komputerowych. Naszym atutem jest przede wszystkim praktyczne kształcenie umiejętności. Dzięki temu studenci i absolwenci nie mają problemu ze znalezieniem pracy i są wysoko oceniani przez pracodawców - mówi Monika Ostojska-Żurek z działu promocji Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Gdańsku.

Indywidualne podejście do studenta



Atutem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych jest indywidualne podejście do każdego studenta. Pracują oni w małych grupach, każdy ma swoje stanowisko komputerowe, a pracownie są im udostępniane także poza godzinami zajęć. O tym, że przynosi to wymierne efekty, przekonują choćby rankingi Ogólnopolskiego Systemu Monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych, w których wychowankowie akademii należą do najlepiej zarabiających młodych specjalistów w kraju. Po uzyskaniu dyplomu nie mają też problemu z szybkim znalezieniem atrakcyjnej pracy na coraz bardziej wymagającym rynku.

- Staramy się być uczelnią wypełniającą pewną niszę - mówi prof. PJATK dr hab. Marek A. Bednarczyk, dziekan Wydziału Informatyki PJATK w Gdańsku. - To, co nas wyróżnia to kameralność, bardziej indywidualne podejście do studenta, któremu można poświęcić więcej czasu. Z drugiej strony chcemy być też alternatywą merytoryczną dla dużych uczelni. Nie rezygnujemy z badań naukowych i bierzemy udział w międzynarodowych projektach naukowych w międzynarodowych projektach naukowych np. realizując kolejny projekt z Uniwersytetem Luksemburskim. Wydział rozpoczyna właśnie realizację projektu INGENIOUS w ramach europejskiego programu Horizon2020 poświęconego IoT - Internetowi Rzeczy. INGENIOUS realizowany będzie przez konsorcjum kilkunastu firm i uczelni na czele z Politechniką w Walencji - w jego realizacji brać będą również absolwenci wydziału z zadaniem zapewnienia bezpiecznej i poufnej komunikacji między systemami IoT w oparciu o technologię blockchain.
Warto dodać, że edukacja w akademii oznacza nie tylko kształcenie w zakresie informatycznym, ale też lingwistycznym. Studenci mogą tam bezpłatnie uczestniczyć w kursie języka japońskiego. Na zajęciach obok siebie siedzą studenci z różnych zakątków Europy: Portugalii, Rosji czy Ukrainy. Zajęcia prowadzone są w języku polskim, ale uczelnia, tam, gdzie jest to konieczne, gwarantuje zagranicznym studentom dodatkowe zajęcia z języka polskiego. Studenci mogą też korzystać z certyfikowanych kursów organizowanych przez uczelnię (CISCO, LPIC i inne).


Studia techniczne i artystyczne



Gdański oddział Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych kształci studentów na dwóch kierunkach studiów: InformatykaGrafika.

Pierwsze to studia techniczne, po których ukończeniu absolwent otrzymuje tytuł inżyniera.

- To studia nastawione na praktykę IT, kończące się uzyskaniem stopnia inżyniera. W ramach kształcenia oferujemy wiele specjalizacji, m.in.: Inżynieria gier komputerowych, Bazy danych, Grafika i Multimedia, Aplikacje internetowe, Sieci komputerowe, Inżynieria oprogramowania czy Sztuczna inteligencja - wylicza dziekan Bednarczyk z PJATK. - Koncentrujemy się na zajęciach praktycznych często realizowanych w ścisłej współpracy z podmiotami biznesowymi oraz na kształceniu umiejętności najbardziej poszukiwanych na rynku pracy. Informatyk to zawód przyszłości. Dobrze wyszkoleni specjaliści IT są potrzebni w każdej branży. Nasi studenci korzystają z praktyk i staży w cenionych firmach na Pomorzu i już podczas studiów najczęściej zaczynają swoją karierę zawodową.
Drugi kierunek to studia artystyczne pierwszego stopnia na Wydziale Sztuki Nowych Mediów.

- Studia Grafiki kończą się licencjatem i nastawione są na wykorzystanie technik komputerowych. Specjalizujemy się w projektowaniu graficznym. Studiując na Wydziale Sztuki Nowych Mediów zdobywa się szereg umiejętności w zakresie m.in. projektowania graficznego, animacji, wizualizacji gier komputerowych, stron internetowych, interfejsów użytkownika, fotografii oraz projektowania przestrzennego (3D) i informacji wizualnej. Studia na Wydziale Sztuki Nowych Mediów to studia ogólnoakademickie, interdyscyplinarne, artystyczne z silnym akcentem technicznym. Nasi studenci otrzymują szeroką wiedzę teoretyczną i praktyczną zarówno z przedmiotów plastycznych, jak i obsługi aplikacji graficznych (Adobe, Maya itp.). Ponadto w ramach zajęć mają też zajęcia z kaligrafii japońskiej - dodaje dr Mariusz Sładczyk, dziekan Wydziału Sztuki Nowych Mediów PJATK Gdańsk.

Trwa rekrutacja



4 maja rozpoczął się nabór kandydatów na nowy rok akademicki 2020/2021. W związku z sytuacją epidemiologiczną uczelnia pracuje w trybie on-line. I tak też odbywa się rekrutacja.

