Wiadomości

Naukowcy zbadali, jak zdalne nauczanie wpłynęło na nasze życie

Przeładowani informacjami, z obniżonym nastrojem i tęskniący za bezpośrednim kontaktem - tak rok szkolny kończą uczniowie, rodzice i nauczyciele, czego dowodzą pierwsze wyniki zakończonego właśnie badania naukowego.
Przeładowani informacjami, z obniżonym nastrojem i tęskniący za bezpośrednim kontaktem - tak rok szkolny kończą uczniowie, rodzice i nauczyciele, czego dowodzą pierwsze wyniki zakończonego właśnie badania naukowego. fot. 123rf.com/Elnur Amikishiyev

Gorsze relacje z rówieśnikami i nauczycielami, obniżony nastrój i nadużywanie mediów cyfrowych - tak po ponad trzech miesiącach podsumowują zdalne nauczanie uczniowie, rodzice i nauczyciele. O tym, jak edukacja online wpłynęła na ich życie, dowodzą pierwsze wyniki zakończonego właśnie badania naukowego "Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych w czasie epidemii koronawirusa". Projekt współtworzyli m.in. badacze z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego oraz Fundacji Dbam o Mój Zasięg.



Jak oceniasz poziom zdalnej edukacji wprowadzonej w czasie pandemii koronawirusa?

bardzo dobrze 8%
dobrze 10%
zdarzały się problemy, ale raczej dobrze 31%
źle 29%
bardzo źle 22%
zakończona Łącznie głosów: 470
Ze względu na epidemię koronawirusa zajęcia stacjonarne w szkołach zostały zawieszone 12 marca 2020. Po dwóch tygodniach - 25 marca 2020 - wprowadzono obowiązek zdalnej edukacji. Szybko okazało się, że powrót do normalnej nauki nie będzie łatwy.

Co o zdalnym nauczaniu myślą uczniowie, rodzice i nauczyciele, jak się do niego przystosowali, jakie emocje im towarzyszyły oraz czy otrzymali odpowiednie wsparcie w tym zakresie?

Czytaj też: Zdalna nauka skuteczna i przyjemna. Jak to zrobić?

Z obniżonym nastrojem, tęskniąc za bezpośrednim kontaktem



Uczniowie, rodzice oraz nauczyciele, którzy wzięli udział w badaniu, twierdzą, że ich aktualne samopoczucie psychiczne oraz fizyczne jest gorsze w porównaniu do czasu sprzed pandemii. Dotyka to przede wszystkim nauczycieli, w drugiej kolejności rodziców.

- Aż 65,3 proc. nauczycieli twierdzi, że czuje się psychicznie dużo gorzej lub trochę gorzej w porównaniu do czasu sprzed zamknięcia szkół. Wyniki badań wskazują, że 67,7 proc. nauczycieli twierdzi również, że czuje się gorzej fizycznie. Jedynie 26 proc. badanych nauczycieli w ciągu ostatniego tygodnia przed badaniem nie odczuwało trudności w zasypianiu, zdecydowana większość deklarowała, że odczuwa brak energii, zdenerwowanie czy zły nastrój - czytamy w raporcie.
Również ponad połowa rodziców twierdzi, że psychicznie czuje się dużo gorzej lub trochę gorzej w porównaniu do czasu sprzed pandemii, a nieco ponad 45 proc. z nich uważa, że pogorszeniu uległo również ich zdrowie fizyczne.

Najrzadziej o pogorszeniu się zdrowia psychicznego i fizycznego wspominają uczniowie. Tu 17,2 proc. badanych uczniów twierdzi, że ich zdrowie psychiczne i fizyczne poprawiło się w porównaniu do czasu sprzed pandemii.

- Przeprowadzona analiza danych ukazała również, że prawie jedna trzecia uczniów biorących udział w badaniu często lub cały czas odczuwała smutek (28,9 proc.), samotność (27,4 proc.) oraz przygnębienie (28,4 proc.) - czytamy w raporcie.
Czytaj też: Do poprawki rok szkolny czy cały system edukacji?

Przeładowanie informacjami



Wszyscy badani uczniowie i nauczyciele przyznają, że czas spędzony przed ekranem i w internecie w okresie zdalnego nauczania zasadniczo wzrósł. Dotyczy to nie tylko dni powszednich, ale również weekendów.

- Wśród uczniów, rodziców oraz nauczycieli widoczne są wyraźne symptomy nadużywania mediów cyfrowych. Przemęczenie, przeładowanie informacjami, niechęć do korzystania z komputera i internetu oraz rozdrażnienie z powodu ciągłego używania technologii informacyjno-komunikacyjnych to najczęściej występujące objawy zmęczenia cyfrowego - czytamy w raporcie.
Analizy badaczy wskazują, że - w porównaniu do czasu sprzed pandemii koronawirusa - w sposób zasadniczy wydłużył się czas spędzany dziennie przed ekranem komputera/smartfona.

- Po zamknięciu szkół prawie połowa uczniów (49,5 proc.) i nauczycieli (51 proc.) wskazała, że w dni robocze korzysta z internetu dziennie "sześć godzin lub więcej". Prawie co trzeci uczeń (28,4 proc.) oraz nauczyciel (29,5 proc.) korzysta z internetu sześć godzin lub więcej również w weekendy - informują badacze.
86,8 proc. nauczycieli deklarowało, że często lub bardzo często pozostają w ciągłej gotowości do odbierania połączeń i powiadomień, 85,2 proc. stwierdziło, że często mają dość siedzenia przy komputerze, a 76,8 proc. odczuwała przemęczenie i przeładowanie informacjami. 67,1 proc. badanych nauczycieli wskazywała na odczuwanie rozdrażnienia z powodu ciągłego używania komputera, a 59,3 proc. miała potrzebę bycia niedostępnym dla nikogo w sieci.

W przypadku uczniów 50,7 proc. badanych osób stwierdziła, że czuje się przeładowana informacjami, a 66,5 proc. z nich przyznała, iż często lub bardzo często korzysta z narzędzi ekranowych tuż przed pójściem spać.

Zarówno nauczyciele (48,7 proc.), jak i część uczniów (34,1 proc.) czuło się niewyspanych z powodu używania internetu, komputera czy smartfona; co czwarty nauczyciel i uczeń "zarywał" noce z powodu korzystania z internetu i cyfrowych narzędzi ekranowych.

Znajdź korepetytora w Trójmieście



Jak uczniowie i nauczyciele odnaleźli się w nowym systemie?



Eksperci przyznają, że przygotowanie szkół oraz nauczycieli, uczniów i rodziców do edukacji zdalnej nie było zadaniem łatwym. Szkoły nie są dobrze przygotowane na wdrażanie nowoczesnych technologii zarówno pod względem sprzętowym, warunków materialnych, jak niskich kompetencji nauczycieli.

W badaniu jednak prawie 60 proc. rodziców oceniło co najmniej dobrze przygotowanie nauczycieli i szkół do prowadzenia zdalnej edukacji. Z kolei 45 proc. nauczycieli czuje się przygotowanych w stopniu małym i umiarkowanym do prowadzenia zajęć w sposób zdalny. Większość z nich pracowała metodami podającymi (wyświetlanie filmu, prezentacji, publikowanie treści), zdecydowanie rzadziej korzystało z metod aktywizujących (quizy, dzielenie na grupy i wspólna praca online).

Połowa badanych uczniów oceniła lekcje prowadzone zdalnie jako mniej atrakcyjne niż przed pandemią.