- Niestety ze względów od nas niezależnych dotychczasowa organizacja dni otwartych czy lekcji pokazowych dla szkół średnich jest na razie niemożliwa. Przygotowujemy jednak specjalną ofertę. Pod koniec maja ruszymy z cyklem webinariów na naszym oficjalnym fanpage'u skierowanych do licealistów i przyszłych studentów naszej uczelni. Będą to spotkania online, na których zaprezentują się oba wydziały, Akademickie Biuro Karier czy przedstawimy działalność naszych kół naukowych. Cykl rozpoczniemy webinarem o kulturze Japonii. To też dobra okazja, by zaprezentować naszą szkołę - dodaje Monika Ostojska-Żurek.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (44) 1 zablokowana

  • (5)

    Mam kuzyna, który skończył u nich informatykę i rzeczywiście nie miał problemów ze znalezieniem dobrej pracy.

    • 15 0

    • Ja tez (3)

      Pracuje w Biedronce

      • 6 10

      • (2)

        Wiesz, Jeronimo Martins zatrudnia też devów w centralach za dobrą kasę, więc też nieźle ;)

        • 17 0

        • to ci co zaprogramowali promocje gdzie (1)

          przy 20 produktach 3 najdroższe były gratis? ;)

          • 7 0

          • Przynajmniej klienci byli zadowoleni X)

            • 10 0

    • ja mam kuzyna, który u nich nie skończył informatyki, też nie miał problemów ze znalezieniem pracy

      • 9 0

  • Wspomnienia (4)

    Kończyłem 2 lata temu. Najlepiej wspominam kameralną atmosferę. Podejście do studenta jest bardziej indywidualne, dużo pracy projektowej, wykładowcy z pomocnym nastawieniem. Były też mankamenty jak wszędzie, ale teraz nie żałuję.

    • 18 2

    • (2)

      Ja wcześniej. Poziom wiedzy miałem taki jak przed studiami. Słabo.

      • 1 7

      • To trzeba było nie na studia aplikować a do pracy, może od razu na seniora :D A jeśli tak było, to co ty robiłeś na tych studiach, w tibie grałeś na wszystkich zajęciach?

        • 6 1

      • Ze swojego roku na zaocznych pamiętam takiego Asa co na II roku stwierdził, że te studia są właściwie niepotrzebne i szkoda kasy, bo to wszystko mógłby ogarnąć sam w domu. Zapomniał tylko dodać, że wcześniej skończył mechatronikę. Zrozumcie, że to są studia I stopnia, jak znasz podstawy i chcesz się szkolić to może idź na jakąś podyplomówkę.

        • 4 0

    • Ja jestem w trakcie i też jestem zadowolony. Teraz w czasie pandemii zajęcia on-line są ok, pracujemy nad projektami i można jeść w czasie wykładów ;) Było sporo dodatkowych rzeczy jak spotkania z przedstawicielami firm, z doradcą zawodowym, dodatkowe warsztaty z AGILE i zdążyliśmy zrobić hackathon na uczelni. Niedawno też był jakiś webinar z firmą. Mam nadzieję, że w tym cyklu, o którym piszą będzie też coś ciekawego dla nas :)

      • 1 0

  • (1)

    Wuieglym roku bylam naich dniu japonskim.

    • 8 3

    • łi poskogo nie uczyli?

      • 1 0

  • (2)

    Przynajmniej zawody, które można wykonywać zdalnie, bo nie wiadomo co nas jeszcze czeka...

    • 16 0

    • (1)

      Czy bezrobotny to zajęcie zdalne?

      • 0 4

      • Ty widziałeś bezrobotnego programistę? No chyba, że programistą nazywa się ktoś, kto robi stronki w html jak z przełomu wieków i jęczy, że mu nikt nie chce 10 tys miesięcznie za to płacić.

        • 5 1

  • ja (1)

    ministerstwo zdrowia jest lepszą kuźnią talentów.

    • 6 4

    • taaa, wykute w ogniu

      • 0 0

  • Proponuję zmienić nazwę z uwagi na dużą liczbę przybyszy ze wschodu (1)

    tak dla zwiększenia prestiżu ... słowo Pjatki oznacza ... pięty. poza tym super gratulacje !

    • 3 1

    • PUJA - polsko - ukrańsko - japońska akademia (pana kleksa)? Jak się będzie nazywała w Holandii?

      • 1 0

  • (1)

    Jeszcze tylko dodajcie, że na czesne trzeba wziąść kredyt.

    • 7 6

    • inwestycja w siebie to chyba dobra inwestycja :-)

      • 10 2

  • fajnie ale nie na kieszeń większości rodzin (3)

    • 10 0

    • mocno naciągana teoria

      • 4 0

    • Ale to nie jest karnet na ZKM, tylko czesne za prywatne studia. (1)

      • 4 0

      • Nauka, głupcze

        • 0 0

  • Brawo

    Super. Tak trzymać. Brawo Monia!

    • 8 1

  • (1)

    Jedyna taka uczelnia, wysokie kwalifikacje kadry, indywidualne podejście do studenta, świetne wyposażenie pracowni.

    • 9 4

    • A tak na poważnie? Wypowie się ktoś poza pracownikami?

      • 4 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Co jest naturalnym wrogiem mszycy?