Kursy przygotowujące do egzaminów w Trójmieście - również online


- Jeśli chodzi o nieprzygotowanie techniczne, to prawie co czwarty rodzic oraz co trzeci nauczyciel musiał zakupić nowy sprzęt oraz dokupić dodatkowy transfer danych internetowych, co wiązało się z wydatkami obciążającymi budżet domowy bez możliwości otrzymania zwrotu. Około trzy czwarte badanych rodziców i około 86 proc. nauczycieli musiało zainstalować dodatkowe oprogramowanie i aplikacje, dzięki którym możliwe było aktywne uczestniczenie w procesie zdalnego uczenia się lub nauczania. W obszarze kompetencyjnym z kolei tylko co trzeci rodzic musiał nauczyć się i/lub dziecko obsługi dodatkowego sprzętu (mikrofon, kamera, słuchawki), którego wcześniej nie używał, zaś w przypadku nauczycieli musiał to już zrobić prawie co drugi (48,1 proc.). Jeśli chodzi o nauczenie się obsługi nowych narzędzi komunikacyjnych, takich jak: wideo, chat, grupy dyskusyjne, platforma e-learningowa, musiał to zrobić sam (i/lub nauczyć swoje dziecko) co drugi badany rodzic (56,7 proc.) i prawie każdy nauczyciel (87,2 proc.) - czytamy w raporcie.

Co się stało z relacjami uczniów, rodziców i nauczycieli w czasie pandemii?



Z badania wynika, że ponad połowa uczniów uważa, że ich relacje rówieśnicze w klasie przed pandemią były lepsze. Co piąty uczeń ma poczucie, że relacje z wychowawcą/wychowawczynią były lepsze przed pandemią. Również nauczyciele często wskazują w pytaniach otwartych, że tęsknią za bezpośrednimi relacjami offline z uczniami. Edukacja zdalna negatywnie przekłada się na relacje osobiste/domowe wielu nauczycieli.

- Już z pierwszych wyników wyłania się obraz niejednorodny i nie do końca negatywny. Na przykład z jednej strony większość nauczycieli deklaruje, że zna więcej narzędzi i zasobów online umożliwiających realizację edukacji zdalnej oraz lepiej ocenia swoje przygotowanie do prowadzenia lekcji online, z drugiej zaś znaczna część z nich twierdzi, że ich samopoczucie psychiczne jest gorsze niż przed pandemią. W przypadku uczniów z kolei połowa z nich ocenia lekcje prowadzone przez nauczycieli jako mniej atrakcyjne niż przed pandemią, natomiast relację z wychowawcą nieco ponad 60 proc. ocenia tak samo przed i po pandemią. Takie wyniki nas jako badaczy nie do końca zaskakują, ponieważ od początku widać było dużą determinację szkół i nauczycieli do szybkiego nadrabiania zaległości w przygotowaniu się do nowej rzeczywistości szkolnej - podsumowuje dr hab. Grzegorz Ptaszek, prof. AGH, prezes Polskiego Towarzystwa Edukacji Medialnej i kierownik badania.

Niemal 3 tys. osób opowiedziało o efektach zdalnej nauki



Badanie realizowane było online łącznie w 34 szkołach podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski od 12 maja do 12 czerwca 2020. W każdej szkole badani byli: uczniowie klas 6-8 szkół podstawowych oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych, rodzice badanych uczniów - przy czym kwestionariusz badania wypełniał tylko jeden rodzic/opiekun oraz nauczyciele wszystkich przedmiotów prowadzący zajęcia w klasach badanych uczniów. W badaniu wzięło udział niemal 3 tys. osób.

- Czas wakacji będzie wypełniony analizami doświadczeń dotyczących realizacji obowiązku zdalnego nauczania w ostatnich miesiącach. Wierzymy, że wiedza pozyskana zarówno w naszym badaniu, jak i w innych zaprezentowanych ostatnio raportach, które cytujemy w publikacji, posłuży do wypracowania najlepszych rozwiązań dla edukacji, nie tylko zdalnej - mówi dr Maciej Dębski, członek zespołu badawczego z Instytutu Socjologii Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego, prezes Fundacji Dbam o Mój Zasięg.

Pełen raport jesienią 2020



Raport ze wszystkimi wynikami badania zostanie opublikowany jesienią 2020 roku. Zebrane dane posłużą m.in. do opracowania rekomendacji związanych z przygotowaniem nauczycieli, rodziców i uczniów do wdrażania rozwiązań edukacji cyfrowej oraz zdalnego nauczania w edukacji formalnej.

Organizatorami projektu badawczego są: Polskie Towarzystwo Edukacji Medialnej, Fundacja Dbam o Mój Zasięg i Fundacja Orange. Badaniu patronuje Wydział Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego oraz Wydział Humanistyczny Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Opinie (40) 2 zablokowane

  • Sztywno, równo i posłusznie,
    a do tego bez wahania.
    Dyscyplina! Dyscyplina,
    to podstawa tresowania.

    • 17 4

  • (4)

    Wiadomo, że dla młodych to eldorado;) Jedni mogą to lubić, drudzy nie... Ale dla mnie(studia zaoczne) mozliwość nie-obcowania z wykładowcami przez 8 godzin w dni weekednowe...cód miód;) Wykład leci, a Ty możesz raczyć się ulubionym piwem lub przekąskami, albo oglądać tv w tle;) ;) Moim zdaniem, zdaje to egzamin ale na studiach wyższych. Co do podstawówek i techników to pewnie nie było najlepsze rozwiązanie;) No ale wyboru nie było, w końcu epidemia.

    • 16 23

    • Na tym polegają ...

      studia e-learning. Dekadę temu w takim właśnie trybie studiowałam i przyznam, że wymaga to sporo samozaparcia i dyscypliny, ale są plusy.

      • 9 0

    • Zgadzam się w pełni, zdecydowanie lepiej i przyjemniej się studiuje mogąc uczestniczyć w zajęciach online (zwłaszcza w wykładach) niż siedzieć od poniedziałku do piątku po 10 godzin na uczelni i mam ogromną nadzieję, że następny semestr również będzie wyglądać w ten sposób

      • 10 0

    • jakie eldorado? (1)

      chyba że jesteś odludkiem, to tak. Normalnie, to każdy potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem

      • 6 5

      • Ja mam sex. Nie trzeba mi więcej kontaktu z ludźmi

        • 3 0

  • Obniżenie nastroju niekoniecznie mogło mieć przecież związek z damy zdalnym nauczaniem, a samym zamknięciem.

    • 18 2

  • (7)

    Oceny poszly ostro do gory.Wyniki konkursu ksngur sa oszalamiajacee czyli same plusy.

    • 25 3

    • Łatwiej było ściągać ;)

      • 11 0

    • dokladnie rodzice odrabiali leksce i pisali sprawdziany a wszeklie informacjo sobie sprawdzałes wczesniej

      proponuje tez robic egzamin na prawo jazdy zdalnie :)

      • 10 1

    • Nie u nas (1)

      U corki w liceum pozaniżali oceny.

      • 4 0

      • Ta, jasne

        Jeśli ktoś nic nie robił, to raczej nie mógł liczyć na dobre oceny...

        • 0 0

    • (2)

      Oczywiscie, ze poszly do gory skoro zanim dzieciak wyslal zadania, ktore odrobil to je sprawdzalem, a jak byly bledy to tlumaczylem tak dlugo az zrozumial. Niestety czas nie jest z gumy wiec brakowalo go na tzw michalki, ktore czesto sam za dziecko robilem. Zdalne nauczanie ma swoje zalety, bo mozna odciac michalki i skierowac uwage dziecka na pozyteczne przedmioty jak jezyk angielski czy matematyka, ale cierpia relacje spoleczne (tego zdalnie sie nie nauczy). Do tego jesli mieszka sie w malym mieszkaniu to zwyczajnie nie ma miejsca na lekcje. To jest najwiekszy problem a nie brak komputera czy slaby internet. Komputer mozna kupic za 1500 zl i wystarczy. Jesli w 2 pokojowym mieszkaniu jakich jest duzo, pracuje zdalnie przynajmniej jeden rodzic, a lekcje ma przynajmniej jedno dziecko to juz sie robi ciasno. Nie chodzi tutaj o to, ze nie mozna siedziec przy jednym biurku ale o to, ze nie moze byc tak, zeby dzieci na lekcji slyszaly jak np ja rozmawiam z klientem, albo odwrotnie. Jesli od wrzesnia nadal beda chcieli utrzymywac te farse to trzeba sie bedzie rozejrzec za prywatna szkola, albo wyniesc z miasta na jakies wieksze metraze.

      • 5 1

      • Myślisz że jesteś mądrzejszy

        A robisz z dziecka kalekę

        • 2 2

      • u nas michałki były podkręcone do granic możliwości

        technika, muzyka, plastyka, religia - dziesiątki zadań domowych, niektóre wymagające godzin pracy

        • 1 0

  • ja wam mogę i bez naukowców powiedzieć. dzieci się rozbestwiły, rodzice za tych młodszych robili praktycznie wszystko. Ale! na drogach było puściuteńko. zero Madek nie potrafiących prowadzi nic poza wózkiem. niech już tak zostanie na zawsze

    • 24 9

  • A to trzeba aż badać? (1)

    Przecież wszyscy widzieli. Dramat. Laba 24/24, sprawdziany robione przy pomocy rodzica lub całą klasą na fejsie. Pół roku dziury we wszystkich przedmiotach - nie do nadrobienia.
    Oczywiście dzisiejsi smarkacze za 10-15 lat pokończą jakieś tam zaoczne cuda i będą twierdzić, że mają wykształcenie "wyższe". Mam duże szanse niestety tego dożyć

    • 25 12

    • Slaw

      Jak to sprawdziany przy pomocy rodzica czy całą klasą na fajsie, przecież to nie uczciwe.

      • 0 0

  • Naucz-ka (1)

    Szkoła to relacje, konfrontacje, współpraca , współzawodnictow , praca grupowa, przyjaźnie, wrogowie........ po tym dopiero zeszyt i książka. Tego zabrakło. Do tego zostawiono program nauczania jaki był od września i kazano codziennie się z niego nauczycielom rozliczać. Jedno dobre-rodziny się odkryły. - nauczyciele się odkryli - kto oszukiwał zdalnie to oszukuje zawsze- po obu stronach.cieszmy się, że jesteśmy zdrowi.

    • 20 2

    • tak, to też bandyterka, handel prochami, dręczenie i brak reakcji osób odpowiedzialnych

      tego teraz nie było. Ja tu widzę wiele dobrego.

      • 1 0

  • Szybko zbadali :D
    Konsekwencje absurdu pseudo zdalnego nauczania będą długofalowe i wielotorowe. Zbyt wcześnie, żeby mówić o realnych stratach w szczególności dla dzieci w związku z tą pseudoedukacją ale te będą bardzo duże.

    • 11 3

  • Naukowcy ? z Uniwesytetu ?

    ale jak to możliwe ? badano badania statystyczne ? czym ? kalkulatorem ? ale to nie nauka tylko zwykłe liczenie.

    • 7 2

  • (5)

    Tak szczerze czy ktokolwiek faktycznie sie czegoś nauczył albo czuje sie wystarczająco wyedukowany po tym "nauczaniu"?

    • 9 2

    • (2)

      To chyba zależy od szkoły, moje dziecko miało to szczęście, ze lekcje były prowadzone codziennie przez zoom. Nie zwalniali tępa, może jedynie przedmioty artystyczne ucierpiały bo były traktowane trochę po macoszemu.

      • 2 0

      • czego nie zwalniali? (1)

        • 0 1

        • Tempa

          • 0 1

    • Po semestrze zdalnym na politechnice, czuję się lepiej nauczony niż normalnie, nie traciłem czasu na dojazdy, czekanie na wykładowców jak się spóźniają. Większość wykładów prowadzona była online lub dostawaliśmy nagrania. Laborki - trzeba było radzić sobie samemu, niestety, ale na szczęście w tym semestrze przypadły nam takie, które można było realizować w domu bez dodatkowego sprzętu.

      • 0 0

    • :)

      jak dla mnie strata czasu i pieniędzy, a czy się czegoś nauczyłem ?? oczywiście -->> kombinować

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Wybierz poziom

Jakie włókna pochodzenia naturalnego stosuje się w przemyśle?

 

Najczęściej czytane